Xale

razem:   327 215 1 123 451
  • Mały ptaszek, duża klatka?

    Co to za zagadka: "Mały ptaszek, duża klatka?"  
    .
    .
    .
    Kulturysta

  • Bliżej jest Radom czy Słońce?

    Leżą dwie blondynki na plaży nad morzem, nagle jedna do drugiej
    - Ty jak myślisz, bliżej jest Radom czy Słońce?
    Na to druga
    - A widać stąd Radom?

  • Przyjechał Chruszczow do kołchozu

    Przyjechał Chruszczow do kołchozu i wpadł do dołu z kiszonką.
    - Nie mów nikomu - prosi pomagającego mu kołchoźnika - że tu wpadłem.
    - A wy nie mówcie, Nikito Sergiejewiczu - prosi kołchoźnik - że to ja was wyciągnęłem!

  • Pytanie do radia Erewań Drogie radio

    Pytanie do radia Erewań:
    - Drogie radio, dlaczego nie cytujecie kawałów politycznych?
    - Drogi słuchaczu, bo nam jest bardzo dobrze, że jemy biały chleb nad Morzem Czarnym, a nie odwrotnie...

  • Kapral szkoli szeregowców Woda wrze

    Kapral szkoli szeregowców:
    - Woda wrze w temperaturze 90 stopni.
    - A nas uczono w szkole, ze woda wrze w temperaturze 100 stopni!
    - Niemożliwe! - mówi kapral sprawdzając cos w swoim notesie.
    - Tak, macie racje. Woda wrze w temperaturze 100 stopni, a 90 stopni to kąt prosty!

  • Co musi się zmienić żeby polskie

    Co musi się zmienić, żeby polskie drogi odpowiadały normom europejskim?
    - Normy europejskie...

  • Szczyt rasizmu Pić Whisky Black White

    Szczyt rasizmu: Pić Whisky Black White w dwóch oddzielnych szklankach.

  • Stirlitz szedł nocą przez las Nagle

    Stirlitz szedł nocą przez las. Nagle zobaczył na drzewie świecące oczy.  
    - Sowa - pomyślał Stirlitz.  
    - Sam jesteś sowa - pomyślał Bormann.

  • Jasio wbiega do apteki Tu jak zwykle

    Jasio wbiega do apteki. Tu jak zwykle duża kolejka. Jasio staje na końcu i zaczyna mruczeć pod nosem:
    - A ona tam leży i czeka...
    Powtarza to coraz głośniej, aż ludzie się zirytowali i przepuścili go.
    Jasio przepycha sie do okienka i prosi o paczkę... prezerwatyw.

  • Chwali się jeden biznesmen drugiemu

    Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
    - Wiesz, jaka sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
    Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
    - Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc.
    - No problem, mówi tamten.
    Po miesiącu spotykają się.
    - I jak ?
    - Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś:  
    - W łóżku nie jest lepsza od twojej żony.

  • Facet chciał wypożyczyć wielbłąda

    Facet chciał wypożyczyć wielbłąda. Wlaściciel powiedział mu, że gdy zwierzę nie będzie chciało iść, to trzeba mu dogodzić. W czasie drogi wielbłąd stanął. Facet mu dogodził i zobaczył że mu się od tego zrobiły pęcherze na ręce. Po godzinie drogi wielbłąd znów się  
    zatrzymał. Facet zrobił swoje i teraz ujrzał pęcherze na drugiej ręce. Po godzinie wielbłąd znowu stanął. Facet się wkurzył i powiedział:
    - Wiesz stary, przestań, ja już nie mogę, mam pęcherze na dwóch rękach. No jak miałbym to zrobić?
    Na to wielbłąd się roześmiał i odpowiedział:
    - Cmok cmok cmok.

  • W dowód przyjaźni Bush z Putinem

    W dowód przyjaźni Bush z Putinem zamienili się sekretarkami. Po jakimś czasie sekretarka Busha telefonuje do niego z Rosji.
    - Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi związać włosy, założyć stanik i podłużyć spódnicę.
    Wkrótce do Putina telefonuje ze Stanów jego sekretarka.
    - Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuścić włosy, zdjąć stanik i tak skrócić spódnicę, że lada moment będzie mi widać kaburę i jaja.