Cyber-kochankowe też mają łóżkowe kłopoty

Cyber-kochankowe też mają łóżkowe kłopoty

Jeśli ktoś sądzi, że do sieci ucieknie przez łóżkowymi problemami, to grubo się myli. Istnieje spore ryzyko, że wpakuje się po prostu w całkiem inne. Brak prądu, przeciążona sieć, ograniczone słownictwo, palce niewyćwiczone w szybkim pisaniu na klawiaturze, przywiązanie do własnej orientacji seksualnej - teraz to wszystko może stać się dla ciebie przeszkodą na drodze do spełnienia.

Tradycyjny seks wychodzi z mody. Z badań socjologów wynika, że coraz więcej osób rezygnuje z tradycyjnej aktywności seksualnej - zbyt czasochłonnej i wymagającej zaangażowania. Rośnie za to liczba wielbicieli pozbawionego tych wad cyberseksu. Skoro taka jest przyszłość, postanawiam przyjrzeć się sprawie.

Loguję się tymczasowym loginem na jednym z internetowych erotycznych czatów. Ślę uśmiech do brunet_wawa. Brunet: - Skąd jesteś?. Ja: - Wrocek. Brunet znika jak sen złoty. Czyżby jakiś uraz do dziewczyn z Wrocławia? Próbuję jeszcze raz. Tym razem ChętnyRadomsko! Na pytanie skąd jestem, pamiętając o niechęci do wrocławianek, piszę, że z Gostyni. ChętnyRadomsko!: - Uuuu, za daleko. Pyk, i nie ma. ŚLICZNY sam zagaduje, od razu pytając skąd jestem. Czy to takie tutejsze "dzień dobry"? Moje pochodzenie wydaje się rozmówcy nie przeszkadzać, ale chce się dowiedzieć, gdzie jest Gostyń. Z geografii jestem kiep, podałam na chybił trafił! Sprawdzam w wikipedii, wracam do czata z cenną informacją, że mój Gostyń leży w województwie dolnośląskim, w powiecie polkowickim, w gminie Gaworzyce. Trzeba było nie sprawdzać, ŚLICZNY znikł. Z kolejnym płynnie przechodzę przez etap ustaleń geograficznych, wykładam się na kolorze włosów. Piszę "brunetka", czytam: - Eeee sory wolę blondi. Poddaję się, na potrzeby eksperymentu wystarczy. Okazuje się, że dla wirtualnej dziewicy wirtualny seks to nie lada zadanie. Ale bez obaw, nieocenieni internauci na forach wymieniają się radami.

źródło: gazeta.pl

1 891 czyt.
25%4
moniwore

znalazł niusa na gazeta.pl

Dodaj komentarz