Moje

Historyczka. W archiwum (miniaturka) cz. 10

Oddałam się panu archiwiście na jego biurku… Uległam mu bez zdejmowania spódniczki… Ani nawet stanika… Wszedł we mnie tak mocno, że aż zabrakło mi tchu… może też przez zatęchłe powietrze w archiwum… a może przez jego pchnięcia… tak dogłębne… jak dogłębne badania prowadził w swej pracowni… Tak dogłębnie badał moją pochwę, jakby chciał tam się czegoś doszperać… Najpierw do ucha szept...

Historyczka (miniaturka) cz. 7

Umierałam ze wstydu, kiedy zerwał ze mnie bluzkę, kiedy podciągał mi do góry spódniczkę… kiedy szarpnął majtki i zerwane włożył sobie do kieszeni… Umierałam ze wstydu kiedy oglądał mnie, niczym handlarz szacujący wartość towaru… „Towaru”… taką rolę pełniłam… Jego wzrok bacznie lustrował moje cycki… pupę… piczkę! Jednak robiłam laskę z zaangażowaniem, jak żadnemu mężczyźnie nigdy przedte...

Święto Dziękczynienia. Purytanka i Indianin (miniaturka) cz. 4

Wśród mych żałośliwych krzyków, pisków i jęków, wyjaśniałam wojownikowi, że purytanie akceptują zbliżenie między mężczyzną i kobietą wyłącznie, gdy są to jedynie stosunki małżeńskie zmierzające do poczęcia… Bezecny wojownik zaśmiał się szyderczo! - Zatem w tej chwili pojmuję cię za żonę! A twoją cipę zmłócę tak, żeby jak najszybciej cię zapylić! Cóż mogłam począć, wobec takiego ...

Telewizor naprawiony. Jak ja zapłacę? (miniaturka) cz. 2

W sypialni pokazałam, jak bardzo potrafię być gościnna… I jak gościnna jest moja piczka… - Mistrzu! Odbieraj swój dług, jak tylko chcesz… „Naładowałeś” mi telewizor… teraz możesz „ładować” mnie do oporu… Możesz „grzać mnie” aż „przegrzejesz mi obwody”… Chłopaczyna dostosował się do wskazówek. „Grzał” mnie jak opętany… - Mistrzu… ależ sprawny jest ten twój fachowy przyrząd! Czuj...

Fabryka. Elegancka damula i czarni robotnicy (miniaturka) cz. 10

Jakże wielkie było moje rozczarowanie! Nie dotrzymali słowa, nawet w małym calu… Chociaż słowo „cal” w ich wypadku było mało adekwatne… Nie spuścili mi się do ust, na co liczyłam… Zachowali cały ładunek nasienia w swoich magazynkach… Gdy skończyłam im obciągać, ponownie „wzięli mnie na warsztat”. Znowu szpikowali mnie swymi „iglicami”… nie zważając na moje protesty, łkania i płacze...

Króliczek-zajączek wielkanocny (miniaturka) cz. 6

Rozochocony zająco-królik wielkanocny stał się tak śmiały, że zasadził w mej wilgotnej bruździe swą, tak wielką marchewę!!! Nie zważał, że to dopiero Wielkanoc! Rozwarł moje nogi szeroko i… jechał, jakby jechał taczką w ogródku! W moim ogródku! Panoszył się okrutnie! Sadził tę marchewę i sadził! A moja bruzdka i tak była maksymalnie wilgotna… Taka praca w ogrodzie nie jest lekka! ...

Rewidowana stewardessa (miniaturka) cz. 4

Okazało się, że moją cipę trzeba nie tylko zrewidować… i to porządnie… ale też ją… spenetrować… Pan ochroniarz był na tę okoliczność należycie przygotowany i solidnie wyposażony. Moje majtki nie mogły utrudniać badania, więc wkrótce legły na podłodze… Okazało się, że nawet z moich cycków musiały zostać zsunięte miseczki stanika… Rewizja okazała się być nad wyraz dokładna i precyzy...

Szantażowana nauczycielka (miniaturka) cz. 6

Byłam niezabezpieczona, więc błagałam go, żeby nie kończył we mnie. Nie chciał mi tego obiecać! - A co pani profesor woli? Zakończyć świetlaną przyszłość swej belferskiej, przepięknie rozwijającej się kariery? Czy może jednak niańczyć nieślubnego dzidziusia? Ależ napędzał mi strachu! Kiedy już uwierzyłam w jego zapewnienia, że „spuści się na cycki”… okazało się, że jest podstępny...

Wzięta na ślub (miniaturka) cz. 9

Ujeżdżając mnie, groził że w noc poślubną należy mi „porządnie zlać się do pizdy”… Żeby zmajstrować mi dzidziusia! Ależ mnie tym przeraził! Błagałam go, żeby uważał… Mówiłam, że zrobię wszystko, żeby tylko nie kończył we mnie… Dlatego przyjmowałam pozycje, jakie tylko chciał… Brał mnie chyba na wszystkie możliwe wyuzdane sposoby. Jak kurwę. A ja na koniec, z niewysłowioną ulgą przyjęł...

Puszcza się na wczasach w Hiszpanii (miniaturka) cz. 21

Stało się. Po tym jak mnie ostro wychędożył, zapłacił mi 220 dolarów. Stwierdził, że dokonał „analizy portfelowej” i zarobił w tej minucie właśnie tyle… Powiedział o mnie, że jestem „cennym walorem”… Jakąż mi to sprawiło satysfakcję. Nie chodzi o kasę. Ale o fakt, że mężczyzna zapłacił mi za to, że dałam dupy. Dupczył mnie jak chciał, a ja posłusznie musiałam spełniać jego zachci...

Wielkanoc. Marta i strażacy. (Tekst poprawiony i skończony. Wersja ostateczna)

Tradycja zgodnie z którą strażacy polewają domy w lany poniedziałek, sięga w naszej wsi zarania dziejów. Jak również to, że potem chodzą po domach, żeby zbierać pieniądze na Ochotniczą Straż Pożarną. Marta została w domu sama, jej mama poszła do kościoła. Spodziewała się wizyty strażaków, więc celowo ubrała się ponętnie. Od zawsze ubóstwiała mężczyzn w mundurach. To wręcz rodzaj fetys...

Rekin biznesu bierze zaszantażowaną sekretarkę cz. 10

Był wytrwały, pełen sił witalnych. Wydawało mi się, że jestem wykorzystywana całą wieczność. A on tylko zmieniał pozycje. - Kolejne miejsce dla szparki-sekretarki – to podłoga! I na niej rekin biznesu grzmocił mnie niemiłosiernie. Byłam przerażona tym, że nie ma żadnego zabezpieczenia… ale chytra myśl zagościła mi w głowie! A gdyby tak wziąć go na dziecko?! Gdyby ten majętny pan ...

Nauczycielka i czarnoskóry Big Boss cz. 10

Afrykański proszek działał bezwzględnie. Sama nabijałam się na dzidę wojownika, czując jak przeszywa mnie na wskroś. Moje jęki wybrzmiewały coraz głośniej. - Aaaa aaaaa… Panie prezesie… aaaa! Jestem twoja! Aaaa… Big Boss promieniał z radości. Smagał mnie po tyłku. - Jesteś moja! Moja biała suczka! Podniecała mnie ta agresja i wulgaryzmy. Bardziej donośnie stękałam. - Tak… Pa...

Wścibska dziennikarka na antenie cz. 7

Jestem zmuszona jęczeć do mikrofonu! Co za upokorzenie! Ale to nie koniec mojej sromoty… Każe mi opisywać słuchaczom - jak duże mam cycki i jak ciasną cipę… Muszę relacjonować to, jak tłoczy swego wielkiego penisa w moją biedną dziurkę… Ależ się wstydzę… Moja relacja, przerywana jękami nie może nie brzmieć żałośnie… -Aaaaaaaaaaa On jest taki ogro… aaaaaaaaaa… ooomny! Na...