WIARA w BOGA lub jej brak. Zapraszam wszystkich do dyskusji. - str 5/6

Dodano na Hydepark przez AnonimS, 115 postów, ostatni post 31 lipca

  • AnonimS
    · 24 czerwca

    Wstęp.
    Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację między różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską a społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult, rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).
    Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości – chęci zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego.

    Na świecie żyje około 7.6  miliardów ludzi . Z tego szacunkowo około   59% ludzi uważa się za osoby religijne, 23% nie, a 13% deklaruje ateizm , 5 % nie ma zdania.. Według różnych szacunków na świecie istnieje od 4200 do 10 00 religii.    

    Typologie religii:
    religie Wschodu (kosmocentryczne)
    religie Zachodu (teocentryczne)
    Religie dzieli się:
    ze względu na pochodzenie: naturalne, objawione i dharmiczne.
    ze względu na to, jak pojmują istotę boską: monoteizm, politeizm, henoteizm, deizm, panteizm, panenteizm, nonteizm.
    ze względu na zasięg oddziaływania religii: religie uniwersalistyczne, narodowe, plemienne.
    ze względu na punkt wyjścia: religie teocentryczne, religie kosmocentryczne.
    ze względu na wyznawanie: religie żywe i religie martwe.
    Największe religie świata     
    Na podstawie danych z 2010 r. procentowy udział kształtuje się następująco
    Chrześcijaństwo 33,43%
    Islam 24,35%
    Hinduizm 13,78%
    Buddyzm 7,13%
    Sikhizm 0,36%
    Judaizm 0,21%
    Bahaizm 0,11%
    bezwyznaniowi 9,42%

    Badaniem religii zajmują się:
    - religioznawstwo
    - teologia
    - filozofia religii
    - socjologia religii
    - psychologia religii
    Po tym przydługim wstępie chciałbym Was zaprosić do wyrażenia swojej opinii czy wierzycie czy nie . I co spowodowało Wasz taki wybór. Pozdrawiam  

  • AlexAthame
    · 7 lipca

    Somebody

    Somebody:  Jeśli mowa o zjawiskach nadprzyrodzonych, osobiście wierzę, że coś takiego może mieć miejsce. Bo niby czemu nie? Ostatecznie, nauka zostawia metafizyce ogromne pole do popisu. Natomiast bawi mnie niezmiernie fakt łączenia niewyjaśnionych zjawisk z Bogiem. Przyjmując cuda opisane w Biblii za pewnik (dziesięć plag, rozstąpienie Morza Czerwonego, wymordowanie wrogiej Izraelitom armii, wskrzeszanie, uzdrawianie itd), to tak, naturalnie, te cuda pochodziły od Boga, nie ma wątpliwości. Natomiast zastrzeżenia pojawiają się w odniesieniu do cudów współczesnych. Dlaczego? Po pierwsze, sama Biblia zaprzecza ich boskości. W Ewangelii według Mateusza 24, 24 zapowiada "Pojawi się bowiem wielu fałszywych mesjaszy i proroków, którzy będą czynić wielkie cuda, starając się oszukać nawet wybranych przez Boga". Czyli cuda miały nie mieć nic wspólnego z Bogiem w pewnym okresie. Pokusiwszy się o dokładną analizę można dość łatwo wywnioskować, kiedy cuda staną się domeną "fałszywych proroków". Wystarczy połączyć kilka prostych faktów. A więc: cuda opisane w Nowym Testamencie, które miały miejsce po śmierci Chrystusa, były dokonywane albo przez apostołów albo w ich obecności. Logiczne, zważywszy, że to oni zostali wybrani przez Jezusa i odgrywali istotną rolę w powstawaniu chrystianizmu. Wszystko spoko, aż nagle apostoł Paweł rzuca tekstem: "Miłość nigdy nie ustaje,  
    [nie jest] jak proroctwa, które się skończą,  
    albo jak dar języków, który zniknie,  
    lub jak wiedza, której zabraknie"  
    (1 list do Koryntian 13,8, Tysiąclatka bodajże). Słowa te wyraźnie sugerują, że cuda czynione z mocą Boga mają USTAĆ. Najprostszym wnioskiem jest ten, że skoro były powiązane z apostołami, to  ustały po śmierci ostatniego z nich. Na potwierdzenie tej tezy, cytuję:

    "Stwierdzono bezspornie, że w zasadzie nic nie wiadomo o tym, by w ciągu pierwszych stu lat po śmierci apostołów chrześcijanie czynili cuda”.  
    (Encyklopedia literatury biblijnej, teologicznej i kościelnej, tom VI, strona 320)

    Dlatego właśnie, jakkolwiek nie zaprzeczam istnieniu cudów, nie uznaję ich za pochodzące od Boga przedstawionego w Piśmie Świętym. Abstrahując od samej Biblii, zostaje jeszcze oprawa, którą tworzy Kościół. Nie mogę bowiem oprzeć się wrażeniu, że przegrywając z postępującą laicyzacją społeczeństwa, kler chwyta za cuda jak za przysłowiową brzytwę, tworząc pseudoreligijny jarmark, mający przyciągnąć resztki atencji ze strony wiernych. Takie postępowanie nie wygląda dobrze i przywodzi mi na myśl jakże kultowe już "buzia widzę w tym tęczu", a chyba nie o to chodzi, prawda? I na koniec, muszę zarzucić jedną uszczypliwością. Cuda są uznawane za cuda przez Kościół. Tylko, czy Kościół, aby na pewno, jest sam dla siebie najlepszym sędzią?  

    Wiem ze nie chcesz ze mną gadać z powodów Ci znanych, a dla mnie tylko domyślnych, ale jeżeli nie masz nic przeciw, dorzucę coś od siebie odnośnie cudów. Apostoł Paweł to napisał, ale nie powiedział dokładnie kiedy to sie stanie. Sam należałem i po dekadzie powrocilem do grupy wierzących w tzw posługę Wiliama Branhana.Ten człowiek dokonał tysięcy cudów mocą Chrystusa, głównie związane z uleczenieniami.Mial trzy udokumentowane ożywienia. Z pewnych powodów uznany jest obecnie za fałszywego proroka.Nie będę się rozpisywal dlaczego.Moim zdaniem bezpodstawnie.Inne cuda niz zwiazane z uleczeniami są zawsze kontrowersyjne.Prawda jest co napisałaś, ze KK ma monopol na klasyfikację co jest cudem prawdziwym, a co nie.Poniewaz sam KK jest w jawnym odstępstwie od Słowa to moje zdanie na ten temat jest oczywiste. Jak może wiesz sam doświadczyłem kilku cudów. Raz Chrystus do mnie mówił,  raz przeze mnie.Dwa razy Szatan do mnie mówił. Pierwszy raz się nabrałem i kilka lat wierzylem w reinkarnacji. Rezultatem tego zwiedzenia jest większość moich opowiadan. Ciekawym przypadkiem,  pewnym i bezspornie jest klasztor franciszkanów który znajdował się prawie w samym centrum wybuchu bomby atomowej w Hiroszumie. Klasztor ocalał i bracie w nim zgromadzeni.Jak sami twierdzili trzymali się odezwy z Fatimy. Kwestia jest kto stoi za tym cudem. Jezus przestrzega w Mateusza 24.Kiedy uczniowie go pytali o znaki jego drugiego przyjścia zaczal: Uważajcie żeby was kto nie zwiodl. Czyli ja rozumiem, ze zwiedzenie bedzie znamiennikiem tych czasów. O czym zresztą wspominałaś, mówiąc o fałszywych prorokach. To chyba tyle.Dziekuje.

  • MrHyde
    · 7 lipca

    AlexAthame

    AlexAthame:  ...klasztor franciszkanów który znajdował się prawie w samym centrum wybuchu bomby atomowej w Hiroszumie. Klasztor ocalał i bracie w nim zgromadzeni.Jak sami twierdzili trzymali się odezwy z Fatimy. Kwestia jest kto stoi za tym cudem.  

    Kwestii (question'y) nie ma. Za tym cudem stoi chora wyobraźnia księdza Schiffera.

  • AlexAthame
    · 8 lipca

    MrHyde

    MrHyde: AlexAthame:     ...klasztor franciszkanów który znajdował się prawie w samym centrum wybuchu bomby atomowej w Hiroszumie. Klasztor ocalał i bracie w nim zgromadzeni.Jak sami twierdzili trzymali się odezwy z Fatimy. Kwestia jest kto stoi za tym cudem.    Kwestii (question'y) nie ma. Za tym cudem stoi chora wyobraźnia księdza Schiffera.  

    Chcesz powiedzieć ze to nie prawda ?Oglądałem video.Stad te informacje. Jeżeli jest inaczej daj znać.

  • AlexAthame
    · 8 lipca

    Teraz przeczytałem ze to byli Jezuici.Ciekawe bo Jezuici to gorzej niż katolicy.Kto ich zatem uratował?  Franciszek jest Jezuita i widzę co robi.Bardzo interesujące co ich chroniło. Nie chce oceniać bo nie powinienem.

  • AnonimS
    · 8 lipca

    AlexAthame

    AlexAthame:  Teraz przeczytałem ze to byli Jezuici.Ciekawe bo Jezuici to gorzej niż katolicy.Kto ich zatem uratował?  Franciszek jest Jezuita i widzę co robi.Bardzo interesujące co ich chroniło. Nie chce oceniać bo nie powinienem.

    W jednym mieście jezuici w drugim franciszkanie.

  • AnonimS
    · 8 lipca

    MrHyde

    MrHyde:  Ciekawe. Maryjni katolicy takie cuda głoszą i co? Tylko 1,6% i to tylko razem z niemaryjnymi protestantami? Ależ niedowiarki ci Japończycy.  

    . W Japonii chrześcjanie ( nie tylko katolicy ) byli okrutnie tępieni i zabijani. Wynikało to z feudalnych wierzeń które    do.niedawna przypisywały boskość cesarzowi. Stało to w rażącej sprzeczności z dogmatem chrześcjanstwa. Nie wiem.czy wiesz ale Japonia ma jeden z najwyższych wskaźników samobójstw. Widać to kultura materialna szczęścia nie daje.

  • AnonimS
    · 8 lipca

    Duskusja jest moim zdaniem ciekawa. To teraz pora na wyobrażenie piekła w różnych religiach. "Wyznawcy różnych religii przez całe swoje życie zastanawiają się nad piekłem i potępieniem. Starają się żyć w zgodzie z przyjętymi dogmatami, aby zasłużyć na nagrodę, a może uniknąć kary. Dziś przyjrzymy się bliżej, jakie kary za niegodziwe życie proponują nam poszczególne wyznania.
    Są (...) Religie, które muszę sprawdzić, by wiedzieć, które piekło jest najmniej uciążliwe.

    Chrześcijaństwo.
    Chrześcijanie już od pierwszego wieku wierzą w piekło. Istnieje grupa grzechów, które skazują człowieka na piekło. Są to tzw. grzechy śmiertelne. Św. Tomasz z Akwinu uważał, że należy do nich jakiekolwiek łamanie bożych przykazań. Uznał, że skoro człowiek buntuje się przeciwko dekalogowi, popełnia grzech śmiertelny. Podobnie, gdy człowiek popełnia ciężkie grzechy z pełną świadomością i zna jego konsekwencje. Na szczęście kościół katolicki pozwala ludziom pojednać się z Bogiem przez sakrament pokuty i komunii świętej.

    Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie Królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego Królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów." (Mt 13 37-42)

    Biblia okrutnie opisuje obraz piekła. Jeszcze bardziej koszmarny obraz przedstawia siostra Łucja z Fatimy, która miała doznać objawienia piekielnych męk. W swoim wyznaniu opisuje wieczne morze ognia znajdujące się w głębi Ziemi oraz postacie obrzydliwych demonów. Ponadto, niekończące się pożary i wielki dym.

    Cała "Apokalipsa" Św. Jana to przeraźliwy opis dni ostatecznych. To najbardziej dramatyczna księga biblijna. Zawiera nawiązania do piekła. Niektórzy twierdzą, że żyjemy podczas dni ostatnich. Inni mówią o dźwiękach powtarzających się na całym świecie, które miałyby oznaczać apokaliptyczne trąby, zwiastujące Sąd Ostateczny.
    Świadkowie Jehowy.
    Zupełnie inaczej zagadnienie piekła postrzegają świadkowie Jehowy. Twierdzą, że biblia hiperbolizuje obraz piekła. Według nich biblijne piekło to tylko...cmentarz dusz, tzw. grób ludzkości. Jedyną karą dla grzeszników jest gehenna - czyli brak zmartwychwstania.

    Islam

    Według Islamu, sam Allah przygotował piekło dla niewiernych. Jest to miejsce fizyczne i rzeczywiste, a nie stan umysłu. Ponadto istnieje aktualnie i będzie istnieć wiecznie. Ludzie grzeszni, ale wierzący mają szanse na wyjście z piekła, pozostali zostaną tam na wieki.

    “Panie nasz ! Zaprawde,kogo Ty wprowadzisz do ognia, tego okryłeś hańbą. Dla ludzi niesprawiedliwych nie będzie pomocników!“
    “Czyż oni nie wiedzą, że dla tego, kto się sprzeciwia Bogu i Jego Posłańcowi – będzie przygotowany ogień Gehenny, w którym on będzie przebywał na wieki? To jest hańba ogromna!”

    Piekło posiada 19 potężnych i niepokonanych strażników. Każdy z nich posiada moc, którą mógłby podbić całą ludzkość. Naczelny anioł piekielny to Malik. Sam prorok Mahomet nie znał dokładnej daty końca świata, aczkolwiek podobnie jak u chrześcijan - nadejdą znaki, które będą ów koniec zapowiadać. Nadejdą katastrofy naturalne i kosmiczne, zgaśnie Słońce, a góry uniosą się w powietrze. Zanim nastąpią takie katastrofy, ludzie będą grzeszyć coraz mocniej i częściej, w tym nadużywać alkoholu. Poza klasycznym piekłem, koran przewiduje piekło na Ziemi.

    Gdy wyrok ich zguby będzie ogłoszonym, każę wystąpić z ziemi straszydłu, które zawoła: Ludzie nie wierzyli w Islam i naukę Bożą.

    Niektórzy wyznawcy Islamu, podobnie jak chrześcijanie już dziś dopatrują się dni ostatnich. Jedna z wizji końca świata mówi, że "Eufrat odsłoni skarb ze złota". To może być powiązane z gromadzeniem ropy naftowej na Bliskim Wschodzie.

    Judaizm

    Z Judaizmem jest ten problem, że nie istnieje wiele dogmatów tak jak w Chrześcijaństwie czy Islamie. Żydzi żyją tu i teraz. Jedyny uznany pogląd to zmartwychwstanie dusz. Pozostałe wierzenia to przeróżne opinie i domysły. Mówi się, że istnieje Gehenna i Szeol. Oba miejsca nie są zbyt przyjemne. Grzeszna dusza trafia do gehenny - miejsca oczyszczenia. Można je porównać do katolickiego czyśćca. Szeol to miejsce pobytu zmarłych. Chociaż pobyt to za dużo powiedziane. Dusza trwa w bezsilności i nie jest w stanie podjąć żadnego działania. Po prostu, stagnacja. Niektórzy Żydzi wierzą też w obraz ognistego piekła, inni w demony, które panują po śmierci nad niegodziwą duszą. Jeszcze inni, że dusze grzeszników są po prostu niszczone. Poza dogmatem o zmartwychwstaniu, tematyka życia po śmierci dla Żydów jest mało istotna i pojmowana dowolnie. W swoim życiu doczesnych mają podążać ścieżką sprawiedliwości, aby spotkać się po śmierci z innymi sprawiedliwymi tego świata. Również z wyznawcami innych religii.

    Buddzyzm
    Buddyjskie piekła to "naraka". A tych piekieł jest aż 16, w tym 8 gorących i 8 zimnych. Można tam trafić na skutek grzechów, a właściwie "złej karmy". Czas pobytu w tym koszmarnym miejscu jest ograniczony, chociaż bardzo długi. Można wyjść z naraka, gdy zła karma zostanie wyczerpana. Później można odrodzić się w lepszym świecie. Aby przedstawić okropieństwo buddyjskich piekieł, pozwólcie mi wkleić ich krótkie opisy z himalaya-wiki.org :

    Osiem zimnych piekieł Naraka:
    Arbuda - demony wężowe; obrzęki, puchliny, opuchnięcia, zgrubnięcia, polipy, guzy, nowotwory;

    Nirarbuda - ekscesywne zimno, źli są karani przez ekstremalne zimno; robią się z zimna pęcherze i bańki które boleśnie pękają;

    Atata, ataTa lub atala - brak plaży, wybrzeża, jeziora; urwiska, stromizny, przepaście;

    Hahawa - piekła rechotania, głupiego śmiechu; dziwowisko, okrzyki, płacze, lamentacje, gwizdy i krzyki; z zimna pojawia się lament ha ha;

    Huhuwa, huhawa - piekła wyśmiewania, wygwizdania, wykpienia; dostaje się takich dreszczy z zimna, że zęby szczękając wołają hu hu;

    Utpala - błękitny lotos piekielny; pękanie, rozrywanie, wybuchy, grzmoty, pękanie, rozsadzanie; bezcielesny, wychudzony, zmizerniały, wynędzniały; potworne zimno powoduje, że człowiek sinieje z zimna będąc podobnym do błękitnego lotosu od zmarznięcia;

    Padma - lotosowe piekła; buddyjskie piekła pełne istot wężowych; miejsce poszukiwania mistycznego kwiatu lotosu; życie jako kwiat lotosu; miliard lat; wielkie huragany i zamiecie powodują zamarzanie i pękanie skóry, utratę krwi i limfy które zamarzają;

    Mahapadma, Mahāpadma - wielki lotos piekielny; całe ciało pęka i organy wewnętrzne marzną od wielkiego zimna, także pękając;

    Osiem gorących piekieł Naraka
    Samdźiwa, Sañjīva - "odradzające", "ożywania";

    Kalasutra, Kālasūtra - "czarna lina";

    Samghata, Saṃghāta - "wzajemnego roztrzaskania", "ściskania i miażdżenia";

    Raurawa - "płaczące", "lamentu i wycia", "zgrozy";

    Maharaurawa - "wielce płaczące", "wielkiego lamentu i wycia";

    Tapana - "parzące", "płonięcia";

    Mahatapana, Pratāpana - "wielce parzące", "strasznego płonięcia";

    Awići, Avīci - "nie wypuszczające", "nieznośnego bólu", "ustawiczne", "nieskończone", bezterminowe; istoty są palone w ogromnym płonącym piecu w okropnym cierpieniu (jezioro ognia i siarki); na zatracenie do Awići zostają zesłane osoby, które zamordowały własnego ojca lub matkę, które zamordowały arhata (oświeconego, doskonałego mistrza duchowego), przelały krew istoty przebudzonej (buddy), spowodowały rozłam w sandze (wspólnocie dążącej ku oświeceniu) powodując odpadnięcie osób podążających ścieżką oświecenia; sfera czy świat piekła Avići opisywane jest jako sześcian lub wir o rozmiarze 20 tysięcy jodźan czyli 120 do 300 tysięcy kilometrów.

    Hinduizm
    Dusza jest śmiertelna. Zarówno ludzka, zwierzęca, roślinna, a nawet...dusza przedmiotu. Tutaj wszystko ma duszę. Dusza ulega reinkarnacji, a wędrówka dusz to sansara. Są niższe i wyższe postacie duszy - od przedmiotu przez roślinę, zwierzę, człowieka i jeszcze wyższe stadia aby na końcu zjednoczyć się z Brahmanem - Bogiem. Kara dla grzeszników to po prostu obniżenie postaci duszy, np. z człowieka do zwierzęcia. Tutaj również mamy pojęcie karmy, zarówno dobrej jak i złej. Gdy zła się wyczerpie można zaznać Moksza. Moksza to nagroda, ostateczne wyjście z sansary."

  • AlexAthame
    · 8 lipca

    Gdzie znalazłeś ze dusza w hiduizmie jest śmiertelna? Jest dokładnie odwrotnie.W bibli nie ma strasznych opisów piekła. KK owszem .Nie chce się wypowiadać skąd wzięli pomysły. Wczoraj napisalem coś o Jeziorze ognia.Biblia nigdy sobie sama nie zaprzecza.W Rodzaju na początku jest napisane że człowiek stał się dusza żyjąca. W Ezechielu.Dusza jest napisane że dusza która grzeszy umrze.Poza Biblia wszystkie tzw swiete ksiegi wierzą w nieśmiertelność duszy. To stawia Boga w dziwnym świetle. Stworzył coś równego sobie?Wczorajszy wpis miał służyć rozmyślaniom.Opisy dobrego raju więcej przyciągają czy opisy okropnego piekła więcej odciągnąć od wiary w Boga? Pytanie zasadnicze.Komu by zależało na osłabieniu wiary w Boga?Bogu czy Szatanowi?

  • AnonimS
    · 8 lipca

    AlexAthame

    AlexAthame:  Gdzie znalazłeś ze dusza w hiduizmie jest śmiertelna? Jest dokładnie odwrotnie.W bibli nie ma strasznych opisów piekła. KK owszem .Nie chce się wypowiadać skąd wzięli pomysły. Wczoraj napisalem coś o Jeziorze ognia.Biblia nigdy sobie sama nie zaprzecza.W Rodzaju na początku jest napisane że człowiek stał się dusza żyjąca. W Ezechielu.Dusza jest napisane że dusza która grzeszy umrze.Poza Biblia wszystkie tzw swiete ksiegi wierzą w nieśmiertelność duszy. To stawia Boga w dziwnym świetle. Stworzył coś równego sobie?Wczorajszy wpis miał służyć rozmyślaniom.Opisy dobrego raju więcej przyciągają czy opisy okropnego piekła więcej odciągnąć od wiary w Boga? Pytanie zasadnicze.Komu by zależało na osłabieniu wiary w Boga?Bogu czy Szatanowi?

    W wikipedii. Te piekła stamtąd wziąłem również. " Zjawisko ciągłych inkarnacji nazywane jest kręgiem Samary. Celem każdego człowieka jest uwolnienie się z owego kręgu, co ma przynieść duszy „moksę”, czyli wyzwolenie. Niestety ciężko jest jednoznacznie stwierdzić czym tak naprawdę jest moksa. Najczęściej słyszaną interpretacją jest zakończenie kolejnych wcieleń i zjednoczenie się z boską istotą." Pokręcone to jest jak się w to wczytać.

  • Somebody
    · 8 lipca

    AlexAthame

    AlexAthame:  Gdzie znalazłeś ze dusza w hiduizmie jest śmiertelna? Jest dokładnie odwrotnie.W bibli nie ma strasznych opisów piekła. KK owszem .Nie chce się wypowiadać skąd wzięli pomysły. Wczoraj napisalem coś o Jeziorze ognia.Biblia nigdy sobie sama nie zaprzecza.W Rodzaju na początku jest napisane że człowiek stał się dusza żyjąca. W Ezechielu.Dusza jest napisane że dusza która grzeszy umrze.Poza Biblia wszystkie tzw swiete ksiegi wierzą w nieśmiertelność duszy. To stawia Boga w dziwnym świetle. Stworzył coś równego sobie?Wczorajszy wpis miał służyć rozmyślaniom.Opisy dobrego raju więcej przyciągają czy opisy okropnego piekła więcej odciągnąć od wiary w Boga? Pytanie zasadnicze.Komu by zależało na osłabieniu wiary w Boga?Bogu czy Szatanowi?

    Wyjątkowo się zgodzę.  

    Co do wcześniejszego tematu Aleks, cuda były związane z apostolami i po ich śmierci ustały, więc tak, Paweł właściwie określił kiedy

  • AlexAthame
    · 8 lipca

    Somebody

    Somebody: AlexAthame:   Gdzie znalazłeś ze dusza w hiduizmie jest śmiertelna? Jest dokładnie odwrotnie.W bibli nie ma strasznych opisów piekła. KK owszem .Nie chce się wypowiadać skąd wzięli pomysły. Wczoraj napisalem coś o Jeziorze ognia.Biblia nigdy sobie sama nie zaprzecza.W Rodzaju na początku jest napisane że człowiek stał się dusza żyjąca. W Ezechielu.Dusza jest napisane że dusza która grzeszy umrze.Poza Biblia wszystkie tzw swiete ksiegi wierzą w nieśmiertelność duszy. To stawia Boga w dziwnym świetle. Stworzył coś równego sobie?Wczorajszy wpis miał służyć rozmyślaniom.Opisy dobrego raju więcej przyciągają czy opisy okropnego piekła więcej odciągnąć od wiary w Boga? Pytanie zasadnicze.Komu by zależało na osłabieniu wiary w Boga?Bogu czy Szatanowi?   Wyjątkowo się zgodzę.  

    Co do wcześniejszego tematu Aleks, cuda były związane z apostolami i po ich śmierci ustały, więc tak, Paweł właściwie określił kiedy
        

    To nie widzę gdxie się zgadzasz. Jezus jest ten sam wczoraj dzisiaj i jutro. Być może nie wierzysz ze to co się ze mna dzieło to by cuda.Moze nie wyraziłem się jasno. Moc Jezusa działa nadal. Czyli wierze ze dzieja sie nadal.  Zwroc jednak uwage ze Jezus nazwal najwiekszym z ludzi Jana Chrzciciela, mimo ze nie dokonal on zadnego cudu. Ktos moze dokonywac cudu w Imieniu Jezusa, a wcale nie byc zbawiony. Przyklad Judy Iszkariota. Ale miło że odpisalas. Pozdrawiam.  

  • MrHyde
    · 8 lipca

    AlexAthame

    AlexAthame:  Chcesz powiedzieć ze to nie prawda ?Oglądałem video.Stad te informacje. Jeżeli jest inaczej daj znać.  

    Już to napisałem w polemice z AnonimS. Teza o cudzie opiera się  na wyjątkowości - twierdzeniu, że z całej okolicy ocalało tylko 4 zakonników. To kłamstwo. W obszarze o promieniu 1-1,5 km od ground zero (Kościół Najświętszej  Marii Panny stał tam, gdzie dziś jest Kościół pokoju na świecie; właśnie jakieś 1,5 km od epicentrum wybuchu. Wszystko możesz sprawdzić) ocalało małe kilka procent mieszkańców.  To daje kilkaset żywych osób, wśród nich na przykład późniejszy twórca znanego filmu animowanego o Hiroshimie, których zakonnicy zwyczajnie tym swoim gadaniem o własnej wyjątkowości prymitywnie uśmiercają. Kościół  Marii ani przykościelna szkoła i dom parafialny nie przetrwały wybuchu. Gdyby przetrwały, to by ten fakt został udokumentowany na zdjęciach - wszystkie nieliczne budynki, które w jakimś stopniu przetrwały obfotografowano po 1000 razy. Szukaj wśród  tych zdjęć  cudownie oddalonego kościoła - nie znajdziesz.

  • MrHyde
    · 8 lipca

    ...ocalonego ...

  • Somebody
    · 8 lipca

    AlexAthame

    AlexAthame: Somebody:            AlexAthame:   Gdzie znalazłeś ze dusza w hiduizmie jest śmiertelna? Jest dokładnie odwrotnie.W bibli nie ma strasznych opisów piekła. KK owszem .Nie chce się wypowiadać skąd wzięli pomysły. Wczoraj napisalem coś o Jeziorze ognia.Biblia nigdy sobie sama nie zaprzecza.W Rodzaju na początku jest napisane że człowiek stał się dusza żyjąca. W Ezechielu.Dusza jest napisane że dusza która grzeszy umrze.Poza Biblia wszystkie tzw swiete ksiegi wierzą w nieśmiertelność duszy. To stawia Boga w dziwnym świetle. Stworzył coś równego sobie?Wczorajszy wpis miał służyć rozmyślaniom.Opisy dobrego raju więcej przyciągają czy opisy okropnego piekła więcej odciągnąć od wiary w Boga? Pytanie zasadnicze.Komu by zależało na osłabieniu wiary w Boga?Bogu czy Szatanowi?   Wyjątkowo się zgodzę.  

    Co do wcześniejszego tematu Aleks, cuda były związane z apostolami i po ich śmierci ustały, więc tak, Paweł właściwie określił kiedy
           To nie widzę gdxie się zgadzasz. Jezus jest ten sam wczoraj dzisiaj i jutro. Być może nie wierzysz ze to co się ze mna dzieło to by cuda.Moze nie wyraziłem się jasno. Moc Jezusa działa nadal. Czyli wierze ze dzieja sie nadal.  Zwroc jednak uwage ze Jezus nazwal najwiekszym z ludzi Jana Chrzciciela, mimo ze nie dokonal on zadnego cudu. Ktos moze dokonywac cudu w Imieniu Jezusa, a wcale nie byc zbawiony. Przyklad Judy Iszkariota. Ale miło że odpisalas. Pozdrawiam.      

    Z piekłem, a raczej jego brakiem się zgadzam. Chrystus jeśli oddziałuje to nie przez cuda. Jak sam powiedział: "Żaden cud nie zostanie wam dany prócz cudu Jonasza"

  • MrHyde
    · 8 lipca

    My tu bla bla o starych cudach, a tam tworzą się  nowe! Radio zet 5.3.2019: Niecodzienny widok w okolicach Neapolu. Postać Jezusa przypominającą tę z Rio de Janeiro i Świebodzina dostrzegli na niebie mieszkańcy Salerno i Agropoli. Słońce zachodzące za chmury stworzyło obraz, który zdaniem niektórych może zwiastować… koniec świata. 17.5.2019: Monica Aramayo z Argentyny opublikowała w sieci zdjęcie własnego autorstwa, na którym jak twierdzi, widać Jezusa. Fotografia została wykonana w San Salvador de Jejuy. Autorka przekonuje, że jest ono oryginalne. Zdjęcie zostało wykonane telefonem komórkowym w San Salvador de Jejuy w Argentynie. 8.7.2019: Mieszkańcy Ja-Ela na Sri Lance nie mają wątpliwości. W jednym z tamtejszych kościołów miał miejsce prawdziwy cud. Wszystko za sprawą figury Matki Boskiej, która zdaniem wiernych, zaczęła płakać. Kościół, w którym doszło do tajemniczego zdarzenia został na pewien czas zamknięty. Niewykluczone, że teraz na miejscu pojawi się specjalna delegacja z Watykanu, która zbada całą sprawę.

  • AlexAthame
    · 9 lipca

    MrHyde

    MrHyde:  My tu bla bla o starych cudach, a tam tworzą się  nowe! Radio zet 5.3.2019: Niecodzienny widok w okolicach Neapolu. Postać Jezusa przypominającą tę z Rio de Janeiro i Świebodzina dostrzegli na niebie mieszkańcy Salerno i Agropoli. Słońce zachodzące za chmury stworzyło obraz, który zdaniem niektórych może zwiastować… koniec świata. 17.5.2019: Monica Aramayo z Argentyny opublikowała w sieci zdjęcie własnego autorstwa, na którym jak twierdzi, widać Jezusa. Fotografia została wykonana w San Salvador de Jejuy. Autorka przekonuje, że jest ono oryginalne. Zdjęcie zostało wykonane telefonem komórkowym w San Salvador de Jejuy w Argentynie. 8.7.2019: Mieszkańcy Ja-Ela na Sri Lance nie mają wątpliwości. W jednym z tamtejszych kościołów miał miejsce prawdziwy cud. Wszystko za sprawą figury Matki Boskiej, która zdaniem wiernych, zaczęła płakać. Kościół, w którym doszło do tajemniczego zdarzenia został na pewien czas zamknięty. Niewykluczone, że teraz na miejscu pojawi się specjalna delegacja z Watykanu, która zbada całą sprawę.

    Tego rodzaju cuda to bujda.Ale może ktoś uwierzy. Tylko w co?

    Somebody

    Somebody: AlexAthame:            Somebody:            AlexAthame:   Gdzie znalazłeś ze dusza w hiduizmie jest śmiertelna? Jest dokładnie odwrotnie.W bibli nie ma strasznych opisów piekła. KK owszem .Nie chce się wypowiadać skąd wzięli pomysły. Wczoraj napisalem coś o Jeziorze ognia.Biblia nigdy sobie sama nie zaprzecza.W Rodzaju na początku jest napisane że człowiek stał się dusza żyjąca. W Ezechielu.Dusza jest napisane że dusza która grzeszy umrze.Poza Biblia wszystkie tzw swiete ksiegi wierzą w nieśmiertelność duszy. To stawia Boga w dziwnym świetle. Stworzył coś równego sobie?Wczorajszy wpis miał służyć rozmyślaniom.Opisy dobrego raju więcej przyciągają czy opisy okropnego piekła więcej odciągnąć od wiary w Boga? Pytanie zasadnicze.Komu by zależało na osłabieniu wiary w Boga?Bogu czy Szatanowi?   Wyjątkowo się zgodzę.  

    Co do wcześniejszego tematu Aleks, cuda były związane z apostolami i po ich śmierci ustały, więc tak, Paweł właściwie określił kiedy
           To nie widzę gdxie się zgadzasz. Jezus jest ten sam wczoraj dzisiaj i jutro. Być może nie wierzysz ze to co się ze mna dzieło to by cuda.Moze nie wyraziłem się jasno. Moc Jezusa działa nadal. Czyli wierze ze dzieja sie nadal.  Zwroc jednak uwage ze Jezus nazwal najwiekszym z ludzi Jana Chrzciciela, mimo ze nie dokonal on zadnego cudu. Ktos moze dokonywac cudu w Imieniu Jezusa, a wcale nie byc zbawiony. Przyklad Judy Iszkariota. Ale miło że odpisalas. Pozdrawiam.         Z piekłem, a raczej jego brakiem się zgadzam. Chrystus jeśli oddziałuje to nie przez cuda. Jak sam powiedział: "Żaden cud nie zostanie wam dany prócz cudu Jonasza"  

    To prawda.Jezus nie oddziałuje tylko przez cuda.Wiesz ze powiedział. Jak nie zobaczycie znaków i cudów to nie uwierzycie. Ale znak Jonasza był największym cudem.Nie sadzisz?Mysle o zmartwychwstaniu.  

  • AnonimS
    · 9 lipca

    MrHyde

    MrHyde:  My tu bla bla o starych cudach, a tam tworzą się  nowe! Radio zet 5.3.2019: Niecodzienny widok w okolicach Neapolu. Postać Jezusa przypominającą tę z Rio de Janeiro i Świebodzina dostrzegli na niebie mieszkańcy Salerno i Agropoli. Słońce zachodzące za chmury stworzyło obraz, który zdaniem niektórych może zwiastować… koniec świata. 17.5.2019: Monica Aramayo z Argentyny opublikowała w sieci zdjęcie własnego autorstwa, na którym jak twierdzi, widać Jezusa. Fotografia została wykonana w San Salvador de Jejuy. Autorka przekonuje, że jest ono oryginalne. Zdjęcie zostało wykonane telefonem komórkowym w San Salvador de Jejuy w Argentynie. 8.7.2019: Mieszkańcy Ja-Ela na Sri Lance nie mają wątpliwości. W jednym z tamtejszych kościołów miał miejsce prawdziwy cud. Wszystko za sprawą figury Matki Boskiej, która zdaniem wiernych, zaczęła płakać. Kościół, w którym doszło do tajemniczego zdarzenia został na pewien czas zamknięty. Niewykluczone, że teraz na miejscu pojawi się specjalna delegacja z Watykanu, która zbada całą sprawę.

    Jeśli ludzie będą w to wierzyć to kościół ma obowiązek  to zbadać. Tylko nie od razu komisja z Watykanu a na początek z kurii biskupiej.  Tyle że samo rozpoczęcie badań nijak się ma do potwierdzenia cudu.
    "Medziugorie (serb.-chorw. Međugorje) – miejscowość w Bośni i Hercegowinie (wchodząca w skład Federacji Bośni i Hercegowiny), w kantonie hercegowińsko-neretwiańskim, gminie Čitluk, zlokalizowana w południowej części Hercegowiny, 25 km na południowy zachód od Mostaru. Panuje tutaj typowy klimat śródziemnomorski.
    Znana przede wszystkim dzięki mającym się tutaj wydarzyć objawieniom maryjnym, cały czas badanym przez Kościół katolicki i do tej pory nie odrzuconym ani nie potwierdzonym. To trwa od 1981roku. Dla przykładu w Polsce uznano tylko jedno "Objawienia w Gietrzwałdzie – seria jedynych zatwierdzonych przez Kościół objawień w Polsce, które wydarzyły się we wsi Gietrzwałd w roku 1877,". Więc byłbym  ostrożny z tezą o tworzeniu nowych cudów.

  • PanDemonium
    · 10 lipca

    AnonimS

    AnonimS:  . W Japonii chrześcjanie ( nie tylko katolicy ) byli okrutnie tępieni i zabijani. Wynikało to z feudalnych wierzeń które    do.niedawna przypisywały boskość cesarzowi. Stało to w rażącej sprzeczności z dogmatem chrześcjanstwa. Nie wiem.czy wiesz ale Japonia ma jeden z najwyższych wskaźników samobójstw. Widać to kultura materialna szczęścia nie daje.
      

    No cóż, czy szczęściem jest żyć podporządkowanym prawom, czy zyskać wolność i nie tracić honoru? Śmierć jedyna gwarantuje spokój.  Teza, o kulturze materialnej subiektywna i niezasadna. Samobójstwo jak wiadomo, jest częścią kultury w tamtym społeczeństwie.  Ten aspekt w ogóle nie został wzięty pod uwagę.  Wyrażanie zatem  wniosków a priori na podstawie wiedzy z Wikipedii jest bezzasadne.  

  • AnonimS
    · 10 lipca

    PanDemonium

    PanDemonium: AnonimS:     . W Japonii chrześcjanie ( nie tylko katolicy ) byli okrutnie tępieni i zabijani. Wynikało to z feudalnych wierzeń które    do.niedawna przypisywały boskość cesarzowi. Stało to w rażącej sprzeczności z dogmatem chrześcjanstwa. Nie wiem.czy wiesz ale Japonia ma jeden z najwyższych wskaźników samobójstw. Widać to kultura materialna szczęścia nie daje.
        No cóż, czy szczęściem jest żyć podporządkowanym prawom, czy zyskać wolność i nie tracić honoru? Śmierć jedyna gwarantuje spokój.  Teza, o kulturze materialnej subiektywna i niezasadna. Samobójstwo jak wiadomo, jest częścią kultury w tamtym społeczeństwie.  Ten aspekt w ogóle nie został wzięty pod uwagę.  Wyrażanie zatem  wniosków a priori na podstawie wiedzy z Wikipedii jest bezzasadne.  
      

    Współczesne powody samobójstw są zupełnie inne i nie związane z honorem .
    "W ciągu 12 kolejnych lat średnio ponad 30 tysięcy osób rocznie odebrało sobie życie w bogatym i wysoko rozwiniętym kraju. Statystyki te są niezwykle alarmujące – przekraczają pięciokrotnie liczbę zabitych w ciągu roku w wypadkach na drodze.". Analiza okresu obejmującego lata 1998-2010 wykazała, że każdego roku ponad 30 tysięcy osób w Japonii popełniło samobójstwo. Niestety, wszystko wskazuje na to, że wskaźnik ten jest aktualny do dzisiaj. Jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez rząd Kraju Wiśni, około 20% samobójstw ma podłoże ekonomiczne, natomiast do 60% doprowadziły motywy związane ze zdrowiem i depresją."
    "Jeszcze w 2016 roku japoński rząd ogłosił plan walki z zastraszającą liczbą popełnianych samobójstw. Plan zakłada, że do 2026 roku liczba zgonów ma zmniejszyć się o 30%. Jednym z ważniejszych celów programu miało być znaczne zmniejszenie odsetka samobójstw wśród młodzieży szkolnej. W tym celu panowano zatrudnić w każdej szkole podstawowej i liceum wykwalifikowanych specjalistów, którzy mogliby szybko udzielić nastolatkom profesjonalnej pomocy.
    Japonia już od lat zmaga się z problem dużej liczby samobójstw. Warto powiedzieć, że stanowią one najczęstszą przyczynę śmierci wśród młodych ludzi nie tylko w kraju Kwitnącej Wiśni, ale także w większości krajów regionu Azji i Pacyfiku. Według danych przedstawionych przez Światową Organizację Zdrowia w  Azji tylko i wyłącznie Korea Południowa ma wyższy wskaźnik samobójstw od Japonii. W 2017 roku liczby sięgały tam aż 26,9 samobójstw na sto tysięcy obywateli, podczas gdy w Japonii było to 18,5 samobójstw."
    "To że w Japonii samobójstwo było częściej spotykane niż w innych krajach i wynikało z wyścigu szczurów. Typowy mieszkaniec Japonii to pracoholik. W tym mieście jak w żadnym innym na świecie można zauważyć klasyczny wyścig szczurów. Japończycy nigdy nie pracują za dużo, całe ich życie kręci się wokół pracy! Nawet w niedzielę po północy w biurowcach paliły się światła w oknach, a widok elegancko ubranych mężczyzn w środku nocy jest tak powszechny jak chętnych zabawy młodych osób. Tu pracuje się 24 godziny na dobę! Wynika to z ogromnego poświęcenia, oddania oraz szacunku do pracy. Młodzi Japończycy nie mają łatwego życia. Nie stać ich na mieszkania, więc muszą mieszkać w czymś, co nazywa się "geki sama". To miniaturowe mieszkanka, przypominające trumny. Trzy metry kwadratowe, niewielka lampka, różowa tapeta, wspólna łazienka na korytarzu - tak wygląda mieszkanie młodych Japończyków w Tokio. Nie stać ich na wynajęcie porządnego lokalu, więc muszą koczować w czymś, co przypomina trumny, albo szafki na bagaż. " 
    Tradycyjne samobójstwo dotyczyło tylko samurajów. ,Bushi wychowywano w pogardzie dla śmierci, aby mogli bez wahania wypełniać obowiązki wasala. Za piękne umieranie uznawano śmierć w bitwie lub samobójstwo – seppuku.  Tymczasem współczesne powody są zupełnie inne co przedstawiłem powyżej. Pozdrawiam

  • MrHyde
    · 11 lipca

    AnonimS

    AnonimS: Nie wiem.czy wiesz ale Japonia ma jeden z najwyższych wskaźników samobójstw. Widać to kultura materialna szczęścia nie daje.
      

    E tam, to przez duchowość. Normalny Polak czy Amerykanin na widok ceny sake zakląłby soczyście i tym fucking prices! jakoś złagodził wkurwa. A Japończyk nie potrafi zakląć. Będzie dusić wkurwa, aż wkurw się odwinie i jego udusi.

Zaloguj się aby dodać posty. Nie masz konta? Załóż darmowe konto