A więc wrócił... I to w jakim stylu! Widocznie wróciła mu zdolność logicznego myślenia i zrozumiał, że porzucenie dziewczyny byłoby niedźwiedzią przysługą. Świetna część, zaostrza apetyt na kolejne
Scena rozstania z Azellą - piękna. Nie trawiłam jej. Niestety, mam wrażenie że jeszcze nie raz wróci w tej opowieści. Dołączam do CzarnejKaczuszki - nie powinien zostawić Laimy samej. Poza tym, również chciałabym wiedzieć skąd Aktor ma takie zdolności. Rozumiem, że trochę magii liznął w Zakonie Ognia, gdzie trafił, dzięki Kapłance, która go ocaliła przed utopieniem...? Tylko, gdzie była matka? I dlaczego dopiero teraz sb o niej przypomniał?
Czuję się zaszczycona dedykacją. Cieszę się, że wróciłeś do tego opowiadania. Sytuacja faktycznie nieco odstaje od całości, ale na pewno masz jakiś ambitny plan na kontynuację. Czekam z niecierpliwością, co będzie dalej, a tymczasem zostawiam łapkę i gromkie oklaski
@Philips123 Miło, że ci się podoba. Co do zastrzeżeń, to niestety ogólna kompozycja nie pozwala mi zbytnio na rozwinięcie. Takie są prawa eksperymentu. Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam
A ja się z tobą całkowicie zgodzę. Może dlatego, DLATEGO, że czarny pesymizm zawsze wyłazi u mnie na wierzch. Także głębokie rozważania i żale fascynują bardziej Tekst niezwykle zręcznie napisany, parę zdań wymaga pochylenia czoła w niskim ukłonie
Alfabet #T
@Milady Dziękuję, Kochana. Niepotrzebnie mi tak schlebiasz
Alfabet #T
@Margerita Musiałam zrobić sobie przerwę. Dziękuję za twoje wsparcie
Szept
Nie wiem, jak mogłam TO przeoczyć. Jest świetne. Rozwinięcie nie jest potrzebne, bo chyba wszystko zostało napisane. Gratulacje
Komiwojażer
Ładnie, było parę zgrzytów (patrz komentarze poniżej), ale i tak mi się podobało. Zresztą mam słabość do twoich tekstów. Tak więc '3,2,1...'

Głód cz.12
A więc wrócił... I to w jakim stylu! Widocznie wróciła mu zdolność logicznego myślenia i zrozumiał, że porzucenie dziewczyny byłoby niedźwiedzią przysługą. Świetna część, zaostrza apetyt na kolejne
Nowe.
Trochę za krótkie, żeby ocenić. Przecinki dość mocno szwankują, a szkoda, bo pomysł bardzo ciekawy. Może jeśli nieco to rozwiniesz...
Cztery Spusty
Mam nadzieję, że twój kryzys nie potrwa długo. Bardzo mi się podobało twoje opowiadanie, zresztą jak każde twojego autorstwa
Przystań. Rozdział 7
Cudownie stopniujesz napięcie. Czyta się znakomicie.
Głód cz.11
Scena rozstania z Azellą - piękna. Nie trawiłam jej. Niestety, mam wrażenie że jeszcze nie raz wróci w tej opowieści. Dołączam do CzarnejKaczuszki - nie powinien zostawić Laimy samej. Poza tym, również chciałabym wiedzieć skąd Aktor ma takie zdolności. Rozumiem, że trochę magii liznął w Zakonie Ognia, gdzie trafił, dzięki Kapłance, która go ocaliła przed utopieniem...? Tylko, gdzie była matka? I dlaczego dopiero teraz sb o niej przypomniał?
Głód cz.10
@Milady Dobija mnie ta bezradność. Tym, że w twoich rękach wszyscy są zagrożeni
Głód cz.10
To się porobiło. Z tej królowej bardzo cwana osóbka. No cóż, pozostaje mi tylko trzymać kciuki za dalsze losy bohaterów i czekać na kolejną część.
Ostra miłość na wyspie
@Dom Mam nadzieję, że nie poszybujesz za daleko, bo liczę na kolejne opowiadanie
Alfabet #S
@Dom Dziękuję, też bardzo lubię ten fragment
Ostra miłość na wyspie
Jestem absolutną fanką twoich tekstów. Klimat, który zawsze idealnie potrafisz zarysować, tworzy niesamowitą kompozycję z fabułą.
Wakacyjna Przygoda cz.17
Czuję się zaszczycona dedykacją. Cieszę się, że wróciłeś do tego opowiadania. Sytuacja faktycznie nieco odstaje od całości, ale na pewno masz jakiś ambitny plan na kontynuację. Czekam z niecierpliwością, co będzie dalej, a tymczasem zostawiam łapkę i gromkie oklaski
Alfabet #S
@Iks Dziękuję. I nie martw się, odmalowany przeze mnie obraz jest karykaturą. Normalne życie jest bardziej... normalne. Chyba
Alfabet #S
@Philips123 Miło, że ci się podoba. Co do zastrzeżeń, to niestety ogólna kompozycja nie pozwala mi zbytnio na rozwinięcie. Takie są prawa eksperymentu. Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam
*Dlaczego?*
A ja się z tobą całkowicie zgodzę. Może dlatego, DLATEGO, że czarny pesymizm zawsze wyłazi u mnie na wierzch. Także głębokie rozważania i żale fascynują bardziej
Tekst niezwykle zręcznie napisany, parę zdań wymaga pochylenia czoła w niskim ukłonie 
Alfabet #S
@Duygu Dziękuję
Alfabet #S
@Margerita Dzięki