Mecze reprezentacji

rysunek : Mecze reprezentacjiarrow_back_ios_newarrow_forward_ios
MEM

zamieściła fotkę , 711x696 - 99 kB w kategorii rysunkowe i sport. Tagi: #sport #piłka #rysunkowe #mecz #Polska

2 komentarze

 
  • agnes1709

    Żal za dupę ściska. Choć Lewy sam meczu nie wygra, co, biedak, winien?

    11 września

  • MEM

    @agnes1709 "Żal za dupę ściska. Choć Lewy sam meczu nie wygra, co, biedak, winien?"

    Sam Lewy meczu nie wygra, ale na mojego nosa to jest winny jak oni wszyscy (i reprezentacja i cały PZPN). Sorry, Agnes (bo wiem, że go lubisz :)), ale jeśli facet w zachodnich klubach potrafi mecz za meczem tak strzelać bramki, że trenerzy nie mogą uwierzyć we własne szczęście, a w reprezentacji nagle nie potrafi strzelić żadnej pomimo iluś tam prób co mecz, to nie jest to przypadek, tylko po prostu kpina. Całe to towarzystwo po prostu przyzwyczaiło się do tego, że w praktyce nic nie muszą robić, a kasa za mecze, za reklamy i dla tej całej mafii w PZPN i tak spływa na konta. I to gruba. Starają się na Zachodzie, bo tam jest bat i nie ma przeproś – jedna, dwie fuszerki i jest wypad i nie ma dokąd wracać.

    Dlatego znów się powtórzę: ;) powinno się zlikwidować naszą reprezentację w piłce nożnej, na wieki wieków. Bo to tak będzie zawsze – problem nie leży w braku umiejętności piłkarzy, tylko w całym tym systemie, który pozwala doić kasę bez kompletnie żadnej odpowiedzialności i konsekwencji. Ktokolwiek tam przyjdzie i się zorientuje w takich warunkach, że kasa leci i można się do woli obijać, będzie to robił, bo niby czemu miałby nie korzystać, skoro jest na to przyzwolenie, kasa leci za frajer i niczego się nie wymaga.

    Niech zostaną mecze, które mają prywatnych sponsorów – bo oni będą wymagać, a w ślad za nimi kluby będą wymagać – i tyle. Kasa zostanie (internety mówią, że samemu Santosowi płacą 2,5 mln EUR rocznie, to jest blisko milion zł miesięcznie, i forsa kompletnie w błoto, jeszcze wstydu kupa nie tylko za poziom kadry, ale i za to, na jakich ciężkich frajerów wychodzimy, sponsorując to wszystko), to się wyda na coś innego, co przyniesie efekty oraz zyski, i reprezentacji wprawdzie nie będzie, ale kpiny i wstydu też nie. Czysty zysk. Podwójny.

    11 września

  • iskra957

    @MEM Dokładnie tak jest. Lewandowski mam wrażenie jest obrażony na kadrę, na styl gry. Nikt mu nie każe przyjmować powałań i być a karę. Dał nam dużo reprezentacji, zwłaszcza czasem nciągnął sam na barkach reprezentację. Jednak jest tym zmęczony (ma prawo), wypalony. Dlatego nikt się nie obrazi jak zakończy z reprezentacją, a nie będzie dalej w niej grał i odstawiał swoje humory.  
      
    Co do reszty kadrowiczów to po prostu nie chce im się mentalnie ogarniać reprezentacji i nadstawiać dla niej karku.

    12 września

  • takisobie

    @iskra957 Po prostu jako społeczeństwo sami siebie oszukujemy, że kopona to nasz sport narodowy, bo pół wieku temu trafił się dobry rocznik, który akurat coś potrafił. I na tej legendzie jedziemy, że musimy grać na każdych mistrzostwach i medale zdobywać. A prawda taka że pół wieku temu był chlubny wyjątek od niechlubnej reguły. A sporty takie jak siatkówka, lekkoatletyka, mimo niepotycznych sukcesów w porównaniu do piłki są gdzieś tam.

    12 września

  • iskra957

    @takisobie To prawda. Nie ma co zaprzeczać, ale tonwynika z faktu, że piłka jest to najbardziej popularny sport świata dlatego chcemy w nim coś ugrać. A sporty typu siatkówka czy żużel są marginalizowane.

    12 września

  • MEM

    @iskra957 "Co do reszty kadrowiczów to po prostu nie chce im się mentalnie ogarniać reprezentacji i nadstawiać dla niej karku."

    O, to, to. :)

    "To prawda. Nie ma co zaprzeczać, ale tonwynika z faktu, że piłka jest to najbardziej popularny sport świata dlatego chcemy w nim coś ugrać."

    Fakt. Tylko czy nie powinno się wyjść z założenia, że skoro reprezentacja narodowa jest od dekad mniej lub bardziej denna, to likwidujemy dziadostwo, żeby blamażu nie było, a nastawiamy się na rozwój piłki nożnej "ligowej"? Niech powstanie (z upływem czasu, bo wiadomo, że od razu taką nie będzie, ale niech dąży do takiego celu) liga wraz z rozgrywkami na miarę Bundesligi albo jej angielskich czy hiszpańskich odpowiedników. Prywatne kluby, prywatni sponsorzy, emisja meczów za granicą – w których interesie jest dbać o jakość widowiska, bo za tym idzie gigant kasa – i państwowa (niefinansowa) pomoc w organizacji oraz prawnym nadzorze tego systemu ligowego. A jak to będzie istnieć tak z 30 lat i się rozwijać, to się wtedy pomyśli o tworzeniu reprezentacji, ale już wtedy z ludźmi mającymi inną mentalność – bo to ona różni naszych kopaczy wraz z PZPN-em od cywilizowanego świata – i przez to nietworzącymi takiego bagna, w którym za frajer państwową kasę się doi. Ugralibyśmy na tym więcej. Ligę angielską, niemiecką czy hiszpańską ogląda cały świat i cały świat zna tych, którzy w nich grają. Jeśli doprowadziłoby się do sytuacji, w której polska liga futbolu miałaby podobną rozpoznawalność do innych z czołówki europejskiej, to jest daleko lepsza reklama dla kraju (i lepszy soft power z tego wynika) niż posiadanie reprezentacji, która regularnie się kompromituje. Tak jak Lewandowski stanowi lepszą reklamę dla nas, niż reprezentacja, pomimo tego, że od dawna gra na Zachodzie, bo jest po prostu rozpoznawalny z tego czy innego zachodniego klubu.

    13 września

  • MEM

    @takisobie "Po prostu jako społeczeństwo sami siebie oszukujemy, że kopona to nasz sport narodowy, bo pół wieku temu trafił się dobry rocznik, który akurat coś potrafił. I na tej legendzie jedziemy, że musimy grać na każdych mistrzostwach i medale zdobywać. A prawda taka że pół wieku temu był chlubny wyjątek od niechlubnej reguły."

    To nie jest takie proste. :) Bo jak to się stało, że nagle w tym biednym kraju pojawiła się reprezentacja, która była praktycznie klasą samą dla siebie? Przecież ani nie mieli współczesnych warunków do treningów, ani kasy nie zarabiali takiej, ani nie byli żadnymi supermenami. Czyli ci "dzisiejsi" (z ostatnich 30 lat) powinni bez większego trudu osiągać podobne wyniki. A nie osiągają, tylko się błaźnią. Natrafiłam wczoraj na wypowiedź Santosa, że bzdurą jest, że pokutuje u nas przeświadczenie, że jak jesteśmy dużym ludnościowo krajem (i analogicznie do tego: jak wmawiamy sobie, że kopana to nasz sport narodowy), to powinniśmy na luzie ogrywać taką Albanię. Santos mówi: Portugalia jest mała, a była mistrzem Europy i była w finałach Ligii Narodów. I ma rację. To nie jest kwestia ilości mieszkańców czy jakiegoś cudownego rocznika.

    Różnica jest w motywacji. Ten "dobry rocznik" sprzed pół wieku nie był jakimś cudem, tylko miał motywację, bo przede wszystkim doskonale wiedział, że to jest jedyny sposób i szansa na to, by zaistnieć w świadomości piłkarskiego środowiska na Zachodzie, co oznaczało szansę na wyrwanie się z tego ówczesnego komunistycznego "raju", o różnicy zarobkach, jakie mogliby otrzymać w porównaniu z ówczesnymi polskimi, nawet już nie mówiąc. A dzisiejsi kopacze od 1990 roku nie mają takiego problemu, to mają w dupie dobre granie w kadrze narodowej, tym bardziej że nie tylko uchodzi im to płazem, ale jeszcze coraz lepiej im płacą. I koło się zamyka. Futbol mógłby być i naszym sportem narodowym, ale zwyczajnie nie ma do tego warunków w bagnie, jakie tworzy PZPN.

    Dlatego trzeba zrobić jedno – rozpieprzyć w drobny mak PZPN i zlikwidować reprezentację narodową. Wypierdzielić na zbity pysk wszystkich i nigdy więcej nie przyjmować nie tylko ich, ale w ogóle kogokolwiek nawet pośrednio z nimi związanego. Od działaczy, przez piłkarzy kadry, a na starych, czasem jeszcze nawet PRL pamiętających, komentatorach sportowych skończywszy. I zacząć od nowa. Z doświadczonymi ludźmi ściągniętymi z Zachodu, żeby pomogli w zbudowaniu całego systemu od nowa i przez jakiś czas w zarządzaniu nim, skupiając się tylko na zbudowaniu ligi na wzór tych z krajów zachodnich. I z solidnym batem w miarę możliwości likwidującym w zarodku patologię. A za kilkanaście-kilkadziesiąt lat coś z tego wtedy wyjdzie. Ten nowy system wychowa po prostu inaczej myślących zawodników, trenerów i działaczy.  

    Trzeba podejść do tego jak do pola z chaszczami, z którego ma być ładny trawnik albo ogródek. Pierwsze co trzeba zrobić, to zrównać wszystko z ziemią, nawet i ogniem. Do gołego gruntu.  

    "A sporty takie jak siatkówka, lekkoatletyka, mimo niepotycznych sukcesów w porównaniu do piłki są gdzieś tam."

    Bo piłka nożna jest bardziej widowiskowa i od dawna ma ugruntowaną w mentalności ludzkiej, na całym świecie, pozycję. Na to niewiele się poradzi, że większość chętniej obejrzy mecz piłki niż inny sport. Samo ładowanie dodatkowych wagonów kasy w inne dyscypliny oraz liczne sukcesy licznych zawodników tych dyscyplin utrzymywanych za te dodatkowe wagony pieniędzy niewiele więcej da.

    Choć w sumie nie wiem, co ludzie w futbolu i w oglądaniu innych dyscyplin sportu widzą. Ja nie daję rady wysiedzieć przed ekranem z transmisjami sportowymi, nudzi mi się już po paru minutach. Jeszcze na jakieś łyżwiarstwo figurowe to mogę raz na ruski rok zerknąć przez chwilę, bo przynajmniej ładnie to wygląda, kawałek muzyki mi jeszcze dorzucą. :) A resztę... Czasem poznam jakiś wynik albo fragment zobaczę w internecie i mi starcza. Kibic ze mnie gorzej niż marny. :)

    13 września

  • takisobie

    @MEM Wiesz wlaśnie ta kasa ns rozpieszcza, zauważ, że wielu super piłkarzy ma taka Ameryka Płd, gdzie slumsy to normalka- po prostu dla mnie to rodzaj masochizmu pasjonować się czymś , gdzie ostatnie sukcesy są starsze niż pewnie średnia wiekowa użytkowników tego portalu :smile:

    13 września

  • MEM

    @takisobie "Wiesz wlaśnie ta kasa ns rozpieszcza, zauważ, że wielu super piłkarzy ma taka Ameryka Płd, gdzie slumsy to normalka"  

    To nie kasa rozpieszcza (choć oczywiście jest bardzo dobrą motywacją do działania; tak było i w przypadku wspomnianych wcześniej piłkarzy z PRL i tak jest w przypadku tych z Ameryki Południowej). To brak bata nad głową. Po prostu nie ma dotkliwych konsekwencji w przypadku obijania się, fuszerek, może nawet okazyjnego handlu wynikami, to i efekty są fatalne. Na Zachodzie piłkarze też zarabiają kupę forsy, ale jakoś starają się o wyniki. Nawet te nasze matoły tam wychodzą wręcz z siebie, by dobrze grać (daleko nie szukając, Lewandowski tego przykładem).

    "po prostu dla mnie to rodzaj masochizmu pasjonować się czymś , gdzie ostatnie sukcesy są starsze niż pewnie średnia wiekowa użytkowników tego portalu :)"  

    A to też jest prawda. ;)

    14 września

  • iskra957

    @MEM Masz rację. W pełni się z Tobą zgadzam ;)

    14 września

  • MEM

    @iskra957 " Masz rację. W pełni się z Tobą zgadzam ;)"

    :)

    18 września

  • iskra957

    @MEM ;)

    18 września

  • iskra957

    Żenada. Komrpomitacja sportu i kraju.

    11 września

  • MEM

    @iskra957 "Żenada. Komrpomitacja sportu i kraju."  

    Dokładnie.

    11 września