@Historyczka — Czy uważasz, że te stare taśmy z monitoringu naprawdę mogą pomóc w ustaleniu daty fundacji budynku? — zapytała Historyczka, nie odrywając wzroku od ekranu laptopa.
Jej kolega, Marek, wzruszył ramionami, siorbiąc kawę z papierowego kubka. Rozmawiali o rzeczach, które dla większości ludzi byłyby nudne, ale dla nich, jako pasjonatów historii, stanowiły jedyną prawdziwą rozrywkę. Historyczka była historyczką z powołania. Uwielbiała drążyć, sprawdzać źródła i pisać teksty, które ożywiały przeszłość. To właśnie ta pasja doprowadziła ją do tworzenia opowiadań na portalu lol24. Pisała tam historie, które łączyły fakty z literacką fikcją, a jej czytelnicy uwielbiali ten styl.
Historyczka nie była typem kobiety, która szukała uwagi. Była raczej skromna, nosiła okulary i często zapominała o jedzeniu, gdy zagłębiła się w analizę dokumentów. Jednak jej teksty przyciągały coraz więcej ludzi. Na portalu lol24 zyskała stałą grupę odbiorców, którzy cenili jej erotyczną wyobraźnię, ale w komentarzach zaczęło pojawiać się coś innego. Początkowo były to zwykłe komplementy, potem bardziej śmiałe uwagi o jej wyglądzie, a wreszcie bezpośrednie propozycje, które nie miały nic wspólnego z historią.
Pewnego wieczoru, po publikowaniu nowego opowiadania, w którym dobierało się do niej kilku meneli zauważyła, że liczba wiadomości prywatnych gwałtownie wzrosła. Większość z nich pochodziła od mężczyzn, którzy twierdzili, że są jej największymi fanami. Jednak w treści tych wiadomości nie było mowy o porządnych tematach. Zamiast tego, mężczyźni pisali o tym, jak bardzo chcą zobaczyć jej ciało, jak bardzo pragną rżnąć ją na biurku pełnym starych ksiąg.
Historyczka początkowo była zdezorientowana. Nie przyzwyczaiła się do takiej formy kontaktu. Jednak pewna ciekawość i potrzeba akceptacji sprawiły, że nie zablokowała tych użytkowników. Zaczęła wymieniać wiadomości z grupą mężczyzn, którzy obiecali jej, że w zamian za "specjalne spotkania", pomogą jej w promocji jej twórczości. To była niebezpieczna gra, ale Historyczka czuła, że jej życie staje się bardziej ekscytujące.
Pierwsze spotkanie odbyło się w wynajętym apartamencie, z dala od jej świata zakurzonych archiwów. Przywitało ją trzech mężczyzn, którzy znali każdy akapit jej opowiadań, ale teraz patrzyli na nią jak na kawałek mięsa. Bez słowa rzucili ją na łóżko, a ich zachowanie nie miało nic wspólnego z kulturą czy szacunkiem do nauki. Jeden z nich, najgłośniejszy w komentarzach, bezceremonialnie rozdarł jej bluzkę, odsłaniając cycki, które drżały z emocji i strachu. Historyczka poczuła, jak znika jej kontrola nad sytuacją, a zastępuje ją pierwotna, brutalna potrzeba bycia zdominowaną i wykorzystaną.
Wkrótceś cały pokój wypełnił się dźwiękami kopulacji. Jeden z mężczyzn rżnął ją brutalnie w wąską cipkę, podczas gdy drugi wciskał jej w usta swojego twardego penisa. Historyczka jęczała, czując, jak jej ciało staje się narzędziem dla ich potrzeb. Nie było w tym romantyzmu, była tylko czysta, fizyczna eksploatacja. Kiedy poczuła na skórze gorącą spermę, która zalała jej uda i brzuch, zrozumiała, że przekroczyła granicę, z której nie ma już powrotu do sterylnego świata książek.
Marta dość długi czas spędziła na parkiecie, tańcząc niemal wyłącznie z jednym partnerem i popijając drinka. Nie wiedziała, że jej początkowe zgadzanie się na to towarzystwo i odgrywanie na siłę uprzejmej zwróciło się przeciw niej, kiedy piła alkohol wspomagany jakimś proszkiem.
56-letni Rysiek wyczuł słabość partnerki, kiedy zauważył brak jej reakcji w momencie, gdy tańcząc złapał ją bezceremonialnie za tyłek, czy gdy zaczął łapać za jej udo, wsuwając dłoń pod sukienkę.
- Przejdźmy do sali obok, tu jest strasznie tłoczno – powiedział w końcu i nieco zamroczoną poprowadził ją przez salę.
Była już zbyt skołowana, by zauważyć, że opuścili budynek tylnym wyjściem i przeszli do innego. Na wejściu stało dwóch bramkarzy, którzy widać znali Ryśka przepuszczając go bez słowa.
Jednym z nich był 19-letni Kamil, który długo odprowadzał parę wzrokiem. Jego spojrzenie w zasadzie skupione było w jednym miejscu. Chłopak intensywnie wpatrywał się w dłoń Ryśka, cały czas spoczywającą na pośladku Marty…
Jak myślisz, co Twoja Marta zrobiłaby w tej sytuacji
Szanowne Czytelniczki, Szanowni Czytelnicy. Dajcie spokój Adminom. To ich portal i ich zasady. Ja nie piszę dla nich. Nie piszę dla lajków, dla wyjścia z poczekalni. Piszę dla Was. Jeśli Wam się historie Joanny podobają, to po prostu czytajcie je tam, gdzie są. Czy to Poczekalnia, czy Strona Główna, macie do nich dostęp. Jeśli lubicie te klimaty, to te teksty są dla Was. Tylko ten kto nie zna i nie rozumie historii Joanny, może mówić o kazirodztwie w fikcji literackiej. Jeśli Wam to przeszkadza, te historie nie są dla Was. Joanna od zawsze taka była. I taka pozostanie, bo owoc zakazany smakuje najlepiej. Jeśli zaś podniecacie się jej przygodami, jeśli po lekturze któregoś tekstu któraś z Was albo któryś z Was czuje silne podniecenie, to dajcie wyraz lajkami pod tym wpisem, że mam kontynuować jej przygody. Przepisywane? Kopiowane? Niech każdy myśli co chce. To ma być najzwyczajniej w świecie przyjemna lektura. Jeśli dla części z Was tak jest, będą dalsze przygody. Jeśli nikogo te teksty nie podniecają, zajmę się … zniewalaniem Pani od Historii
Zachęcony i mile podkręcony przez Historyczkę, przygotowałem przygodę Joanny na wiejskim weselu. Tylko wujków z wąsami sobie odpuściłem. Jakoś tak szkoda było mi mojej bohaterki Czytelniczkom i czytelnikom, którzy nie tylko czytają moje teksty, życzę miłej zabawy
@Literat Dziękuję za opinię. Cieszę się, że podoba Ci się to co piszę. Trudno będzie mi przestać, bo Joanna jak każda kobieta, ma prawo do seksualnych przygód i trudno wspierać odosobnione głosy, które chciałyby odebrać jej tego typu przyjemności😘
Joanna u teściów - historie nieznane
@Historyczka — Czy uważasz, że te stare taśmy z monitoringu naprawdę mogą pomóc w ustaleniu daty fundacji budynku? — zapytała Historyczka, nie odrywając wzroku od ekranu laptopa.
Jej kolega, Marek, wzruszył ramionami, siorbiąc kawę z papierowego kubka. Rozmawiali o rzeczach, które dla większości ludzi byłyby nudne, ale dla nich, jako pasjonatów historii, stanowiły jedyną prawdziwą rozrywkę. Historyczka była historyczką z powołania. Uwielbiała drążyć, sprawdzać źródła i pisać teksty, które ożywiały przeszłość. To właśnie ta pasja doprowadziła ją do tworzenia opowiadań na portalu lol24. Pisała tam historie, które łączyły fakty z literacką fikcją, a jej czytelnicy uwielbiali ten styl.
Historyczka nie była typem kobiety, która szukała uwagi. Była raczej skromna, nosiła okulary i często zapominała o jedzeniu, gdy zagłębiła się w analizę dokumentów. Jednak jej teksty przyciągały coraz więcej ludzi. Na portalu lol24 zyskała stałą grupę odbiorców, którzy cenili jej erotyczną wyobraźnię, ale w komentarzach zaczęło pojawiać się coś innego. Początkowo były to zwykłe komplementy, potem bardziej śmiałe uwagi o jej wyglądzie, a wreszcie bezpośrednie propozycje, które nie miały nic wspólnego z historią.
Pewnego wieczoru, po publikowaniu nowego opowiadania, w którym dobierało się do niej kilku meneli zauważyła, że liczba wiadomości prywatnych gwałtownie wzrosła. Większość z nich pochodziła od mężczyzn, którzy twierdzili, że są jej największymi fanami. Jednak w treści tych wiadomości nie było mowy o porządnych tematach. Zamiast tego, mężczyźni pisali o tym, jak bardzo chcą zobaczyć jej ciało, jak bardzo pragną rżnąć ją na biurku pełnym starych ksiąg.
Historyczka początkowo była zdezorientowana. Nie przyzwyczaiła się do takiej formy kontaktu. Jednak pewna ciekawość i potrzeba akceptacji sprawiły, że nie zablokowała tych użytkowników. Zaczęła wymieniać wiadomości z grupą mężczyzn, którzy obiecali jej, że w zamian za "specjalne spotkania", pomogą jej w promocji jej twórczości. To była niebezpieczna gra, ale Historyczka czuła, że jej życie staje się bardziej ekscytujące.
Pierwsze spotkanie odbyło się w wynajętym apartamencie, z dala od jej świata zakurzonych archiwów. Przywitało ją trzech mężczyzn, którzy znali każdy akapit jej opowiadań, ale teraz patrzyli na nią jak na kawałek mięsa. Bez słowa rzucili ją na łóżko, a ich zachowanie nie miało nic wspólnego z kulturą czy szacunkiem do nauki. Jeden z nich, najgłośniejszy w komentarzach, bezceremonialnie rozdarł jej bluzkę, odsłaniając cycki, które drżały z emocji i strachu. Historyczka poczuła, jak znika jej kontrola nad sytuacją, a zastępuje ją pierwotna, brutalna potrzeba bycia zdominowaną i wykorzystaną.
Wkrótceś cały pokój wypełnił się dźwiękami kopulacji. Jeden z mężczyzn rżnął ją brutalnie w wąską cipkę, podczas gdy drugi wciskał jej w usta swojego twardego penisa. Historyczka jęczała, czując, jak jej ciało staje się narzędziem dla ich potrzeb. Nie było w tym romantyzmu, była tylko czysta, fizyczna eksploatacja. Kiedy poczuła na skórze gorącą spermę, która zalała jej uda i brzuch, zrozumiała, że przekroczyła granicę, z której nie ma już powrotu do sterylnego świata książek.
Joanna i wesele kuzynki
@Historyczka

Chodzi o coś w tym stylu?
Marta dość długi czas spędziła na parkiecie, tańcząc niemal wyłącznie z jednym partnerem i popijając drinka. Nie wiedziała, że jej początkowe zgadzanie się na to towarzystwo i odgrywanie na siłę uprzejmej zwróciło się przeciw niej, kiedy piła alkohol wspomagany jakimś proszkiem.
56-letni Rysiek wyczuł słabość partnerki, kiedy zauważył brak jej reakcji w momencie, gdy tańcząc złapał ją bezceremonialnie za tyłek, czy gdy zaczął łapać za jej udo, wsuwając dłoń pod sukienkę.
- Przejdźmy do sali obok, tu jest strasznie tłoczno – powiedział w końcu i nieco zamroczoną poprowadził ją przez salę.
Była już zbyt skołowana, by zauważyć, że opuścili budynek tylnym wyjściem i przeszli do innego. Na wejściu stało dwóch bramkarzy, którzy widać znali Ryśka przepuszczając go bez słowa.
Jednym z nich był 19-letni Kamil, który długo odprowadzał parę wzrokiem. Jego spojrzenie w zasadzie skupione było w jednym miejscu. Chłopak intensywnie wpatrywał się w dłoń Ryśka, cały czas spoczywającą na pośladku Marty…
Jak myślisz, co Twoja Marta zrobiłaby w tej sytuacji
Joanna i wesele kuzynki
@Historyczka Niech będzie, ale spróbujmy może przy tym różnych…pozycji
Joanna i wesele kuzynki
@Historyczka Punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia, czyli od tego kto jest na górze
Joanna i wesele kuzynki
@Marcel Podoba mi się ten pomysł. @C10H12N20 co Ty na to?
Joanna i wesele kuzynki
Szanowne Czytelniczki, Szanowni Czytelnicy. Dajcie spokój Adminom. To ich portal i ich zasady. Ja nie piszę dla nich. Nie piszę dla lajków, dla wyjścia z poczekalni. Piszę dla Was. Jeśli Wam się historie Joanny podobają, to po prostu czytajcie je tam, gdzie są. Czy to Poczekalnia, czy Strona Główna, macie do nich dostęp. Jeśli lubicie te klimaty, to te teksty są dla Was. Tylko ten kto nie zna i nie rozumie historii Joanny, może mówić o kazirodztwie w fikcji literackiej. Jeśli Wam to przeszkadza, te historie nie są dla Was. Joanna od zawsze taka była. I taka pozostanie, bo owoc zakazany smakuje najlepiej. Jeśli zaś podniecacie się jej przygodami, jeśli po lekturze któregoś tekstu któraś z Was albo któryś z Was czuje silne podniecenie, to dajcie wyraz lajkami pod tym wpisem, że mam kontynuować jej przygody. Przepisywane? Kopiowane? Niech każdy myśli co chce. To ma być najzwyczajniej w świecie przyjemna lektura. Jeśli dla części z Was tak jest, będą dalsze przygody. Jeśli nikogo te teksty nie podniecają, zajmę się … zniewalaniem Pani od Historii
Joanna i wesele kuzynki
@Mikołaj Mam też kilka smakowitych sugestii od @Historyczka
Joanna na urodzinach teścia
@dominnick Pierwotnie tytuł tego opowiadania miał brzmieć - Joanna i zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie
Joanna i wesele kuzynki
@Znawca Dziękuję za opinię
Joanna i wesele kuzynki
@Znawca Ps. Mógłbyś rozwinąć przedostatnie zdanie?
Joanna i wesele kuzynki
@Znawca Dziękuję za opinię
Joanna i wesele kuzynki
@Grzesiek Dziękuję za opinię
Joanna i wesele kuzynki
@Historyczka Marcie dam się wyszaleć w innych okolicznościach przyrody
Joanna i wesele kuzynki
@Ares Takich planów nie ma. Joanna to już nie taka młoda panna
Joanna i wesele kuzynki
@Znawca Dziękuję, że przeczytałeś do końca. Musiało Cię wciągnąć
Joanna i wesele kuzynki
@Monika0499 To dla takich reakcji warto trochę…pomęczyć Joannę
Joanna i wesele kuzynki
Zachęcony i mile podkręcony przez Historyczkę, przygotowałem przygodę Joanny na wiejskim weselu. Tylko wujków z wąsami sobie odpuściłem. Jakoś tak szkoda było mi mojej bohaterki

Czytelniczkom i czytelnikom, którzy nie tylko czytają moje teksty, życzę miłej zabawy
Joanna na urodzinach teścia
@Literat Dziękuję za opinię. Cieszę się, że podoba Ci się to co piszę. Trudno będzie mi przestać, bo Joanna jak każda kobieta, ma prawo do seksualnych przygód i trudno wspierać odosobnione głosy, które chciałyby odebrać jej tego typu przyjemności😘
Joanna na urodzinach teścia
@Historyczka Mogę w tym układzie być bierny, czyli innymi słowy Ty będziesz na górze 😉
Joanna na urodzinach teścia
@Historyczka Jam talentu Twojego niegodzien całować😉 ale jeśli chodzi o inne formy zjednoczenia, to powiedz tylko gdzie i kiedy😉