
Stary piernik, można powiedzieć - prehistoryczny dinozaur, prawie emeryt. Żeglarz od wielu lat, słońce, woda, łódka sprzyjają miłości. Piękna kobieta na jachcie to wspaniałe, a jeśli umie jeszcze na dodatek trzymać sznurki albo rumpel - to fantazja. Zawodowo zajmuję się samochodami. W nielicznych wolnych chwilach piszę. Przeważnie o miłości, żaglach i jeziorach. Prowadzę bloga Nieuczesana Erotyka
razem:
Arystokrata rozdz.5
Pięknie, subtelnie, zmysłowo i jeszcze nie wiem, jak. Brakuje przymiotników. Jest jednak drobne ale... Przecinki :( i niektóre zdania mają nienajlepszy szyk wyrazów. To trochę utrudnia czytanie. Ale jest dobrze. Pozdrawiam
Sylwester w górskiej chacie
@dadek dziękuję
to czytaj, na blogu jest jeszcze inna historia, o nastolatkach. Pozdrawiam
Karmelowa ślicznotka
Dołączam się do zdania nienasyconej. Świetne opowiadanie, choć te braki przecinków i parę literówek trochę psuje całość, dobrze przemyślaną i zgrabnie napisaną. Pozdrawiam
Sylwester w górskiej chacie
@chaaandelier Dzięki
Sylwester w górskiej chacie
@horus33 dzięki, sztuką jest właśnie "idealnie" się zgubić. Pamiętam piękne miejsca w Tatrach, sprzed ponad 50 lat... Dziś już prawie nie ma takich miejsc
. Pozdrawiam
Sylwester w górskiej chacie
@violet służę poradą, bardzo chętnie. W razie czego na priv podam maila. Pytanie tylko, jak daleko mamy do siebie. Pozdrawiam
Bielizna 2
Piękny opis, ale przeczytaj sobie jeszcze raz. Wkradło się trochę literówek i błedów rodzaju w niektórych zdaniach. Przeczytałem z "zapartym tchem". Masz talent do chwytania delikatności uczuć. Pozdrawiam
Sylwester w górskiej chacie
@violet żadnym mistrzem to ja nie jestem. Ot, zwykły zjadacz chlebka w naszym pięknym kraju. I na dodatek prosty mechanik. Ale lubię ładny język. Dziękuję
Sylwester w górskiej chacie
@Minka227 Dzięki
Sylwester w górskiej chacie
@kamienneserce Cóż mam rzec - chyba tylko dziękuję
Sylwester w górskiej chacie
@Minka227 To było napisane na Sylwestra - jako jedna z miniatur sylwestrowych na NE
SPONSORING - 4
@Any przecież na dole jest takie magiczne słówko "KONIEC"
Bądź Moją Księżniczką 1
Mam mieszane odczucia. Zbyt krótkie, sporo błędów. Żle napisne dialogi i do tego niezgrabny język. Sama historia ma potencjał, ale tekst wymaga korekty, żeby mógł być opublikowany. Pozdrawiam
Daleka rodzina - Wyjazd na narty
Całkiem nieźle napisane, jak na debiut, bo to chyba Twóje pierwszy tekst. Owszem, jest trochę drobnych potknięć, szczególnie w powtarzaniu "rozkazał", "rozkazała", czy "powiedział", a też kilka brakujących przecinków. Ja mam zasadę: po skończeniu pisania odkładam opowiadanie na kilka dni i wracam do niego, czytając jeszcze raz, albo i dwa. Zawsze coś znajdę. A tak naprawdę, to najlepiej dać komuś do przeczytania, bo samemu ciężko znaleźć własne błędy. Staraj się poprawić, to będzie na pewno lepiej. Pozdrawiam.

Ps. Będzie ciąg dalszy?
Złe koleżanki
Za dużo zdrobnień. Jezyk dość niedojrzały, choć samo w sobie nienajgorsze. Poczytaj inne, lepsze opowiadania i spróbuj trochę poprawić swoje pisanie. Trochę błędów interpunkcyjnych- do przejrzenia i poprawy.
Pozdrawiam
Kobieta w potrzebie 10.
Bardzo dobry kawałek. Podoba mi się, choć wampiry, horrory, czy inna przemoc nie są moimi ulubionymi tematami Pozdrawiam
Przyjemna praca
Trochę lepiej, niż poprzednie, ale dalej średnio. Z przecinkami to masz kłopot. Pozdrawiam
Arystokrata rozdz.3
Napięcie rośne! Brawo. Już lepiej, ale z przecinkami dalej tak sobie
Akcja nabiera emocji. Takiego obrotu akcjii się nie spodziewałem. Ale to bardzo dobrze, tylko wzrasta moja ciekawość następnych kawałków.
Pozdrawiam
I co z tą miłością?
Zgodzę się z Tobą w kwestii drobiazgów, z których składa się to wspólne życie kochających się osób, ale nie do końca. Kłótnie i godzenie się jest wpisane we wspólne życie różnych charakterów. Czy istnieje taka miłość, która trwa przez całe życie? Na pewno tak, ale o nią bardzo trudno. Można znać się jak przysłowiowe "łyse konie", a i tak nie poznamy drugiego człowieka do samego końca. Jednak dopiero wspólne przebywanie każdego dnia i każdej nocy daje możliwość lepszego poznania. Wszystko "przed" jest pewną grą, która ma na spowodowac osiągnięcie pewnego celu. Stąd poźniejsze rozczarowania. Sam jestem przykładem, choć nie odszedłem, mimo tego rozczarowania. Mam prawie czterdziestoletni staż małżeński. Wszystko było dobrze (w miarę, bo nie całkiem) do pewnego momentu, tzn. do pojawienia sie dzieci. Potem kłopoty ze współżyciem, brak porozumienia, wreszcie wręcz niechęć do seksu i traktowanie jako "obowiązku" kładło się cieniem, mimo tego zwyciężyła odpowiedzialność za rodzinę. Jakim kosztem, można się domyślać. Motywy pisania o miłości są różne. Często, u dojrzalszych emocjonalnie autorów, są to niespełnione marzenia właśnie o idealnej miłości, próba "odreagowania", albo, u niektórych, chęć epatowania seksem. Można też opisywać własne przeżycia, lub inspirację czerpać z życia innych. We wczesnej młodości, w wieku 19-22 lata przeżyłem zupełnie szaloną miłość, która nie prztrwała, do dziś jest dla mnie zagadką, dlaczego. Opisałem to w tekście "Nastolatki...". Ja sam piszę różne opowiadania, jedne są całkowita fantazją, choć opartą na pewnych zdarzeniach, inne mają swoją genezę w sytuacjach, z jakimi zetknąłem się w moim dość długim życiu. Ale warto pisac o miłości, mówię to jako "niepoprawny romantyk" wierzący ciągle w prawdziwe kochanie. Pozdrawiam
Oczami zakochanych
Niezły kawałek. Jest parę drobnych niezgrabności językowych, ale całość w miarę dobra. Trochę krótko, jeszcze za mało opisu emocji, może się rozkręci w następnych odcinkach. Pozdrawiam