Prank with President of Poland Andrzej Duda

100%22
MrHyde

opublikował wideo w kategorii LOL i polityka.

3 komentarze

 
  • AnonimS

    Tu masz potwierdzenie że piszę prawdę.  
    "Minister koordynator służb Mariusz Kamiński wczoraj poinformował, że osoba, która pracuje w naszym przedstawicielstwie przy ONZ, udzielała informacji i na pewno zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec tej osoby, jeżeli ta procedura, która trwa, potwierdzi te wszystkie działania - powiedział szef MSZ. - Ja poleciłem dyrektorowi generalnemu MSZ zbadanie tej sprawy, wyciągnięcie konsekwencji służbowych, jeżeli doszło do zaniedbań, a materiały, z którymi się mogłem zapoznać, wskazują na to, że mogło do tego dojść - dodał._

  • MrHyde

    @AnonimS >>Tu masz potwierdzenie że piszę prawdę.  
    "Minister koordynator służb Mariusz Kamiński wczoraj poinformował,<< Skoro ten minister powiedział, to musi być prawda :rolleyes:

  • AnonimS

    @MrHyde tez tak uważam

  • MrHyde

    @AnonimS  :rotfl:

  • AnonimS

    @MrHyde To nie koniec afery związanej z prezydentem Andrzejem Dudą i pranksterami. W związku z wpadką ma zostać ukarany pracownik Stałego Przedstawicielstwa RP przy Narodach Zjednoczonych, ale nie tylko. "Konsekwencje poniosą kolejni pracownicy naszego nowojorskiego Stałego Przedstawicielstwa ONZ - tak mówi nam informator z Ministerstwa Spraw Zagranicznych" - podało RMF FM. Ukarani będą wszyscy biorący udział w nieskutecznej weryfikacji Rosjan.

  • MrHyde

    @AnonimS Nie wątpię. Głowy muszą lecieć. Czym szybciej, tym lepiej - tak mniej więcej do jutra, aż sprawa przycichnie. ;)

  • MEM

    @AnonimS "W związku z wpadką ma zostać ukarany pracownik Stałego Przedstawicielstwa RP przy Narodach Zjednoczonych, ale nie tylko. "Konsekwencje poniosą kolejni pracownicy naszego nowojorskiego Stałego Przedstawicielstwa ONZ"

    Jak się pozatrudniało "misiewiczów" z PiS-owskiego klucza partyjnego, opierając się na bolszewickiej zasadzie "nie matura, lecz chęć szczera", gdzie się dało, to m. in. takie są tego efekty. Wot, "wstaliśmy z kolan"... Nie wiadomo, czy się śmiać, czy jednak płakać...

    A długopis też nie lepszy. Przecież już tylko sam ruski akcent tej angielszczyzny – pomijając wszystko inne – pranksterów bije, z tego co mówią, na odległość. Tylko głuchy mógłby nie wychwycić. Taka sama żenada, jak pamiętne skakanie Komorowskiego po meblach parlamentu japońskiego i wrzeszczenie za Koziejem: "chodź, szogunie".

  • AnonimS

    To nie byli zwyczajni komicy, a telefon do prezydenta, złamanie tych wszystkich zabezpieczeń, które powinny być po drodze, musi niepokoić. To, co się stało, jest kolejnym elementem w wojnie hybrydowej. Kolejnym zaczepnym ruchem ze strony Federacji Rosyjskiej. Muszą być wyciągnięte wnioski – mówi portalowi ********* dr Piotr Łuczuk, medioznawca i ekspert ds. wizerunku, autor pierwszej polskiej książki o cyberwojnie.

    Jak ocenia Pan wybryk rosyjskich „żartownisiów”, którzy zadzwonili do polskiego prezydenta podszywając się pod Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych?

    Dr Piotr Łuczuk: Przede wszystkim nie dziwi, że takie próby są podejmowane. To nie był taki sobie żart rosyjskich komików, ale akcja przewidziana na osiągnięcie konkretnego celu. Celem tym może być a to zasianie dezinformacji, a to wciągnięcie Polski do jakiegoś konfliktu. Ewentualnie zdyskredytowanie danego polskiego polityka. Tu właśnie z czymś takim mieliśmy do czynienia.

    Czy nie jest przerażające, że w tym wypadku ta próba się udała – bez większego problemu rosyjscy youtuberzy dodzwonili się do naszego prezydenta?

    Niepokoi, że ta próba była skuteczna. Jednak warto podkreślić, że sami dzwoniący przyznali, że trudniej im było się dodzwonić do Andrzeja Dudy, niż do polityków na Zachodzie. A przypomnijmy, że wcześniej „wkręcani” byli tacy politycy jak prezydent Francji, czy książę Harry. Na pewno pozytywem jest to, że pan prezydent nie dał się wciągnąć w rozmowę, którą próbowali mu narzucić rozmawiający. Nie powiedział nic sprzecznego z naszą racją stanu. Nie dał się wciągnąć w rozmowę dotyczącą Ukrainy, w pewnym momencie – co sam przyznał – zorientował się, że coś jest nie tak. A więc na pewno zarówno zabezpieczenia są lepsze niż na Zachodzie. I sam prezydent sobie poradził. Nie zmienia to faktu, że fakt, że do takiej rozmowy doszło, jest niepokojący. I trzeba z niego wyciągnąć wnioskim by takie sytuacje się już nie powtarzały.

    A może w tym wszystkim jest przesada – wspomniani youtuberzy wkręcali nie tylko największych polityków, ale teże na przykład piłkarzy. Jak chodzi tylko o satyrę i zabawę, może nie ma się czym przejmować?

    To nie byli zwyczajni komicy, a telefon do prezydenta RP, złamanie tych wszystkich zabezpieczeń, które powinny być po drodze, musi niepokoić. To, co się stało, jest kolejnym elementem w wojnie hybrydowej. Kolejnym zaczepnym ruchem ze strony Federacji Rosyjskiej. Muszą być wyciągnięte wnioski.

  • MrHyde

    @AnonimS Komicy jak komicy. Niewątpliwie zdolni, pracowici, twórczy. Chapeau bas. A że putiniści do szpiku kości - cóż, to nie pierwszy i nie ostatni wypadek, kiedy artyści służą "złej mocy". Czytałes "Mephisto" H. Manna? Jest też ekranizacja.  

    "To, co się stało, jest kolejnym elementem w wojnie hybrydowej. Kolejnym zaczepnym ruchem ze strony Federacji Rosyjskiej. Muszą być wyciągnięte wnioski". - Tak, niech wnioskujący sprankuje Putina.  

    "złamanie tych wszystkich zabezpieczeń, które powinny być po drodze, musi niepokoić". - Powinno niepokoić, ale czemu ograniczać się do spraw powierzchownych? Czy profesjonalizm dyplomatyczny prezydenta dopiero co wybranego na kolejną 5-letnią kadencję nie skłania cię do żadnej refleksji? Nie niepokoi cię, że 10 milionów wyborców zaufało temu panu, doskonale wiedząc, co on sobą reprezentuje? Że im się ten styl i ta treść(!) podoba, to jest okey?

  • AnonimS

    @MrHyde ja też zaufałem. W sumie wybrnął bez większej wpadki. Poza tym kancelaria zadziałała prawidłowo. Dwa razy szukała potwierdzenia w przedstawicielstwie polskim przy ONZ . I dwa razy dostali potwierdzenie.

  • MrHyde

    @AnonimS Daj spokój. Po 4 miesiącach lockdownów, kwarantann, zamykania granic z powodu pandemii, prezydent tropi wirusa na Ukrainie. Nie czytał raportów ministerstwa zdrowia odnosnie kilkudziesięciu pierwszych wykrytych przypadków, dla których jeszcze można było "zlokalizować" źródło zakażenia? Nie czytał, czy im nie ufa? Nie interesuje sie pan prezydent nowymi badaniami? Przecież tego wirusa się sekwencjonuje i na podstawie mutacji bada pochodzenie ognisk i drogi rozprzestrzeniania. A może w Polsce się tego nie bada? Czy prezydent się nie interesuje?  
    "Wybrnął bez większej wpadki" - wpadkę zaliczył wcześniej, kiedy szczuł (lub nie reagował na szczucie przez kolegów z partii i państwowej telewizji) przeciw homoseksualistom. Wsłuchaj się, jak się tłumaczy "jego ekscelencji". Po polsku wybroniłby się błyskawicznie i jeszcze zrzucił winę na Tuska, a po angielsku słyszysz jak wije się jak piskorz. Nawet nerwowy śmieszek nie pomaga.
    "Kancelaria działa prawidłowo" - Jasne. I ta niedo-informacja jest najważniejsza. Masakra!

  • AnonimS

    @MrHyde taka jest procedura. Oni przysłali maila z prośbą o rozmowę w której podali. Numer z którego będą dzwonić. Urzędnik kancelarii zweryfikował ten numer w naszym przedstawicielstwie przy ONZ i ktoś to potwierdził. Pytanie czy oni przechwycili łącze czy jakiś baran potwierdził nie sprawdzając.

  • AnonimS

    Treść całej rozmowy
    Andrzej Duda: Halo? Dzień dobry Panie Sekretarzu Generalny.

    Dzwoniący: Dobry wieczór Panie prezydencie. Po pierwsze, chciałby pogratulować panu imponującego zwycięstwa.

    Dziękuję ekscelencjo.

    Polska ma bardzo duży wkład.

    Robimy co tylko w naszej mocy.

    Gdzie Pan teraz jest?

    W centralnej Polsce. Podróżuję.

    Jak sobie radzicie z koronawirusem?

    Koronawirus w Polsce jest pod kontrolą. Sytuacja nie jest bardzo zła. Jest całkiem dobrze.

    Mam nadzieję, że to nie miało wpływu na wasze wybory?

    Na wybory? Nie. Nie było zagrożenia dla wyborów, ani wpływu.

    Wiem, że sytuacja u waszego sąsiada, na Ukrainie, jest straszna.

    Tak. Sytuacja jest trudna. Wiemy o tym. Szczęśliwie mamy tylko 38 tysięcy przypadków wirusa. A nasza populacja to 38 milionów.

    Kto jest głównym źródłem pana zdaniem?

    Koronawirusa? Ciężko powiedzieć. To może być Ukraina, bo mamy wielu ludzi z Ukrainy u nas. Ale nie ma wielu przypadków, więc mogę powiedzieć, że sytuacja jest pod kontrolą.

    Dobrze. To proszę mi pozwolić sobie pogratulować drugiego zwycięstwa.

    Dziękuję bardzo.

    Wie pan. Prezydent Tusk dał mi kiedyś prezent z waszego kraju nazywany Żubrówką. To bardzo mocny alkohol. Wie Pan czemu go wspominam? Bo rozmawiałem z nim wczoraj. Wyraził obawę, że będzie pan dyskryminował społeczność LGBT. Mam nadzieję, że to nie jest prawda?

    Ekscelencjo. Ja ich nie dyskryminuję. Mam ogromny szacunek dla każdego człowieka.

    Nie wiem, czemu tak się o to martwił.

    W czasie kampanii była na ten temat szeroka dyskusja. Na temat ruchu LGBT, na temat adopcji dzieci i małżeństw jednopłciowych.

    Nie wiem, czemu tak się o to martwił. Może on sam należy do tych ludzi. (śmiech).

    On mnie nie lubi. (śmiech) Przykro mi.

    Donald także martwi się, że relacje z Unią Europejską i Niemcami się pogorszą. Dlatego do mnie dzwonił.

    Ahhhhh.

    Przy okazji. Ciągle pan walczy. Podziwiam pana zwycięstwa. Mocno też pan walczył z pomnikami Armii Czerwonej w Polsce.

    Nie. Nie. Nie walczyliśmy z pomnikami. Mieliśmy kilka przypadków. Ale tylko kilka. To nie jest wielki problem.

    Wiem, że macie tu konflikt z panem Putinem.

    Mamy dyskusję o historii z panem Putinem. Oskarżył nas o wywołanie II wojny światowej.

    Ale wie Pan, że Rosja też miała wielki udział w zwycięstwie.

    Wiem o tym dobrze. Problem w tym, że oni także okupowali nasz kraj.

    To dobrze, więc walczycie z pomnikami... A Ukraina. Kwestia Lwowa. Też to robili...

    To różnica w rozumieniu historii. Rosjanie mówią, że te pomniki to były dowody przyjaźni. Dla nas to była okupacja. (śmiech)

    Nie chce Pan odzyskać terenów Ukrainy? Wielu ludzi Pana tam popiera.

    Na Ukrainie?

    Tak. We Lwowie.

    Nie! To jest Ukraina.

    Bo wiem o tej sprawie.

    Nie. Nie. Nie. Nie ma żadnej dyskusji na ten temat w Polsce. To dziś tereny Ukrainy i tyle.

    Dobrze.

    To nie jest przedmiotem politycznej dyskusji w Polsce. Nie mówimy o tym. Żadna polityczna siła o tym nie mówi.

    Czyli jak zadzwonię do prezydenta (Ukrainy) Zełenskiego, to mu o tym powiem i się ucieszy?

    Mamy bardzo dobre stosunki z Ukrainą. Wspieramy ich.

    Zełenski to dobry człowiek?

    Moim zdaniem tak.

    Przy okazji. Miałem taką sytuację. Pana rywal, pan Trzaskowski zadzwonił do mnie wczoraj i poprosił, by mu pogratulować zwycięstwa i zapewnił mnie, że wygrał. I niestety mu pogratulowałem.

    Tak?

    Tak.

    (śmiech) Kiedy to się stało?

    Wieczorem waszego czasu.

    Dziwne. Ha.

    Pewnie był pijany.

    To dziwne.

    Tak.

    Jestem zaskoczony.

    Niebywałe.

    Niebywałe. Miałem ponad 1 procent więcej głosów niż on. Około pół miliona głosów.

    Mówił, że próbował Pan oszukiwać i on wygrał.

    Nie.

    Okej. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Z naszą współpracą i współpracą z Trumpem.

    Wszystko będzie dobrze. Czekam na oficjalne wyniki. Liczę na to, że ogłoszą wyniki za godzinę.

    Prezydent Trump panu gratulował?

    Nie dzwonił, ale może wysłał list. Nie wiem. Nie jestem w Warszawie.

    Wiem, że macie dobrą współpracę w NATO.

    Tak.

    To raz jeszcze gratuluję.

    Dziękuję.

    Proszę się cieszyć. Mam nadzieje, że nie spędzi pan wieczoru bez Żubrówki.

    Do widzenia.

    Kto odpowiada za ten żart?
    Rozmowa ukazała się na kanale Vovan222prank, za który odpowiadają Władimir Kuźniecow i Aleksiej Stolarow. Andrzej Duda nie jest ich pierwszą ofiarą. Youtuberzy wkręcili już księcia Harry’ego, Eltona Johna, prawdopodobnie Berniego Sandersa i Recepa Tayyip Erdogana.

    Łatwość, z jaką Rosjanom udaje się połączyć ze światowymi liderami sprawia, że wiele osób podejrzewa ich o współpracę z rosyjskimi służbami bezpieczeństwa. Youtuberzy twierdzą jednak, że to fałszywe oskarżenia. W rozmowie z "Guardianem" podkreślili, że naśmiewają się też z piłkarz czy prezenterów telewizyjnych.

    Jak podkreślił brytyjski dziennik, trudno jednak nie zauważyć, że wybór osób, z którymi się kontaktują i tezy, jakie przedstawiają w rozmowach, są zbieżne z celami Kremla. Żarty internautów zawsze wykorzystywała to rosyjska propaganda do śmiania się z Zachodu i dzielenia krajów.

    Opracowanie:
    Nicole Makarewicz