Jak baca kryminalistą został

Jak baca kryminalistą zostałTa historia wstrząsnęła Podhalem. Wojciech Gromada (55 l.) - baca z Zębu - został skazany na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata za podrabianie oscypków. Powód? Brak unijnego certyfikatu na produkcję regionalnego sera! Czy to słuszna wojna z podróbkami podhalańskiego przysmaku, czy przesada i nadgorliwość śledczych? - W mojej rodzinie bacujemy z dziada pradziada, a przez unijne certyfikaty zrobili ze mnie przestępcę - żali się góral

Mimo, że Wojciech Gromada z Zęba pod Zakopanem, od ponad 30 lat zajmuje się wypasem owiec, ostatnio  stał się wrogiem publicznym podhalańskiego wymiaru sprawiedliwości.

Wszystko zaczęło się zeszłorocznej jesieni, kiedy bacówkę górala w Jaworkach pod Szczawnicą odwiedzili kontrolerzy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Zjawili się nie bez powodu.

Ktoś przekazał im informację, że góral produkuje tam i sprzedaje oscypki bez wymaganego certyfikatu. Chociaż w drewnianym szałasie wędziło się tylko 11 serków, sprawa trafiła do prokuratury, a potem do sądu, który uznał bacę za winnego podrabiania oscypków.

Wojciech Gromada zamierza odwołać się od wyroku, a inni bacowie zastanawiają się, czy warto w tym roku wychodzić na halę. Okazuje się bowiem, że na 100 zajmujących się produkcją oscypka baców, tylko 23 posiada unijne certyfikaty jakości.

Droga do ich zdobycia wcale nie jest taka prosta. Bo jak wyłożyć bacówkę na zboczu góry kafelkami i przyłączyć tam bieżącą wodę? Który zakład wodociągów zechce budować taką instalację i za ile?

Prawo jest prawem i należy je respektować, ale śledczy i kontrolerzy powinni pamiętać o umiarze w karaniu produkujących oscypki na niewielką skalę górali.

Prawdziwy oscypek jest twardy i bardzo słony, poddawany wędzeniu powstaje z mleka niepasteryzowanego. Oscypek może być produkowany jedynie na Podhalu i części Żywiecczyzny, według ściśle określonej procedury, z mleka wyłącznie od polskiej owcy górskiej. Prawdziwe, świeże oscypki można kupić tylko w okresie udoju owiec, czyli od końca kwietnia do października.

Ma po przekrojeniu lekko kremową barwę, przy skórce ciemniejsza; dopuszcza się barwę zbliżoną do białej. Barwa skórki słomkowo-lśniąca (jasnobrązowa z delikatnym połyskiem). Zawartość tłuszczu w suchej masie od 40 do 60 proc.

Serek górski, zwany scypkiem, produkowany jest z mieszanki mleka owczego i krowiego. Zawartość mleka krowiego wynosi nawet 70 proc. Ma bardziej miękką konsystencje i produkowany jest przez cały rok. Ma mniej słony smak, a jego barwa po przekrojeniu jest jaśniejsza niż w przypadku prawdziwego oscypka.

Można go produkować wszędzie, a nie tylko w bacówce. Sprzedawany jest nie tylko na Podhalu, ale także w Krakowie, a nawet w Warszawie.


[Edyta Stanek]

źródło: fakt.pl

isoprox

znalazł niusa na fakt.pl.

1 komentarz

 
  • Pierd Bak

    :dancing:  :dancing: