Opowiadania tag#SilnyBohater (6)

  • Mroczny Cień-Rozdział 13

    Dragon rozciągnął się, po tym, jak opuścił swoje zaklęcie, wyszedł na zewnątrz, dołączając do chowańców: – I co teraz? – Teraz? Idę spać – I położył się na trawie. – A co z nimi? – spytał Wolf, wskazując na barak. – Według mojego zaklęcia mają trzydzieści minut na wybór, daj mi się przespać, wejście naraz do czterdziestu pięciu umysłów, jest męczące. – A co jeśli nie wybiorą w czasi...

  • Mroczny Cień-Rozdział 8

    Po otwarciu drzwi zobaczyli schludne mieszkanie, po lewej znajdowała się łazienka wyposażona w prysznic, toaletę, umywalkę z dużym prostokątnym lustrem, wszystko wyłożone błękitnymi kafelkami. Naprzeciw tego pomieszczenia był kąt kuchenny, szafki, blaty, zlew, płyta do podgrzania posiłku i mała lodówka zakamuflowana pośród tego. Wychodząc stąd, można było usiąść na obszernej czarnej kana...

  • Mroczny Cień-Rozdział szósty-Cząstka sprawy Elder."

    Dragon siedział na samej górze wieży, rozmyślając nad ostatnimi wydarzeniami. Pragnął spokoju, dlatego porzucił swoje życie żołnierza, a jednak zdążył już kogoś zabić, użyć broni oraz pozbawić przytomności przedstawicieli władzy. Westchnął po cichu. Jego zadumę przerwało pojawienie się Wolfa, który od razu rzekł: – Mamy problem... – W czym rzecz? – odparł, cały czas wpatrując się w hor...

  • Mroczny Cień-Rozdział czwarty-Przysługa i pierwsze spotkanie w twarzą w twarz.

    Zanim Dragon opuścił posiadłość generała, dogadał się z nim w kwestiach tych pięciu trupów. W zamian jednak za pomoc musi ubić jednego potwora, który niebezpiecznie zbliża się do stolicy. Staruszek wręczył mu pakunek z dokładnymi informacjami. Przeniósł się na jakiś bezpieczny dach w drugiej dzielnicy, a stamtąd zeskoczył do ciemnej uliczki. Wyszedł z niej jak gdyby nic. Wrócił do gospod...

  • Mroczny Cień-Rozdział drugi-Stolica i mały kawałek przeszłości Dragona.

    Nasz tułacz po uregulowaniu opłaty za wstęp przekroczył bramę stolicy Cesarstwa. Nazywana Ingrid po tragicznie zmarłej żonie pierwszego cesarza. Otaczały ją wielkie mury, wysokie tak, że zasłaniały wschodzące słońce, a szerokie na tyle, by zmieścił się na nich przejeżdżający wóz. Jeśli chodzi o wygląd tej metropolii, przypominało sprężynę, która dzieliła się na dzielnicę. Każda zaczyna s...

  • Mroczny Cień-Rozdział I-"Wstęp pośród morza krwi"

    Szum padającego deszczu przenikał do wnętrza gospody. W środku grała skocznie muzyka przez miejscowych grajków. Panowała wesoła atmosfera, pili i jedli przedstawiciele wszelkich możliwych ras w świecie Falsus. Od wysokich elfów, po małe dokazujące gobliny. Do tej wesołej atmosfery zupełnie nie pasował osobnik w kapturze, siedzący samotnie w rogu sali. Każdy unikał go, gdyż biła od ...