Szef Roskosmosu o Wenus

polityka : Szef Roskosmosu o Wenus
MEM

zamieściła fotkę , 769x626 - 220 kB w kategorii polityka. Tagi: #Wenus #Rosja #zielone_ludziki

2 komentarze

 
  • MrHyde

    "Wenus jest rosyjską planetą - nie do życia". To brzmienie oryginału.  :blackeye:

  • MEM

    @MrHyde ""Wenus jest rosyjską planetą - nie do życia". To brzmienie oryginału."

    Tak trochę nie do końca. Z tego co się piąte przez dziesiąte dogrzebałam w ruskim internecie, to Rogozin powiedział, że Wenus jest rosyjską planetą i że to, że w jej atmosferze znajduje się fosforowodór ,nie jest jednoznacznym dowodem na to, że tam istnieje życie. I dodał też, że na powierzchni tej planety jest żywe (prawdziwe) piekło.  

    Czyli nie powiedział, że tam na 100% nie ma życia.

    A poza tym, wzięłam to zdanie o "rosyjskiej planecie" z artykułu znalezionego na Interii, być może zacytowali tylko jego fragment.

    PS. A swoją drogą, jeśli faktycznie ten fosforowodór mógł zostać w takiej ilości wytworzony jedynie przez organizmy żywe, to mamy wreszcie znalezione pierwsze pozaziemskie życie. :) I kto wie, czy faktycznie na powierzchni nie było kiedyś życia rozwiniętego podobnie jak na Ziemi.  

    Fascynujące. :)

  • MrHyde

    @MEM wolę wersję skromniejszą: zobaczyliśmy coś, co wygląda na PH3 i nie mamy pojęcia, skąd to PH3 się wzięło. ;)

  • MEM

    @MrHyde "wolę wersję skromniejszą: zobaczyliśmy coś, co wygląda na PH3 i nie mamy pojęcia, skąd to PH3 się wzięło."

    Pesymista. :)

    Skoro na tyle wygląda na fosforowodór, że zdecydowali się ogłaszać to w tak sensacyjny sposób (naukowcy nie media?), to chyba jednak to jest fosforowodór.

    A co do tego, skąd się wzięło – jeśli wyeliminować to co niemożliwe... ;)

  • MrHyde

    @MEM trochę kolorowania przydaje się, żeby "publiknąć" artykuł w bardziej chodliwym czasopiśmie. Ale tutaj mamy tylko trochę kolorowowania. Gros roboty zrobili właśnie żurnaliści.  

    Measurements of trace gases in planetary atmospheres help us explore chemical conditions different to those on Earth. Our nearest neighbour, Venus, has cloud decks that are temperate but hyperacidic. Here we report the apparent presence of phosphine (PH3) gas in Venus’s atmosphere, where any phosphorus should be in oxidized forms. Single-line millimetre-waveband spectral detections (quality up to ~15σ) from the JCMT and ALMA telescopes have no other plausible identification. Atmospheric PH3 at ~20 ppb abundance is inferred. The presence of PH3 is unexplained after exhaustive study of steady-state chemistry and photochemical pathways, with no currently known abiotic production routes in Venus’s atmosphere, clouds, surface and subsurface, or from lightning, volcanic or meteoritic delivery. PH3 could originate from unknown photochemistry or geochemistry, or, by analogy with biological production of PH3 on Earth, from the presence of life. Other PH3 spectral features should be sought, while in situ cloud and surface sampling could examine sources of this gas.

  • MEM

    @MrHyde  "trochę kolorowania przydaje się, żeby "publiknąć" artykuł w bardziej chodliwym czasopiśmie."

    Tak. Tylko, ze trzeba z tym też uważać, żeby nie narazić się na śmieszność, która może zaszkodzić dalszej naukowej karierze. A jednak mimo to ogłosili, że to, że fosforowodór dowodzi życia na Wenus, jest bardzo prawdopodobne – "po prostu nie umiemy wyjaśnić w inny sposób pochodzenia tego gazu - mówi Onetowi kierownik planetarium w Centrum Nauki Kopernik dr Weronika Śliwa".

    "Measurements of trace gases(...)"

    No zgoda, może być i tak, że w atmosferze Wenus zachodzą inne reakcje o "niebiologicznym" podłożu, niż znane nam występujące na Ziemi (i że trzeba pobrać próbki), ale jakoś nie wydaje mi się, żeby to było źródłem tego fosforowodoru. Wenus badana jest od niemal 60 lat. Może i prymitywnie, bo technologia jest jaka jest, a była w czasach radzieckich jeszcze gorsza, ale jednak daje to pewien obraz procesów, jakie tam zachodzą. Nie bardzo chce mi się wierzyć w to*, że ma tam miejsce jakiś proces czysto nieorganiczny, którego do tej pory nie zauważono, a którego skutkiem byłby akurat fosforowodór.  

    *Albo może wzorem tekstu z plakatu Muldera, w przypadku tego biologicznego pochodzenia tego związku: "I want to believe". ;)

    PS. Ale cieszy mnie też co innego. Jeszcze bardziej rozpędzi się wyścig w kosmos. Każde mocarstwo – dla celów czysto prestiżowych i politycznych – będzie chciało być pierwszym, które znajdzie życie na Wenus (i w innych miejscach, choćby na Europie) a za tym, jak w latach 60-tych, pójdzie rozwój nauki i technologii.

  • MrHyde

    @MEM "ogłosili, że to, że fosforowodór dowodzi życia na Wenus jest bardzo prawdopodobne" A konkretnie skonkludowali tak: Even  if  confirmed,  we  emphasize  that  the  detection  of  PH3  is  not  robust  evidence  for  life,  only  for  anomalous  and  unexplained  chemistry...  To further discrimi-nate between unknown photochemical and/or geological processes as the source of Venusian PH3, or to determine whether there is life in the clouds of Venus, substantial modelling and experimentation will be important.

  • MEM

    @MrHyde "A konkretnie skonkludowali tak: (...) "

    A to jest z ich strony tzw. dupochron. ;)

  • MrHyde

    @MEM oczywiście ;)

  • enklawa25

    :lol2: