Punkty widzenia

polityka : Punkty widzenia

Ale nie wszyscy to łapią. Prawda, Hyde (Merlin zresztą też)? :p

MEM

zamieściła fotkę , 735x991 - 161 kB w kategorii polityka i inne. Tagi: #polityka #lewica #prawica #bydło #poglądy

5 komentarzy

 
  • MrHyde

    Swoją drogą, jak już z jesteśmy przy języku (pod innym obrazkiem), czy ten rosyjski przymiotnik już na dobre się przyjął w polszczyźnie? Myślałem dotychczas, że to tylko twoja prywyczka językowa, a tu widzę, że mem z rusycyzmem lata po internetach już od dłuższego czasu.

  • MEM

    @MrHyde "czy ten rosyjski przymiotnik już na dobre się przyjął w polszczyźnie?"  

    Ale o które konkretnie słowo Ci chodzi?

    Zresztą. Przecież język nie jest czymś ustanowionym na wieki wieków. Ewoluuje jak wszystko inne. A w polskim jest kilkadziesiąt tysięcy słów zaczerpniętych z innych języków a przecież uznanych przez polonistów (takich od pisania słowników) za polskie.

  • MrHyde

    @MEM Widzę tu tylko dwa słowa rosyjskie. Oczywiście z tych dwóch nie pytam o "ja". ;) Zresztą cofam pytanie. Sprawa jest absolutnie nieistotna.

  • MrHyde

    Prawda, że co? Że nie wszyscy łapią? Że czego nie łapią? Że na tych zdjęciach są jacyś kibice i jacyś imigranci - może są, może nie są. Nie wiem kto, gdzie, ani kiedy zrobił te zdjęcia. To, że w ludziach widzisz bydło? W dyskusjach i pyskówkach dajesz dużo powodów, by tak właśnie o tobie mysleć. Ale czy o to ci chodzi? Może lepiej sprecyzuj pytanie.

  • MEM

    @MrHyde "Prawda, że co? Że nie wszyscy łapią? Że czego nie łapią?"  

    No widzisz? Nie łapiesz. :lol2:

    A może udajesz?

    Zresztą, jak by nie było..., kombinuj... :D

    Ale nie będę taka zła i podsunę Ci hasło, którego tropem powinieneś pójść: "podwójny standard".

    "To, że w ludziach widzisz bydło? W dyskusjach i pyskówkach dajesz dużo powodów, by tak właśnie o tobie mysleć."

    Ten wrzucony tu mem nie jest mojego autorstwa, plącze się po internecie od lat. Przypomniał mi się tylko przy okazji ostatnich dyskusji tutaj.

    Poza tym przyganiał kocił garnkowi (daleko nie szukając: nacki gównem nasiąknięte, czy jakoś tak...).

    PS. A bydło widzę w tych, którzy się zachowują jak bydło. I nie widzę powodu, by kogokolwiek za to przepraszać. Sam zresztą niedawno pisałeś, że każdy "autonomicznie podejmuje decyzje", nie?

  • MrHyde

    @MEM "Ten wrzucony tu mem nie jest mojego autorstwa, plącze się po internecie od lat". A, to zmienia postać rzeczy.  

    "nacki gównem nasiąknięte" - wyjmujesz z kontekstu, zmieniając znaczenie, a nawet odzierająć ze znaczenia. Gdybyś przypomniała pełne zdanie, byłoby jasne, że słowo gówno w tym wypadku było pieszczotliwym epitetem. A "nacek" (też skądinąd sympatyczne określenie) się tam w ogóle nie pojawił - jeśli już to pod konkretnym nazwiskiem. Zresztą, jak by co, to pospolity bandzior a nie żaden nacek.

  • MEM

    @MrHyde ""nacki gównem nasiąknięte" - wyjmujesz z kontekstu, zmieniając znaczenie, a nawet odzierająć ze znaczenia."  

    1. Nie wyjmuję z kontekstu, bo akurat kontekst tu nie ma znaczenia. 2. Fakt, że to nie był dosłowny cytat wynika z tego, że po prostu tak dla przykładu przytoczyłam niektóre słowa (bo to przecież nie jest jakaś pełna lista), których używasz pod adresem takich osób. A chyba nie będziesz mi wmawiał, że ich używasz pod ich adresem, nie mając na myśli tego, co one znaczą?  

    Zaś co do "pieszczotliwych epitetów" to podejrzewam, że może faktycznie za wyjątkiem określenia: "nacek" każdy sąd by Ci uzmysłowił, że to jednak jest obraźliwe bez względu na kontekst i okoliczności. Więc nie miałby racji? A skoro ją by miał, to tym samym leży cała Twoja linia obrony. Inna już rzecz, czy pod ich adresem akurat się należą takie określenia czy nie. Sam fakt ich używania, i tego że są obraźliwe, jest przecież niezaprzeczalny.

    Poza tym znów przyganiał kocioł garnkowi. Gdy w memie wrzuconym przeze mnie jest słowo: "bydło", to nie patrzysz ani na kontekst, ani na jakieś "odzieranie ze znaczenia", tylko z mety twierdzisz, że: w ludziach widzę bydło, a w dyskusjach i pyskówkach daję dużo powodów, by tak właśnie o mnie myśleć.  

    Zaś dodatkowo różnica między nami jest taka, że ja takich określeń używam, gdy sądzę, że są adekwatne do sytuacji, ale się potem tego nie wypieram.

    No cóż..., lekcja z podwójnego standardu nadal nie odrobiona..., prawda?  

    "Zresztą, jak by co, to pospolity bandzior a nie żaden nacek."

    Gwoli sprawiedliwości: to by jeszcze trzeba było udowodnić. O ile mi wiadomo to, jaki by tam nie był, o jakieś pospolite przestępstwa (typu kradzieże, morderstwa, gwałty, przekręty itp.) go nie oskarżano. Zresztą, bandzior przecież także może być i nacjonalistą.

  • C10H12N2O

    @MrHyde, @MEM Niech, któreś z was wreszcie wyjdzie z inicjatywą spotkania. Albo sobie oczy powydrapujecie czy pozabijacie, lub obalicie kilka butelek wina i wylądujecie w łóżku. Każdy scenariusz dosyć ciekawy ;) Ileż to można tak się przekomarzać w komentarzach :p

  • MrHyde

    @C10H12N2O do skutku :D

  • MEM

    @C10H12N2O "Niech, któreś z was wreszcie wyjdzie z inicjatywą spotkania. Albo sobie oczy powydrapujecie czy pozabijacie, lub obalicie kilka butelek wina i wylądujecie w łóżku. Każdy scenariusz dosyć ciekawy ;) Ileż to można tak się przekomarzać w komentarzach"

    I wtedy pryśnie cały urok i okaże się, że nie ma o czym gadać... :lol2: Ewentualnie pójdę (albo odwrotnie, Hyde pójdzie) siedzieć za morderstwo. ;) Łóżko też odpada, bo w tym wypadku "troje to tłum". ;)

  • C10H12N2O

    @MEM W symie to @MrHyde ewentualnie zamieniałby sie miejscem z @DrJecyll, jakby sie zmęczył i odwrotnie...   :woot2:  Ciągle byłoby to dość ciekawe ;)

  • MrHyde

    @MEM "Gwoli sprawiedliwości: to by jeszcze trzeba było udowodnić. O ile mi wiadomo to, jaki by tam nie był, o jakieś pospolite przestępstwa (typu kradzieże, morderstwa, gwałty, przekręty itp.) go nie oskarżano. Zresztą, bandzior przecież także może być i nacjonalistą".

    Odpowiem głosem Jary Zimrmana: Ja wam mówię, że tak jest.  
    Zapierdolili mi rower spod szkoły, samochód spod bloku znajomego, pobili mojego kolegę z ławki (obecnie pisiora, ale to nieistotny szczegół, wtedy był tylko kościółkowym) za nic, może za to że się nie ukłonił wystarczająco wcześnie i nisko, urządzali sobie nocne pikniki na środku osiedla, na parkingu przed sklepem nocnym, takie na 50 chłopa, wpadali na nasze połowinki i in. licealne dyskoteki robić burdy (z krwią, policją itd.). To był Pruszków, mościwa Pani. Mafia. A że mafia ma to do siebie, że na danym terenie może działać tylko jedna, to wnioski proszę sobie wyciągać samodzielnie.    
    Tak, bandzior też człowiek (podobnie jak zakonnica z innego obrazka tej Anonimowej serii), może być nawet nacjonalistą.

  • MrHyde

    @C10H12N2O Jeckyll robi za diabła w mózgu Aleksa. Jest zajęty ;)

  • MEM

    @C10H12N2O "W symie to @MrHyde ewentualnie zamieniałby sie miejscem z @DrJecyll, jakby sie zmęczył i odwrotnie..."

    Nie to miałam na myśli, tylko to, że mi jeden związek, ten w realu, w zupełności wystarczy. ;)

  • MEM

    @MrHyde 'Odpowiem głosem Jary Zimrmana: "

    Ale wiesz, że to jak w sądzie – dopóki nie udowodni się, że Bąkiewicz fizycznie brał w tym udział, to jest uznany za niewinnego?

  • MrHyde

    @MEM do sądu jego sprawy nie dochodzą. Możesz mieć nagrane, jak cię bije lub spycha ze schodów, a prokurator i tak sprawę zamknie.

  • MEM

    @MrHyde "do sądu jego sprawy nie dochodzą. Możesz mieć nagrane, jak cię bije lub spycha ze schodów, a prokurator i tak sprawę zamknie."  

    Czyżbyś miał aż takie złe opinie o prokuraturze i sądownictwie za czasów rządów opozycji? :p Sam przecież pisałeś, że Bąkiewicz aktywny jest co najmniej 20 lat a "nasiąkł tym gównem jeszcze wcześniej". Coś by na niego wypłynęło przez tamten czas.

    Nie wszystko da się zwalić na kacze rządy, bez względu na to jakie gówniane by one nie były.

  • MrHyde

    @MEM Czyżbym zapomniał napisać w tamtym miejscu, gdzie B. nasiąkał? Mogę się mylić, ale na pewno nie były to sądy ani prokuratura. A czy mam złą opinię o sądach przed-PiSowych? Nie. I obecnych też nie potępię w czambuł. Powiem co najwyżej, że sądownictwo wymagało poprawy tu i ówdzie, a po 6 latach PiSu też wymaga naprawy, a tu i ówdzie budowy wzystkiego od nowa. ;)

  • MEM

    @MrHyde "Czyżbym zapomniał napisać w tamtym miejscu, gdzie B. nasiąkał?"  

    A czy to ma jakieś znaczenie w świetle tego, że prawdopodobnie nigdy nie postawiono mu zarzutów tego, co według Ciebie miałby zrobić pod wpływem rzeczy, którymi nasiąknął?

    I koło się zamyka. Skoro mamy system, który zabrania takich oskarżeń bez udowodnionej sądownie winy (czy choćby tego, że się wobec niego toczyło takie postępowanie), to trzeba uznać, że pod tym względem, póki co, facet jest czysty.  

    "A czy mam złą opinię o sądach przed-PiSowych? Nie. I obecnych też nie potępię w czambuł."

    Jedne i drugie są marne. Owszem, te, jakie urządza i chce urządzić PiS, to już skrajna patologia, ale z drugiej strony, póki co w zdecydowanej większości pracują w sądownictwie jeszcze ludzie z czasów sprzed kaczymi rządami. Tymczasem świeżutki przykład z dziś. Za potrącenie rowerzystki (i o ile pamiętam medialne relacje, to na doskonale widocznej drodze, co w ogóle budzi podejrzenie, że potrącenie było celowe), nieudzielenie jej pomocy, w konsekwencjach śmierć tej kobiety, oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia, gość dostał rok w zawieszeniu. A z kolei facet, który razem ze swoją żoną został napadnięty i brutalnie pobity we własnym mieszkaniu, i w obronie koniecznej dźgnął parę razy bandziora nożem – przy czym go nie zabił – dostał cztery lata do odsiedzenia a bandziora wypuszczono, bo prokuratura (i sąd widocznie też) uznała, że wtargnięcie do czyjegoś domu i napaść na domowników nie jest przestępstwem. Czyli widzisz: nie wolno Ci się bronić, bo pójdziesz siedzieć, ale bez problemu możesz napadać na ludzi w ich domach, lub używać samochodu do "polowania" na ludzi, i Ci nic nie zrobią a jeszcze może jakieś odszkodowanie w kieszeń wpadnie. A przecież kodeks przewiduje szeroki zakres kar za tego typu rzeczy, jakie miały miejsce w obu przypadkach i uznaje też istnienie czegoś takiego jak obrona konieczna. Patologia i to nawet bez PiS-owskiej w tym pomocy. A potem się dziwić, że kacza partia na, skądinąd kłamliwych, hasłach poprawy stanu polskiego wymiaru sprawiedliwości wybory wygrała... Robi w sądownictwie jeszcze gorszy syf, ale szambo wcale się nie pojawiło tam wraz z Kaczyńskim i zerem, i co najgorsze, było tolerowane, co samo w sobie świadczy o ludziach odpowiedzialnych za sądy przed nastaniem PiS-owskich rządów.

  • MrHyde

    "A czy to ma jakieś znaczenie w świetle tego, że prawdopodobnie nigdy nie postawiono mu zarzutów tego, co według Ciebie miałby zrobić pod wpływem rzeczy, którymi nasiąknął?"

    W tym świetle nie ma. W świetle twojego komentarza oczko wyżej ma. Już nie pamiętam jakie.

    "Skoro mamy system, który zabrania takich oskarżeń bez udowodnionej sądownie winy (czy choćby tego, że się wobec niego toczyło takie postępowanie), to trzeba uznać, że pod tym względem, póki co, facet jest czysty".  
    Jakoś nie czuję się mocno zobowiązany uważać go za czystego.

    Co do konkretnych wyroków, cóż, diabły tkwią w szczegółach - biegłych, zbiegłych i przebiegłych, i w niezawisłości sędziowskiej. Szczerze mówiąc, z dwojga złego wolę ryzyko niespójnych/niewspółmiernych wyroków niż żeby jakaś władza, zwłaszcza demokratycznie wybrana i podlegająca zmianie przez vox populi, miała sądy pod butem. I wolę żeby czasem winny nie trafił za kratki, niż żeby sąd z reguły przyklepywał oskarżenie prokuratura i by wyroki uniewinniające przestały występować w przyrodzie. Nie pali mi się do realiów dzisiejszej Rosji. ;)

  • MEM

    @MrHyde "Co do konkretnych wyroków, cóż, diabły tkwią w szczegółach - biegłych, zbiegłych i przebiegłych, i w niezawisłości sędziowskiej. Szczerze mówiąc, z dwojga złego wolę ryzyko niespójnych/niewspółmiernych wyroków niż żeby jakaś władza, zwłaszcza demokratycznie wybrana i podlegająca zmianie przez vox populi, miała sądy pod butem. I wolę żeby czasem winny nie trafił za kratki, niż żeby sąd z reguły przyklepywał oskarżenie prokuratura i by wyroki uniewinniające przestały występować w przyrodzie. Nie pali mi się do realiów dzisiejszej Rosji."  

    To też racja (choć z tym: "wolę żeby czasem winny nie trafił za kratki, niż żeby sąd z reguły przyklepywał oskarżenie prokuratura i by wyroki uniewinniające przestały występować w przyrodzie", to się tak łatwo mówi, dopóki nie pada się ofiarą takiego gagatka, którego omyłkowo nie zamknęli). Tylko problem w tym, że w ten sposób jakiemuś, nawet jeśli tylko drobnemu, procentowi patologii w systemie sądownictwa pozwala się bezkarnie narastać (i do tego ta patologia odbija się na wszystkim innym). Czy to nie jest więc tylko odroczenie wyroku, którym koniec końców są te "rosyjskie realia"? No popatrz na polski system sprawiedliwości. Teoretycznie od 1989 roku demokratyczny i niezależny, a skąd w nim nagle w 2015 roku pojawiła się aż tak wielka sitwa na wszystkich szczeblach, która "w terenie" popiera działalność zera? Ano teoretycznie (bo przecież w praktyce to do dziś nie) pozbyliśmy się PRL-owskiej patologii z systemu sądownictwa, ale tuż obok stopniowo przez dekady rosła w nim PiS-owska (ale nie tylko ona – ta "opozycyjna" przecież też).

    Wieczna zagwozdka – władza sądownicza musi być niezależna od władzy ustawodawczej i sądowniczej, ale z drugiej strony musi też mieć nad sobą jakiś bat. Inaczej, z powodu jej praktycznej bezkarności, droga do zdegenerowania sądownictwa jest właściwie otwarta. To tylko kwestia czasu i okoliczności.

    Swoją drogą, przyszło mi do głowy, że rozwiązaniem mógłby tu być komputer. Sztuczna inteligencja wydająca bezstronnie wyroki według kodeksu. Przedstawiasz sprawę, AI ją analizuje i na tej podstawie wydaje wyrok z konkretnego paragrafu.
      
    I tak BTW, może to także i rozwiązanie zastępujące polityków. Komputer nie ma ludzkich słabości, nie da się go skorumpować, i jest do bólu merytoryczny i wydajny.

  • MrHyde

    @MEM "Czy to nie jest więc tylko odroczenie wyroku, którym koniec końców są te "rosyjskie realia"? "
    Być może. Ale znowu mamy wybór.  Ja wolę odroczenie katastrofy niż przyspieszenie. Bo jak się  odwlecze, to może w ogóle nie nastąpi, nie wiadomo, a jak się przyspieszy, to wiadomo.

    "Komputer nie ma ludzkich słabości, nie da się go skorumpować..." Nie sledziłaś tegorocznego głosowania do rosyjskiej Dumy? ;)

  • MrHyde

    @MEM "Ano teoretycznie (bo przecież w praktyce to do dziś nie) pozbyliśmy się PRL-owskiej patologii z systemu sądownictwa"
    Bardzo teoretycznie. Do tego stopnia teoretycznie, że w paktyce najgorsze złogi po PRL-u trzęsą odnowionym i dobrozmienionym TK. Nie Ziobro, tylko Piotrowicz. ;)

  • MEM

    @MrHyde "Być może. Ale znowu mamy wybór. Ja wolę odroczenie katastrofy niż przyspieszenie. Bo jak się odwlecze, to może w ogóle nie nastąpi, nie wiadomo, a jak się przyspieszy, to wiadomo."  

    Dlatego mamy demokrację – najgorszy z systemów, ale najlepszy znany człowiekowi. Odwlec, się odwlecze, ale to też się prędzej czy później rypnie. I zresztą taki w sumie jest cykl – od oświeconej monarchii absolutnej, przez wszelakie degenerujące monarchie, przez demokracje, aż do ochlokracji, po której, gdy ktoś nie może już tego wytrzymać, a ma okazję, możliwości i chęć, bierze to wszystko krótko za pysk i znów jest jakaś oświecona dyktatura.

    "Nie sledziłaś tegorocznego głosowania do rosyjskiej Dumy?"

    A co tam Duma... Irańczykom wirus rozwalił wirówki w teoretycznie odciętym od świata zewnętrznego i ściśle strzeżonym obiekcie. Przy tym machlojki Putina przy fałszowaniu wyborów u siebie to amatorszczyzna. To jak porównać hakera-geniusza z dzieciakiem wklepującym sobie w grę gotowe kody na nieśmiertelność. ;)

    Ale to jest nadmierny pesymizm. Latasz samolotami sterowanymi przez komputer (przy czym to już jest przestarzała technologia, bo za parę lat będą latały "pełnowymiarowe" samoloty bez pilota (zresztą, nawet kaczor w Smoleńsku nie glebnąłby o ziemię, mając systemy naprowadzenia, jakie są na cywilizowanych lotniskach; a poza tym pilota-AI nie dałby rady niczym zastraszyć i żaden z jego matołów, pokroju Suskiego czy Sasina, nie byłby w stanie się do tego włamać), niedługo będziesz miał autonomiczne samochody na porządku dziennym, a operacje chirurgiczne robi się już obecnie przy pomocy zdalnie sterowanych maszyn. I tak dalej... I wszystko się jakoś kupy trzyma. Co prawda nie ma zabezpieczeń nie do złamania, ale pewnie można to na tyle utrudnić, by to nie było tak łatwe jak rosyjskie "wybory".

    Zresztą. Gdyby to była AI jak z dzisiejszych filmów S-F (które powoli rzeczywistość przerasta), to to wcale nie musiałby być jakiś centralny komputer gdzieś tam, do którego ktokolwiek miałby dostęp. To mogłyby być po prostu całkowicie autonomiczne androidy (po ileś tam na daną placówkę sprawiedliwości czy rządową) z wbudowanym oprogramowaniem komputerowym, które byłoby kompletnie odcięte od zewnątrz. Raz w fabryce załadowany program i nic nigdy więcej. Żadnych możliwości zmian, żadnego łącza internetowego (co najwyżej zostawić maszynie możliwość uczenia się, albo nawet i to nie, tylko w miarę potrzeb wypuszczać kolejną z oprogramowaniem uaktualnionym o np. nowe dane dotyczące postępu cywilizacyjnego na świecie). No a jak się nie da włamać do kompa, to się nie da zmian ani wirusów wprowadzić, nie?

    "Bardzo teoretycznie. Do tego stopnia teoretycznie, że w paktyce najgorsze złogi po PRL-u trzęsą odnowionym i dobrozmienionym TK. Nie Ziobro, tylko Piotrowicz."

    O widzisz, dobry przykład.

  • enklawa25

    Bydło bydło

  • MEM

    @enklawa25 "Bydło bydło"

    :)

  • agnes1709

    I coraz gorzej   I będzie, i będzie... :sciana:

  • MEM

    @agnes1709 "I coraz gorzej   I będzie, i będzie..."

    Ano. I można się temu jedynie bezsilnie przyglądać...  :sad:

  • TakiJeden

    Obiema rękami podpisuję się pod tym ostatnim stwierdzeniem.
    Bydło, to zawsze bydło...niezależnie od deklarowanej orientacji (jakiejkolwiek).

  • MEM

    @TakiJeden "Bydło, to zawsze bydło...niezależnie od deklarowanej orientacji (jakiejkolwiek)."

    Właśnie. :)

  • VeryBadBoy

    @MEM, zaraz zlecą się tu przeciwnicy symetryzmu głoszący, że nasze bydło jest mnie bydlęce niż inne :p

  • MEM

    @VeryBadBoy "zaraz zlecą się tu przeciwnicy symetryzmu głoszący, że nasze bydło jest mnie bydlęce niż inne"

    Tak. Zupełnie jak w "Dniu świra": "moja [racja] jest mojsza niż twojsza". :rotfl:

  • VeryBadBoy

    @MEM, do tego nawiązałem 🙂.

  • MEM

    @VeryBadBoy  

    ;)