rzepak6

razem:   7
  • rzepak6

    Babskie spojrzenie. Bardzo dobrze się czyta.
    Fajnie zagłębić się tak w damski umysł.  
    Jeden szczegół : do Manchesteru nie trzeba lecieć z przesiadką :)

  • rzepak6

    Ostatni raz się przyczepie :)
    Brakowało mi trochę bardziej szczegółowego opisu wyglądu dziewczyn. Wiem, że to trudna sprawa, ale chciałoby się je móc bardziej wyobrazić, bo wiadomo np że Victoria na tle kuzynek i sióstr szczególnie wyróżnia się urodą.
    Mnie ciekawi wątek Olivii, jak sobie z nią poradzi Robert. Wakacje zbliżają się do końca. Wątek Eleny też ciekawy. Można też dobrze pociągnąć.

  • rzepak6

    Ja mam bardzo dużo szacunku do autora tego opowiadania pana franka42. Opowiadanie tylko według mojej opinii miało kilka nieścisłości, "błędów", ale bardzo mnie wciągnęło. Nie potraktowałem tego serio. Po prostu zwróciłem uwagi na kilka, moim zdaniem, błędów, które odbiegało od realizmu. Takie to były pierwsze refleksje po przeczytaniu. Nie czepiałem się np tego , że droga do Miskolca jednak powinna zająć nie 43 minuty tylko 45 minut :)
    Kązdy ma prawo popełniać błędy, każdy ma też prawo nabrać trochę dośiwadczenia, każdy myślę ma prawo podzielić się swoimi uwagami. Mam nadzieję, że masz trawdą skórę i się nie poddasz.
    Nie zniechęcaj się franku, tylko pisz dalej.
    Powodzenia

  • rzepak6

    5) Szkoda, że nie pojawił się wujek. W początowych częściach liczyłem na to, że może to jakaś grubsza intryga z jego strony i uknuty spisek wymierzony w Roberta aby dobrać się do jego majątku, gdzie Olivia i Victoria byłyby niezłymi aktoreczkami. Takie połączenie erotyka i filmu "Przekręt".

    6) Trochę patologiczna ta rodzina. Zastanawiam się jak po latach przyszłe dziecko Victorii i Roberta będzie odwiedzać babcię i ciocie, z którymi jego tata uprawiał seks. Jakie będą tam rozmowy? "Tatusiu, a czy ty kochałeś się z babcią?"

    7) Sprawa wypadku samochodowego Andreia. Jak dla mnie facet wcale nie zasnął, tylko pewnie podczas jazdy zdał sobie sprawę, że w zamian za błyskotki i prezenciki daje pozwolenie na wykorzystywanie seksualne przez Roberta jego wszystkich córek i własnej żony. Biedny chłopina doznał szoku po tym jak uświadomił sobie, że zgadza się na zwykły sponsoring.

    8) Taki Robert po tylu tygodniach takich wakacji, powinien schudnąć chyba ze 30 kg. Nic chłopina nie je, a non stop kopuluje z kim się tylko da. Dobrze, że nie ma już jak w pierwszych odcinkach wiecznych omletów i jajecznicy z szynkiem. A propo, opis robienia jajecznicy jest zbyteczny. Zbyt przydługawe opisy sprzętu rtv również. Wracając do wielkiej formy Roberta. Z całym szacunkiem, ale po prostu nie możliwe jest aby facet po jednym i drugim spuszczeniu się mógł być dalej gotowy na kolejny seks. Czasem człowiek dostanie takiego kopa i po prostu mu się chce. Można też mieć niezłą formę, tymczasem nic nie wiadomo o tym, aby Robert dbał o swoją kondycję fizyczną. Nie uprawia żadnych sportów. Tylko łazi na smyczy Vicotrii i jeździ samochodami. Facet uprawia seks najpierw z jedną seksowną dziewczyną, potem z drugą , potem z trzecią i nawet nie kończy. No przepraszam, ale nie raz chęć dojścia i to nawet jak najszybszego przy takim podnieceniu jest ogromna. A tymczasem Robert wstrzymuje się jakby to było mu obojętne. Dookoła niego kobiety mają jeden orgazm za drugim, a on tymczasem opróznia zbiorniczki raz na jakiś czas. Mało realny taki opis.
    Już kompletnym przegięciem było, jak Victoria z Mihaeilą po stosunku oferowały mu, że może on skończyć w ich buziach. A Robercik oczywiście odmawia. Noż kurde, co jest z nim nie tak? Facet tylko strzela minety, a sam nic więcej nie chce.

    9) A propo tych orgazmów. Ja wiem, że to czysta fantazja, ale z orgazmami u kobiet to naprawdę loteria. Robert tymczasem wychodzi za takiego znawcę i dostarczyciela orgazmu na zawołanie, że jest to po prostu niemożliwe. Lekko dotknie, minetka i orgazm, potem następny, potem kończy w środku i to wywołuje u kobiety kolejny orgazm. Nierealne. I to u każdej kolejnej.

    10) Opisy seksu są cały czas takie same. Ona całuje Roberta, wpycha mu języczek. Potem on robi jej minetę, potem ona "wchłania go całego", orgazm, potem on ją wycisza,a potem dosyć infantylne tekściki o "wielkim podziękowaniu, za tak wspaniale spędzony czas. Było mi bardzo miło, że mogłem obdarować tak wspaniałe kobiety takimi niezwykłymi doznaniami. Cała przyjemnośc po mojej stronie" itd. Kto tak rozmawia po stosunku? I jeszcze te teksty o kutasie, który przygląda się cipkom? Nikt tak nie rozmawia cały czas.

  • rzepak6

    Witam.
    Na tę stronę jak i to opowiadanie trafiłem zupełnie przypadkiem. Przez ostatnie kilka tygodni udało mi się przeczytać wszystkie odcinki tego opowiadania. Jest kilka wątków do których chciałbym się odnieść.
    1) Odnoszę wrażenie, że Robert jest traktowany przez Victorię jak chłopiec na posyłki, a raczej jako zaspokajacz jej dziwnych upodobań. Na każde jej zawołanie uprawia seks z jej kuzynkami i siostrami. On oczywiście nigdy nie oponuje. Nieraz wręcz padają z jej strony rozkazy typu:  "Na co czekasz, bierz się do roboty i rżnij jak sukę moją kuzynkę" Zero jakichkolwiek oporów z jego strony. To małżeństwo nie może skończyć się dobrze. Nie dość, że zawarte po jakiś dwóch tygodniach "znajomości" to jeszcze oparte wyłącznie na seksie. I to nie tylko na seksie między nimi.

    2) Sprawa szoku jakiego doznała Victoria podczas ślubu. Lekarz wyraźnie powiedział Robertowi, aby ten natychmiast wyjechał z żoną na jakieś wakacje, gdzie mogliby być sami. Tymczasem przykładny maż, który myśi wyłącznie przyrodzeniem, zgadza się na chory pomysł swojej żony, aby wrócić po haremik i historia zatacza koło. Wiadomo, nie byłoby dalszej części, ale jest tu pole do popisu dla autora, jakiś kolejny wybuch Victorii, który może zaskoczyć czytelnika.  
    Tak na marginesie, facet jest mega bogaty i zamiast zabrać żonę na jakieś Seszele, Bali, Karaiby zastanawia się nad Paryżem, Bukaresztem albo Budapesztem. To może Katowice albo Legnica jeszcze?

    3) Scena kłótni Roberta z Eleną, gdy ta powiedziała mu o haremie na co on obraził się? Nie wiem co tu było takiego obraźliwego ze strony Eleny. Powiedziała prawdę. Robert , w oczach Victorii taki kochający i troskliwy, nie raz ją zdradził i upiekło mu się tylko dzięki temu, że Victoria ma jakieś zaburzenia. Wtedy gdy uprawiał pierwszy raz seks z Mihaeilą. Jego wyjaśnienia były żałosne. "bo Mihaeila wiele przeżyła, miałą ciężkie życie i on jej chciał pomóc". Przepraszam bardzo, ale jak chce się pomóc jakiejś kobiecie, kuzynce swojej żony, to nie wykorzystuje jej się seksualnie. O wiele lepszą żoną dla Roberta byłaby Elena. Ona nie pozwoliłaby sobie, aby inne kobiety próbowały choćby pocałować jej męża. Znając brak hamulców ze strony Roberta, biedne te dwie młode szwagiereczki. Jak dorosną to i one pewnie padłyby w ofiarą kutasa Roberta.

    4) Ktoś już wcześniej zwrócił uwagę, na kompletne lekceważnie przez Roberta problemu zabezpieczeń podczas seksu. Robert w tych sytuacjach jest tak naiwny, że czytelnik może się wielce zdziwić jak ten człowiek osiągnął takie sukcesy w biznesie? Przecież wiadomo, że nieraz na długo przez wytryskiem może wydostać się pewna ilość nasienia i facet tego nawet nie czuje. Tymczasem Robert wierzy w bajeczki, że jedna bbierze pigułki, a druga ma dni płodne. I spuszcza to w jednej to w drugiej. Teoretycznie w może się zdarzyć tak, że to nie Victoria zajdzie w ciąże, tylko pozostałe siostry, kuzynki i do tego jeszcze ciocia i teściowa. W tym samym czasie Robert może zostać ojcem siedmiorga dzieci. WOW. Gdyby tak wtedy każda zaskarżyła go o alimenty, a że facet jest majętny, więc skończyłoby się sumą jakiś 5 tys zł miesięcznie na każde dziecko. Wtedy chyba Robert skupiłby się na pracy, bo musiałby harować na te zobowiązania wobec własnych dzieci.
    Nie mówię już o problemie chorób wenerycznych lub HIV. Młode dziewczyny to wiadomo, większość dziewic, ale taka Mihaeila miała chłopaka, a ten ją zdradzał na lewo i prawo. Ciocia z kolei , żona słynnego wujka, też mogłabyć narażona, znająć hulaszczy tryb życia wujka.