Telenowela - str 2/6

Dodano na Hydepark przez likeadream, 101 postów, ostatni post 6 gru 20:04

  • likeadream
    24 kwi 2017
    Tworzymy własną brazylijsko-urugwajsko-turecko- portugalską telenowelę. Granice absurdu? Brak. Dodajemy po jednym zdaniu.
    Jose Antonio był właścicielem rancho na malowniczych polach brazylijskich równin, a w jego hacjendzie pracowało 5 pokojowek: Tia Maria, Lusesita, Bella, Anhelica i Caro.
  • MrHyde
    25 kwi 2017
    Wtem Horhe uruchomił Skype. - Zadzwońmy do baby Wangi, do Turcji (z Ameryki Łacińskiej patrząc, Bułgaria nie Bułgaria, cała Europa to Turcja), ona będzie wiedzieć, jak szefa obudzić!
  • likeadream
    25 kwi 2017
    Baba Wanga ma jedną radę : obudzić szefa może tylko upust spermy zalegajacej w okolicach pnia mózgu.  Więc pokojówki muszą się postarać i wejść na wyżyny swoich obciągatorskich możliwości.
  • cuck
    25 kwi 2017
    Ustaliły, ze zrobią to zgodnie z alfabetem łacińskim, więc rozpoczęła Anhelika...
  • agnes1709
    25 kwi 2017
    Oszalałyście?!!! Przecież Anhelika ma takie pociągnięcie, że wyssie mu tą spermę razem z mózgiem( choć różnica w zachowaniu raczej będzie niewielka, ale to w końcu nasz szef). Ona na koniec! Ale skoro mamy trzymać się alfabetu, no to Bella!
  • agnes1709
    25 kwi 2017
    Anhelika wstała i ustąpiła miejsca koleżance...
  • violet
    25 kwi 2017
    Bella, po spotkaniu przed świtem z wampirem Patisonem, zapomniała się i zbyt  mocno ugryzła szefa w fiuta, na co ten natychmiast stanął jak drąg i podbił pokojówce oko.
  • likeadream
    25 kwi 2017
    Hahhhaha ( przepraszam ) Do tego nabawił się takiego wytrzeszcza oczu, że endokrynolog Vaclav musiał na stałe zamieszkać nieopodal, w domku ogrodnika.
  • cuck
    25 kwi 2017
    Bella, jako przyszły symbol podpasek i tamponów, zadbała o higienę i błyskawicznie wymoczyła ugryzionego fiuta w Tekilli z cytryną i solą
  • violet
    25 kwi 2017
    Oczywiście z ogrodnikiem i panią domu, która nieutulona w histerii o zdrowie męża, musiała szukać pocieszenia w ramionach ogrodnika w ogrodniczkach, doktora w kitlu i notariusza... zapalonego nudysty, za to ciężko pracującego nad fałszowaniem testamentu.
  • agnes1709
    25 kwi 2017
    Facet nadal spał, lecz wytrzeszcz pozostał. Mężczyźnie dzięki temu znacznie zwiększył się zakres pola widzenia, przez co służba była wielce zawiedziona, że już nie będzie mogła pierdolić się po kątach.
  • MrHyde
    25 kwi 2017
    Tymczasem Pantanalem, jak co roku w porze cołaskowania kopertowego zwanego "pokolendzie", szedł niewidomy padre Alfonso, torując sobie drogę przez chaszcze maczetą, która w ręce chyżego księdza przypominała śmigło CASA'y, zmierzając wprost do hacjendy Jose Antonia, najbogatszego i jedynego gospodarza w promieniu 100 km.
  • agnes1709
    26 kwi 2017
    Sorry, musiałam
  • agnes1709
    26 kwi 2017
    Sumiennie prześwięcił wszystkie pracownice po dupach, za co otrzymał hojne "co łaska" i dwa orgazmy gratis - świąteczna promocja!
  • violet
    26 kwi 2017
    Zawarta była również koperta, a w niej 300 franków, na ratę kredytu, zaciagniętego na plebanie opatrzności, którego spłata miała trwać 35 lat, tym samym tułaczka po kolędzie tyle samo, więc nadzieja na przyjemności była już tylko w gratisach.
  • agnes1709
    26 kwi 2017
    Klecha zapewne spłaciłby kredyt o wiele, wiele szybciej, gdyby nie fakt, że kolęda jest tylko raz w roku, a dupa kosztuje. Dlatego też notorycznie trwonił darowizny z tacy, odwiedzając co kilka dni coraz to nowy burdel, nie zapominając oczywiście o chlaniu drogich trunków - stać go przecież!
  • violet
    26 kwi 2017
    Nowe maczety też kosztowały, a kiedy oczy wypatrzył za przyjemnościami to i na laski sporo musiał wydać, ponieważ zostawiał je gdzie popadło, a miał zasadę, ze dwa razy do jednego burdelu nie wkraczał, chyba że był to dom Jose Antonio.
  • agnes1709
    26 kwi 2017
    Ale zdiagnozowana jako "Zbereźnica Oczna" choroba była uleczalna, lecz koszt operacji duży, toteż padre dzień w dzień kombinował także, jakby tu nazbierać grosza i wykonać zabieg, aby potem znów móc ślinić się na piękne widoki.
  • MrHyde
    26 kwi 2017
    O planowanym zabiegu oczu opowiadał "owieczkom" podczas strzyżenia czyli kolendy. Ponieważ jednak był ślepy na inny organ czucia (nie widział uszami), za zgromadzone środki zamierzał sobie zoperować...
  • agnes1709
    27 kwi 2017
    (sorry)
  • agnes1709
    27 kwi 2017
    Słyszał od znajomego, który zrobił podobna operację, że przynosi nieliczne korzyści. Długość jest tak imponująca, że często kończy się poszarpaniem od spodu gardła prostytutki, często tez uduszeniem. to jednak najmniejszy problem, większy jest taki, że facet musi go teraz zwijać i często też pożyczać od swojego ogrodnika taczkę, gdyż ciężko mu dźwigać narząd, trzymając go w worku na plecach, wysiadły mu już przez to stawy.
Zaloguj się aby dodawać posty. Nie masz konta? Załóż darmowe konto