@Historyczka do tego trzeba być blondynką kilkukrotnie spotkałem się z taką wadliwą pisownią w opisywaniu swojego koloru włosów.. jesteś zbyt bystra i dostrzegasz drugie dno, którego nie zauważyłem..
Obawiam się, że może być wprost przeciwnie... że jako zwykła "blądynka" dostrzegam drugie dno tam, gdzie ich nie ma... Co gorsza, obawiam się, że może to również dotyczyć relacji damsko-męskich...
3 komentarze
Jakub
blondynka... albo raczej pasowałoby napisać: blądynka...
Historyczka
@Jakub

Dlaczego właśnie "blądynka"...? Z racji, że - "blądzi..."?
Jakub
@Historyczka do tego trzeba być blondynką
kilkukrotnie spotkałem się z taką wadliwą pisownią w opisywaniu swojego koloru włosów.. jesteś zbyt bystra i dostrzegasz drugie dno, którego nie zauważyłem..
Historyczka
@Jakub

Obawiam się, że może być wprost przeciwnie... że jako zwykła "blądynka" dostrzegam drugie dno tam, gdzie ich nie ma...
Co gorsza, obawiam się, że może to również dotyczyć relacji damsko-męskich...
Jakub
@Historyczka... kusisz.. kusisz... ileż razy możemy wspólnie odkrywać kolejne dna.. bezdenne.. bezcenne..
Historyczka
@Jakub
Odkrywanie istotnego dna może wywoływać serię poruszeń...
TakiJeden
Gips okazał się ch....wy.
Historyczka
@TakiJeden

No jak tu nie kochać panów, którzy mają tak przednie poczucie humoru...
wram
Mocny "korzeń"
Historyczka
@wram

Kruszy skały...
wram
@Historyczka ... żeby tylko skały
Historyczka
@wram

Czyżbym w takiej sytuacji winna się poczuć "skruszoną"...?
wram
@Historyczka
tak, "kruszył" bym zapamiętale
Historyczka
@wram

Zapamiętałe kruszenie powodowaloby mnie tym bardziej skruszoną...
wram
@Historyczka
wspólnie można pokruszyć nie jedną "przeszkodę"