Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 443 44
  • Użytkownik Historyczka

    A może tak: Wielkim przeżyciem było dla nauczycielki, gdy spóźniła się pewnego dnia na autobus i musiała wracać z odleglejszego przystanka, przez las. Już była szarówka, więc kobieta czuła się mniej pewnie. Nagle ni stąd, nie zowąd, pojawiło się przed nią na drodze dwóch znanych wiejskich chuliganów, a jednocześnie kłusowników: Stacho Obrzyn i Zdzich Zając. Stach nazywany tak z powodu jego strzelby, która miała uciętą i kolbę i lufę, Zdzich stąd, że nastawiał wnyki na zające.

    - O! Pani uczycielka! Marta!

    - To się nam łania trafiła! – Zarechotał Zdzich.

    Kobieta była przerażona, poczuła, że nogi ma jak z waty.

    4 lut 2023

  • Użytkownik Historyczka

    @Bobywolf a może taki dalszy ciąg: - Martusiu, nie udawaj cnotki… Wszyscy wiedzą, że dajesz. Zawsze miałem na ciebie chętkę, ale wcześniej jakoś brakowało mi smiałości… a tak… przeruchałbym cię, aż miło.

    Marta długo nie mogła zasnąć po tym najściu. Serce waliło jej, jak oszalałe. A gdy już zasnęła, śniło jej się, że Jasio wchodzi przez okno, że rozrywa na niej koszulę nocną i obcałowuje jej piersi. A potem, przez całą noc nie daje jej spać… ujeżdża ją bez przerwy, bez wytchnienia… Jakby chciał nadrobić stracony czas, kiedy miał na nią chętkę, lecz nie miał odwagi. Bierze ją we wszystkich wymyślonych przez niego pozycjach. Raz jest na niej, raz z tyłu, raz z boku… i znowu na niej.

    Nad ranem nie wiedziała, sen to, czy może nie sen?

    4 lut 2023

  • Użytkownik Historyczka

    @Bobywolf większąść łapek w dół daje mi zupełnie inną wskazówkę...

    4 lut 2023

  • Użytkownik Historyczka

    Ciekawa jestem, czy taka kontynuacja ma sens? Czy jest dla czytelników podniecająca?

    3 lut 2023

  • Użytkownik Historyczka

    Mam wrażenie, że lubicie panowie, gdy obdarzamy was takim spojrzeniem...

    3 lut 2023

  • Użytkownik Historyczka

    @Bobywolf prawdziwa... a tu się tak położył akcent na drugą część wyrazu... dziwa...

    1 lut 2023

  • Użytkownik Historyczka

    @Bobywolf dziękuję za komplement... ale czy chciałeś podkreślić praw... dziwa?

    1 lut 2023

  • Użytkownik Historyczka

    W tak fantastycznej mini można mieć naburmuszoną minę :)

    1 lut 2023

  • Użytkownik Historyczka

    Prawdziwa dama... kapelusz... rękawiczki... Ach! Prawdziwa!

    1 lut 2023