"Olga Tokarczuk i Jan Tomasz Gross to antypolski głos": nobelowe pozdro dla kult-elity z PiSu i okolic

187 wyś.
92%1871
Podczas ostatniego Marszu Niepodległości w Warszawie natknęliśmy się na grupkę ludzi z województwa dolnośląskiego, którzy postanowili przypomnieć rodakom o kwitnącej antypolskości. Ich zdaniem Jan Tomasz Gross i Olga Tokarczuk to przykładowi "polakożercy", których twórczość szkaluje naszą ojczyznę i naród. Mimo to nadaje się im państwowe odznaczenia i przyznaje tytuły honorowego obywatelstwa poszczególnych miast.

"Stajnia Michnika dwukrotnie ją (Tokarczuk - przyp. red.) uhonorowała nagrodą Nike. Jeśli nagroda Michnika w odczuciu większości patriotów jest tzw. nagrodą śmietnikową, ja twórczość Olgi Tokarczuk określam jako śmieć. (...) Jest ona na równi z Tomaszem Grossem" - mówi Andrzej Krawczyk z Barda na Śląsku.

"Za chwilę, zapewne (...) pani Olga Tokarczuk dostanie Nobla. Może nie z dziedziny literatury, ale z dziedziny fizyki, bo na literaturze i historii zna się równie dobrze jak na tej fizyce. (...) Jej "Księgi Jakubowe" są już przetłumaczone na język szwedzki, wiec dlaczego nie? Przecież to bohaterka demoliberalnych mediów" - zauważa Elżbieta Cygan z Nowej Rudy.
MrHyde

opublikował wideo w kategorii polityczne i dramat.

1 komentarz

 
  • przecież

    przecież · 6 dni temu · 201438699

    Tomasz Gross robi z nas zbrodniarzy stawia nas na równi z Niemcami upss nazistami i twierdzi że zamordowaliśmy setki tysięcy żydów bez dowodów a właściwie jedyny dowód to taki że jesteśmy Polakami