LilaRossen

razem:  
  • LilaRossen

    Prolog składający się z jednej sceny. Mało, zbyt mało. Nie ma podanego imienia króla, ani tym bardziej państw, biorących udział w tej „krytej wojnie”. Jak wyglądała ta „kryta wojna” i ile ich było, tego też nie ma. Ładniej będzie wyglądać, kiedy liczby będziesz zapisywać słownie. Zdanie - ”… tworząc ciecz zbliżoną konsystencją do wody i krwi.” - mi nie pasuje, mogłoby nawet zostać usunięte. [###] Ogólnie prolog masz nietypowo zbudowany – chaotycznie. Początek jest elementem narracji wszechwiedzącej, przedstawieniem legendy, a nagle pojawia się wypowiedź postaci, która burzy wcześniej budowaną wizję. Ukazanie monologu w mowie zależnej, nie rozbiłoby legendy na dwie niepotrzebne części. [###] Kolejnym błędem na błędzie jest wypowiedź bohaterki na zakończenie prologu. „…?!” - te połączenie znaków, nie jest zrozumiałe na początku wypowiedzi, bo nie są wypowiedzią bohaterki, więc unikaj tego. Sam fakt, że na początku opisujesz legendę (i wciskasz tam monolog) , a na końcu okazuje się, że to był sen bohaterki, stanowi zgryz. Jeżeli miałaś kiedykolwiek sen, to nie opisałabyś go w taki sposób. [###] „A w teraźniejszości” – Masz dwa światy i strefę snów, „teraźniejszość”. To, kiedy jest i gdzie budzi się bohaterka? Z założenia teraźniejszość dzieje się podczas czytania opowiadania, więc wypadałoby zmienić czas narracji. Łatwiej byłoby zostawić narrację w spokoju, a wywalić wzmiankę o teraźniejszości i inaczej określić zmianę miejsca akcji.