Trzecia fala rewolucji bez znieczulenia

polityka : Trzecia fala rewolucji bez znieczulenia

"Działając w imieniu Zawiadamiającego zawiadamiam o możliwości popełnienia na terenie Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie przestępstwa przez lekarza prof. dr. hab. med. Wojciecha Maksymowicza działającego wspólnie i w porozumieniu z lekarzem dr. hab. med. Tomaszem Waśniewskim a polegającego na tym, że w okresie od 01.01.2016 r. do chwili obecnej sprawcy zabili nieustaloną liczbę dzieci przedwcześnie urodzonych poprzez otwarcie konającym dzieciom czaszek bez znieczulenia w celu wycięcia tkanek mózgowych połączone z jednoczesnym dokonaniem nacięcia bez znieczulenia wzdłuż kręgosłupa dziecka i wydłubaniem żyjącym jeszcze dzieciom rdzenia kręgowego".

MrHyde

zamieścił fotkę , 741x625 - 70 kB w kategorii polityka.

1 komentarz

 
  • MEM

    Jeśli to prawda (a oskarżenie jest jednak zbyt poważne, by sądzić, że jest nieprawdziwe; BTW, dziwię się opozycji, że zaczęła wrzeszczeć w "obronie" oskarżonych o coś takiego), to można to chyba tylko porównać z eksperymentami w niemieckich obozach koncentracyjnych i z Jednostką 731.

  • MrHyde

    @MEM "Jeśli to prawda (a oskarżenie jest jednak zbyt poważne, by sądzić, że jest nieprawdziwe...)"  
    Perełka! ;)

    "można to chyba tylko porównać z eksperymentami w niemieckich obozach koncentracyjnych i z Jednostką 731"
    Widzę inną analogię - do zarzutów Senatu rzymskiego wobec kultu boga Baccusa, druidyzmu i przypuszczalnie wobec chrześcijan (jeśli senatus consultum penalizujący chrześcijaństwo naprawdę był kiedyś wydany, a nie jest wymysłem późniejszej propagandy). No i oczywiście przypomina kalumnie, jakie o sobie nawzajem pisali chrześcijanie różnych kierunków (przykład wczesnochrześcijański: "Panarion". Wprost nie mogę się od niego oderwać.). ;)

  • MEM

    @MrHyde "Perełka!"

    A co z tym zdaniem nie tak?

  • MrHyde

    @MEM Ono jest piękne! To instrukcja propagandy doskonałej w pigułce.

    Przykład 1: Chrystus zmartwychwstał - niedorzeczność tej tezy jest zbyt poważna, by sądzić, że coś jest nieprawdziwe.

    Przykład 2: Misja Apollo odbyła się nie na Księżycu, tylko w studio telewizyjnym - oskarżenie jest jednak zbyt poważne, by sądzić, że jest nieprawdziwe...

    Przykład 3: Rozcieńczając substancję czynną 100 razy w stosunku 1:10, otrzymujemy skuteczny preparat medyczny - niedorzeczność tej tezy jest zbyt poważna, by wątpić w skuteczność homeopatii.  
    ;)

  • MEM

    @MrHyde "To instrukcja propagandy doskonałej w pigułce."

    Nie bardzo. Bo w podanych przez Ciebie przykładach, to tego rodzaju stwierdzenia pierwsza z brzegu osoba (np. twórca lub zwolennik teorii spiskowych) może bez żadnych konsekwencji głosić. Natomiast w tym wypadku, ktoś oficjalnie pod własnym imieniem i nazwiskiem zgłasza popełnienie praktycznie zbrodni. Tym samym, jeśli okaże się to nieprawdą, naraża się nie tylko na ostracyzm społeczeństwa czy na koniec własnej kariery, ale także na odpowiedzialność cywilną i karną. A to zmienia postać rzeczy. Bo zapytaj sam siebie, czy byś to zrobił na miejscu oskarżających, nie mając np. dowodów (nawet jeśli wiedziałbyś, że miało to miejsce, a tych dowodów nie miał). Tymczasem teorie spiskowe na tematy, które przykładowo podałeś, mógłbyś spokojnie głosić sobie do woli. Jest różnica?

    Właśnie dlatego, sądzę (na stan obecnej na ten temat wiedzy), że oskarżenie jest prawdziwe i, przy okazji, że opozycja jak zwykle zachowuje się beznadziejnie, i to prawdopodobnie zachowuje się tak tylko z tego powodu, że ktoś się z PiS-u wyłamał, więc obojętne co by nie robił, już jest "cacy" (BTW, przy takim podejściu tej bandy błaznów zwanej opozycją, naprawdę wierzysz, że oni PiS pociągną do odpowiedzialności za cały ten narobiony syf? A jeśli PiS zostanie bezkarny, to znaczy, że co? Że wszystko wolno. Bezkarnie. Wystarczy mieć tupet i zrobić wodę z mózgu półgłówkom idącym głosować na tego typu partię, i możesz zrobić tu nawet powtórkę z najgorszych rzeczy znanych ludzkości i włos Ci z głowy za to nie spadnie po utracie władzy.).

  • MrHyde

    @MEM "Bo zapytaj sam siebie, czy byś to zrobił na miejscu oskarżających, nie mając np. dowodów"  

    Pytam: "Hajdziku, zrobiłbyś", odpowiadam: "Nie. Bo będąc niewiernym, czasami przestrzegam któregoś tam przykazania Dekalogu; tego o rzucaniu oszczerstw. Ale ja to ja, ułomny człowieczek. Mój przykład niczego nie wyklucza. Tak samo to, że jeśli ja nie zabiję dla frajdy, to nie znajdzie się ktoś inny, kto zabije".

    BTW. Ja nie bronię gościa. Mam tylko tzw. schadenfreude.

  • MrHyde

    @MEM "ktoś oficjalnie pod własnym imieniem i nazwiskiem zgłasza popełnienie praktycznie zbrodni. Tym samym, jeśli okaże się to nieprawdą, naraża się nie tylko na ostracyzm społeczeństwa czy na koniec własnej kariery, ale także na odpowiedzialność cywilną i karną"

    Hm. Faktycznie, to daje dużo do myślenia. To może jednak był ten zamach w Smoleńsku? ;)

  • MrHyde

    @MEM "A jeśli PiS zostanie bezkarny, to znaczy, że co? Że wszystko wolno. Bezkarnie. Wystarczy mieć tupet i zrobić wodę z mózgu półgłówkom idącym głosować na tego typu partię, i możesz zrobić tu nawet powtórkę z najgorszych rzeczy znanych ludzkości i włos Ci z głowy za to nie spadnie po utracie władzy".

    Ze wszystkim się zgadzam z wyjątkiem ostatnich 3 słów. ;)

  • MEM

    @MrHyde "Hm. Faktycznie, to daje dużo do myślenia. To może jednak był ten zamach w Smoleńsku?"  

    To też nie jest to samo. :) Tym bardziej, że nawet i Antoś z kumplami próbują swoje tezy udowadniać (choćby i na wybuchających parówkach ;)). Na razie jednak dowodów za zbrodnie Maksymowicza publicznie nie przedstawiono. Czyli nie wiemy z całą pewnością, czy oskarżenie ma rację bytu, czy jest bezpodstawne.  

    "Pytam: "Hajdziku, zrobiłbyś", odpowiadam: "Nie. Bo będąc niewiernym, czasami przestrzegam któregoś tam przykazania Dekalogu; tego o rzucaniu oszczerstw."

    No dobrze. :) To dlaczego z góry zakładasz, że ktoś, kto wytoczył takie oskarżenia i zgłosił je prokuraturze, nie postępuje podobnie?

    "Mój przykład niczego nie wyklucza. Tak samo to, że jeśli ja nie zabiję dla frajdy, to nie znajdzie się ktoś inny, kto zabije"."

    Przykład niczego nie wyklucza, jednak jest jeszcze coś takiego jak rachunek prawdopodobieństwa.

    "Ze wszystkim się zgadzam z wyjątkiem ostatnich 3 słów."

    Tak? A pamiętasz, jak dzisiejsza opozycja, wtedy pełniąca władzę, miała głosować nad postawieniem przed Trybunałem Stanu zera i kaczora?

  • MrHyde

    @MEM "jeszcze coś takiego jak rachunek prawdopodobieństwa"  
    Tak. Zbrodnie zdarzają się rzadko, ale się zdarzają. Na tyle często, że Kodeks Karny nie jest dziełem czysto fikcyjno-literackim. ;)

  • MEM

    @MrHyde "Tak. Zbrodnie zdarzają się rzadko, ale się zdarzają. Na tyle często, że Kodeks Karny nie jest dziełem czysto fikcyjno-literackim."

    Odwracasz kota ogonem. :) Co jest bardziej prawdopodobne? To, że zbrodnia się zdarza, czy że się nie zdarza? :p

  • MrHyde

    @MEM "Tak? A pamiętasz, jak dzisiejsza opozycja, wtedy pełniąca władzę, miała głosować nad postawieniem przed Trybunałem Stanu zera i kaczora?"  
    Pamiętam. Tamta władza była demokratyczna, więc mogła stracić władzę. Obecna nie jest, więc ostatnie 3 słowa biorę jako figurę retoryczną odległą od realiów dzisiejszej Polski.

  • MrHyde

    @MEM To bardzo podchwytliwe pytanie. Na milion obywateli jakąś zbrodnię popełnia w ciągu całego życia... hm... milion. Albo dwa miliony. Z tego wykrywa się co setna (?) ;) No, odwracam, odwracam. Sęk w tym, że mało prawdopodobne zdarzenia, ale nie nieskończenie mało prawdopodobne, się zdarzają. Choroby genetyczne na przykład. Nie można więc wykluczyć, że jakiś młody pisior bezczelnie kłamie. Tym bardziej, że to pisior, a wiesz jakie są warunki awansu w pisiej mafii. ;)

  • MEM

    @MrHyde "Tamta władza była demokratyczna, więc mogła stracić władzę. Obecna nie jest, więc ostatnie 3 słowa biorę jako figurę retoryczną odległą od realiów dzisiejszej Polski."

    Tylko, że to demokratyczna władza będzie miała potencjalną szansę sądzenia PiS. I wygląda na to, że znów ją zmarnuje.

  • MrHyde

    @MEM A, to już bardzo akademickie pytanie. Pewnie tak. Jak będzie miała szansę, to najprawdopodobniej zmarnuje. Skończy się jakąś symboliczną depisacją. Powstanie jakiś nowy IPN - Instytut Kwarantanny, Jan Chrziciel zostanie wicekrólem a Maria Magdalena infantką Polski, odprawi się jakieś gusła nad KRSem i zlustruje prokuratora Piotrowicza (oczywiście z pozytywnym wynikiem)... Tylko że wtedy to nie będzie miało żadnego praktycznego znaczenia. ;)

  • MEM

    @MrHyde @MrHyde "To bardzo podchwytliwe pytanie. Na milion obywateli jakąś zbrodnię popełnia w ciągu całego życia... hm... milion. Albo dwa miliony. Z tego wykrywa się co setna (?) (...) Sęk w tym, że mało prawdopodobne zdarzenia, ale nie nieskończenie mało prawdopodobne, się zdarzają."  

    Oj, dajże spokój, bo odwracanie kota ogonem odwracaniem kota ogonem, ale do absurdu temat sprowadzasz... Przecież gdyby tak było, bałbyś się nawet w domu siedzieć, a co dopiero na ulicę wyjść. A przecież żyjemy nie zakładając, że każde wyjście do sklepu po bułki skończy się tym, że ktoś nas zaciuka. Czyli jednak rachunek prawdopodobieństwa jest na korzyść tego, że zbrodnia się nie zdarzy. :)

    "Nie można więc wykluczyć, że jakiś młody pisior bezczelnie kłamie. Tym bardziej, że to pisior, a wiesz jakie są warunki awansu w pisiej mafii."

    Tak. Ale mimo wszystko jednak bardziej prawdopodobnym jest, że nie kłamie (chyba, że to z kolei jego wprowadzono w błąd, jako takiego kozła ofiarnego), bo tego rodzaju kłamstwo bardzo szybko wyszłoby na jaw, a nic mu wtedy nie zapewni dupochronu. A oskarżenia, jak podają media, nie wysunął jakiś "młody pisior", tylko facet w wieku emerytalnym (Mariusz Dzierżawski). Fakt, że tzw. działacz pro-life, ale jednak nie ktoś bezpośrednio z kaczej partii.

    "Pewnie tak. (...)"

    I to jest w tym wszystkim parszywe.

    Cholera..., mam jak Wałęsa: "nie chcę (głosować na opozycję), ale muszę (głosować na opozycję)"...  :sad:

  • MrHyde

    @MEM "chyba, że to z kolei jego wprowadzono w błąd, jako takiego kozła ofiarnego), bo tego rodzaju kłamstwo bardzo szybko wyszłoby na jaw, a nic mu wtedy nie zapewni dupochronu. A oskarżenia, jak podają media, nie wysunął jakiś "młody pisior", tylko facet w wieku emerytalnym (Mariusz Dzierżawski). Fakt, że tzw. działacz pro-life"  
    No widzisz ;)
    Działanie prolife też nie jest przesadnie częstym defektem psychicznym, a się zdarza. Wcale nie odwracam kota ogonem. To jest właśnie statystyka: prawo wielkich liczb. Żadnej głupoty, żadnego bestialstwa i żadnej bezczelności nie można wykluczyć, bo wszystko się zdarza. Nawet niemożliwe ;)

  • merlin

    @MEM Nie podejrzewałem, żeby Marta złapała się na taki fake news.  
    "zabili nieustaloną liczbę dzieci przedwcześnie urodzonych poprzez otwarcie konającym dzieciom czaszek bez znieczulenia w celu wycięcia tkanek mózgowych połączone z jednoczesnym dokonaniem nacięcia bez znieczulenia wzdłuż kręgosłupa dziecka i wydłubaniem żyjącym jeszcze dzieciom rdzenia kręgowego".

    Robili to w piwnicy i jeszcze po ciemku, żeby nikt postronny się nie dowiedział.
    Oj Marto, Marto! Od kiedy to publikacje w tygodniku " Od Rzeczy" traktujesz jako prawdopodobne, jako rzetelne dziennikarstwo.
    Wystarczy spojrzeć na stopkę redakcyjną i wszystko wiadomo red. Gmyz i jemu podobni, którzy nie cofną się przed żadną podłością, żeby tylko dokopać, zohydzić ludzi mających inne poglądy.
    Zostały tam same hieny. Prawdziwi, uczciwi dziennikarze już z tej gadzinówki się wyautowali albo zostali do tego zmuszeni.  :rotfl:

  • MEM

    @MrHyde "No widzisz  
    Działanie prolife też nie jest przesadnie częstym defektem psychicznym, a się zdarza."

    No tak, ale też trudno zakładać z góry, że wśród działaczy pro-life są wyłącznie ludzie, którzy gotowi są na każde świństwo w imię wyznawanych przez siebie poglądów. Tym bardziej, że media donoszą, że oskarżeni o robienie tych eksperymentów faktycznie brali udział w badaniach nad komórkami pobranymi z płodów (z tym, że linia obrony jest taka, że były to płody będące skutkiem poronień a nie aborcji). No i do tego media podają także, że nie tylko ze strony tego Dzierżawskiego wpłynęło zawiadomienie o tym.

    Czyli są dwie możliwości: albo ktoś faktycznie chce udupić Maksymowicza (a jakoś wątpię, bo zauważ, że on się wyniósł z PiS-u dopiero po tych oskarżeniach, czyli nie zostały one wniesione z jakiejś "zemsty za opuszczenie partii" ) i stosuje tu w tym celu rodzaju fałszywe oskarżenia via "pożyteczni idioci", albo rzeczywiście coś takiego miało miejsce naprawdę (no może Kosiniakowi-Kamyszowi się to – jak się wyraził, a w czym go zaraz poparł inny lekarz opozycji, Arłukowicz – w głowie nie mieści, ale bez przesady, gorze rzeczy się na tym świecie działy, więc nie jest to niemożliwe). Ba, może być, teoretycznie, nawet i tak, że rzecz miała miejsce i w ten sposób powstał na Maksymowicza hak, który teraz ktoś wykorzystuje za to, że ten zaczął krytykować rząd i partię.

    "Żadnej głupoty, żadnego bestialstwa i żadnej bezczelności nie można wykluczyć, bo wszystko się zdarza. Nawet niemożliwe."

    No popatrz. A w zmartwychwstanie jednego faceta sprzed plus minus 2000 lat nie wierzysz... ;)

  • MEM

    @merlin "Nie podejrzewałem, żeby Marta złapała się na taki fake news."

    A gdzie masz bezsporne potwierdzenie tego, że to był fake news? :p Nie bądź taki, podziel się, pół Polski na to czeka. :) Do TV zaproszą...  Kariera będzie... ;)

    Poza tym stara zasada wywiadu mówi, że każda informacja jest nieprawdziwa do momentu jej potwierdzenia. Ja nie twierdzę przecież, że na pewno tak było. Mnie się to jedynie wydaje prawdopodobną możliwością, z powodów, o których wcześniej była tu mowa. A to dwie różne rzeczy.

    "Oj Marto, Marto! Od kiedy to publikacje w tygodniku " Od Rzeczy" traktujesz jako prawdopodobne, jako rzetelne dziennikarstwo."

    A złożenie zawiadomienia do prokuratury to też wyssane z palca rzeczy? Poza tym akurat większość mediów dziś to podaje, nie tylko jakiś PiS-owski brukowiec.  

    Poza tym, czy Maksymowicz już oddał którąś z tych gazet do sądu o zniesławienie? No bo chyba nie zależy mu na tym, żeby z niego jakiegoś drugiego Mengele prasa robiła, nie? To gdzie pozew?

  • MrHyde

    @MEM "A gdzie masz bezsporne potwierdzenie tego, że to był fake news?"  
    i
    "A w zmartwychwstanie jednego faceta sprzed plus minus 2000 lat nie wierzysz..."

    Stopka redakcyjna nie wystarczy?  :rotfl:

  • MEM

    @MrHyde "Stopka redakcyjna nie wystarczy?"

    Trafione. ;)  

    Ale doniesienie do prokuratury nadal jest aktualne.

  • MrHyde

    @MEM ale ktoś złożył takie doniesienie? Do ziobrowej prokuratury? No to już łże-eliciarz nigdy żadnego dziecka nie skrzywdzi  :rotfl:

  • MEM

    @MrHyde "ale ktoś złożył takie doniesienie? Do ziobrowej prokuratury? No to już łże-eliciarz nigdy żadnego dziecka nie skrzywdzi"

    Prokuratura pod wodzą zera, delikatnie mówiąc, nie jest dobrą instytucją, ale z braku laku Ty też do niej w razie potrzeby pójdziesz, nie (podobnie jak np. na policję, choć coraz bardziej ZOMO przypomina, czy do sądu, choć i ten może być z PiS-owskiego nadania ), prawda? :)

    Więc, mimo wszystko, to nadal ma pewne znaczenie.

  • MrHyde

    @MEM Myślałem, że to doniesienie twittereowe. Ale jak jest u zera, to się robi jeszcze smaczniej. Zwolni się etacik w Olsztynie  :rotfl:

  • MEM

    @MrHyde "Myślałem, że to doniesienie twittereowe. Ale jak jest u zera, to się robi jeszcze smaczniej."

    Jest jeszcze lepiej. Wirtualna Polska podaje, że:

    W połowie ubiegłego roku do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prof. Wojciecha Maksymowicza, posła Porozumienia Jarosława Gowina. W zawiadomieniu padają bardzo mocne zarzuty pod adresem naukowca, a także drugiego lekarza, dotyczące nienarodzonych dzieci. Z informacji Wirtualnej Polski wynika, że prowadzone jest w tej sprawie prokuratorskie postępowanie.

    ( wiadomosci. wp. pl/afera-wojciecha-maksymowicza-zawiadomienie-do-prokuratury-padaja-ostre-zarzuty-6629036221406112a )

    Czyli wychodzi na to, że naprawdę może być tak, że Maksymowicz sam na siebie bat ukręcił, ale póki nie bulgotał przeciwko nieomylności wodza i partii, sprawa była zamiatana pod dywan.

  • MrHyde

    @MEM Rok temu?! Przepyszne

  • MEM

    @MrHyde "Rok temu?! Przepyszne"

    No tak myślałam, że Ci się spodoba. ;)