Ambasador Rosji oblany czerwoną farbą

W zasadzie to osoba posła z obcego kraju jest nietykalna, ale tak z ludzkiego punktu widzenia: dobrze tak sk....synowi.

I dobrze, że go tam nie zaciukali, bo dopiero byłby dym.

63%88
MEM

opublikowała wideo w kategorii polityka. Tagi: #Rosja #ambasador #farba #9maja

3 komentarze

 
  • Lucek123

    No i szafa gra :bravo: jestem na tak :D  
    Niestety. W Polsce jest cała masa proruskich onuc, którzy przepraszają ambasadora r0sji za tego typu akcje. Masakra :barf:  
    Poza tym w Polsce działają proruskie onuce o nazwie Rodacy Kamraci. Rodacy Cumraci mają fanpage na fb oraz kilka kont na yt. Oczywiście na tych rzeczach są proruskie rzeczy. Masakra w uj. Liderami tego czegoś są Wojciech O. oraz Marcin O. Rodacy Kamraci to są gigaonuce. Ci ludzie myślą pror0syjsko i antyukraińsko. Rodacy Kamraci nienawidzą Ukraińców z powodu rzezi wołyńskiej itd. Niestety. Obecnie Wojciech O. i Marcin O. wyszli z aresztu i są na wolności :sad: oczywiście rodacy cumraci są zachwyceni z tego powodu. Masakra. W Polsce jest cała masa proruskich narodowców i to jest fakt :cray: z jednej strony Polacy pomagają Ukraińcom (co jest na plus. Jestem na tak :zakochany:), no ale z drugiej strony mamy proruskich narodowców o nazwie Rodacy Cumraci. Co za dziwne czasy.

  • MEM

    @Lucek123 "Niestety. W Polsce jest cała masa proruskich onuc, którzy przepraszają ambasadora r0sji za tego typu akcje. Masakra"  

    Te przeprosiny, albo potępienie czynu – przynajmniej te od władzy i od reszty polityków  – to w sumie i tak są dla picu. Żeby utrudnić ruskiej propagandzie żerowanie na tym, co się stało, i w próbie uchronienia pracowników własnej ambasady w Moskwie przed odwetem (choć to ostatnie, to się pewnie nie uda).

    "Poza tym w Polsce działają proruskie onuce o nazwie Rodacy Kamraci. Rodacy Cumraci mają fanpage na fb oraz kilka kont na yt."  

    Cóż, demokracja ma swoje złe strony. Tacy jak Olszański są tego przykładem. :) Istnieć będą zawsze. Natomiast to, czy znajdą posłuch, zależy już od społeczeństwa (i od władz, których zadaniem jest m. in. edukacja – nie tylko ta szkolna – tego społeczeństwa). Od tego, czy przeciętny Kowalski potrafi na tyle myśleć i mieć wiedzy, żeby taką czy inną propagandę przejrzeć i jej nie wierzyć, albo ją tępić.

    "Obecnie Wojciech O. i Marcin O. wyszli z aresztu i są na wolności :sad: oczywiście rodacy cumraci są zachwyceni z tego powodu. Masakra."  

    Przejdzie im, bo to, że ich wypuszczono, jeszcze nie kończy sprawy, a wyrok w niej kiedyś tam zapadnie. Poza tym obecnie Olszański, wychylając się ze swoją prorosyjską propagandą, tym bardziej ryzykuje, że się w dzisiejszych czasach komuś wyjątkowo ciętemu na Ruskich narazi i że to mu się w jakimś skrajnym przypadku znacznie gorzej skończy niż ewentualny wyrok do odsiedzenia. Zdarzało się w, znacznie jednak spokojniejszej, przeszłości, że mu wpierdzielono gdzieś na ulicy za poglądy. Dziś, gdy wiele osób, zwłaszcza z Ukrainy, jest na skraju wyczerpania nerwowego, z powodu tego co się działo i dzieje w ostatnich kilku miesiącach, zamiast radości "kamratów" może być nawet i żałoba. Żadna strata by to nie była, ale byłby "męczennik", wokół którego ta jego "sekta" mogłaby się jednoczyć, a to mogłoby być większym zagrożeniem niż to, że Olszański klepie te onucowe bzdury.

    "W Polsce jest cała masa proruskich narodowców i to jest fakt  z jednej strony Polacy pomagają Ukraińcom (co jest na plus. Jestem na tak ), no ale z drugiej strony mamy proruskich narodowców o nazwie Rodacy Cumraci. Co za dziwne czasy."

    "Obyś żył w ciekawych czasach", tak to leci, nie? ;)  

    Ale pod tym względem czasy nie odstają od wcześniejszych. :) Nigdy i nigdzie nie było tak, żeby ludzie mieli takie samo zdanie o wszystkim. To jest normalne. Niepokojący byłby dopiero ewentualny trend w stronę rosnącego poparcia dla tej proruskiej narracji. Ale nie wygląda na to, żeby miało to w tej chwili miejsce. Nawet Konfederacja miała kłopoty w ostatnich sondażach właśnie z powodu prorosyjskich wypowiedzi jej członków.

    Ale Rosjanie, poprzez swoją agenturę i tzw. "pożytecznych idiotów", będą próbować wykorzystywać każdą możliwość do rozpowszechniania się ruskiej propagandy. I mogą znajdować w społeczeństwie takich, którzy się dadzą ogłupić. A m. in. będą do tego wykorzystywać to, że u nas przebywają ukraińscy uchodźcy, judząc przeciwko nim, w formie "argumentacji", że rzekomo mają oni "przywileje", że "zapominamy o Wołyniu" itp. Zaś w miarę zmęczenia społeczeństwa całą tą sytuacją (wojną, podwyżkami cen, dużą migracją z Ukrainy) pojawią się wzajemne niesnaski między Polakami a Ukraińcami, i wtedy ta ruska propaganda będzie mogła łatwiej znajdować niezadowolonych z sytuacji u nas wyznawców. A to, z uwagi na skalę, bo Ukraińców jest w Polsce parę milionów, już łatwo może się wymknąć spod jakiejkolwiek kontroli. Dlatego już dziś władze powinny o tym pomyśleć i przede wszystkim cisnąć resztę Zachodu, by się dołożyła do kosztów utrzymania uchodźców w Polsce, albo, żeby na czas wojny wzięli większość z nich do siebie. Po to, żeby uniemożliwić powstawanie ewentualnych konfliktów (które tylko Rosji byłyby na rękę) pomiędzy obiema narodowościami z powodu po prostu nadmiernego obciążenia polskiego społeczeństwa, któremu na dłuższą metę nie mamy jak podołać samodzielnie.  

    No chyba, że faktycznie w parę miesięcy się wojna skończy, to problem się rozwiąże sam.

  • Lucek123

    @MEM dla mnie Olszański to człowiek-mem. Wojciech "Jaszczur" O. oraz Marcin "Ludwiczek" O. zostali zbanowani na yt i na fb. Nie raz śmieje się z filmików typu Byłeś w wojsku Polaku, w co ty teraz grasz, szczepionka i bagnet francuski. Bardzo zabawne filmiki z Wojtkiem :smiech2: rodacy kamraci bez Jaszczura i Ludwiczka nie potrafią samodzielnie myśleć. Masz rację rodacy kamraci to taki dziwny rodzaj sekty. Na szczęście rodacy kamraci to margines marginesów :D reszta Polaków to normalni ludzie <3  
    Olszański był pobity za swoje poglądy? Serio nie wiedziałem tego  :eek:

  • MEM

    @Lucek123 "dla mnie Olszański to człowiek-mem."  

    To jest jedna jego strona. :) Druga jest potencjalnie dużo bardziej niebezpieczna – w końcu z teatralnych gestów i wystąpień Hitlera też się nabijano aż do momentu, w którym okazało się, że zdobył jednak tę władzę. I to ryzyko, że ktoś taki przejmie władzę, zwłaszcza w ciężkich i niestabilnych czasach, zawsze jakieś jest.

    Widziałam ostatnio na Youtube świeżutkie jeszcze fragmenty nagrania rozprawy sądowej Olszańskiego. On w nich mówił, że władzę chce zdobyć "oddolnie". Nie przy pomocy jakiejś partii, ale umieszczając swoich ludzi na różnych stanowiskach np. w samorządach czy w innych państwowych instytucjach, żeby po prostu przy ich pomocy swoją krecią robotę robić i czekać na moment, w którym będzie można obalić władze, albo przejąć jakąś niewielką partyjkę już zarejestrowaną i działającą i za jej pomocą przejąć władzę. I to jest już bardzo niebezpieczne. Raz, że to działa jak struktura mafijna, dwa, że nie wiadomo czy nie jest sterowana przez kogoś z zewnątrz, przez obce służby. Trzy, że przynajmniej w teorii może nastąpić sytuacja, w której faktycznie jakieś niestabilne czasy doprowadzą do tego, że okazja się Olszańskiemu lub jemu podobnym trafi (właśnie jak Hitlerowi, który przecież swego czasu zrobił dokładnie to samo – w latach 20-tych próbował puczu, a partii nie założył, tylko ją przejął). Cztery, że takie "mafijne" powiązania stopniowo będą się rozwijały. Podsumowawszy: to jest zabawne tylko do pewnego momentu, w którym np. Olszański gdzieś tam sobie pajacuje, ale nie ma na tyle możliwości, by poza to pajacowanie wyjść.

    "Na szczęście rodacy kamraci to margines marginesów"  

    Tak. Ale przynajmniej potencjalne zagrożenie z ich oraz innych ekstremistów strony istnieć będzie, dopóki istnieją oni sami.

    "Olszański był pobity za swoje poglądy? Serio nie wiedziałem tego"

    Wiem o jednym przypadku, że parę lat temu polazł gdzieś na jakiś spęd i oberwał od bodaj bojówki ONR-u. Innym razem poszedł na miejsce jakiejś parady równości, czy czegoś w tym stylu, i dostał od któregoś z uczestników jakimś gazem po oczach. No cóż... Ryzyko zawodowe. ;)

  • MrHyde

    W kraju tego pana koledzy tego pana niewygodnych dla szefa tego pana oblewają farbą, ale nie wodną teatralno-filmową "sztuczną krwią", tylko olejną (Muratov), gównem (Latynina), albo homeopatyczną dawką fosforoorganiki aplikowaną przez gacie (Nawalny). Więc wielka krzywda Panu posłu się nie stała. Inna rzecz to pytanie, gdzie była policja i z jakiej profesjonalnej beczki dopuściła do tak bliskiego spotkania normalnych ludzi z tym nieczłowiekiem-psychopatą. I zaprawdę święci to ludzie (święci w znaczeniu świętopawłowym), bo mogli zaciukać, a przynajmniej pobić, a nie zaciukali.

  • MEM

    @MrHyde "W kraju tego pana koledzy tego pana niewygodnych dla szefa tego pana oblewają farbą, ale nie wodną teatralno-filmową "sztuczną krwią", tylko olejną (Muratov), gównem (Latynina), albo homeopatyczną dawką fosforoorganiki aplikowaną przez gacie (Nawalny)."  

    No i tego się teraz ze strony rosyjskiej u nas w ambasadzie w Moskwie obawiają.

    "Inna rzecz to pytanie, gdzie była policja i z jakiej profesjonalnej beczki dopuściła do tak bliskiego spotkania normalnych ludzi z tym nieczłowiekiem-psychopatą".  

    Kulsony się bronią, że gdy incydent z farbą się zdarzył, to zaczęli działać. ;) Tylko oczywiście myk w tym, że do niego dopuścili, jakby nie mieli kompletnie żadnej wyobraźni (albo może ktoś im kazał reagować dopiero wtedy, gdy się coś zdarzy, no a policaj, zwłaszcza w kaczych czasach, już tak ma, że wykonuje rozkaz i nie myśli przy tym, co widać było choćby przy tłumieniu antykaczych protestów). Tak czy inaczej, ze strony policji, to klapa na całej linii. Tym bardziej, że przecież mogło nie skończyć się na farbie, tylko faktycznie ktoś mógł z ambasadora zrobić "gruz 200", i to powinni z góry zakładać.

    "I zaprawdę święci to ludzie (święci w znaczeniu świętopawłowym), bo mogli zaciukać, a przynajmniej pobić, a nie zaciukali."

    Mogli. I żadna strata by to w sumie nie była, gdyby nie status tego kacapa. Dobrze, że się "samoograniczyli" tylko do takiej formy protestu i nie poszło to dalej.

  • MrHyde

    @MEM Swoją drogą, czy to nie dziwne, że ten gostek ma czas na spacery w godzinach pracy? Czyż nie powinien non stop siedzieć "na dywaniku" w MSZ i tłumaczyć się za Ławrowa, Miedwiediewa i plejadę aktorów z rosyjskich kanałów dezinformacyjnych w TV szczujących na  Polskę, EU i NATO?

  • MEM

    @MrHyde "Swoją drogą, czy to nie dziwne, że ten gostek ma czas na spacery w godzinach pracy?"

    No przecież to jest część jego pracy jako ambasadora. W dodatku podwójna: raz, reprezentacyjna z okazji rozmaitych świąt, dwa, prowokacyjna, z którego korzysta potem putinowska propaganda. Czyli: maładiec. ;)

    "Czyż nie powinien non stop siedzieć "na dywaniku" w MSZ i tłumaczyć się za Ławrowa, Miedwiediewa i plejadę aktorów z rosyjskich kanałów dezinformacyjnych w TV szczujących na Polskę, EU i NATO?"

    Imperium (bo za takie się przecież uważają) miałoby się komuś tłumaczyć? I to jeszcze z nowej "wojny ojczyźnianej" z faszyzmem? ;) Przecież oni wszyscy, tuż przed wojną, mało z siebie nie wyszli z samozadowolenia, że to tylu przywódców świata, żeby zapobiec ruskiej agresji na Ukrainę, przyjeżdżało do Putina "na dywanik", a nie odwrotnie.

    Zresztą, co on może powiedzieć innego niż to, co do tej pory kazano mu szczekać. Od czasu do czasu pewnie go wezwą, ale chyba już coraz mniej się zwraca uwagę na to, co Rosjanie w ogóle mówią, bo jakie to ma znaczenie, skoro to są rzeczy na poziomie abstrakcji (że wojna wybuchła, bo barszcz jest ukraiński itp.) reżimu w Północnej Korei i podobnych.

  • MrHyde

    @MEM ;)
    Nie chcę za bardzo węszyć spisków, ale nie wydaje ci się, że nikt, ani gostek, ani jego ochroniarze, nie wykazuje najmniejszych oznak zaskoczenia?

  • MEM

    @MrHyde "Nie chcę za bardzo węszyć spisków, ale nie wydaje ci się, że nikt, ani gostek, ani jego ochroniarze, nie wykazuje najmniejszych oznak zaskoczenia?"  

    Przypuszczalnie liczyli na to – i ostrzegani wcześniej też zresztą byli – że ich pojawienie się sprowokuje jakieś "skandale", które można by było wykorzystać, więc trudno o zaskoczenie. Ale ustawka to raczej nie była, w końcu to przecież m. in. Ukrainka, która raczej nie jest podejrzewana o współpracę z Rosją, się przyznała do obrzucania go tą farbą.

    Natomiast dziwne, że wiedząc o tym, że to się może bardzo źle dla niego osobiście skończyć, Andriejew wylazł z nory i to jeszcze praktycznie w ogóle niechroniony. No kogoś by poniosło i karawan by faceta odwiózł. Takie poświęcenie dla reżimu u, było nie było, prominentnego członka tamtejszej kleptokracji? Ambasador chyba jest jednak głupszy, niż się wydawało.

  • agnes1709

    :bravo:

  • MEM

    @agnes1709  

    :cheers: