Moje

Za zamkniętymi drzwiami #12

Wróciłysmy do domku o 23, chłopaków jeszcze nie było, pewnie się bawią w najlepsze w jakimś klubie - to co Dorota po kieliszku wina? - no pannie młodej się nie odmawia- zaśmiała się, obie byłyśmy trochę wstawione, nie dużo nam brakowało do pełnego stanu upojenia, zwłaszcza że tak samo mamy słabe głowy do alkoholu. - ciekawe jak tam Edytka się bawi- zadrwiła - nie lubisz jej co? - wi...