Stan rosyjskiej gospodarki

0%0
MEM

opublikowała wideo w kategorii polityka. Tagi: #Rosja #wojna #gospodarka #sankcje #Ukraina

1 komentarz

 
  • Jarosław zawsze dziewica

    Pierdu, pierdu. Wszyscy sankcje na ruska, ale dalej handlują. Gdyby ruskie leżeli i kwiczeli jak podają to media to już dawno byłoby po wojnie z takim zapleczem ukrainy z bronią z zachodu...zakłamywanie rzeczywistości level tvpinfo...

  • MEM

    @Jarosław zawsze dziewica "Pierdu, pierdu. Wszyscy sankcje na ruska, ale dalej handlują. Gdyby ruskie leżeli i kwiczeli jak podają to media to już dawno byłoby po wojnie z takim zapleczem ukrainy z bronią z zachodu...zakłamywanie rzeczywistości level tvpinfo..."

    Handlują tym, czym jeszcze muszą, żeby nie zaszkodzić własnym gospodarkom. I tak ma być. A sankcje działają. Powoli, ale działają. To nie jest tak, że w momencie ich wprowadzenia dany kraj jest na przysłowiowych łopatkach. To systematycznie niszczy gospodarkę "od środka", aż w końcu któregoś dnia następuje jej całkowite załamanie wraz z wybuchami niezadowolenia społeczeństwa. I to u Ruskich nastąpi, to tylko kwestia czasu. Wystarczy, że w budżecie zacznie brakować pieniędzy. A zacznie, skoro np. o kilkadziesiąt procent spadną dochody ze sprzedaży surowców, które stanowiły około połowę rosyjskiego budżetu. Nagle okaże się, że nie ma choćby na wypłaty pensji dla tych, których opłaca budżet państwa - od wojska, przez urzędników, lekarzy, nauczycieli itp., a skończywszy na emerytach. Nikt tego nie wytrzyma. Musi się rypnąć.

    A broń dla Ukrainy jest dostarczana, ale jeszcze nie ma jej w tak dużych ilościach (wraz ze szkoleniem nowych jednostek w obsłudze tej broni), by Ukraina była w stanie jedną ofensywą wyzwolić swe terytorium. To jest, na razie przynajmniej, "kroplówka". Zresztą Zachód też potrzebuje czasu na rozkręcenie produkcji zbrojeniowej do takiej skali, która pozwoliłaby na jakieś zmasowane dostawy sprzętu. Poza tym sytuacja ta daje jedną dodatkową korzyść – im dłużej trwa ten stan rzeczy, tym więcej czasu mają sankcje na wykończenie rosyjskiej gospodarki. Jeśli zaś ona się załamie, Ruscy będą mieć u siebie masę własnych problemów na głowie, i będą musieli się wtedy wycofać z Ukrainy nawet i bez ofensywy ukraińskiej armii. Im realnie grozi rozpad kraju, tak jak kiedyś rozpadło się ZSRR. To byłoby dużo lepszym rozwiązaniem niż samo pokonanie ich na Ukrainie – raz na zawsze skończyłoby się wtedy zagrożenie z ich strony dla kogokolwiek.