Ziemowit Gowin - "Państwo z dykty" czyli dyktatura

followuj po więcej: http://fb.com/obiektywizm

życie | rozum | wolność
ObiektywizmPL - Polskie centrum sympatyków myśli Ayn Rand

[Hot16Challenge2 – rapowyzwanie w wykonaniu Ziemowita Gowina]

#Hot16Challenge2 to zbiórka funduszy celem wsparcia personelu medycznego w czasie epidemii koronawirusa. Zbiórka dostępna pod adresem: http://siepomaga.pl/hot16challenge Całość akcji: http://hot16challenge.network

Nominacje od Ziemowita:
- Tomek Kołodziejczuk, prezes Centrum Kapitalizmu
- Krystian Bogucki, doktor (in spe) filozofii analitycznej

Tekst:

Prosili krzyczeli pomóż Ziemowicie
Wyrymuję wam ten przekaz całkiem nieskrycie
Idea to słuszna, sprawa szlachetna
W czasach, gdy Polska jest totalnie szpetna

Państwo z dykty? Chyba z totalnego gówna
Obywatele rząd - sprawa nierówna
Wirus za oknem, w domu na ulicy
A politycy coraz bardziej dzicy

Ustawami zabijają nasze życie
Przecież nie chodzi o zwykłe przeżycie!
Wykurzycie?
Tych pajaców na górze
Czas już nadszedł na społeczną burzę

Rządzi nami Zjednoczona Prawica
Mnie już od tego strzela kurwica
Jak tak dalej pójdzie
Totalna kaplica
Wypierdolę stąd szybciej niż Kubica

Szybciej niż Kubica

Nie możesz nawet na kawie wychillować
Bo zaraz będą psy cię pałować
Lepiej się już schować
Nie wychylać głowy
Wysłuchać kolejnej Andrzejka mowy

COVID-19 całkiem niebezpiecznie
Nie wmówisz mi jednak, że tak będzie wiecznie
Ogarnij się zatem, nie słuchaj ich bajerów
Pogońmy razem pisowskich frajerów

TVPiS? Jak w Korei propaganda
Pogrywa sobie z nami Kaczyńskiego banda
Stroszą pióra udając piękne pawie
A w Polsce od dawna mamy bezprawie

Opozycja słaba wszyscy o tym wiemy
Nie oznacza to wcale, że się ugniemy
Połączmy się tedy, zbudujmy wielką siłę
Postawmy PiSowcom polityczną mogiłę
Polityczną mogiłę!

0%0
followuj po więcej: http://fb.com/obiektywizm

życie | rozum | wolność
ObiektywizmPL - Polskie centrum sympatyków myśli Ayn Rand

[Hot16Challenge2 – rapowyzwanie w wykonaniu Ziemowita Gowina]

#Hot16Challenge2 to zbiórka funduszy celem wsparcia personelu medycznego w czasie epidemii koronawirusa. Zbiórka dostępna pod adresem: http://siepomaga.pl/hot16challenge Całość akcji: http://hot16challenge.network

Nominacje od Ziemowita:
- Tomek Kołodziejczuk, prezes Centrum Kapitalizmu
- Krystian Bogucki, doktor (in spe) filozofii analitycznej

Tekst:

Prosili krzyczeli pomóż Ziemowicie
Wyrymuję wam ten przekaz całkiem nieskrycie
Idea to słuszna, sprawa szlachetna
W czasach, gdy Polska jest totalnie szpetna

Państwo z dykty? Chyba z totalnego gówna
Obywatele rząd - sprawa nierówna
Wirus za oknem, w domu na ulicy
A politycy coraz bardziej dzicy

Ustawami zabijają nasze życie
Przecież nie chodzi o zwykłe przeżycie!
Wykurzycie?
Tych pajaców na górze
Czas już nadszedł na społeczną burzę

Rządzi nami Zjednoczona Prawica
Mnie już od tego strzela kurwica
Jak tak dalej pójdzie
Totalna kaplica
Wypierdolę stąd szybciej niż Kubica

Szybciej niż Kubica

Nie możesz nawet na kawie wychillować
Bo zaraz będą psy cię pałować
Lepiej się już schować
Nie wychylać głowy
Wysłuchać kolejnej Andrzejka mowy

COVID-19 całkiem niebezpiecznie
Nie wmówisz mi jednak, że tak będzie wiecznie
Ogarnij się zatem, nie słuchaj ich bajerów
Pogońmy razem pisowskich frajerów

TVPiS? Jak w Korei propaganda
Pogrywa sobie z nami Kaczyńskiego banda
Stroszą pióra udając piękne pawie
A w Polsce od dawna mamy bezprawie

Opozycja słaba wszyscy o tym wiemy
Nie oznacza to wcale, że się ugniemy
Połączmy się tedy, zbudujmy wielką siłę
Postawmy PiSowcom polityczną mogiłę
Polityczną mogiłę!
MrHyde

opublikował wideo w kategorii polityka.

1 komentarz

 
  • MEM

    No, MrHyde, zaskakujesz... ;)

    Kto by pomyślał, że jesteś aż tak otwarty na promocję tego typu ludzi, jak wykonawca tego utworu, że sam ich promujesz. A ja myślałam, że popieranie takich (wyrażone rozpowszechnianiem przez Ciebie tego nagrania) nie przyszłoby Ci do głowy. :P

  • MrHyde

    @MEM nie rozumiem. Kogóż to promuję i popieram?

  • MEM

    @MrHyde  
    "nie rozumiem. Kogóż to promuję i popieram?"

    Oj, rozumiesz, pewnie, że rozumiesz... :lol2:  

    Ale skoro wolisz udawać, że nie wiesz, o co chodzi, to może wyjaśnię rzecz oczywistą. Otóż z reguły ludzie wrzucają/linkują (gdziekolwiek) rzeczy, które im się podobają i które podrzucają (a więc swego rodzaju promocja tych rzeczy w takim właśnie rozumieniu tego słowa) innym, w nadziei, że tym odbiorcom też się one spodobają. Idąc tym tropem dedukcji, wrzuciłeś to właśnie z powyższych powodów. Zgadza się?

    No a skoro tak, to zaskakujesz swą nagłą, i niespotykaną wcześniej, otwartością na przekaz inny niż "mainstreamowy", który z zasady głęboko gardzi (podobnie zresztą, jak sam to dawałeś jednoznacznie nieraz do zrozumienia w swych wypowiedziach) ludźmi o poglądach wykonawcy utworu*.

    Pozostaje pytanie, skąd ta nagła zmiana podejścia u Ciebie... Czy, 1. to po prostu swoiste poklepanie po plecach każdego, kto tylko powie coś przeciwko PiS, nie patrząc na to, kim ten ktoś jest (wiesz, na zasadzie: jest dobry, póki mówi to, co chcemy usłyszeć; lub w wesji "platformianej": "Murem za wszystkimi, którzy mają problem z prawem. Warunek jest jeden: członkostwo w PO." ), czy 2., faktycznie zaczynasz nie patrzeć na to, co ktoś (dowolna osoba) mówi, przez pryzmat "klapek ideologicznych", ;) a zaczynasz patrzeć na to, co ten ktoś ma do powiedzenia oraz na to, czy to, co mówi, ma sens, czy nie.  

    Bo jeśli to drugie, to jest to postęp w myśleniu. :)  

    _________
    *To, co pod linkiem, może przybliży Ci postać wykonawcy:
    plejada. pl/newsy/ziemowit-gowin-nagral-hot16challenge2-kim-jest-syn-jaroslawa-gowina/1wyjpeg

  • MrHyde

    @MEM Ani 1, ani 2, tylko coś po środku. Przed dokonaniem aktu promocji sprawdziłem z grubsza, kto to i co to za ruchy narodowców, do których ponoć należy wg ojca.

  • MrHyde

    @MEM co to jest mainstream?

  • MEM

    @MrHyde "Ani 1, ani 2, tylko coś po środku."

    To też jakiś kroczek w dobrym kierunku. ;)

    "co to jest mainstream?"

    Oj, no przecież dobrze wiesz... To należące do dużych koncernów najpopularniejsze – i przez to mające największy na dane społeczeństwo wpływ – media. A także, w takim jeszcze bardziej potocznym znaczeniu, główne partie polityczne i duże organizacje pozarządowe, które są z tymi mediami w jakiś tam sposób (najczęściej ideologiczny albo łączący dane grupy wspólnymi interesami) związane.

  • MrHyde

    @MEM chodzi ci o Watykan? Duża firma, chyba największa na świecie, ma swoje media - kościoły, szkoły, nazwy ulic, pomniki... i ideologię oraz interesy. No, nie wiem, co i kogo masz na myśli, kiedy używasz tego słowa. Naprawdę nie wiem.

  • MEM

    @MrHyde "chodzi ci o Watykan? Duża firma, chyba największa na świecie, ma swoje media - kościoły, szkoły, nazwy ulic, pomniki... i ideologię oraz interesy. No, nie wiem, co i kogo masz na myśli, kiedy używasz tego słowa. Naprawdę nie wiem."

    11-ste przykazanie: Nie trolluj... :P

    Watykan pod to określenie nie podpada, ponieważ termin jest w rodzaju takich, jak np. współcześnie rozumiane terminy: "prawica" i "lewica", w odniesieniu do partii i poglądów politycznych, czyli niewiele ma wspólnego z faktycznymi poglądami, jakie z definicji powinny te strony zgodnie daną, określającą je, ideologią, reprezentować, a służy po prostu doraźnemu rozróżnieniu jednych od drugich. Skoro więc partie polityczne, organizacje pozarządowe, czy media należące do koncernów, reprezentują poglądy zgoła przeciwne Watykanowi, a określa je się mainstreamem, to, z definicji, Watykanu nie da się do tej grupy przyporządkować.

  • MrHyde

    @MEM Ale kto określa i co ma na myśli konkretnie? Może podaj jakieś przykłady mainstreamowych firm, mediów i poglądów, please. To, że dla Ciebie jakiś termin coś znaczy i Ty wiesz, co masz na myśli, nie gwarantuje, że inni wiedzą i rozumieją.

  • MrHyde

    @MEM Skoro wiążesz mnie z tym mainstreamem, to jakieś wyjaśnienie chyba się należy.  
    PS "Lewicę" i "prawicę" też by się przydało na nowo zdefiniować, bo od czasu, kiedy te słowa powstały, upłynęło już sporo wody w Tamizie i sporo się zmieniło. Ja na przykład, ciemny masownik, nie rozumiem, na czym polega różnica i unikam tych słówek, jak mogę.

  • MEM

    @MrHyde "Ale kto określa i co ma na myśli konkretnie?"  

    A czy pytasz, kto i co ma na myśli, gdy używa np. dowolnego slangowego powiedzenia? Ktoś kiedyś nazwał kostium złożony z majtek i biustonosza "bikini", biorąc tę nazwę z nazwy atolu, na którym przeprowadzano próby z bronią nuklearną (czyli z rzeczą, wydawałoby się, kompletnie bez związku z krawiectwem) i nazwa się rozpowszechniła. Dzisiaj każdy wie, o co chodzi, i nikt nie pyta "kto miał co na myśli" przy jej wprowadzaniu.  

    I z tym jest tak samo. W latach bodaj 80-tych, prawica amerykańska zaczęła określać terminem "mainstream", dla odróżnienia ich od siebie, duże media o poglądach w różnym stopniu "lewicowych" czy tzw. liberalnych. Od tamtego czasu do dziś, media prawicowe zaczęły rosnąć w siłę i dziś dorównują zasięgiem i skalą tym "mainstreamowym", ale pierwotnie ukute określenie dla rozróżnienia jednych od drugich pozostało. No co tu jest do wyjaśniania? :) Ja przecież nie używam określenia zupełnie nieznanego nikomu. To powszechnie tak jest określane. Od dekad. Więc myślę, że sam to doskonale wiesz, tym bardziej, że już Ci kiedyś (i teraz, w komentarzu powyżej) o tym pisałam.

    Tym samym chyba nie ma sensu podawanie przykładów mediów w ten sposób określanych, bo to też pewnie już od dawna wiesz. No ale dobrze. W Polsce takim terminem określa się media takie jak np. TVN, albo Gazeta Wyborcza czy Onet. Czyli, generalnie duże media o dość sprecyzowanej  "orientacji politycznej" i sprecyzowanych poglądach jakie są w nich prezentowane (oraz ludziach, którzy w nich pracują, czy najczęściej są do nich zapraszani).

    I jeszcze jedno. To nie jest (generalnie, bo oczywiście jakieś jednostki o skrajnych poglądach pewnie takimi mediami pogardzają "z automatu" ) w żadnym stopniu określenie pejoratywne. Po prostu odróżnia jedne media (i poglądy, a więc, co za tym idzie, wkracza na teren polityki i organizacji pozarządowych i dlatego niektóre z nich termin "mainstream" obejmuje) od drugich, tak właśnie, jak określenia "lewica" i "prawica" to czynią.

    "PS "Lewicę" i "prawicę" też by się przydało na nowo zdefiniować, bo od czasu, kiedy te słowa powstały, upłynęło już sporo wody w Tamizie i sporo się zmieniło. Ja na przykład, ciemny masownik, nie rozumiem, na czym polega różnica i unikam tych słówek, jak mogę."

    Oczywiście, że by się przydało, bo określenia zostały a poglądy reprezentowane przez te, w ten sposób podzielone, środowiska dawno temu (i często daleko) odeszły właśnie od tego, o czym mówisz – od środowisk, które pierwotnie zaczęto w ten sposób określać. Ale to prawdopodobnie jest niemożliwe do zrobienia. Bo z jednej strony trudno wymagać tego, że reprezentowane przez dzisiejsze środowiska prawicowe i lewicowe poglądy – które się w jakimś stopniu, naturalną koleją rzeczy bo świat i życie nie są czarno-białe, wymieszały – zostały na nowo uporządkowane na pierwotną modłę, bo życie i realia udowadniają, że powrót do takich form, jakie były dawniej, nie ma sensu. Z drugiej, jakoś jedne od drugich trzeba przecież oddzielać i odróżniać.

    Tymczasem różnic między jednymi a drugimi jest coraz mniej (co jest zresztą naturalną ewolucją). Przynajmniej w przypadkach, gdy nie są one skrajnymi (ale te z kolei mają, na szczęście, na ogół niewielką i w normalnych warunkach malejącą liczbę odbiorców). I w sumie to dobrze, bo skrajności nigdy nie przynosiły niczego dobrego a świat jest zbyt złożony, by trzymać się kurczowo, bez żadnych odstępstw, sztywno ustalonych dla danego środowiska politycznego (i do tego ustalonych w innych realiach i innych, dawno minionych, czasach) poglądów.

  • MrHyde

    @MEM Słownik PWN: mainstream [wym. mejnstrim] «dominujący sposób myślenia lub najbardziej popularna forma działania» «nurt w jazzie, popularny w latach 70., wzorujący się na kierunkach jazzu trad., a dystansujący się od jazzu nowoczesnego, eksperymentującego».

    Oczywiście wiem doskonale, że w środowisku bliskim periodykowi Najwyższy Czas używa się tego słowa z porozumiewawczym mrugnięciem i że niesie ono jakąś treść (opinię, wiarę, wyobrażenie???) wspólną dla członków tego środowiska i być może niedostępną poznaniu dla osób spoza tego środowiska. Dla mnie na przykład jest ono całkowicie pozbawione treści. Nie czuję tego słowa.

    "generalnie duże media o dość sprecyzowanej  "orientacji politycznej" i sprecyzowanych poglądach jakie są w nich prezentowane" - tak mówi Kaczyński. On też ma manierę mówienia o określonych grupach, wiadomych poglądach, sprecyzowanych postawach, dobrze wiadomo kim, tych, których nazwiska nie mogę podać, ale wiadomo, o kogo chodzi... ;) Księża też tak mówią. Są jakieś słowa, ale co autor ma na myśli, trzeba zgadywać we własnym zakresie.

  • MEM

    @MrHyde "Oczywiście wiem doskonale, że w środowisku bliskim periodykowi Najwyższy Czas używa się tego słowa z porozumiewawczym mrugnięciem i że niesie ono jakąś treść (opinię, wiarę, wyobrażenie???) wspólną dla członków tego środowiska i być może niedostępną poznaniu dla osób spoza tego środowiska. Dla mnie na przykład jest ono całkowicie pozbawione treści."

    Bo wychodzisz z założenia, że "środowisko bliskie periodykowi Najwyższy Czas" ukuło to sformułowanie na potrzeby naszego rodzimego grajdoła, a wiążąc je ze słownikową definicją, zaczyna Ci się nie zgadzać ono ze stanem faktycznym (tu: zasięgiem danych mediów). Nie bierzesz pod uwagę tego, że masz mylne założenie, bo, jak wspomniałam, termin przyszedł do nas z zewnątrz na określenie mediów/poglądów o takim zabarwieniu, jakie miały media w kraju pochodzenia tego określenia. A w tamtych czasach i w tamtym kraju to właśnie autentycznie było mediami dominującymi. Dopiero znacznie później powstawały takie stacje, jak np. Fox – a jeszcze później, dzięki internetowi, powstały całkiem nowe media – które zmieniły tamtejszy rynek i realia. Samo jednak określenie zostało i nie oznacza już ono stricte słownikowej definicji.

    "tak mówi Kaczyński. On też ma manierę mówienia o określonych grupach, wiadomych poglądach, sprecyzowanych postawach, dobrze wiadomo kim, tych, których nazwiska nie mogę podać, ale wiadomo, o kogo chodzi...  Księża też tak mówią. Są jakieś słowa, ale co autor ma na myśli, trzeba zgadywać we własnym zakresie. "

    Ale przecież to jest prawda, że istnieją tego rodzaju powiązania (oczywiście dotyczy to każdej ze stron). Pominąwszy to, że jakoś trzeba określać dane zjawiska (Bo jak poprawnie językowo mamy określić grupę/poglądy/postawy? Podaj propozycję, która będzie miała na tyle sensu, że zostanie powszechnie przyjęta, a nie miej pretensji do ludzi, że używają języka zgodnie z jego znaczeniem.). Pod każdą szerokością geograficzną i w każdym społeczeństwie (nawet w szkolnych klasach, ba, nawet w przedszkolach czy na dziecięcych pacach zabaw) tworzą się grupy, których członkowie sympatyzują ze sobą. To jest naturalne dla nie tylko ludzi, ale i dla wielu gatunków zwierząt. I tych ludzi łączą wzajemne przyjaźnie/poglądy/interesy/itd. No to co w tym dziwnego? To po prostu stwierdzenie faktu. W skali patologicznej wygląda to zaś w sposób wprost przedstawiony na niesławnych taśmach Neumanna z Platformy.

    I wcale nie trzeba "zgadywać", bo te określenia funkcjonujące powszechnie w języku danego społeczeństwa, są przez większość doskonale rozumiane. A ponadto, gdy ktoś (obojętne kto) mówi coś, używając ich, to często to, kogo ma na myśli, sugeruje też kontekst całej wypowiedzi a nie to jedno wyrwane z niego słowo. Czyli w tym miejscu manipulujesz. I to nieudolnie.

    I żeby nie być gołosłowną. Pierwsze z brzegu wklepanie słów kluczowych w wyszukiwarkę, wywaliło mi na pierwszej jej stronie tekst o tym, że kiedyś Tomasz Lis na Twitterze określił ludzi o przeciwnych do jego poglądach "grupą jełopów". Ba, nie wymienił przy tym nawet ani jednego nazwiska, bo ponoć napisał wtedy: "Grupa jełopów kierowana przez zakompleksionego zamordystę, przy pomocy tchórzliwego figuranta pełniącego funkcję prezydenta, zamieniła państwo w żałosną republikę bananową." .

    No i co mi powiesz? Dalej będziesz próbował nieudolnej manipulacji, próbując mi wcisnąć jakieś bajki o tym, że: "tak mówi Kaczyński. On też ma manierę mówienia o określonych grupach"?

    Zajrzyj sobie jeszcze raz do słownika. Tym razem pod hasło: "obiektywizm".

  • MrHyde

    @MEM są przez większość doskonale rozumiane: nie zawsze rozmawiasz z większością.

  • MEM

    @MrHyde "są przez większość doskonale rozumiane: nie zawsze rozmawiasz z większością."  

    Ale daj spokój..., nie wciskaj takich bajek w żywe oczy, bo dyskusja robi się niepoważna. Nie jesteś osobą, która się z tej większości społeczeństwa (zresztą, nie tylko naszego ten termin jest używany wszędzie na świecie; podobnie zresztą, jak reguły gry są wszędzie takie same) jakoś wyłamuje, czy do niej nie należy. Masz poglądy przynajmniej zbliżone do, powiedzmy w uproszczeniu, tych, jakie mają ludzie związani z dzisiejszą opozycją, od lat w jakimś tam stopniu interesujesz się polityką i ogólnie tym, co na bieżąco się dzieje. Dysponujesz też zapewne w odpowiednim stopniu wiedzą i inteligencją, pozwalającymi Ci wysuwać pewne stwierdzenia/wnioski, dokonywać ocen tego, z czym się stykasz (choćby w takiej formie, jak fotek i video dotyczących tego rodzaju tematyki które tu wrzucasz; a raczej zdecydowanie przeważają one u Ciebie nad wrzucaniem zdjęć mniej lub bardziej gołych bab ;)) itd. I chcesz mi wmówić, że nie wiesz, o co chodzi? Wiesz doskonale.

  • MrHyde

    @MEM Nie wiem. Domyślać się tylko mogę. No i nie lubię niejasnych pojęć, zwłaszcza kiedy się mnie do nich przyporządkowuje. Ale niech ci będzie. Mogę być nawet mainstreamem.

  • MrHyde

    @MEM "Obiektywizm – stanowisko filozoficzne głoszące, że przedmiot poznania istnieje poza podmiotem poznającym i niezależnie od niego. Bezstronność, postawa badawcza wolna od przesądów i uprzedzeń". Chodzi Ci o ten obiektywizm, którego jestem gorliwym wyznawcą od trzeciego semestru fizyki w szkole, czy o jakiś inny obiektywizm? O ten filozoficzny bełkot, z którego doktoryzuje się raper na załączonym filmiku? ;) Jeśli tak, to punkt dla ciebie. Mniej więcej do przedwczoraj nie miałem pojęcia ani o jego istnieniu, ani o jego twórczyni, i niespecjalnie czuję potrzebę zagłębiania się w temat. Co oczywiście źle o mnie świadczy. Więc drugi punky dla ciebie :D

  • MEM

    @MrHyde "Chodzi Ci o ten obiektywizm, którego jestem gorliwym wyznawcą od trzeciego semestru fizyki w szkole, czy o jakiś inny obiektywizm? O ten filozoficzny bełkot, z którego doktoryzuje się raper na załączonym filmiku?"

    W zasadzie to o jeden i drugi, bo o ile dobrze rozumiem (a nie znam się w sumie na tym "filozoficznym bełkocie", z którego się mały Gowin doktoryzuje), to on też zakładał, że fakty nie podlegają ludzkim zachciankom, tylko są po prostu faktami. To w sumie nie odbiega od czysto naukowego podejścia –tego z fizyki w szkole ;) – gdzie jak wykonuje się jakieś doświadczenie, to nie powinno się zapisywać wyniku, jaki nam jest wygodny, tylko taki, jaki nam wyszedł.

    "Co oczywiście źle o mnie świadczy."  

    Człowiek nie komputer – wszystkiego nie ogarnie i wszystkiego nie spamięta. Ale dobrze jest najpierw jednak się dowiedzieć o rzeczach, które się gdzieś umieszcza, czy o których się mówi, zanim się to zrobi. ;)