Co myślicie o kościele Katolockim i Katolikach?

Dodano na Hydepark przez Kat, 21 postów, ostatni post 5 dni temu

  • Kat
    14 paź 2014
    Od razu mówię że nie mam zamiaru nikogo obrażać jednak dla mnie większość Katolików jest ''psychiczna'' sama przestałam praktykować większości ponieważ Katolicy się bardzo źle zachowują chodzi mi tu o to że chodżą od drzwi do drzwi i wręcz proszą aby ''kochać'' boga, uważają że wszystko i każdy jest zły, rzucają się na ciebie jeśli nie zgadzasz się z ich poglądami, nie mówię że każdy taki jest ale no sami zobaczcie https://www.youtube.com/watch?v=EIobDWK40JA (przepraszam że video nie krytego krytyka jednak nie mogłam znaleźć oryginalnego video) tutaj już wszystko jest złe dla tego księdza, takie jest moje zdanie nikogo nie chciałam urazić a co wy myślicie?
  • xnobodyperfectx
    14 paź 2014
    Przynależę do parafii katolickiej, jednakże jak wiele z nas nie z naszej woli. Nie wierzę i nie praktykuje. Co za tym idzie nie przystąpiłam do bierzmowania. Ja przymuszana byłam do wiary przez rodzinę. Uczęszczam na religię i powiem, że katechetka mocno przesadza. Jednak najbardziej nachali są prawosławni.
  • Kat
    14 paź 2014
    xnobodyperfectx

    xnobodyperfectx: Przynależę do parafii katolickiej, jednakże jak wiele z nas nie z naszej woli. Nie wierzę i nie praktykuje. Co za tym idzie nie przystąpiłam do bierzmowania. Ja przymuszana byłam do wiary przez rodzinę. Uczęszczam na religię i powiem, że katechetka mocno przesadza. Jednak najbardziej nachali są prawosławni.

    Też tak miałam od małego było tak że zaciągano mnie do kościoła, u mnie katechetka jak chodziłam do Polskiej szkoły to potrafiła wlepiać uwagi i kazać ci zostać po szkole jak powiedziałaś że Bóg nie stworzył świata. Właśnie dla tego ale ja tam przepadałam za lekcjami religii zawsze była beka.
  • imago96
    14 paź 2014
    @offtop
    Miałem kiedyś tu konto i napisałem parę części jednego opowiadania po czym zakończyłem przygodę z tym portalem ;p

    Od niedawna krąże po portalu i właśnie ten temat przekonał mnie aby na dobre tu powrócić.Tak więc witajcie po długiej przerwie Mam nadzieję że trochę tu zagoszczę

    A teraz na temat:
    Jestem katolikiem.Wierzę w Boga i wszystkie prawdy wiary uznawane przez moją katolicką religię.Byłem na Lednicy (to takie jakby rekolekcje),pielgrzymce, należę do wspólnoty (to jest w ogromnym skrócie taka grupa osób, którzy chcą budować jedność z Bogiem), oraz od podstawówki uczęszczam do szkoły katolickiej.

    Drogi autorze wiem że nie chcesz mnie urazić tylko o tym porozmawiać.Dlatego też spoko - nie chowam żadnej urazy do twojej wypowiedzi nie doszukuj się także jakiś ataków na ciebie w mojej

    "chodzi mi tu o to że
    chodżą od drzwi do drzwi i wręcz proszą aby ''kochać''
    boga, uważają że wszystko i każdy jest zły, rzucają się
    na ciebie jeśli nie zgadzasz się z ich poglądam"

    Powiem ci tak: wyznawcy KAŻDEGO wyznania są jak kibice piłkarscy.Jedni głoszą swoją wiarę baaardzo radykalnie, drudzy z kolei są skromni, i głosić swojej wiary nie chcą.

    Nie należę do tych pierwszych, sam czasami patrzę krzywym okiem na działania "ewangelizatorów" (czyli ludzi którzy chodzą po mieście i gadają o Bogu).

    Oni twierdzą że robią to bo powinni to robić jako uczniowie Jezusa.Noszą swoje koszulki ewangelizacyjne,przeprowadzają modlitwy wstawiennicze i oczywiście rozmawiają o Bogu.Mam jednak czasami wrażenie że nie robią tych rzeczy dla Boga tylko na pokaz.Nie mówię że wszyscy ewangelizatorzy tacy są.Niektórzy są git.Według mnie masz po prostu pecha (a może to nie pech,tylko jakaś próba?) i spotykasz często tych "niedobrych".

    To samo tyczy się księży - niektórzy zamiast opowiadać o Bogu tak jak należy popadają w zbytni radykalizm i gadają wtedy głupoty.

    Pamiętaj - wszyscy jesteśmy ludźmi przez co nie jesteśmy doskonali!!!

    A co do nie krytego to prywatnie uważam go za człowieka, który dla subów na YT jest w stanie zrobić wszystko - nic więc dziwnego że pojechał sobie po mojej religi, po to aby zdobyć paru widzów ;p

    Pozdrawiam
  • Lils
    14 paź 2014
    Sadzilam, ze to inna wiara praktykuje takie zachowania.. Wyciągają testament i biorą wybrane fragmenty z ewangelii wyrwane z kontekstu i próbują przekonywać, co jest bzdurą, gdyż te zdania inaczej brzmią gdy sie wyyrwie z kontekstu a inaczej, gdy się przeczyta cały fragment. Jeszcze nie spotkał am się z takim zachowaniem katolików i bynajmniej u mn nikt nie przekonuje do niczego na sile, nawet ksiądz na katachezie ani katachetka.Do bierzmowania przystapilam i tez nie było to na zasadzie tego, ze ktoś kazał. Kazdy miał wolna rękę
  • xnobodyperfectx
    14 paź 2014
    U mnie przyczyniły się osoby wierzące takie jak: ksiądz, siostry zakonne. Ksiądz, który zajmował się bierzmowaniem wyrzucił mój indeks i przybił mi pieczątke na czoło. Innymi przypadkami są moje koleżanki z innych parafii gdzie ksiądz je obrażał przy spowiedzi.
  • Lils
    14 paź 2014
    xnobodyperfectx

    xnobodyperfectx: U mnie przyczyniły się osoby wierzące takie jak: ksiądz, siostry zakonne. Ksiądz, który zajmował się bierzmowaniem wyrzucił mój indeks i przybił mi pieczątke na czoło. Innymi przypadkami są moje koleżanki z innych parafii gdzie ksiądz je obrażał przy spowiedzi.

    takich rzeczy to ja chyba nie widziałam. Bałabym sie chyba do spowiedzi chodzić, gdyby takie coś wystąpiło. Zresztą.. i bez tego sie boje.
  • xnobodyperfectx
    14 paź 2014
    Lils

    Lils: takich rzeczy to ja chyba nie widziałam. Bałabym sie chyba do spowiedzi chodzić, gdyby takie coś wystąpiło. Zresztą.. i bez tego sie boje.

    Ja już od małego miałam stracha co do spowiedzi. A wyobraź sobie jak byś się poczuła gdyby ksiądz nazwał by Cię głupią.
  • Lils
    14 paź 2014
    xnobodyperfectx

    xnobodyperfectx: Ja już od małego miałam stracha co do spowiedzi. A wyobraź sobie jak byś się poczuła gdyby ksiądz nazwał by Cię głupią.

    Ostatnie co usłyszałam od księdza spowiadającego to, to, że jestem dobrą chrześcijanką, więc nwm jak to jest byc zwyzywaną przez księdza. Jednakże uczęszczać do kościoła nie uczęszczam, raz na pół roku
  • nemfer
    14 paź 2014
    Z tego co mi wiadomo to tylko świadkowie chodzą po domach i "wmuszają" swoją wiare...a tu nie o nich idzie rozmowa... Osobiście jestem z tych "wierzących niepraktykujących" jak sie słucha mojego księdza to ma sie ochotę wyjść przed ołtarz i mu pogadanke zrobić w stylu "3słowa do księdza prowadzącego" takie brednie opowiada... Dlatego też lepiej mieć własną teorię na temat Boga i Jego "boskości"
  • Misia
    14 paź 2014
    Katolicy "chodzący od drzwi do drzwi"? Nie pomyliło Ci się z Jehowymi? Bo szczerze pierwsze słyszę o czymś takim.

    Jestem wierząca, praktykująca (chociaż nie chodzę już co niedzielę na mszę jak kiedyś)
    Za psychiczną z tego powodu się nie uważam. ;-)

    W każdej hierarchii zdarzają się te "gorsze" przypadki, ale to nie powód żeby wypinać się na ogół. ;-)
  • Jabber
    15 paź 2014
    Kat

    Kat: jednak dla mnie większość Katolików jest ''psychiczna''

    Życie z myślą, że nad nami siedzi jakiś wszechmogący tatulek, który z jednej strony nas kocha, a z drugiej czeka, aż popełnimy jakiś "grzech", by mógł zesłać nad do piekła pełnego ognia, dymu, ciepła i tortur to trochę psychoza, jednak. Życie z ciągłym strachem. Ciągle potępia, przestrzega, "mówi" jak żyć. Zgodzą się z tą psychozą.

    To tak jak życie z wiarą w UFO. Równie prawdopodobne i zabawne. Ale myślę, że jeśli ludzie chcą tak żyć i uważają się za wierzących, to powinno zostawić się ich w tym przekonaniu, jeśli dzięki temu są szczęśliwi. Temat rzeka
  • Jabber
    15 paź 2014
    Misia

    Misia: Katolicy "chodzący od drzwi do drzwi"? Nie pomyliło Ci się z Jehowymi?

    A misjonarze to od czego byli i są? Pełno ich latało kiedyś i teraz zresztą też, tyle że nie w naszych rejonach świata.
  • Gabi14
    15 paź 2014
    Hmm... wierzę w Boga. Jestem ,,wierzaca niepraktykujaca", chodzę na religię, bo... bo tak :p w tym akurat nie mam nic do gadania, bo rodzice. Jednak do bierzmowania nie idę - nie mam czasu, energii i ogólnie mi się nie chce. Ale oczywiście kiedy ktoś powie o tym swojemu katechecie to oczywiście wielki problem i tak na chama próbuje namówić żeby pójść. To irytujące zachowanie, nawet jeżeli ktoś, czyli np ja nie idzie do bierzmowania to nie powinni się wtrącać i przekonywać, a uszanować naszą decyzję prawda? Bierzmowanie w trzeciej klasie gimnazjum jest bezsensu, bo ledwo mam czas na nauke POTRZEBNYCH rzeczy, a co dopiero chodzić na różańce
  • xnobodyperfectx
    15 paź 2014
    Jabber

    Jabber: Życie z myślą, że nad nami siedzi jakiś wszechmogący tatulek, który z jednej strony nas kocha, a z drugiej czeka, aż popełnimy jakiś "grzech", by mógł zesłać nad do piekła pełnego ognia, dymu, ciepła i tortur to trochę psychoza, jednak. Życie z ciągłym strachem. Ciągle potępia, przestrzega, "mówi" jak żyć. Zgodzą się z tą psychozą. To tak jak życie z wiarą w UFO. Równie prawdopodobne i zabawne. Ale myślę, że jeśli ludzie chcą tak żyć i uważają się za wierzących, to powinno zostawić się ich w tym przekonaniu, jeśli dzięki temu są szczęśliwi. Temat rzeka

    I jest to faktem. Ludzie stworzyli boga by mieli "odwagę" i pogląd na obiecującą przyszłość ( wraz z aniołkami w niebie). Po prostu bali się co się z nimi stanie, a dusze przepełniał strach. Zaś obietnice zagrzewały ich do walki.
  • Armiks
    17 paź 2014
    Ja jestem katolikiem i raczej chodzę w niedzielę do kościoła. Na ogół zachęcam swoich przyjaciół żeby chodzili tam ze mną. No ale żeby kogoś zmuszać to mi się nie zdarzyło. Poza tym nie rozumiem ludzi, którzy wierzą ale wstydzą się do tego przyznać. To tak samo jakbyś wstydził się przyznać, że jesteś polakiem, np
  • xnobodyperfectx
    17 paź 2014
    Armiks

    Armiks: Ja jestem katolikiem i raczej chodzę w niedzielę do kościoła. Na ogół zachęcam swoich przyjaciół żeby chodzili tam ze mną. No ale żeby kogoś zmuszać to mi się nie zdarzyło. Poza tym nie rozumiem ludzi, którzy wierzą ale wstydzą się do tego przyznać. To tak samo jakbyś wstydził się przyznać, że jesteś polakiem, np

    Wiele osób tego też się wstydzi. Nie byłeś przypadkiem przymuszany w dzieciństwie do uczęszczania do kościoła?
  • nemfer
    18 paź 2014
    -A jak tu sie nie wstydzić skoro mamy takich przedstawicieli wiary jak x. Natanek (ten od "wiedz że coś sie dzieje" albo księża, których 9latki same kuszą i zaciągają do łóżka??
    -Jak tu sie nie wstydzić gdy ksiądz na ambonie zacznie kazanie od "co łaska to więcej niż 200zł, albowiem jaka wiara taka ofiara..."
    - Jak sie nie wstydzić hak grypa dewotów i dewotek przed kamerami sie bije o symbol religji?? "Ma stać tu czy tu?)
  • Lilith
    18 paź 2014
    Jestem katoliczką - nie wierzę w Boga. Do kościoła nie chodzę od przystąpienia do bierzmowania. Nie jestem też żadną satanistką, nie jem kotów i nie urządzam sobie czarnych mszy Nie wierzę, bo mam to jakoś wpisane od dziecka (tak bardzo przeszłość ._.) - co nie oznacza, że czasem się nie modlę, gdy jest mi naprawdę źle. Na religię chodzę także nie z własnej woli. Niestety, pogadanki z rodzicami nie wygrasz T_T
    A ogólnie? Zgadzam się z:

    Jabber

    Jabber: Życie z myślą, że nad nami siedzi jakiś wszechmogący tatulek, który z jednej strony nas kocha, a z drugiej czeka, aż popełnimy jakiś "grzech", by mógł zesłać nad do piekła pełnego ognia, dymu, ciepła i tortur to trochę psychoza, jednak. Życie z ciągłym strachem. Ciągle potępia, przestrzega, "mówi" jak żyć. Zgodzą się z tą psychozą. To tak jak życie z wiarą w UFO. Równie prawdopodobne i zabawne. Ale myślę, że jeśli ludzie chcą tak żyć i uważają się za wierzących, to powinno zostawić się ich w tym przekonaniu, jeśli dzięki temu są szczęśliwi. Temat rzeka

  • Alex1999
    11 sie 8:13
    Nie czytałem wszystkich wypowiedzi. Rzuciłem okiem na ostatnią. Jesteś katoliczka, a nie wierzysz w Boga? Jak to być może? Może coś przeoczyłem? Co do tematu. Do katolików nic nie mam, bo kocham wszystkich ludzi. Co do KK? Kościół chrześcijański stojący w w największym odstępstwie od Słowa. W historii zrobił trochę dobrego i wiele złego. Bardzo wiele. Ogólnie nie lubię systemów. Pozdrawiam wszystkich katolików. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
  • MrHyde
    12 sie 13:28
    To sekta w najpełniejszym rozumieniu tego słowa. Jedna z wielu. Ani lepsza, ani gorsza od pozostałych. Silna i skuteczna.
Zaloguj się aby dodawać posty. Nie masz konta? Zarejestruj się za darmo!