Zyski z polskich portów

polityka : Zyski z polskich portówarrow_back_ios_newarrow_forward_ios
źródło: Polski Instytut T...sportu Drogowego

W 2023 roku tonaż cargo i poczty, jaki przeszedł przez Okęcie, wyniósł 114 tysięcy ton. Liczba pasażerów: 18,524 mln. A wpływy do budżetu państwa z Okęcia? 2,37 miliarda zł. 

Przy obecnej infrastrukturze, cargo obsługiwane na Okęciu, i w ogóle na polskich lotniskach, w zasadzie nie ma szans zostać zwiększone po prostu z braku fizycznych możliwości zwiększenia przepustowości tych lotnisk oraz innych ograniczeń, typu zakaz nocnych lotów nad Warszawą. Nie da się, bo na to przede wszystkim trzeba mieć teren, na który mogłoby się rozszerzyć istniejące lotnisko regionalne, które po takiej rozbudowie nadal będzie lotniskiem regionalnym, przez co jego atrakcyjność dla dużych przewoźników cargo nadal będzie zbyt niska, by znacząco zwiększać ilość lotów kierowanych tutaj. Przy okazji, wiecie, ile przeładowuje hub we Frankfurcie nad Menem? W 2019 roku było to 2,089 mln ton (i Frankfurt nie jest jedynym... Na 20 największych terminali w Europie aż 5 jest w RFN). Prawie dwadzieścia razy tyle, ile na Okęciu, i sporą tego częścią jest cargo, które powinno być przeładowywane u nas, bo około 70% "polskiego" cargo dziś jest obsługiwane przez zachodnie, głównie niemieckie, lotniska i to tam (nie licząc samych kosztów obsługi) jest pobierany za to cargo podatek. A ile to jest 70% polskiego cargo lotniczego? Cargo lotnicze obsługiwane w Polsce to około 200 tysięcy ton rocznie, czyli te 70% naszego cargo obsługiwanego głównie przez RFN to około 467 tysięcy ton – 4 razy tyle, ile rocznie przewija się przez Okęcie, i około 1/4 ilości cargo obsługiwanego przez Frankfurt.

Tymczasem CPK docelowo ma obsługiwać nie 18,5 a 70 mln pasażerów. Do tego dochodzi cargo (bo jako lotnisko-hub, z odpowiednią infrastrukturą przede wszystkim kolejową, ale także i drogową, CPK będzie już atrakcyjnym miejscem dla firm specjalizujących się w transporcie cargo, do tego dzięki tej infrastrukturze oraz dzięki dynamicznie rozwijającej się gospodarce będzie też można u nas obsługiwać cargo pochodzące z innych krajów regionu), które, podobnie jak i samych pasażerów, będzie mogła obsługiwać rosnąca dzięki temu lotnisku linia lotnicza LOT, bo mając macierzystą bazę na CPK, przede wszystkim tu będzie kierowała swoje samoloty, a nie np. do Frankfurtu. Ergo: dzisiejsze wpływy do budżetu z Okęcia, 2,3 miliarda zł, przemnożone zostaną przez skalę liczby pasażerów oraz cargo, jaką zaoferuje CPK. Do tego dojdą oczywiście zyski i korzyści z szeroko rozumianego biznesu obsługującego pasażerów tego lotniska, ze zwiększonej turystyki, z rozkręcającego się, dzięki położeniu geograficznemu oraz rozbudowanej infrastrukturze, biznesu, a na dokładkę te zyski będą reinwestowane w naszą gospodarkę. I mało tego. M.in. dzięki CPK  do 2060 roku w Polsce roczna liczba pasażerów korzystających z transportu lotniczego wyniesie 140 milionów, a CPK  obsłuży tylko połowę z nich. To oznacza, że druga połowa przypadnie lotniskom regionalnym, które z racji tego również zwiększą wpływy do budżetu państwa. Ile? W 2022 roku, gdy przez polskie lotniska łącznie przewinęło się 41 mln pasażerów i te około 200 tys. ton cargo, do budżetu państwa z tytułu ceł i podatków wpłynęło 58 miliardów zł. 41 mln pasażerów... – do 2060, jeśli CPK powstanie takie, jak pierwotnie planowano, lotniska regionalne będą obsługiwać 70 mln pasażerów rocznie. Sami sobie policzcie. I tak – te wszystkie korzyści i korzyści z reinwestowania tych korzyści – rok w rok...

Tak "nie opłaca się" CPK.

MEM

zamieściła fotkę , 1176x656 - 114 kB w kategorii polityka i motoryzacja, transport. Tagi: #polityka #ekonomia #gospodarka #CPK #budżet

Dodaj komentarz