Telenowela - str 2/6

Dodano na Hydepark przez likeadream, 108 postów, ostatni post 28 stycznia

  • likeadream
    · 24 kwi 2017

    Tworzymy własną brazylijsko-urugwajsko-turecko- portugalską telenowelę. Granice absurdu? Brak. Dodajemy po jednym zdaniu.  


    Jose Antonio był właścicielem rancho na malowniczych polach brazylijskich równin, a w jego hacjendzie pracowało 5 pokojowek: Tia Maria, Lusesita, Bella, Anhelica i Caro.

  • MrHyde
    · 25 kwi 2017

    Wtem Horhe uruchomił Skype. - Zadzwońmy do baby Wangi, do Turcji (z Ameryki Łacińskiej patrząc, Bułgaria nie Bułgaria, cała Europa to Turcja), ona będzie wiedzieć, jak szefa obudzić!

  • likeadream
    · 25 kwi 2017

    Baba Wanga ma jedną radę : obudzić szefa może tylko upust spermy zalegajacej w okolicach pnia mózgu.  Więc pokojówki muszą się postarać i wejść na wyżyny swoich obciągatorskich możliwości.

  • cuck
    · 25 kwi 2017

    Ustaliły, ze zrobią to zgodnie z alfabetem łacińskim, więc rozpoczęła Anhelika...

  • agnes1709
    · 25 kwi 2017

    Oszalałyście?!!! Przecież Anhelika ma takie pociągnięcie, że wyssie mu tą spermę razem z mózgiem( choć różnica w zachowaniu raczej będzie niewielka, ale to w końcu nasz szef). Ona na koniec! Ale skoro mamy trzymać się alfabetu, no to Bella!

  • agnes1709
    · 25 kwi 2017

    Anhelika wstała i ustąpiła miejsca koleżance...

  • violet
    · 25 kwi 2017

    Bella, po spotkaniu przed świtem z wampirem Patisonem, zapomniała się i zbyt  mocno ugryzła szefa w fiuta, na co ten natychmiast stanął jak drąg i podbił pokojówce oko.

  • likeadream
    · 25 kwi 2017

    Hahhhaha ( przepraszam ) Do tego nabawił się takiego wytrzeszcza oczu, że endokrynolog Vaclav musiał na stałe zamieszkać nieopodal, w domku ogrodnika.

  • cuck
    · 25 kwi 2017

    Bella, jako przyszły symbol podpasek i tamponów, zadbała o higienę i błyskawicznie wymoczyła ugryzionego fiuta w Tekilli z cytryną i solą

  • violet
    · 25 kwi 2017

    Oczywiście z ogrodnikiem i panią domu, która nieutulona w histerii o zdrowie męża, musiała szukać pocieszenia w ramionach ogrodnika w ogrodniczkach, doktora w kitlu i notariusza... zapalonego nudysty, za to ciężko pracującego nad fałszowaniem testamentu.

  • agnes1709
    · 25 kwi 2017

    Facet nadal spał, lecz wytrzeszcz pozostał. Mężczyźnie dzięki temu znacznie zwiększył się zakres pola widzenia, przez co służba była wielce zawiedziona, że już nie będzie mogła pierdolić się po kątach.

  • MrHyde
    · 25 kwi 2017

    Tymczasem Pantanalem, jak co roku w porze cołaskowania kopertowego zwanego "pokolendzie", szedł niewidomy padre Alfonso, torując sobie drogę przez chaszcze maczetą, która w ręce chyżego księdza przypominała śmigło CASA'y, zmierzając wprost do hacjendy Jose Antonia, najbogatszego i jedynego gospodarza w promieniu 100 km.

  • agnes1709
    · 26 kwi 2017

    Sorry, musiałam

  • agnes1709
    · 26 kwi 2017

    Sumiennie prześwięcił wszystkie pracownice po dupach, za co otrzymał hojne "co łaska" i dwa orgazmy gratis - świąteczna promocja!

  • violet
    · 26 kwi 2017

    Zawarta była również koperta, a w niej 300 franków, na ratę kredytu, zaciagniętego na plebanie opatrzności, którego spłata miała trwać 35 lat, tym samym tułaczka po kolędzie tyle samo, więc nadzieja na przyjemności była już tylko w gratisach.

  • agnes1709
    · 26 kwi 2017

    Klecha zapewne spłaciłby kredyt o wiele, wiele szybciej, gdyby nie fakt, że kolęda jest tylko raz w roku, a dupa kosztuje. Dlatego też notorycznie trwonił darowizny z tacy, odwiedzając co kilka dni coraz to nowy burdel, nie zapominając oczywiście o chlaniu drogich trunków - stać go przecież!

  • violet
    · 26 kwi 2017

    Nowe maczety też kosztowały, a kiedy oczy wypatrzył za przyjemnościami to i na laski sporo musiał wydać, ponieważ zostawiał je gdzie popadło, a miał zasadę, ze dwa razy do jednego burdelu nie wkraczał, chyba że był to dom Jose Antonio.

  • agnes1709
    · 26 kwi 2017

    Ale zdiagnozowana jako "Zbereźnica Oczna" choroba była uleczalna, lecz koszt operacji duży, toteż padre dzień w dzień kombinował także, jakby tu nazbierać grosza i wykonać zabieg, aby potem znów móc ślinić się na piękne widoki.

  • MrHyde
    · 26 kwi 2017

    O planowanym zabiegu oczu opowiadał "owieczkom" podczas strzyżenia czyli kolendy. Ponieważ jednak był ślepy na inny organ czucia (nie widział uszami), za zgromadzone środki zamierzał sobie zoperować...

  • agnes1709
    · 27 kwi 2017

    (sorry)

  • agnes1709
    · 27 kwi 2017

    Słyszał od znajomego, który zrobił podobna operację, że przynosi nieliczne korzyści. Długość jest tak imponująca, że często kończy się poszarpaniem od spodu gardła prostytutki, często tez uduszeniem. to jednak najmniejszy problem, większy jest taki, że facet musi go teraz zwijać i często też pożyczać od swojego ogrodnika taczkę, gdyż ciężko mu dźwigać narząd, trzymając go w worku na plecach, wysiadły mu już przez to stawy.

Zaloguj się aby dodać posty. Nie masz konta? Załóż darmowe konto