Moje

Unforgiven - wstęp

Cztery ściany osaczają mnie. Cztery betonowe filary sprawiedliwości. Wydaje mi się, że z ich pomalowanych białą farbą ust wydobywa się błaganie o zemstę. Gdzieś za nimi przechadza się nienawiść gotowa rzucić się na mnie i rozerwać na strzępy. Ona czeka na mnie w osobie pogodnej gospodyni wracającej do domu z zakupami, jest wewnątrz staruszka czytającego gazetę na ławce, czai się za uśmi...