Dobrze że z nim skończyła. Poza tym nie ma najgorzej - ojciec się ogarnie, bo to na pewno nim wstrząśnie, Tymon się prezentuje z najlepszej strony (póki co), więc jakieś światełko w tunelu jest
@VeryBadBoy Widzisz, dlatego tak właśnie lubię twoje komentarze. Jesteś w pełni świadomym czytelnikiem, któremu nie trzeba wykładać kawy na ławę, co jest rzadkością pośród tłumów, wielbiących 'Zmierzch' czy innego 'Greya' Interpretacja całkiem trafiona, gratuluję
@VeryBadBoy I ja się bardzo cieszę, kiedy coś wyduszasz Obecnie żyjemy w czasach, gdy ze wszystkiego należy zrobić 'szoł'. Zresztą ów ceremoniał może nieść symboliczną wiadomość, przekaz dla żywych... Ale to już nie tyle temat rzeka, co temat bagno.
@VeryBadBoy Retrospekcja narzuca się tutaj automatycznie jako najbardziej prawdopodobna metoda narracji. Zapraszam zatem do lektury i miło znów czytać twój komentarz
Też muszę powtórzyć po Anonimie 'Na co panienka liczyła?' Życie to niestety nie bajka i prawie nigdy takie historie nie znajdują happy endu. Kto jak kto, ale Anita, która wszak poznała owo życie z najgorszej strony powinna była to przewidzieć. Poza tym część świetna
@Asterion 'Why so serious?' aż chciałoby się powtórzyć za Jokerem. Swoista egzaltacja jest formą autoironii. Czy stanowi również pastisz? Po części owszem. Rozbawia mnie maniera niektórych pisarzy do wpisywania napuszonych metafor, przez co tekst staje się brokatowym kiczem. Ja osobiście nie uważam siebie za autorkę (tym bardziej za Autorkę), ale raczej za obserwatora i przede wszystkim za osóbkę znudzoną życiem, drobnomieszczańską we światopoglądzie. Nie należy traktować poważnie niczego, co tutaj zamieszczam. Wszystko jest częścią pewnego wizerunku, konkretniej karykatury. Pozdrawiam serdecznie
Tchórz #1
@dreamer1897 Dziękuję, niezmiernie mi miło
Oblicze łez - Część 13
Dobrze że z nim skończyła. Poza tym nie ma najgorzej - ojciec się ogarnie, bo to na pewno nim wstrząśnie, Tymon się prezentuje z najlepszej strony (póki co), więc jakieś światełko w tunelu jest
Tchórz #1
@Duygu Dziękuję, miło znów cię gościć, kochana
Tchórz #1
@agnes1709 Właśnie widziałam i już zwątpiłam w swoją percepcję
Tchórz #1
@agnes1709 Dziękuję
Niepokój - prolog
To w końcu Damian czy Daniel? Poza tym szczegółem, zaciekawiłaś mnie i chętnie poczytam dalej.
Tchórz #1
@VeryBadBoy Teraz to moja Bogini się zbudziła. Dziękuję
Tchórz #1
@VeryBadBoy Widzisz, dlatego tak właśnie lubię twoje komentarze. Jesteś w pełni świadomym czytelnikiem, któremu nie trzeba wykładać kawy na ławę, co jest rzadkością pośród tłumów, wielbiących 'Zmierzch' czy innego 'Greya'
Interpretacja całkiem trafiona, gratuluję
Tchórz #1
@Black NIEzwykle mi miło, ale z żądaniami proszę się wstrzymać
Tchórz #1
@AuRoRa Dziękuję, cieszę się, że zdołałam wywołać emocje
Tchórz #1
@VeryBadBoy I ja się bardzo cieszę, kiedy coś wyduszasz
Obecnie żyjemy w czasach, gdy ze wszystkiego należy zrobić 'szoł'. Zresztą ów ceremoniał może nieść symboliczną wiadomość, przekaz dla żywych... Ale to już nie tyle temat rzeka, co temat bagno.
Tchórz #1
@VeryBadBoy Retrospekcja narzuca się tutaj automatycznie jako najbardziej prawdopodobna metoda narracji. Zapraszam zatem do lektury i miło znów czytać twój komentarz
Tchórz #1
@AnonimS Taki był zamiar
Pozdrawiam również
The ghostwriter
@KatiaZula Się rozumie
Oblicze łez - Część 12
Też muszę powtórzyć po Anonimie 'Na co panienka liczyła?' Życie to niestety nie bajka i prawie nigdy takie historie nie znajdują happy endu. Kto jak kto, ale Anita, która wszak poznała owo życie z najgorszej strony powinna była to przewidzieć. Poza tym część świetna
The ghostwriter: Heaven&Hell
@dreamer1897
The ghostwriter: Heaven&Hell
@AuRoRa Dziękuję, staram się, aby dać czytelnikom pełną satysfakcję i przyjemność
The ghostwriter: Heaven&Hell
@Asterion 'Why so serious?' aż chciałoby się powtórzyć za Jokerem. Swoista egzaltacja jest formą autoironii. Czy stanowi również pastisz? Po części owszem. Rozbawia mnie maniera niektórych pisarzy do wpisywania napuszonych metafor, przez co tekst staje się brokatowym kiczem. Ja osobiście nie uważam siebie za autorkę (tym bardziej za Autorkę), ale raczej za obserwatora i przede wszystkim za osóbkę znudzoną życiem, drobnomieszczańską we światopoglądzie. Nie należy traktować poważnie niczego, co tutaj zamieszczam. Wszystko jest częścią pewnego wizerunku, konkretniej karykatury. Pozdrawiam serdecznie
The ghostwriter: Heaven&Hell
@Black Bardzo dziękuję, czuję się tak, jakbym miała zaraz odfrunąć od tych wyrosłych piórek

The ghostwriter: Heaven&Hell
@agnes1709 Świetne są, fakt