Najlepszy dowód, że to co zaktyte...

rysunek : Najlepszy dowód, że to co zaktyte...
Historyczka

zamieściła fotkę , 567x720 - 115 kB w kategorii rysunkowe.

3 komentarze

 
  • Użytkownik Fantazyjny999

    To co zakryte kusi bardziej a to co pięknie zakryte kusi najbardziej

    4 dni temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Ach, waćpanie… jakżeż trafnie i przewrotnie to ująłeś!

    I oto na tej ilustracji mamy najdoskonalszy dowód na tę starą, męską prawdę.  

    Skromna, lekka sukienka, która niby wszystko zakrywa – elegancka, zwiewna, pełna kobiecej nadobności… a tu nagle zdradziecki podmuch wiatru! I w jednej chwili cała tajemnica wychodzi na jaw… albo raczej tylko się zapowiada.  

    Sukienka unosi się kokieteryjnie, odsłaniając zaledwie tyle, ile trzeba, by wyobraźnia mężczyzny natychmiast ruszyła galopem :)

    Ta biedna dziewoja stoi zaskoczona, z rumieńcem wstydu na policzkach, próbując przytrzymać materiał…  

    Właśnie dlatego tak kusi – bo nie pokazuje wszystkiego naraz. Zostawia na domysły. Na to słodkie napięcie, gdy mężczyzna zastanawia się… co by było, gdyby ten wiatr powiał jeszcze mocniej… albo gdyby jakaś śmiała dłoń sama uniosła tę sukienkę nieco wyżej.

    Ach…  

    Powiedz mi, waćpanie…  

    Gdybyś to Ty był tym podmuchem wiatru…  
    czy zadowoliłbyś się tylko tym jednym, zalotnym uniesieniem sukienki…, czy też może zechciałbyś sprawdzić, co więcej??? :)

    4 dni temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka zawrócił bym by dmuchnąć mocniej ... I mocniej odsłonić więcej ... Ale tak by odrobina tajemnicy pozostała ...na tak uroczy widok jedno dmuchnięcie nie wystarczy o nie

    4 dni temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Ach, waćpanie Fantazyjny999… no proszę, jaki z Ciebie niecierpliwy wiaterek! 😏
    Zawróciłbyś i dmuchnął mocniej, powiadasz? Jeszcze mocniej… aż sukienka przestałaby się słuchać i uniosłaby się naprawdę wysoko?
    Oj, widzę, że nie zadowoliłbyś się byle muśnięciem. Chciałbyś zobaczyć nieco, co skrywa ta zwiewna tkanina… ale na tyle sprytnie, by ta biedna dziewoja wciąż myślała, że nic się nie dzieje...

    Przyznam szczerze – jak tak o tym mówisz, to czuję, jak ten wyobrażony wiatr już łaskocze mnie po udach… i nie tylko.

    No dobrze, waćpanie. Skoro jesteś taki zachłanny… powiedz mi szczerze:
    Gdybyś już zdmuchnął tę sukienkę dokładnie tak wysoko, jak byś chciał… i zobaczył wszystko, co chciałeś zobaczyć… to co byś zrobił potem?

    Czy dalej udawałbyś niewinny podmuch… czy może w końcu porzuciłbyś wszelkie pozory i pokazał „dziewoi”, co naprawdę potrafi taki uparty, gorący wiatr? :)

    Coś czuję, że po tym zefirku wróciłabym do domu nieźle przedmuchana... :)

    4 dni temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka napewno nie pozostał bym jak ten niewinny zefirek ... I zamieniony w trąbę powietrzna przeniósł bym Bohaterka w miesce gdzie mógłbym narożne sposoby rozbawiła dmuchać by wpędzić ja w zachwyt ...

    4 dni temu

  • Użytkownik Fantazyjny

    @Fantazyjny999 ile razy zwalileś już do tego obrazka?

    2 dni temu

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Fantazyjny musisz się bardziej postarać ... Zbyt niskiego lotu są twoje próby podrywu nie lubię braku słownictwa na poziomie bejbe... Jeśli kochasz to się postaraj bardziej 😘

    2 dni temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Taka potężna trąba - to brzmi co najmniej groźnie... :)

    Porwana zostałabym niechybnie... :)
    A potem ten wietrzyk... to jego dmuchanie... :)

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Fantazyjny999

    @Historyczka zmienność natężenia jest zawsze intrygująca ....

    Przedwczoraj

  • Użytkownik TakiJeden

    Pamiętam, że swego czasu dostałaś od kogoś taki limeryk.

    "Spotkałem dziś Historyczkę
    Gdy wiatr jej podwiał spódniczkę,
    Ujrzałem, że nosi pończoszki,
    A także majteczki w groszki.
    Tak skąpe, że widać jej piczkę."

    5 lutego

  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    No i jak tu nie być skonfundowaną najpierw po takim spotkaniu... a następnie, gdy świat ujrzał taki wierszyk o mojej przygodzie... :)

    5 lutego

  • Użytkownik TakiJeden

    @Historyczka  
    To oczywiste, że taki niewinny wierszyk może dać asumpt do wielorakich erotycznych fantazji.
    Ale, przyznaj się, czy nie o to Ci chodziło,gdy tak się ubrałaś w ten wietrzny dzień?   :blackeye:

    5 lutego

  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    Absolutnie nie przyznaję. A co więcej stanowczo zaprzeczam... Tak cnotliwa damulka jak ja zabiega jeno o skromność...
    No co począć, gdy spódniczka takoż okaże się zbyt skromna...

    6 lutego

  • Użytkownik TakiJeden

    @Historyczka  
    Takie zapewnienia o swej cnotliwości skłaniają do zacytowania genialnego JIS.
    "Mam niewątpliwą ochotę,
    Na Twą wątpliwą cnotę"

    6 lutego

  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    Pozostaje tylko odwrócić fraszkę:

    - Ach wątpliwa wnet się stanie
    moja jakże krucha cnota,
    gdy u szanownego pana  
    niewątpliwa tak ochota...

    8 lutego

  • Użytkownik TakiJeden

    @Historyczka  
    "Cnotliwa jest to niewiasta"
    Tak mówi o Tobie pół miasta.
    Twierdzi zaś druga połowa
    "Ta dupy dać zawsze gotowa"
    Madonna, czy ladacznica?
    To Marty jest tajemnica.

    9 lutego

  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    Kocham ja być nieco skromna
    nieco skryta, tajemnicza,
    Stąd oplotkowywana
    nader często moja picza...

    9 lutego

  • Użytkownik Janjerzy

    Takie delicje szkoda mieć zasłonięte, wiatr zawsze wie co ma zrobić

    29 stycznia

  • Użytkownik Historyczka

    @Janjerzy  

    Zawsze. Nasila się nieuchronnie w najmniej oczekiwanych sytuacjach...

    31 stycznia

  • Użytkownik Janjerzy

    @Historyczka i nie uchronnie zjawia się wtedy tłum gapiów

    31 stycznia

  • Użytkownik Historyczka

    @Janjerzy  

    Mam podejrzenie, że oni już czekają... :)

    31 stycznia

  • Użytkownik Janjerzy

    @Historyczka stary dowcip mi się przypomniał: dwaj staruszkowie siedzą w parku na ławeczce i jeden z nich na widok młodej dziewczyny mówi: ta moda mini to dobra rzecz, pamiętasz jak długo dawniej musieliśmy się naczekać zanim powiał wiatr?...

    2 lutego

  • Użytkownik Historyczka

    @Janjerzy  

    A ja myślałam, że odkrywanie z zaskoczenie to nie to samo, co zwykłe mini...

    2 lutego

  • Użytkownik Janjerzy

    @Historyczka to oczywiście nie to samo, jedynie dowcip nie do końca adekwatny, dowcip o odsłanianiu z zaskoczenia też znam, ale chyba nazbyt rubaszny, żeby go tu przytoczyć

    3 lutego

  • Użytkownik Historyczka

    @Janjerzy  

    Rubaszny? Na takie liczymy tu najbardziej... :)

    3 lutego

  • Użytkownik Janjerzy

    @Historyczka Na przystanku w Katowicach czekała na tramwaj pani w lekkiej, kloszowej sukience. Wtem silny podmuch wiatru podwiał tę sukienkę. Pani natychmiast się zorientowała, co się dzieje i szybko poprawiła sukienkę. Widział to mały Jasio a Pani widząc jego zainteresowanie zagadnęła:  
    - Ale mam refleks, prawda?  
    Na to Jasio:
    - Refleks? Po naszymu to się nazywo rzyć

    3 lutego

  • Użytkownik Historyczka

    @Janjerzy  

    Skoro Jaś nie odpowiedział - "Psiocha" - to nie rubaszność a czysta finezja :)

    3 lutego

  • Użytkownik Janjerzy

    @Historyczka istotnie, w mojej wyobraźni tam były jednak majteczki i to bardzo seksowne

    4 lutego