Materiał odrzucony.

Targ niewolnic u Saracenów

rysunek : Targ niewolnic u Saracenów
Historyczka

zamieściła fotkę , 370x512 - 115 kB w kategorii rysunkowe i seksowne.

7 komentarzy

 
  • Użytkownik Fantazyjny999

    Co za pasjonujący targ szkoda że sztorm mnie zatrzymał by licytacja była bardziej gorąca ...gratulacje zakupu Leif.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    Serce waliło mi jak oszalałe. Stałam na drewnianym podwyższeniu, w samym środku zatłoczonego targu. Gorące słońce paliło mi skórę, a lekki, prawie przezroczysty woal ledwo zakrywał piersi i biodra.  
    Ręce miałam związane z tyłu, co wypinało mój biust do przodu – dokładnie tak, jak lubili handlarze.
    Saraceński aukcjonista – wysoki, brodaty, w bogatej szacie – chwycił mnie za ramię i obrócił powoli, pokazując tłumowi.
    – Patrzcie! Dojrzała chrześcijańska niewolnica! Wciąż jędrna jak młódka. Pełne piersi, szerokie biodra, idealna do rodzenia lub… służby.  
    Sprawdźcie sami!

    Kilka par rąk od razu wyciągnęło się w moją stronę. Grube palce ścisnęły mi pierś, ktoś inny klepnął w pośladek, sprawdzając jędrność. Jęknęłam cicho, gdy jeden z nich wsunął mi dłoń między uda i głośno oznajmił:

    – Suczka ciasna!
    Tłum zarechotał.
    Aukcjonista zaczął licytację gromkim głosem:

    – Zaczynamy od dwudziestu dinarów! Kto da więcej za tę rudą dziewkę?
    – Dwadzieścia pięć! – krzyknął ktoś z tyłu.
    – Trzydzieści! – odezwał się niski, władczy głos po prawej.  
    Spojrzałam ukradkiem. Wysoki, ciemnowłosy wojownik w czarnej szacie patrzył na mnie jak na swoją przyszłą własność.
    – Trzydzieści pięć! – podbił inny.
    Mój kupiec podniósł rękę i rzucił spokojnie, ale stanowczo:
    – Pięćdziesiąt dinarów.
    Na chwilę zapadła cisza. Aukcjonista uśmiechnął się szeroko.
    – Pięćdziesiąt! Czy ktoś da więcej za tę gotową niewolnicę?
    Cisza.
    – Sprzedana! Za pięćdziesiąt dinarów do pana Al-Rashida!

    Poczułam, jak nogi się pode mną uginają. Zostałam sprzedana. Mężczyzna, który właśnie mnie kupił, podszedł bliżej, chwycił mnie za brodę i uniósł moją twarz.
    – Od dziś należysz do mnie – powiedział niskim, groźnym głosem.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    Wyobrażam sobie siebie tam, na podwyższeniu –  w lekkim woalu, z rękami związanymi z tyłu. Saraceński handlarz chwali towar: „Dojrzała, posłuszna, o wąskiej talii i pełnych piersiach… idealna do ciężkiej… pracy.”  

    Kto pierwszy licytuje?

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Leif

    @Historyczka przepycham się do pierwszego rzędu i stanowczym głosem mówię: daję 100 złotych dirhamów na początek!

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Leif  

    Przepychasz się tak pewnie przez tłum, a Twój głos brzmi tak władczo… aż nogi się pode mną ugięły.  Stoję tam, związana, prawie naga pod tym cienkim woalem, a Ty rzucasz od razu 100 złotych dirhamów – tak wysoko, że reszta licytantów milknie na chwilę.
    Czuję, jak handlarz uśmiecha się szeroko i woła:
    – Sto dirhamów od pana w pierwszym rzędzie! Czy ktoś da więcej za tę rudą, gotową niewolnicę?!
    Drżę cała. Mój wzrok ucieka na Ciebie – wysoki, pewny siebie… i czuję, że już robi mi się gorąco na samą myśl, że możesz mnie kupić.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Leif

    @Historyczka hej kupcze! dam nawet dwieście za tę hożą dziewoję! ale zgodnie z obyczajami tego targu, ukaż mi ją w całej krasie, bym mógł ocenić całość jej wdzięku! A w myślach dodaję: tak, na pewno chcę ją kupić...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Leif  

    Handlarz rechocze głośno i woła do tłumu:
    – Dwieście dirhamów od pana Leifa! To już poważna oferta! Skoro chce ocenić cały towar… to zgodnie z obyczajem targu – rozbierzmy ją do końca!

    Zanim zdążę cokolwiek powiedzieć, podchodzi do mnie od tyłu, chwyta cienki woal i jednym szarpnięciem zrywa go ze mnie. Stoję teraz całkowicie naga przed całym tłumem – związane ręce za plecami, piersi wypięte, rumieńce na twarzy i piersiach, a między udami... Ach... zaciskam uda... ale handlarz kopie mi lekko stopę, rozstawiając mi szerzej uda.

    – Patrzcie, panowie! – krzyczy. – Pełne, ciężkie piersi, wąska talia, okrągły, jędrny tyłek i… oho! Już mokra szparka! Ta rudawa suka jest gotowa na służbę!

    Stoję drżąca, całkowicie odsłonięta, czując na sobie Twój wzrok. Spuszczam głowę w wielkim wstydzie, ale jednocześnie czuję, jak robi mi się jeszcze bardziej gorąco.

    Szeptem, ledwo słyszalnym, ale skierowanym prosto do Ciebie, mówię drżącym głosem:
    „Panie Leifie… Oto jestem… cała Twoja do oceny.”

    Czekam pokornie, z bijącym sercem, co zrobisz dalej.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Leif

    @Historyczka Podchodzę,  taksuję ją całą wzrokiem. Figura przypada do mych upodobań. Dotykam najpierw delikatnie, by ocenić pierwsze wrażenie. Potem sprawdzam jędrność łydek, ud i pośladków.  Na chwilę wsuwam rękę między nogi, ale szybko, by nie robić widowiska dla gawiedzi… jestem usatysfakcjonowany. Dotykam jej policzka i ust... Mówię: niewolnico, czemu jesteś wystawiona na sprzedaż na tym zatłoczonym i zapluskwionym targu, wśród gawiedzi i drobnych kramarzy? Taki towar zasługuje na szlachetniejsze miejsce!

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Leif  

    Czuję, jak Twoje oczy powoli przesuwają się po moim ciele… od piersi, przez brzuch, aż po uda. Gdy dotykasz mnie pierwszy raz – delikatnie – aż wstrzymuję oddech.

    Twoja dłoń na moich łydkach… potem wyżej, po udach… ściskasz mocno moje pośladki, sprawdzając jędrność. Jęczę cicho.

    Kiedy wsuwając rękę między moje nogi… czujesz, jak bardzo jestem mokra. Palce ślizgają się po mojej nabrzmiałej szparce i słyszysz, jak cicho kwilę z wstydu i podniecenia. Szybko zabierasz dłoń, ale ja już cała drżę.

    Potem dotykasz mojego policzka… kciukiem przesuwasz po dolnej wardze. Spuszczam wzrok, oddycham płytko i drżąco.Na Twoje pytanie odpowiadam cichym, pokornym głosem, prawie szeptem:
    „Panie… Sprzedano mnie na tym zwykłym targu, bo mój poprzedni pan stracił majątek…
    Nie miał już pieniędzy, żeby trzymać mnie w swoim pałacu.
    Dlatego wystawili mnie tutaj… wśród kurzu, much i pospólstwa.”

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Leif

    @Historyczka Przykładam do moich ust dłoń, którą ją sprawdzałem między nogami. Aromat jej soczków zdaje mi się apetyczny... Widzę w tej niewolnicy to co mi się podoba najbardziej... Mówię do niej: zaznałaś więc rozkoszy pałacowych łaźni, fontann i różanych ogrodów? Widać to po Tobie. I nadasz się do mojego pałacu. Czasem na targu pełnym błota, kurzu i zgiełku trafiają się prawdziwe diamenty.  Ciało masz  powabne.... Miałem dziś szczęście.  Hej, kupcze! Dobijamy targu!

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Leif  

    Kiedy przykładasz palce, którymi przed chwilą mnie sprawdzałeś, do swoich ust… i widzisz, jak z lubością smakujesz mój aromat… robi mi się ciemno przed oczami z wstydu.

    Czuję, jak moja cipka ponownie zaciska się i pulsuje, a świeży strumyczek spływa mi po wewnętrznej stronie uda.

    Spuszczam głowę jeszcze niżej, rumieńce palą mi policzki i dekolt.Na Twoje słowa odpowiadam cichym, drżącym, pełnym pokory głosem:

    „Tak, Panie…
    Zaznałam pałacowych łaźni… gorącej wody, wonnych olejków, różanych ogrodów i jedwabnych poduszek…
    Ale odkąd zostałam sprzedana, nie miałam już nic… tylko ten brudny targ i pożądliwe spojrzenia pospólstwa.”

    Podnoszę lekko wzrok, patrząc na Ciebie z mieszanką wstydu i ogromnej nadziei:

    „Jestem ogromnie szczęśliwa, że spodobałam Ci się, Panie Leifie… Chcę być Twoim diamentem.
    Chcę, żebyś mnie wziął...  do swojego pałacu…
    Chcę służyć Ci w łaźni, w ogrodzie… wszędzie, gdzie tylko zapragniesz.”

    W tym momencie handlarz uderza głośno w dłonie i woła radośnie:

    – Sprzedana! Za dwieście dirhamów do pana Leifa! Gratuluję, panie – to prawdziwy skarb!

    Natychmiast opadam przed Tobą na kolana, prosto w kurz targowiska, pochylam głowę nisko.

    Szeptem, drżąc z podniecenia, mówię:„Dziękuję, Panie… Twoja niewolnica należy już tylko do Ciebie.”

    Czekam pokornie na kolanach, naga, z włosami opadającymi na twarz, gotowa pójść za Tobą, dokądkolwiek mnie zabierzesz.

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Leif

    @Historyczka Przez chwilę żałuję, że gra o tą piękną niewolnicę nie trwała dłużej... że nie miałem okazji zmierzyć się z prawdziwym wyzwaniem... zmierzyć się z innym możnym lub - jeszcze lepiej - jakąś szlachetną damą,  w rywalizacji o taki towar. Ale i tak jestem zadowolony.  
    Przywołuję sługę z kiesą, Mówię: kupcze, oblicz sobie jeszcze premię: 10 procent na czaj i arak... Ładny miałeś dziś towar, niech i tobie dziś się poszczęści.  
    Obyczaj nakazuje by teraz ją okryć, ale nie od razu. Kupowanie to sztuka, rytuał i konwenans. Kupiec jeszcze zachwala swój towar, usłużnie mówi, że jest doprawdy dorodna, nie pożałuje nabywca, pośladki ma jędrne, kolana zgrabne, języczek zwinny... A stópki jakie milutkie...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Leif  

    Słucham Twoich słów i czuję dziwną mieszankę wstydu i dziwnego podniecenia.  
    Żałujesz, że nie było większej walki o mnie…  
    Drżę na samą myśl, że mogłabym być trofeum w takiej rywalizacji.

    Kiedy przywołujesz sługę z kiesą i dorzucasz hojną premię kupcowi, handlarz kłania się nisko, szczerząc zęby:
    – Ooo, wielki panie! Jesteś prawdziwym znawcą! Dziesięć procent na czaj i arak – hojność godna księcia!

    A potem, zgodnie z obyczajem, zaczyna jeszcze bardziej zachwalać swój towar, pokazując mnie dłonią jak najcenniejszy klejnot:
    – Spójrz tylko, panie! Dorodna, prawda? Piersi pełne i ciężkie, pośladki jędrne jak brzoskwinie, kolana zgrabne, stópki małe i delikatne… A języczek! Och, języczek ma zwinny i gorliwy, na pewno będzie umiała zadowolić swojego pana w każdy możliwy sposób!

    Przy każdym jego słowie kulę się jeszcze bardziej, zaciskam uda i czuję, jak świeży strumyczek spływa mi po wewnętrznej stronie nogi. Jestem tak zawstydzona, że mam ochotę zapaść się pod ziemię… a jednocześnie cipka pulsuje mi coraz mocniej.

    Nie podnosząc głowy, szepczę drżącym, pokornym głosem, tak żebyś tylko Ty usłyszał:
    „Panie Leifie… Słyszałeś? Mój kupiec mówi o mnie takie rzeczy… Będę uległa i oddana...
    Kiedy tylko zechcesz.”

    Czekam na kolanach, naga, drżąca, z rękami opartymi na udach, gotowa na wszystko, co teraz postanowisz.
    Czy każesz mnie w końcu okryć i zabrać stąd?
    Czy może chcesz jeszcze chwilę pokazać mnie tłumowi i nacieszyć się rytuałem zakupu?

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Leif

    @Historyczka Kupcze, masz dar wymowy, i widać żeś znawcą... wiele już piękności musiałeś sprzedać, zapewne godnych lepszego miejsca niż to. Pomyśl: w naszym wspaniałym mieście są i znakomite hale targowe w bogatszych dzielnicach. Z takim towarem możesz i tam zawitać. Zapamiętaj moje imię, na piękne niewolnice grosza nie poskąpię...
    Zwracam sie do dziewoi: Taaak... uległość i oddanie... to cechy dobrej niewolnicy. Ale i lekko zadziorna czasem też być może, to nawet właściciela rozbawi i ucieszy...
    I tak, okryjże ją już, kupcze. Jest moją własnością, niech gawiedź się już na nią nie gapi, i tak mieli tu chwile zachwytu za darmo...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Leif

    Opowiadanie, please <3

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Leif  

    doprawdy? :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Leif

    @Historyczka z wielką chęcią bym przeczytał <3 Wszak to piękna niewolnica, doprawdy hoża dziewoja, zapewne sprowadzona z dalekiej Północy? Na pewno będzie wielu chętnych do nabycia jej, ale tylko ci którzy mają kiesy pełne dirhamów będą mogą poważnie myśleć o zakupie...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Xxxx

    Czyżbyś fantazjowała o byciu zniewoloną i wystawioną na sprzedaż?

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Xxxx  

    Nawet przemyśliwuję o napisaniu takowego opowiadanka... :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Jakub

    @Historyczka kupię Cię.. co Ty na to? potem napiszesz opowiadanie z autopsji..

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Jakub

    @Historyczka zaryzykujesz?  

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Leif

    @Historyczka z przyjemnością przeczytam

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    arcy ciekawy pomysł... :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Xxxx

    @Historyczka lepiej daj namiary gdzie można dokonać takiego zakupu

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Xxxx  

    Ależ w mojej wyobraźni jest wiele obszarów dla tego typu targów :)

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Xxxx

    @Historyczka a w rzeczywistości?

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Jakub

    @Historyczka dobijemy targu..

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Jakub

    ile złota za nią?

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Najpierw towar trzeba dokładnie obejrzeć... pomacać, przetestować...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Jakub

    @Historyczka bez tego nie kupię...

    2 tyg. temu

  • Użytkownik RomeT

    Niewolnica w porządku. Lekko ruda, nie za chuda... Tylko ten Saracen bez zachwytu patrzy. Może chciał kupić kozę?

    2 tyg. temu

  • Użytkownik Jakub

    @RomeT koza daje mleko… zawsze

    2 tyg. temu