
Podziwiam łososia, bo sam wiem jak to jest być gnanym przez siły, których inni nie widzą, nie czują ani nie słyszą, i czuć imperatyw obowiązku większego niż własne ja. Psychotyczna ryba. Po latach przyjemnego spędzania czasu w wielkim oceanie słyszy potężny rybi głos, rozbrzmiewający gdzieś w środku i rozkazujący wyruszyć w niesamowitą podróż po własną śmierć.
~ Katzenbach ,,Opowieść szaleńca"~
__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Kopiowanie i wykorzystanie tekstów z mojego profilu jest zabronione. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r.o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 1994r. Nr 24, poz. 83).
razem:
Samozniszczenie
@Somebody witaj i miło cię widzieć. Dziękuję za taki odbiór i słowa. Pozdrawiam serdecznie i
Kiedy byliśmy bogami V
Znakomita część zaczynająca się ucieczką w nieznane. Chwila zapomnienia, zatracenia i można zakręcić losem w inną stronę. Dopiero po latach dowiadujemy się, że był to zły krok. Ale czy powinniśmy żałować? Gdybyśmy zostali do końca Bogami, nie mielibyśmy wspomnień. Piękne zbliżenie obojga i ten jeden ruch przekreśla wszystko… dlaczego mężczyźni tak szybko kończą podniecenie i tak szybko odtrącają drgające jeszcze ciało kobiety?

Znowu przeplatasz teraźniejszość z przeszłością. Elegancję z codziennością. Ciocia tak bardzo przypomina mi Beatę Tyszkiewicz. Cała w sobie wielka klasa.
Taki drobiazg - Jesteśmy pieorzonymi bogami!
Pozdrawiam
Samozniszczenie
@Duygu witaj i ja się cieszę, że jesteś, jesteśmy. Wybory bywają bardzo trudne, ale trzeba walczyć i iść dalej.
Dziękuję za słowa i tęsknotę. Też brakowało mi tego.
To nie miało tak być – "Masz świetny tyłek"
Bardzo spokojna i pulsująca część. Rita gotowa szykuje i dopina wszystko na ostatni guzik. Dba praktycznie o wszystko, a jednak wybiega myślami i boi się Antona. Audyt musi wypaść dobrze, a zwłaszcza jej szczególne podopieczne. Pierwszy krok już uczyniła co do Cassandry.
Zwodzisz nas Autorko z tą wizytą i nic nie piszesz o psie?
Pozdrawiam
To nie miało tak być – Anika
A jednak Rita planowała wywiezienie Cassie. Jej wspomnienia z ulicy i wdzięczność dla Antona w jakiejś części ją usprawiedliwia. Wciąganie pewnie też jest ucieczką od tamtego życia.

No to czekamy teraz na szefostwo. Pozdr
To nie miało tak być – "Nie umiesz pukać?!"
Gorąco przed przyjazdem szefa. Wszyscy mocno zaangażowani, zwłaszcza Camila.
Mistrz w pełni dla Małgorzaty
@agnes1709 Pewnie wszyscy to znają z własnego doświadczenia. Dziękuję ślicznie
Kiedy byliśmy bogami IV
Znowu przedzielona teraźniejszość od przeszłości. Album ze zdjęciami to skarbnica wiedzy. Jednak dzisiaj już takie zdjęcia przechodzą do lamusa. A szkoda?

Jak delikatnie opisałaś intymność i powiew przyszłości gdzieś pomiedzy jednym, a drugim zaciągnięciem blunta.
Wezmę auto, kilka rzeczy i ciebie… luźne a zarazem szybkie podsumowanie inwentarza
Pozdrawiam
Mistrz w pełni dla Małgorzaty
@AnonimS nie!
To nie miało tak być – "Proszę..."
No no zaciekawiasz coraz bardziej. Casandra ma wielu sprzymierzeńców ale wszystkim na czymś zależy. Pojawienie się Krisa i sprawdzanie telefonu? I ta buda ze striptizem? Coraz goręcej się robi. A jednak nie ufa Camili
Miłego
Pożegnanie...
Pewnie nigdy nie jest ostatni raz. Takie wspomnienia pojawiają się w zakamarkach naszego umysłu w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Smutek kończy coś, ale nie zamyka wspomnień.
Pozdrawiam
Mistrz w pełni dla Małgorzaty
@AnonimS Bo kobiety zawsze są wyborne
Dziękuję i pozdrawiam
Mistrz w pełni dla Małgorzaty
@Duygu to nie zawsze tak idzie gładko. Czasem przychodzi blokada i nie da się jej ruszyć. Ten cykl powstał spontanicznie... miał być tylko jeden a potem poszło dalej. Kobieta zawsze jest inspirująca.

Pozdrawiam i
To nie miało tak być – "Ona nie da rady"
Czy okres uwolni ją od jutrzejszego dnia? Zastanawia mnie jej myślenie o wyglądzie szefa... czy aż tak wielkie ma to znaczenie.

Rita doszczętnie przybita szuka usprawiedliwienia dla swojego sumienia. Ponad dekadę, dziesięć lat trwa jej zatrudnienie w tym biznesie. Czy teraz potrafi przeciwstawić się swoim oprawcom. Paulina i Veronika zaprząta jej głowę i Cassie. Powraca widmo Alex za której śmierć powinien odpowiedzieć Leo. No to się będzie działo.
Niewyjaśniona sprawa psa... mówią, że kto kocha zwierzęta ten ma dobre serce. W tym wypadku mam pewne opory co do Rity.
Pozdr :
To nie miało tak być – "Czy to jest w porządku?"
I dobrze, że dostała to na co zasługuje. Mogła pomóc tym dziewczynom, a jednak została trybikiem w tej machinie zła. Chociaż na myśl o przeszłości poczuła łzy w oczach... jakieś emocje pozostały z człowieczeństwa. Kim oni byli? Gdzie jest pies? I ta cisza co zwiastuje?
Pozdrawiam
To nie miało tak być – "Dla kogo masz być posłuszną suką?"
Cassie bardzo świadomie myśli i klasyfikuje poszczególne obrazy. Camila jednak okazuje się być nie do końca w porządku stosując szantaż emocjonalny... coś za coś. Kodowanie takiej perwersji może być złe dla Cassie. I zaraz przychodzi Leo. Przypadek czy zamierzony cel?
Powrót w czasie do Neo poozwolił jej na przelamanie wstrętu. Zapowiedź jutra zatrważa.
Miego dnia
To nie miało tak być – "Dlaczego mi to robisz?!"
Napisałam wcześniej i gdzieś wcięło. Sen ponoć ma znaczenie w naszym życiu. Sen Cassie ma dwa oblicza dobre i złe. Wreszcie Cassie zaczyna racjonalnie myśleć... albo narkotyki, albo uległość. Czy Camila ma dobre intencje w stosunku do dziewczyny czy istnieje jakieś drugie dno. W tej idylii nie ma nic za darmo.
Furia Roxy? Co się za nią ukrywa? A jeśli zakochanie to co się za tym kryje?
Pozdrówka
Kiedyś...
Minimalizm, a jaki bolesny w odbiorze.
Może...
Kojarzy mi się ze słowami piosenki Grande Valse Brillante
wódkę za wódką w bufecie...
Oczami po sali drewnianej -
I serce ci wali.
(Czy pamiętasz?)
Tak pamiętamy i tak trudno jest wyrzucić z pamięci ten obraz. Jutro będziemy się z tego śmiać.
Pozdrówka
Dywersyfikacja cen gazu.
Rzuciłam okiem i pozostawiam tym czytelnikom którzy się tym interesują. Jestem poza polityką.
Pozdrówka