A ja tak uwielbiam rozkloszowane spódniczki... Winnam wciąż je przytrzymywać rękoma, żeby właśnie zbyt wiele nie ukazywały... Ale rozumiem, że takie przytrzymywanie może być wcale słodkie...
Nie sposób, w żaden sposób , przecenić twórczych możliwości takiej spódniczki Ani co do okoliczności - zwłaszcza tych najbardziej niespodziewanych momentów, anie także co do zakresu owego "odkrywania"...
1 komentarz
Historyczka
Ach... idealna sukieneczka na plażę... W lecie muszę sobie o niej przypomnieć...
Marshall
@Historyczka Rozkloszowana, ukazuję więcej niż można pokazać
Historyczka
@Marshall

A ja tak uwielbiam rozkloszowane spódniczki... Winnam wciąż je przytrzymywać rękoma, żeby właśnie zbyt wiele nie ukazywały...
Ale rozumiem, że takie przytrzymywanie może być wcale słodkie...
Marshall
@Historyczka no tak taka spódniczka czasem potrafi dużo odkryć
Historyczka
@Marshall
, przecenić twórczych możliwości takiej spódniczki
Ani co do okoliczności - zwłaszcza tych najbardziej niespodziewanych momentów, anie także co do zakresu owego "odkrywania"... 
Nie sposób, w żaden sposób
Marshall
@Historyczka To prawda w szczególności podczas pochylania
Historyczka
@Marshall

No i co tu zrobić, gdy akurat okoliczności wymagają, bym co rusz się w jakimś miejscu pochylała...?
Marshall
@Historyczka wtedy wręcz wszystko widać
Historyczka
@Marshall

Ojej... no to właśnie ta wada sukieneczki rozkloszowanej... jeśli widać absolutnie - "wszystko"...
Marshall
@Historyczka oj tak czasem tak
Historyczka
@Marshall

No i jak tu w takiej sytuacji się odnaleźć...? Jak nie być zawstydzoną...
Marshall
@Historyczka może to zawstydzenie też jest podnieceniem
Historyczka
@Marshall

Ano właśnie... co, jeśli by tak właśnie było?