Opowiadania tag#biznes (6)

  • Moje wspomnienia – wprowadzenie [I miei ricordi - introduzione!] !

    Wstęp: Wiem. To wyjątkowa i niesamowita historia. Trudno uwierzyć w jej prawdziwość. W ogólnym zarysie wszystko się wydarzyło tak, jak to opisuję. Z sobie znanych przyczyn zmieniłem dane personalne postaci opowiadanych przeze mnie wspomnień. Wszelkie zbiegi okoliczności są przypadkowe. Uwaga: Moje opowiadania zawierają różnej mocy treść. Jeśli, jakiś fragment w dowolny spo...

  • Życie to ciągły trening cz.52

    Czuł się fatalnie bo noc spędzona na kanapie szczególnie tak niewygodnej nie należy do najprzyjemniejszych. Przeciągnął się dwa razy, wykonał kilka skłonów i spięte mięśnie ustąpiły. Do kuchni zwabił go zapach jajecznicy, która jeszcze parowała więc dopiero musiała być zrobiona. Wyjrzał na korytarz i dostrzegł światło w łazience. Szum prysznica upewnił go, że ktoś jest w środku. Zapukał ...

  • Życie to ciągły trening cz.51

    - Jedziesz ze mną?- usłyszał zbliżający się głos. Olek niemrawo podniósł głowę z poduszki patrząc na nią jak przez mgłę. Przetarł oczy i jeszcze raz spojrzał na nią. Agata ubrana w niebieską sukienkę z widocznie zaokrąglonym brzuchem i tym pełnym szczęścia spojrzeniem wyglądała bosko. - Gdzie? - Do lekarza. - Po co? - Jedziesz? - Daj mi chwilę- wciągnął laczki i mijając ją w drzwia...

  • Życie to ciągły trening cz.50

    Złotoria była niewielką miejscowością podlegającą pod powiat toruński. Dla tych dla których znudził się Toruń była idealnym miejscem na ucieczkę od zgiełku miasta w poszukiwaniu spokoju od spalin, korporacji i nadmiaru handlu. Kiedyś grunty w tej małej wsi były znacznie tańsze niż obecnie ale lawinowy wzrost uciekających z miasta spowodował, że właściciele ziemi zwęszyli interes w marzen...

  • Życie to ciągły trening cz.49

    Z żalem ale bez ani jednej uronionej łzy podjął decyzję o sprzedaży swojego mieszkania. Długo dyskutował z Agatą na ten temat ale to jemu zależało na byciu równą częścią projektu jaki sobie postawili do zrealizowania. Wyjechał kilka minut przed dwunastą choć bez problemu pokonałby tą drogę spacerem. Był zwolennikiem czerpania przyjemności z jazdy samochodem ale wraz z postępem technologi...

  • Przypadki Julii Adamskiej cz.1

    Zaspałam do pracy. Znowu. Jak oszalała biegałam po mieszkaniu w poszukiwaniu kluczyków i drugiego buta. Klęłam, na czym świat stoi. Oczywiście to moja wina już dawno powinnam jakoś to ogarnąć, ale albo nie miałam czasu albo nie miałam siły albo po prostu mi się nie chciało… Po piętnastu minutach nie pozostało mi nic innego jak poddać się. Szybko znalazłam inne szpilki i zamówiłam taksówk...