Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Odpowiedź ...

inne : Odpowiedź ...
AnonimS

zamieścił fotkę , 486x1080 - 82 kB w kategorii inne.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • MrHyde

    Czyli tak: rząd każe policji ochraniać nielegalny marsz - zakazany przez sąd - dodaje asystę wojskową, nazywa oficjalnym; policja ochraniając nielegalny marsz, zwija legalną manifestację - tę Obywateli RP, zgłoszoną zgodnie z prawem, w odpowiednim terminie i trybie - bijąc kilka osób, wlekąc po asfalcie itd., policja zajęta ochranianiem nielegalnych "oficjalnych" i laniem legalnych, nie może dopilnować, żeby chociaż na "oficjalnym" marszu było kulturalnie (bez chuligańskich rac) i bez palenia flag, bez mowy nienawiści z "oficjalnych" megafonów. I ty się cieszyz?

  • nefer

    Widzę, że jednak nie powstrzymałeś się od jątrzenia. Poprzednie zdjęcia można uznać, przy odrobinie dobrej woli, za neutralne. Obecne judzi.

  • AnonimS

    @nefer to są memy z internetu. Jątrzą obie strony i to chciałem [pokazać. Baner Trzaskowski łyso ci , nie obraża tylko pokazuje że mu się nie udało zatrzymać marszu o co się usilnie starał.  Komentarz vce prezydenta oceń sam. Moim marzeniem jest żeby 11 listopada w marszach czy imprezach uczestniczyły wszystkie opcje. Jak nie mogą razem to niech robią to oddzielnie.

  • nefer

    @AnonimS Za ta zgoda jestem jak najbardziej. Tragicze jest to, ze nawet takie swieto nie potrafi zjednoczyc narodu, czy chciazby spowodowac zawieszenie sporow. Kto i dlaczego ten podziam podsyca, to osobna sprawa i zapewne mamy na ten temat odmienne zdanie. Ale palenie czyichś portretow, czy co nawet gorsze, flagi sasiedniego panstwa (na dorych stosunkach z ktorym powinno nam zalezec, zwlaszcza wobec wrogich dzialan innego szsiada) to gorzej niz zbrodnia, to po prostu błąd.

  • AnonimS

    @nefer Palenie flag jest po prostu głupie/ tylko w tym zdarzeniu uczestniczyło kilkanaście osób a w marszu wzięło udział wiele tysięcy. "Znaj propozycje. Mocium Panie" :lol2:

  • nefer

    @AnonimS Ale to właśnie poszło w świat. Jak zawsze, na pierwszy plan wybija się to, co sensacyjne i  zwykle najgorsze. Nie słychać zresztą o oficjalnym odcięciu się od tego palenia flagi. Zobaczymy, czy ktokolwiek będzie sprawców poszukiwał i czy zostaną (choćby symbolicznie) ukarani. Zadanie dla podwładnych min. Ziobry.  :devil:

  • MrHyde

    @AnonimS Jak palą organizatorzy, to idzie w świat. Jak spali jakiś Iksiński pół kilometra od sceny, to nawet pies z kulawą nagą ani kot bez nogi nie zauważy.

  • AnonimS

    @MrHyde  to z TVN24. "Ktoś podpalił niemiecką flagę podczas marszu narodowców. ". Gdyby to byli organizatorzy , to akurat ta stacja by o tym poinformowała.

  • AnonimS

    @nefer to jest akurat wykroczenie . Więc kara to grzywna do 500 złotych. Gdyby to była flaga wisząca przed instytucją i zerwana, to już na to jest paragraf. Kodeks karny (art. 137) owszem, przewiduje karę, nawet do roku więzienia dla osoby, która publicznie znieważa, niszczy lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, flagę lub inny znak państwowy. Tej samej karze podlega, kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dopuszcza się takiego czynu w stosunku do flagi lub innych znaków „państwa obcego" wystawionych publicznie przez jego przedstawicielstwo lub polski urząd.

  • MrHyde

    @AnonimS No, skoro TVN24 pisze, że podpalił ktoś, to faktycznie musiał to być ktoś. Piszą też o marszu narodowców. To ta sama uroczystość, której rząd nadał status państwowy?

    Na szczęście dla nas niemiecką flagę można sobie palić dość bezkarnie. Niemcy mają teraz inne problemy niż tandetne prowokacje w krórymś z krajów osi Kaczyński-Orban-Erdogan. Nie zauważą.

  • AnonimS

    @MrHyde piszą co chcą. Skoro nie było faszystów to byli narodowcy. A nie Polacy?Pokazałem fotki ze tam byli też całe rodziny obywateli którzy chcieli świętować 11 listopada. Poza tym skoro łażą antify, LGTB, obywatele RP. i wielu innych to czemu w demokratycznym kraju nie mają chodzić narodowcy. Tylko jak się krytykuje LGTB to jest wrzask o nietolerancji.

  • MrHyde

    @AnonimS słuszny wrzask, tylko za cichy.

    "Skoro nie było faszystów to byli narodowcy" - a to nie jest przypadkiem to samo?

  • AnonimS

    @MrHyde W 1944 George Orwell następująco skomentował tendencję do szafowania przymiotnikiem „faszystowski” w debacie publicznej:

    Słowo „faszyzm” – będące w powszechnym użytku – pozbawione jest niemal zupełnie znaczenia. Słyszałem, jak „faszyzmem” nazwano: rolników, sklepikarzy, Kredyt Społeczny, kary cielesne w szkołach, polowanie na lisa, walki byków, Komitet 1922, Komitet 1941, Kiplinga, Gandhiego, Czang-Kai-Szeka, homoseksualizm, audycje radiowe Priestleya, schroniska młodzieżowe, astrologię, kobiety, psy – i nie pamiętam co jeszcze.

  • AnonimS

    @MrHyde Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 1997 r. nr 78, poz. 483):

    Art. 13.
    Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

  • AnonimS

    @MrHyde Ruch Narodowy (RN) – polskie ugrupowanie polityczne powstałe 11 listopada 2012 (jako porozumienie organizacji narodowych), o charakterze nacjonalistycznym, konserwatywnym, narodowo-katolickim i eurosceptycznym. 10 grudnia 2014 założone jako partia polityczna, która została zarejestrowana 11 lutego 2015.. skoro zarejestrowana  i nie rozwiązana to wg konstytucji nie faszystowska.

  • MrHyde

    @AnonimS Orwell miał 100% rację. Twoje rozumowanie też jest bez zarzutu. Poszedłbym nawet dalej: skoro Konstytucja mówi, że rząd publikuje orzeczenia TK niezwłocznie, rząd opublikował orzeczenia z 2015 roku w 2018 i do tej pory nikt z rządu nie siadł za kratki, to znaczy, że "niezwłocznie" równa się "po trzech latach". A z tego wynika prosty wniosek, że jak trafisz na SOR w stanie wymagającym niezwłocznej interwencji lekarskiej i znajdzie się lekarz gotowy ci pomóc niezwłocznie 3 lata po fakcie, to wszystko odbędzie się zgodnie z Konstytucją. Prawda?

  • AnonimS

    @MrHyde rząd podjął decyzję kolegialnie i tu się odpowiedzialność rozmywa. Choć tu akurat masz rację. Publikacja powinna być wcześniej.

  • AnonimS

    @MrHyde a wiesz ilu orzeczeń Trybunału konstytucyjnego nie opublikował rząd Tuska? 48!  W tym tego że podniesienie wieku emerytalnego jest niezgodne z Konstytucją.  Dopiero Szydło je opublikowała / choć też nie wszystkie.  
    16 sierpnia 2016 rząd Beaty Szydło opublikował 21 zaległych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, jednak dwa wyroki pozostały nieopublikowane. 29 grudnia 2016 w Dzienniku Ustaw opublikowano 15 zaległych orzeczeń TK wydanych między 27 września a 13 grudnia, jednak trzy orzeczenia pozostały nieopublikowane.  Ich też byś pozamykał ?

  • nefer

    @AnonimS Akurat podniesienie wieku emerytalnego bylo i jest niezbedne. Wymusza to demografia i konstytucja ani jakikolwiek inny woluntaryzm nic tu nie pomoze. Zreszta Pis de facto ten wiek emerytalny podniisl, tylko zrobil to o wiele zreczniej niz PO. Ale to juz glupota PO, bo polityki robic nie umieja. Niestety.

  • MrHyde

    @AnonimS "a wiesz ilu orzeczeń Trybunału konstytucyjnego nie opublikował rząd Tuska? 48!"

    Zechcesz podać konkretny przykład? Ile trwała najdłuższa bezzwłoczność: tydzień, miesiąc, rok, półtorej kadencji?
    Poza tym co to za argument? Jak Iksiński bije żonę lub męża, to Igrekowski też może?

  • AnonimS

    @MrHyde taki że nikt o tym nie mówi. A rząd PiS nie opublikował trzech i ciągle się to wypomina. PO

  • MrHyde

    @nefer o jednoczeniu narodu relacja pewnego naocznego uczestnika ;):

    "Diabeł mnie podkusił i poszedłem. W tym roku Marsz miał rangę uroczystości państwowej, więc szedłem, nomen omen, jak w dym. Do kurtki przypiąłem odznakę z krzyżem palmirskim, zdobytą kosztem odcisków, których się nabawiłem na ubiegłorocznym rajdzie szkolnym. Na tyłek wdziałem cieplejsze gacie i wyruszyłem na moje Oleandry.  
    - Na wszelki wypadek, weź ze sobą jakiś dokument, trzymaj się z kraja i unikaj awantur – pożegnała mnie żona, mrucząc pod nosem – stary, a głupi. W pociągu, którym zmierzałem do Śródmieścia było gęsto, biało i czerwono. Przeważała młodzież. Obok tęgich byczków z wygolonymi łbami, stali okularnicy w studenckich czapkach, zaś pośród eskadry dziecięcych wózków, kołysał się uzbrojony, jak okręt flagowy przed bitwą, wózek inwalidzki dowodzony przez patriotycznie wzmożoną staruszkę. Vis a vis mojej osoby, siedziała dziewczyna w biało-czerwonym wianku, jakby wycięta z ilustracji do Ballad Mickiewicza. - Czy pozwoli pani, że zrobię zdjęcie? – Spytałem.
    - Proszu pana bardzo – odpowiedziała z wyraznym akcentem ukraińska Świtezianka. Ledwo zdążyłem pstryknąć fotkę, a już trzeba było wysiadać na stacji metra Centrum. Na straganie przy Rondzie Dmowskiego, kupiłem kotylion za 15 złotych i śmiało dołączyłem do czekających na wymarsz szeregów. Z lewej strony sąsiadowałem z Rycerzami Chrystusa Króla, po prawej miałem pana ubranego w koszulkę  z napisem - „ Jestem Patriotą, Nie Faszystą”. Z tyłu szeroką tyralierą ustawili się Węgrzy, raz po raz wznoszący okrzyki „Mindig egyutt!” Przede mną rozwinął transparent „Narodowy Sandomierz”, za nimi, niecierpliwie przebierała nogami obutymi w kierpce, grupa górali. Juhasie rzępolili na skrzypkach po swojemu i krzepili się herbatą po góralsku. Wokół, jak okiem sięgnąć, falował wielotysięczny tłum i morze sztandarów. Czekaliśmy na hasło do wymarszu. I wtedy z megafonów zabrzmiał głos organizatora. Słuchałem mowy Bąkiewicza i z każdym jego słowem robiłem się coraz mniejszy i bardziej smutny. Czułem, jak opada mój patriotyczny zapał, pryska podniosły nastrój, gaśnie wesołe uniesienie. Z głośników, zamiast słów świątecznej radości, rozbrzmiewała mowa nienawiści. Bąkiewicz wzywał do wojny cywilizacji, do walki z Łukaszenką, uchodzcami i Europą! Straszył zielonym energetycznym szaleństwem, generowanym przez europejską hołotę i piętnował jeszcze gorszą krajową hołotę, kolaborującą z wrogami. Kpił z polskiego sądownictwa, które anarchizuje życie społeczne na rozkazy Berlina. Mówił o odwiecznym niemieckim wrogu, o sprzedajnych zagranicznych mediach i podstępnych elgiebietach. Na koniec, podziękował policji i formacjom mundurowym za wierną służbę, wzniósł okrzyk – „Polacy murem za mundurem” i dał znak do rozpoczęcia Marszu.  
    Ale ja nie pomaszerowałem. Opuściłem szeregi, stanąłem z boku i smutno patrzyłem na przeciągający pochód. Patrzyłem, jak Alejami maszeruje tłum rodaków skupionych w patriotycznym święcie. Wśród nich były grupki skandujące nienawistne hasła. Zauważyłem kilka homofobicznych transparentów, widziałem setki zapalonych rac i wybuchające petardy. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca ale miałem świadomość, że to margines, że wśród stu tysięcy ludzi, zawsze znajdą się czarne owce, i że prawdziwymi bohaterami Marszu nie są chuligani lecz ludzie, których spotkałem w pociągu: okularnicy w studenckich czapkach, tęgie chłopaki z podwarszawskiej prowincji, ukraińska Świtezianka w biało-czerwonym wianku, rodzice holujący eskadry dziecięcych wózków i staruszka inwalidka z flagą. Wiedziałem, że bohaterami Marszu jest sto tysięcy zwykłych Polaków, cieszących się z niepodległości. Wiedziałem, ale co z tego, kiedy w uszach brzęczały mi, jak ohydne muchy, nienawistne słowa Bąkiewicza.  
    Więc, zrobiłem w tył zwrot, poszukałem najbliższego baru i niepatriotycznie zamówiłem francuskiego Merlota. Upijałem się – myśląc, jak cienka jest granica między patriotą, a pożytecznym idiotą".

  • MrHyde

    @AnonimS czyli nie podasz?

  • AnonimS

    @MrHyde Pod względem obojętności koalicji PO-PSL na stanowisko Trybunału rekordowym był rok 2014. Wtedy też aż 15 orzeczeń spotkało się z ignorancją ludzi rządzących. Wśród nich znalazło się orzeczenie, że podniesienie wieku emerytalnego było niezgodne z Ustawą Zasadniczą. Wcale nie publikowali do końca kadencji. Dopiero rząd Szydło je opublikowała w 2016 . Wina jest prawodawców bo to TK powinien sam publikować swoje orzeczenia.  Bądż Kolego rzetelny w ocenach.

  • MEM

    @MrHyde ""Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca ale miałem świadomość, że to margines, że wśród stu tysięcy ludzi, zawsze znajdą się czarne owce, i że prawdziwymi bohaterami Marszu nie są chuligani lecz ludzie, których spotkałem w pociągu: okularnicy w studenckich czapkach, tęgie chłopaki z podwarszawskiej prowincji, ukraińska Świtezianka w biało-czerwonym wianku, rodzice holujący eskadry dziecięcych wózków i staruszka inwalidka z flagą. Wiedziałem, że bohaterami Marszu jest sto tysięcy zwykłych Polaków, cieszących się z niepodległości. Wiedziałem, ale co z tego, kiedy w uszach brzęczały mi, jak ohydne muchy, nienawistne słowa Bąkiewicza.""

    I właśnie to jest jedna z prawdziwych "win" Tuska/opozycji – to, że przez ich nieudacznictwo przeplatane ze skrzywioną ideologią, to tacy jak Bąkiewicz tego rodzaju marsze ludziom organizują (wraz ze swoimi wykładami podczas nich), bo przez tak, latami, rządzone państwo nie miał kto inny. I nadal nie ma komu tego robić poza takimi jak Bąkiewicz.  

    Tak więc niech opozycja dalej ślepo wierzy w jakieś ideologiczne brednie, spychając na margines praktycznie całość społeczeństwa za jakiekolwiek (bo nie tylko takie, jak obchodzenie świąt narodowych) przejawy patriotyzmu, bo się w tej chorej ideologii im to nie mieści, więc jest "złe" i trzeba bezmyślnie i ślepo to atakować. Daleko na tym zajedzie i ona i my... Do powtórki z III Rzeszy.

    Ale winne są te "faszystowskie nacki", nie? :p A o tym, że zawsze, w każdym przypadku, jest przyczyna i skutek już nie myślimy.

  • MrHyde

    @MEM O, znowu. Naprawdę uważasz, że Komorowski zaniedbywał "sferę rytuałow wojenno-patriotycznych"? Staszku Anonimie @AnonimS, wzywam na pomoc! ;) Mało imprez imprez flagowych robił Komorowki w Warszawie, kiedy pełnił urząd głównego szafarza rytuałów?

  • MrHyde

    @AnonimS "Wina jest prawodawców bo to TK powinien sam publikować swoje orzeczenia".  
    Winny jest przestępca, a nie prawodawca. Ale oczywiście działanie Dz.U. jest cokolwiek przestarzałe. Technicznie każdy oficjalny tekst może być opublikowany (elektronicznie, nie w druku) w ciągu paru minut.

  • MrHyde

    @AnonimS "rok 2014. Wtedy też aż 15 orzeczeń spotkało się z ignorancją ludzi rządzących. Wśród nich znalazło się orzeczenie, że podniesienie wieku emerytalnego było niezgodne z Ustawą Zasadniczą."

    Chodzi o to orzeczenie?:  
    Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 maja 2014 r. sygn. akt K 43/12" "Data ogłoszenia:2014-05-26"


    ww w.infor. pl/prawo/emerytury/podwyzszenie-wieku-emerytalnego/694250,Wyzszy-wiek-emerytalny-wyrok-TK.html podaje, co następuje.
    "Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 maja 2014 roku (sygnatura akt K 43/12) wyższy wiek emerytalny (67 lat) zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn jest zgodny z konstytucją a także z regulacjami prawa międzynarodowego. TK stwierdził natomiast niekonstytucyjność regulacji dotyczących emerytur częściowych".
    "Trybunał stanął na stanowisku, iż ustawa, która w sposób stopniowy wydłuża wiek emerytalny i zrównuje go dla kobiet i dla mężczyzn jest zgodna zarówno z normami konstytucyjnymi jak i regułami obowiązującymi w prawie międzynarodowym."
    "TK odniósł się także do regulacji obejmującej swym zakresem konstrukcję emerytur częściowych. Zdaniem Trybunały przepisy te są częściowo niezgodne ze standardem konstytucyjnym. Nie ma bowiem czasowego ograniczenia ich stosowania. Jako częściowo niekonstytucyjne regulacje te pozostają w systemie prawnym. Wymagają jednak odpowiednich poprawek ze strony ustawodawcy".

    Rok się zgadza - 2014. Treść jednak nie - piszesz, że TK uznał podniesienie wieku emerytalnego za niezgodne z Konstytucją, a okazuje się, że w K 43/12 jest dokładnie odwrotnie. Niezwłoczność też nie jest z tych patologicznie długich - niecałe 3 tygodnie. Oczywiście o dwa i pół za długo, ale to nie są 3 lata!

    Poważnie pytam o te orzeczenia TK nieopublikowane przez rząd Tuska. Googlam i nie znajduję.

  • MrHyde

    @MEM "Ale winne są te "faszystowskie nacki", nie?"
    Dokładnie tak. ;) Te nacki, które przychodzą na te marsze i nie odchodzą po mowie powitalnej Bąkiewicza. Tak jak za mowę nienawiści w kościele katolickim odpowiadają szeregowi katolicy. Gdyby wychodzili z katedry w połowie przemówienia Jędraszkiewicza i płacili przygłupom, to by kościół wyglądał inaczej.

  • MEM

    @MrHyde "Dokładnie tak. :) Te nacki, które przychodzą na te marsze i nie odchodzą po mowie powitalnej Bąkiewicza."

    I tak sobie to dalej tłumacz... A "Reich" coraz bliżej... Tylko nie ten, do którego przywykłeś.

    "Tak jak za mowę nienawiści w kościele katolickim odpowiadają szeregowi katolicy. Gdyby wychodzili z katedry w połowie przemówienia Jędraszkiewicza i płacili przygłupom, to by kościół wyglądał inaczej."

    "Płacili przygłupom"?

    Zaś co do tego wychodzenia w połowie przemówienia, to widzisz, w tym właśnie problem (pominąwszy przypadki, gdy ludzie faktycznie czasem tak robią, że wychodzą). Wielu katolików, na swój własny użytek, "oddziela kościół od wiary" (dlatego zresztą ludzie decydują się pozostawać członkami kościoła pomimo działalności jego funkcjonariuszy). Czyli, posługując się taką ich pokrętną logiką, przychodzą do kościoła na modlitwę, a wynurzenia Jędraszewskiego mniej lub bardziej puszczają koło uszu. Robią w pewnym sensie dokładnie to, co ludzie którzy poszli na ten marsz w Warszawie – poszli na marsz, by uczcić święto, a przemówienie organizatora prawdopodobnie w większości puścili koło uszu. W obu przypadkach bowiem nie mają wyboru, bo jedno nierozerwalnie w tym wypadku wiąże się z drugim (impreza z przemówieniem). Czyli problem nadal pozostaje w tym, kto pozwala takie imprezy, jak ten marsz, oraz takie msze urządzać.  

    Kojarzysz (zdaje się, że byłego czy zawieszonego) księdza Natanka? Facet ma swoją sektę i samowolę budowlaną, za którą normalnemu człowiekowi dopieprzono by lekką ręką kilkadziesiąt tysięcy kary i nakaz rozbiórki, po czym, w razie niewykonania zarządzenia, kolejne kilkadziesiąt tysięcy i ten sam nakaz (ewentualnie potem chyba jeszcze jakieś sankcje ma nadzór budowlany w swym arsenale, ale nie pamiętam). A natankowe budy stoją i nikt nie tknie... A to tylko byle sekta o ograniczonej liczbie członków. To jest właśnie słabość państwa. A jest ono słabe z winy ludzi, którzy nim rządzili i rządzą. I dokładnie to samo dotyczy spraw takich jak Bąkiewicz i jego marsz. Czyli w ten sposób ponownie wracamy do win Tuska/opozycji. Tak czy inaczej, problem jest u źródła, którym jest państwowa władza i politycy. Bąkiewicz czy Jędraszewski to jedynie tego owoce, którym właśnie polityczne władze – czy to z głupoty, czy zaniedbania, czy dla własnych korzyści na krótką metę – pozwoliły się pojawić.

    "O, znowu. Naprawdę uważasz, że Komorowski zaniedbywał "sferę rytuałow wojenno-patriotycznych"?"

    Nie wiem, czy mało czy dużo (ile to zresztą jest w tym wypadku "mało"/"dużo"?), ale co z tego, skoro ćwierć wieku zaniedbań doprowadziło do tego, że nie wszyscy byli na tym marszu mile widziani i nie wszyscy też chcieli na nim łazić z Komorowskim i spółką (choć, gwoli sprawiedliwości, w systematycznym coraz głębszym dzieleniu społeczeństwa nie tylko opozycja ale zwłaszcza oba kaczory miały istotny udział, jednak często przy tym Kaczyńscy dodatkowo wykorzystywali nieudacznictwo i krótkowzroczność dzisiejszej opozycji, a ta wynikała z jej podstawy ideologicznej; tak jak zresztą PiS do tej pory robi). Nie wystarczy raz na rok z urzędu przypomnieć sobie o jakimś tam święcie, a przez resztę roku ryć pod ideami stojącymi za tymi świętami dołki. To tak, jakbyś był ateistą a raz do roku do kościoła na pasterkę lub jakąś pielgrzymkę zapierdzielał – nic dobrego z tego nie wyjdzie.

    Na marginesie. Internety mówią, że Komorowski pod koniec lat 70-tych został zamknięty w pudle za organizowanie manifestacji z okazji 11 listopada, czyli święta wtedy zakazanego przez późniejszych kolegów z opcji politycznych Komorowskiego oraz opcji mu bliskich. A sędzią, który wydał skazujący wyrok, był Kryże. Ten sam, który potem u kaczora robił za ministra sprawiedliwości. Zabawnym kołem potrafi się toczyć historia. :)

  • MrHyde

    @MEM "To tak, jakbyś był ateistą a raz do roku do kościoła na pasterkę lub jakąś pielgrzymkę zapierdzielał – nic dobrego z tego nie wyjdzie". Dlaczego nie? Idziesz do teatru, nabierasz wrażeń i wesoła wracasz do rzeczywistości. Co w tym złego?

  • MrHyde

    @MEM "nie wszyscy też chcieli na nim łazić z Komorowskim i spółką" - Co ty? Kibole i pisowcy bardzo chętnie chodzili... i buczeli i wybuczywali.

  • MrHyde

    @MEM "poszli na marsz, by uczcić święto, a przemówienie organizatora prawdopodobnie w większości puścili koło uszu". Nie wiem, czyś hiperoptymistka, czy demaskujesz masowy (zmasowany)  idiotyzm. ;)

  • MrHyde

    @MEM "Na marginesie. Internety mówią, że Komorowski pod koniec lat 70-tych został zamknięty w pudle za organizowanie manifestacji z okazji 11 listopada, czyli święta wtedy zakazanego przez późniejszych kolegów z opcji politycznych Komorowskiego oraz opcji mu bliskich. A sędzią, który wydał skazujący wyrok, był Kryże. Ten sam, który potem u kaczora robił za ministra sprawiedliwości. Zabawnym kołem potrafi się toczyć historia".

    Dodaj jeszcze, że najmocniej święto 11.11. krytykuje Korwin-Mikke, lider Konfederacji zrośniętej z kibolstwem Bąkiewicza i Bosaka chyba jeszcze bardziej niż kościelny PiS, na którą pewnie głosuje gros "demonstrantów niepodleglosci". Zabawne, prawda?

  • MEM

    @MrHyde "Dlaczego nie? Idziesz do teatru, nabierasz wrażeń i wesoła wracasz do rzeczywistości. Co w tym złego?"  

    Zakładałam, że ktoś tam – do kościoła – idzie jednak z innej potrzeby (obojętne czy duchowej czy raz do roku na pokaz) niż rozrywka.  

    A co złego? Każda hipokryzja jest zła i, przez to czym jest, ma negatywne skutki. Ot, choćby takie, jak w przypadku dzisiejszej opozycji, że przecież ludzie to widzą, zdają sobie z tego sprawę (dlatego, gdy np. Komorowski organizuje sobie marsz z okazji narodowego święta, to go licznie przychodzą wybuczeć), i w efekcie nie jest ona w stanie odzyskać poparcia nawet przy tak skandalicznych rządach jak PiS-owskie, bo się wyborcom tak bardzo wryła w pamięć m. in. obłuda ludzi dzisiejszej opozycji. To co? Na dobre nam to wyszło? Skutkiem m. in. tego masz kaczyzm, a możesz mieć nawet i Koreę Północną. Zauważyłeś, że w sondażach poparcie dla PiS spada, ale nie przybywa głosów opozycji? Czemu? Ano bo przybywa "niezdecydowanych". Ale oni, gdy przyjdzie co do czego, mając do wyboru Tuska i Kaczyńskiego, z przyczyn ideologicznych zagłosują przede wszystkim na tego drugiego. To jest właśnie skutek hipokryzji, jaka była i jest w środowisku opozycyjnym od upadku PRL-u, co zraziło ludzi do opozycji. I wszyscy za to zapłacimy np. dalszymi kaczymi rządami czy pogłębiającymi się podziałami w społeczeństwie.

    "Co ty? Kibole i pisowcy bardzo chętnie chodzili... i buczeli i wybuczywali."

    No tak, ale chodzili "buczeć", a nie świętować.  

    "Nie wiem, czyś hiperoptymistka, czy demaskujesz masowy (zmasowany) idiotyzm."  

    Ani jedno ani drugie. Tylko Ty znów zaczynasz na siłę forsować ideologiczną tezę, i stąd masz takie wnioski.

    Popatrz na to z tej strony. Wiesz przecież, jak rosyjska propaganda od czasu ruskiego napadu na Ukrainę mówi o Ukraińcach – że to "banderowcy". I pod tę tezę urabia sobie cały swój przekaz. Tymczasem faktycznie poparcie partii nacjonalistycznej odwołującej się do "banderyzmu" na Ukrainie jest znikome i w dodatku malejące w ostatnich latach (sądząc po wynikach wyborów na Ukrainie).  

    I Ty robisz w tym momencie to samo. Bo jak popatrzysz na sondaże poparcia, to ile w nich ma taki Bąkiewicz? Czy w ogóle przez kogokolwiek jest brany w tych sondażach pod uwagę? Nawet Konfederacja, która jest na siłę trzymanym w kupie zlepkiem wszelakich politycznych odpadów (w dodatku podejrzewanych o działalność agenturalną na rzecz Rosji, więc być może dodatkowo właśnie z tego powodu się jakoś tam w kupie jeszcze trzyma), ma jedynie kilkuprocentowe poparcie i w zasadzie ledwie utrzymuje się na powierzchni.

    Oczywiście kropla drąży skałę i Bąkiewicz z kumplami liczy na to, że to klepanie tego, co klepie na takich imprezach, przyniesie mu wzrost poparcia, ale na razie mu to nie wychodzi. A przecież na taki marsz przychodzą dziesiątki tysięcy ludzi. I nawet u tych, co przyszli, nie znajduje facet posłuchu, a co dopiero u całej reszty, która nie przyszła.  

    Ale nie... znów pod tezę jakieś "urr... durr... wszyscy na marszu to faszyści" (i to w dodatku po tym, gdy już przecież rozmawialiśmy na temat tego, że nawet sam Bąkiewicz de facto faszystą nie jest). No dokładnie tak samo Olgino w kółko klepie, że wszyscy Ukraińcy to banderowcy. Ale ma w tym interes i do tego im każą tak klepać. A Ty tu to robisz sam, po raz n-ty, bo nadal nie chcesz niczego zrozumieć (Nie to, że nie możesz. Nie chcesz. Wolisz te ideologiczne wymysły, w które wierzyłeś do tej pory. Ideologia powiedziała Hyde'owi, że kto się z nią nie zgadza, ten jest nacek, faszysta i w ogóle wszystko co najgorsze, i schluss. Czyli wychodzi nam znów rozmowa w zasadzie jak ateisty z wierzącym, dla którego wszystko oprócz wiary to herezja – i tak nic nie dotrze, bo bez względu na celność argumentacji, dla Ciebie liczy się ideologiczny dogmat.).

    "Dodaj jeszcze, że najmocniej święto 11.11. krytykuje Korwin-Mikke, lider Konfederacji zrośniętej z kibolstwem Bąkiewicza i Bosaka chyba jeszcze bardziej niż kościelny PiS, na którą pewnie głosuje gros "demonstrantów niepodleglosci". Zabawne, prawda?"

    Konfederacja jest zlepkiem różnych indywiduów, które raczej z innych powodów niż ideologiczne ze sobą trzymają, więc z tym "zrośnięciem" to duża przesada.

    Mikke zaś co do samego faktu, że 11 listopada właściwie nie jest datą odzyskania niepodległości, ma rację. Tylko, że logika jego wywodu ma ma tę wadę, że nie bierze pod uwagę, że wcale nie jest powiedziane, że dane święto musi być obchodzone ściśle w dniu, w którym konkretne wydarzenie z tym świętem związane miało miejsce (i przykładów na to jest mnóstwo, i kościelnych i państwowych) i że dodatkowo jest też coś takiego jak tradycja. Poza tym jest do Piłsudskiego uprzedzony za jego socjalistyczną przeszłość, więc z kolei jemu ideologia nakazuje ślepo krytykować wszystko, co z "ideologicznym wrogiem" związane.

    A czy zabawne? Zabawno-smutne, że ludzie mają to prawo głosu, korzystają z niego, ale nie rozumieją, lub nie wiedzą, co stoi za osobami i partiami, na które ten głos oddają.

  • MrHyde

    @MEM "Zakładałam, że ktoś tam – do kościoła – idzie jednak z innej potrzeby (obojętne czy duchowej czy raz do roku na pokaz) niż rozrywka.  
    A co złego? Każda hipokryzja jest zła i, przez to czym jest, ma negatywne skutki".
    Hipokryzja zła, a fundamentalizm/integryzm po stokroć gorszy. Zresztą co to za hipokryzja korzystać z religii/obrzędów tak jak wygodnie/dobrze dla korzystającego? Zresztą  bis: w judaizmach, chrześcijaństwach i islamach każdy traktuje religię (nakazy Pisma) wybiórczo. Absolutnie każdy. W czym jest chłodna wybiórczość (kościółek raz w roku) gorsza od hipokryzji gorącej (kościółek rano, w południe, po południu, o północy...)?

  • MrHyde

    @MEM "Poza tym jest do Piłsudskiego uprzedzony za jego socjalistyczną przeszłość, więc z kolei jemu ideologia nakazuje ślepo krytykować wszystko, co z "ideologicznym wrogiem" związane".

    Skąd wiesz? W Polsce utarło się traktować Piłsudskiego jak Boga. Nie tylko jego - dochodzi Dmowski, Wojtyła, Wyszyński (nie ten z Rosji), Jan Sobieski, może jeszcze parę osób. Dowolne potraktowanie Piłsudskiego po ludzku jak człowieka z wadami i ograniczeniami, czyli krytyka, odbierane jest jak atak na świętość. Tak jak wyciągnięcie wniosku, że jakiś wiersz Wojtyły to egzaltowany bełkot, odbierane jest jak atak na Kościół. Jak dostrzeżenie faszyzmu w jakiejś grupie Polaków napotyka na opór. Bo przecież Święty naród polski jest z natury swej wolny od faszyzmu. Żadna masowa głupawka się do niego nie przykleja. Nie myślisz chyba, że sama jesteś wolna od ideologicznych klapek na oczy ;)

  • MEM

    @MrHyde "Hipokryzja zła, a fundamentalizm/integryzm po stokroć gorszy. Zresztą co to za hipokryzja korzystać z religii/obrzędów tak jak wygodnie/dobrze dla korzystającego?"

    Bo wiara ma to do siebie, że nie wolno z niej wybierać tego, co wygodne? A jeśli ktoś tak robi, to też to jakoś tam świadczy o nim, jako o człowieku (w tym i np. o tym, czy, powiedzmy, skłonności do hipokryzji ograniczają się mu jedynie do kwestii religijnych).  

    Poza tym, czy takie wybiórcze wykorzystywanie wybranych elementów nie jest przykładaniem ręki do podtrzymywania statusu religii w życiu społecznym i polityce? Toż to wychodzi na to, że tacy, którzy tak postępują, to hipokryci i fundamentaliści w jednym, czyli zło pomnożone przez to Twoje "stokroć gorsze" zło (ot, np. jak współczesna lewica, która wrzeszcząc o świeckim państwie i rozliczeniu kościoła, jednocześnie np. podpisuje takie rzeczy jak konkordat i wprowadza religię do szkół).

    "Zresztą bis: w judaizmach, chrześcijaństwach i islamach każdy traktuje religię (nakazy Pisma) wybiórczo. Absolutnie każdy."

    Owszem, istnieje pewne pole manewru, jakie daje interpretacja nauk religijnych. Tylko co to, że każdy może sobie dowolnie interpretować religię, ma udowadniać?

    "W czym jest chłodna wybiórczość (kościółek raz w roku) gorsza od hipokryzji gorącej (kościółek rano, w południe, po południu, o północy...)?"

    Ale przecież ja wcale nie mówię, że jest gorsza. :) Obie są złem, jeśli tylko kościółek z modlitwą są "na pokaz".

    "Skąd wiesz?"

    Stąd, że Korwin-Mikke powszechnie znany jest, "od zawsze", z wieszania psów na wszystkim i wszystkich, którzy mają jakikolwiek związek z socjalizmem.  

    "W Polsce utarło się traktować Piłsudskiego jak Boga. Nie tylko jego - dochodzi Dmowski, Wojtyła, Wyszyński (nie ten z Rosji), Jan Sobieski, może jeszcze parę osób. Dowolne potraktowanie Piłsudskiego po ludzku jak człowieka z wadami i ograniczeniami, czyli krytyka, odbierane jest jak atak na świętość."

    Nawet jeśli gdzieś tam się znajdują osoby w ten sposób do tego podchodzące, to jednak w moim przypadku kulą w płot. Ja wcale nie mitologizuję Piłsudskiego ani tym bardziej nie uważam go za Boga. :) Tylko stwierdziłam fakt, że K-Mikkemu z Piłsudskim nie po drodze za ten socjalizm (i to nie tylko za ten, który Piłsudski uprawiał do momentu swej "wysiadki na przystanku: niepodległość", ale także za późniejszą działalność, którą J. K.-M. zdaje się nadal uważać za socjalizm). Zresztą, sam sobie posłuchaj np. tej jego wypowiedzi:

    youtube. com/watch?v=wzi-7zO_lyE

    "Jak dostrzeżenie faszyzmu w jakiejś grupie Polaków napotyka na opór. Bo przecież Święty naród polski jest z natury swej wolny od faszyzmu."

    Tylko że to zależy nie tylko od tego, czy ktoś tam się słusznie czy niesłusznie oburzy na to, że inny ktoś dostrzegł "faszyzm w Polakach". To zależy też od tego, czy ten ktoś, kto ten faszyzm w Polakach dostrzegł, faktycznie jest obiektywny w swych ocenach. Bo jak to robi w ten sposób, że sobie podciąga na siłę wszystko pod tezę, a przyparty do muru, zachowuje się w sposób np. taki, że "jak fakty przeczą, to tym gorzej dla faktów", to nic dziwnego, że pojawia się w odpowiedzi ten opór i oburzenie.

    Żaden naród nie jest bez wad i nie jest wolny też od takich rzeczy jak np. faszyzm, bo w każdym narodzie znajdą się różni ludzie (nawet w Izraelu są przecież neonaziści, co jest wręcz niewiarygodnym szyderczym chichotem historii). Ale to jest jedno, a obarczanie tymi oskarżeniami całego społeczeństwa (lub jakiejś jego licznej grupy wcale nie mającej z tym, o co się ją oskarża, nic wspólnego) tylko dlatego, że jest w nim jakiś tam odsetek "tych złych", to drugie. A Ty uparcie nie rozróżniasz jednego od drugiego na zasadzie: "bo nie". Zrób tego rodzaju publiczne oskarżenie oparte na generalizacji pod adresem dowolnego kraju/narodu, to zobaczysz, że Cię tam zjadą za to tak samo jak w Polsce (Napisz np. do Engelking i Grabowskiego, żeby napisali/powiedzieli gdzieś w mediach, że naród izraelski lub państwo izraelskie to skrajni nacjonaliści, którzy metodami nazistowskimi gnębią Palestyńczyków, to dopiero zobaczysz, jakie fajne jasełka będą... Albo napisz Francuzom, tak dla przypomnienia, jak sami chętnie ładowali Żydów do transportów idących do obozów koncentracyjnych, i oskarż cały naród. ;)). No ale jak w Polsce tak zrobią, to "urr.. durr... naród się za święty uważa, nic się do niego nie przykleja". Znów podwójny standard.

    "Nie myślisz chyba, że sama jesteś wolna od ideologicznych klapek na oczy"

    Może nie jestem od nich wolna. Ale ja się swoich staram maksymalnie wystrzegać – już Ci, ileś razy, pisałam: przyznam rację nawet komunistom, jeśli akurat okaże się, że będą ją mieli (i tak samo nic nie przeszkadza mi przyznać np., że Piłsudski a potem Władysław Sikorski przejęli władzę nielegalnymi metodami i podczas swoich rządów stosowali metody dyktatorskie, a Dmowskiemu zdarzały się poglądy, które można by podciągnąć pod np. antysemityzm). Więc co to za klapki? :)

  • merlin

    @MEM "Bo wiara ma to do siebie, że nie wolno z niej wybierać tego, co wygodne? A jeśli ktoś tak robi, to też to jakoś tam świadczy o nim, jako o człowieku (w tym i np. o tym, czy, powiedzmy, skłonności do hipokryzji ograniczają się mu jedynie do kwestii religijnych).  

    Poza tym, czy takie wybiórcze wykorzystywanie wybranych elementów nie jest przykładaniem ręki do podtrzymywania statusu religii w życiu społecznym i polityce? Toż to wychodzi na to, że tacy, którzy tak postępują, to hipokryci i fundamentaliści w jednym, czyli zło pomnożone przez to Twoje "stokroć gorsze" zło (ot, np. jak współczesna lewica, która wrzeszcząc o świeckim państwie i rozliczeniu kościoła, jednocześnie np. podpisuje takie rzeczy jak konkordat i wprowadza religię do szkół). "
      
    Piękne słowa, naprawdę piękne, ciekawe tylko czy to wyraz Twoich przekonań, czy wstęp do dalszych czysto teoretycznych rozważań?  ;)

  • MEM

    @merlin "Piękne słowa, naprawdę piękne, ciekawe tylko czy to wyraz Twoich przekonań, czy wstęp do dalszych czysto teoretycznych rozważań?"  

    Ciekawe to jest, kiedy przestaniesz w końcu trolla strugać, szukając zaczepki.

  • merlin

    @MEM Marto nie szukam zaczepki, gdzież bym śmiał.przecież to cytat z Twojego komentarza.
    Po prostu jestem ciekaw kiedy jesteś prawdziwa, może niepotrzebnie doszukuję się w Twych komentarzach czegoś głębszego a to tylko zwykłe słowne przepychanki.   :sad:

  • MEM

    @merlin  

    Wiesz, gdzie możesz sobie wsadzić takie trollerskie zaczepki?

  • merlin

    @MEM Czyżby moja ciekawość była niewłaściwa? Ja naprawdę porównałem kilka Twoich komentarzy i mam zagwozdkę kiedy mówisz( piszesz) poważnie a kiedy jest to zwykły słowotok ozdobiony paroma cytatami z czyjś wypowiedzi.
    Proszę! zaspokój moją ciekawość, nie bądź taka niedobra. :)

  • MrHyde

    @MEM "Owszem, istnieje pewne pole manewru, jakie daje interpretacja nauk religijnych. Tylko co to, że każdy może sobie dowolnie interpretować religię, ma udowadniać?"

    Nic. To tylko opis rzeczywistości.

  • MrHyde

    @MEM "Bo wiara ma to do siebie, że nie wolno z niej wybierać tego, co wygodne?"

    Można wybierać też niewygodne. Wielu tak robi.

  • MrHyde

    @MEM "Dmowskiemu zdarzały się poglądy, które można by podciągnąć pod np. antysemityzm). Więc co to za klapki?"

    Ha ha ha. No właśnie takie klapki, jak w zdaniu powyżej. "Zdarzały się" antysemickie poglądy, czy razem jego doktryny i demagogii stanowił antysemityzm - oto jest pytanie (retoryczne). ;)

  • MEM

    @MrHyde "Można wybierać też niewygodne. Wielu tak robi."

    Oczywiście, że wielu taki robi. Tylko to, że istnieje jakaś tam "religijna patologia", nadal niczego nie udowadnia w kwestiach, o których była mowa – nadal hipokryzja jest negatywną cechą i zjawiskiem.

    "Ha ha ha. No właśnie takie klapki, jak w zdaniu powyżej. "Zdarzały się" antysemickie poglądy,  

    Znów strugasz głupa, udając, że nie rozumiesz słowa pisanego (Albo znów celowo fałszując cytat. No ale takie standardy, co? Cóż..., nie przeszło po ostatnim, to nigdy w życiu nie dotrze.). Tam nie było napisane, że ""Zdarzały się" antysemickie poglądy", tylko, że mu się "zdarzały się poglądy, które można by podciągnąć pod np. antysemityzm". Dodukałeś?

    A podciągnąć pod jakąś urojoną tezę to można wszystko. Wystarczy palnąć byle bzdurę i trzymać się jej w zaparte, jakby nic nie docierało.

    "czy razem jego doktryny i demagogii stanowił antysemityzm - oto jest pytanie (retoryczne).""  

    Retoryczne? Wygodnie dla Ciebie... Bo tak się składa, że w przypadku Dmowskiego to nawet nie był antysemityzm, tylko nacjonalizm, czyli w zasadzie on by to samo pewnie mówił o każdej innej nacji, która by akurat była na miejscu Żydów w Polsce, bądź coś podobnego, gdyby w dowolny sposób dana nacja była przeszkodą w zwykłych interesach narodu. Nie było w tych jego "doktrynach" rasizmu, a po prostu opieranie się na faktach i wnioski z tego.* To jest więc coś całkowicie innego od np. niemieckiego nazizmu, gdzie przez wyznawanie teorii rasistowskich, Żydzi stanowili dla nazistów cel sam w sobie za to, że po prostu byli Żydami, a nie za jakieś (dowolne) punkty sporne pomiędzy jednym narodem a drugim. Na tej samej zasadzie np. ja nie jestem jakąś "antyarabistką" czy "antyislamistką", tylko stwierdzam fakt, że migrujący tu, do Europy, wyznawcy islamu z szeregu konkretnych powodów stanowią dla nas śmiertelne zagrożenie.

    *Np. Dmowski mówił, że: "Podstawą ich siły jest opanowanie handlu w Polsce, a w części znacznej i rzemiosła, zażydzenie naszych miast i miasteczek.". I to była prawda, i nie on jeden to zauważał, zauważali nawet obcokrajowcy, którzy odwiedzali ówczesną Polskę. I wyciągał z tego pragmatyczny wniosek, że: "Polacy muszą sami wziąć w ręce swój handel, oczyścić z Żydów swe rzemiosła.". Ale wcale nie sugerował, że należy ich np. wymordować w obozach, czy masowych egzekucjach, tylko chodziło mu o stworzenie warunków/bodźców, w których Polacy zajęliby się podobnymi zawodami, jakimi zajmowali się Żydzi, i przynajmniej uszczknęli część rynku we własnym kraju lub go zdominowali. Jak to jest antysemityzm, to równie dobrze można powiedzieć, że każdy kraj preferujący swoje firmy zamiast obcych, to antysemici, anty[dowolna nacja]. A takie stwierdzenie to byłby skrajny idiotyzm.

  • MrHyde

    @MEM ty to nazywasz pragmatyzmem, ja ksenofobią. Takie mamy ideologiczne klapki. I niewykluczone, że oboje mamy rację - ty w swojej optyce, ja w swojej.

  • MEM

    @MrHyde "ty to nazywasz pragmatyzmem, ja ksenofobią. Takie mamy ideologiczne klapki."  

    To ksenofobia? Czyżby? To napisz (albo może jakąś pikietę zrób... :D) np. do francuskiego rządu, żeby nie blokował przejmowania przez zagraniczne podmioty mediów francuskich w odsetku powyżej ustawowej tam normy. Napisz do Brukseli, żeby zniosła coś takiego jak Europejski Obszar Gospodarczy (no popatrz, ta wielbiona Unia co to poszanowanie prawa i humanitaryzm wyssane z mlekiem matki itd... :lol2:). Napisz do niemieckiego rządu, żeby nie odstawiał (via swoi urzędnicy z rozmysłem przeciągający tego typu sprawy, żeby na niemieckim gruncie nie urosła im konkurencja) takich numerów, jakie odstawiali przy nadaniu niemieckiej homologacji polskim Ursusom mającym iść na eksport do RFN. Napisz Amerykanom, żeby nie mieli ustawowej blokady sprzedaży większościowych udziałów np. tamtejszych koncernów zbrojeniowych i żeby nie załatwiali sobie wygranych przetargów tejże zbrojeniówki za łapówki. Albo i do Waszyngtonu i do zachodnioeuropejskich stolic, żeby nie blokowali chińskich firm "tele-informatycznych" takich jak Huawei. Napisz też do Tel Avivu, żeby przestał równać z ziemią Palestynę i prowadzić nielegalnych osiedleń na tzw. Zachodnim Brzegu Jordanu, uniemożliwiając od ponad pół wieku Palestynie normalny rozwój i de facto utrzymując naród palestyński w getcie. I tak dalej.... Go ahead, make my day... :p Przecież to taka wstrętna ksenofobia... A może mi powiesz, że oni wszyscy to ci wstrętni faszyści-wyznawcy Dmowskiego? :rotfl:

    I jak z tymi ideologicznymi klapkami?

  • MEM

    @MrHyde "I niewykluczone, że oboje mamy rację - ty w swojej optyce, ja w swojej."  

    Nie. Jeśli nazywasz faceta faszystą (i to w dodatku bliskim nazizmowi) za zwykły rozsądek i jakieś poczucie realizmu, za m. in. który z kolei Zachód stawiasz za wzór do naśladowania, to to nie jest racja, tylko albo zideologizowanie do szczętu na poziomie zbliżonym do alexowego opętania spiskami (cokolwiek się wtedy mówi, Hyde/Alex i tak wie swoje, nic nie dociera, bo wszystko jest w oparciu nie o argumenty a na zasadzie: "bo tak" ), albo celowo z rozmysłem stosowany podwójny standard, czyli po prostu hipokryzja.