Przyczyna i skutek?

polityka : Przyczyna i skutek?
MrHyde

zamieścił fotkę , 750x570 - 27 kB w kategorii polityka.

4 komentarze

 
  • jasne

    czyli wzięli się do roboty  :blee:

  • AnonimS

    A nie strajki pani Marii Lempart? Niedoszłej funkcjonariuszki ABW ?

  • MrHyde

    @AnonimS Możesz rozwinąć myśl?

  • MrHyde

    @AnonimS Żadnego punktu przegięcia w okolicy 22.10.2020 na tym wykresie nie widzę, ale jeśli nadal musisz uprawiać pisuarowy trolling, to proszę bardzo. Tylko może trollujmy z głową.

  • MEM

    @MrHyde "Żadnego punktu przegięcia w okolicy 22.10.2020 na tym wykresie nie widzę,"

    Teoretycznie trochę zarażeń więcej mogło z tego powodu być (choć z drugiej strony otwarta przestrzeń trochę zmniejsza możliwość zarażenia się).

  • MEM

    @AnonimS "A nie strajki pani Marii Lempart?"

    Miej pretensje do Kaczyńskiego i kościoła za to, że z pełnym rozmysłem zmusili ludzi do wyjścia na ulicę. Kazał ktoś Kaczafiemu, by swojej kuchcie "wyrok" kazał wydawać? Szkoda, że ich jeszcze nie oderwano od stołków i koryta, ale co się odwlecze...

  • AnonimS

    @MrHyde wykresami wszystko można udowodnić. Akurat moja żona była zablokowana w tramwaju przez 4 h w samym centrum przy rotundzie. Moja żona nie interesuje się polityką więc nie ma swoich idoli . Widziała że ponad połowa uczestników to.była młodzież w wieku licealnym nieraz poniżej 18 lat. Znaczna część nie miała masek, poza tym nie zachowywali odległości . Na bank część wzrostu zakażeń będzie z tym.związana.

  • AnonimS

    @MEM akurat w tym przypadku uważam że naruszenie tego kompromisu było niepotrzebne. Tylko że nie demonizujmy Kaczyńskiego. Bo w Zjednoczonej Prawicy są ortodoksi więksi od Kaczyńskiego. Pragnę przypomnieć, że wniosek podpisali posłowie PIS , wszyscy z Konfederacji oraz paru z PSL.- Kukiz 15. Z tym że że znanych  z PiS to Macierewicz, Kaleta, Szefmejer i Rau. Żaden z kierownictwa tego nie uczynił. I jak przykład Banasia, Ardanowskiego  i jeszcze paru innych nie mówiąc o Gowinie i Ziobrze, że w tym tygle są zawirowania. Zaczyna się walka o schedę po Kaczyńskim i część ewentualnych kandydatów chce uzyskać poparcie Rydzyka.  Kościół poza paroma ludźmi typu Jędraszewskiego  też jest powściągliwy. Duda próbuje ratować kompromis nowelizacja ustawy. A fakt że Morawiecki  nie opublikował orzeczenia, też pokazuje że dla niego jest to.niewygodne. w każdym bądź razie zupa się wylała. Opozycja cynicznie ale zgodnie ze swoim interesem zachęca ludzi do protestów, nie patrząc na to ilu się zakazi.

  • MrHyde

    @AnonimS Pięć linijek, a materiału do polemiki na pół dysertacji. 1. Wykresami nie można udowodnić niczego. Niczego poza tym, co dany wykres przedstawia. Kłamać można, próbować wywołać błędne wrażenie u nieostrożnego czytelnika, matematycznego analfabety nieumiejącego czytać wykresów można - czego przykład mamy tutaj - ale udowodnić wszystko? Nie przesadzaj. 2. W filmie VaBank jest wesoły dialog: - Ja się nie interesuję polityką. - Ale polityka interesuje się tobą. 3. "młodzież w wieku licealnym"... "Na bank część wzrostu zakażeń będzie z tym.związana": nawet na VaBank - może nawet więcej  niż w związku z wrześniowymi lekcjami w liceach, w których uczestniczyła w większości młodzież. Przyjrzyj się wykresowi. Zobacz, gdzie zaczyna się eksponencjalny wzrost (w tym celu lepiej/wygodniej może być  popatrzeć na logarytm y). Weź pod uwagę, że dane o zakażeniach spływają z 10-dniowym opóźnieniem względem momentu zakażenia. I przypomnij sobie łaskawie nasz spór z lata tego roku o politykę szkolną nierządu. 3 i 1/2 To nie licealistki ogłosiły koniec pandemii. To na ich grzbiecie jedzie dureń-ogłaszacz. Nie odwracajmy już kota ogonem, okey? "Kot może zostać".

  • AnonimS

    @MrHyde fakt że otwarcie szkół okazało się błędem . Tylko konia z rzędem temu kto przy takich danych "Medonet 7 września MZ poinformowało o 302 nowych przypadkach infekcji. To jeden z najniższych wyników ostatnich miesięcy. W kolejnych dniach liczby te nieco urosły, ale nadal nie zbliżają się do tych sierpniowych."  Trzymałby zamknięte szkoły i zmuszał rodziców do siedzenia w domu z pociechami. Poza  tym część młodzieży olewa naukę domową . Nie ma dobrego rozwiązania.

  • MrHyde

    @AnonimS Dane to nie zabawka dla dzieci. Nie dla Matouszka.

  • MrHyde

    @AnonimS PS cyferki podane przez MZ 7 września dotyczyły zakażeń z sierpnia. Poza tym MZ na pewno wiedział, jaka była struktura tych nielicznych zakażeń - do ilu doszło w szkołach, w szpitalach, w domu, na weselach ślubnych, weselach komunijnych, weselach bierzmowaniowych, w knajpach, w pracy... Na pewno MZ i Sanepid wyposażony przez MZ w niezbędne środki badali wnikliwie... A teraz wszytkiemu winna młodzież. Dobrze, że już nie tylko ci co zawsze: Żydzi, masoni i komuniści. PiSie, pobudka!

  • MEM

    @AnonimS "wykresami wszystko można udowodnić."

    Wykresami nie, interpretacją tak. Ale mogą też służyć jako ilustracja dla złośliwej kpiny... :)

    "Tylko że nie demonizujmy Kaczyńskiego."  

    Ja nie demonizuję Kaczyńskiego, ja po prostu od niepamiętnych czasów uważam go za skończonego, wyrachowanego do bólu, skurwysyna ogarniętego obsesją władzy, dla której jest w stanie zrobić dosłownie wszystko, każdą najohydniejszą nawet rzecz. A ostatni przykład z tym podyktowanym kucharce wyrokiem jest tego po prostu jaskrawym dowodem i tyle. To, że w PiS i przystawkach są jeszcze większe od kaczora oszołomy, nie ma tu nic do rzeczy, bo decyzję – nawet jeśli pod wpływem nacisków – podjął on. Z rozmysłem.

    "Duda próbuje ratować kompromis nowelizacja ustawy."  

    Duda??? Kacza marionetka pierwsza publicznie mordę cieszyła z "wyroku", zapomniałeś? Dopiero masowe wyjście ludzi na ulicę i strach przed konsekwencjami sprawiły, że do kaczej pacynki dotarło, co się dzieje, czym mu to grozi i że trzeba w te pędy ogon podwinąć nawet już nie oglądając się na "wodza", na którego wycieraczce potulnie od 6 lat klęczy, podpisując wszystko, co mu się podsunie.

    "Opozycja cynicznie ale zgodnie ze swoim interesem zachęca ludzi do protestów, nie patrząc na to ilu się zakazi."  

    Nie. Opozycji też się nie marzy rządzić w środku pandemii i kryzysu*, bo to się potem odbije na ich sondażach po przejęciu władzy, gdy będą musieli ogarnąć ten kaczy burdel i to potrwa – i to przy nawet najlepszych wysiłkach – nawet i całe lata. Kaczor po prostu przegiął do maksimum pałę i doprowadził do tego, że ludzie narażają własne życie, by "prawo", które chce wprowadzić, nie zostało wprowadzone doprowadzając do niezliczonych tragedii i cierpień. Inaczej, żadne wrzaski opozycji nie wyciągnęłyby ich na ulicę.  

    * Bo kryzys to nas dopiero czeka, nawet jak pandemia minie, kacze ścierwa przeżarły lata najlepszej koniunktury, rujnując i demolując państwo oraz zadłużając je na kiełbasę wyborczą, za którą kupowali głosy, i to są fakty, wyłącz w końcu propagandę Kurskiego z TVP i się po prostu rozejrzyj dookoła. Pomyślałeś chociaż, ile sprzętu medycznego można było kupić za te dodatkowe 2 miliardy zł na PiS-owską propagandę w TVP (dziesiątek miliardów, plus odsetki od kredytów na to zaciągniętych, na kiełbasę wyborczą już nie licząc)? Nawet Tusk, przy wszystkim tym co było złe w jego rządach, miał podkładkę w postaci faktów na to, że za rządów PO otwarto ileś tam szpitali (bodaj 200 z hakiem) a za rządów kaczej niemoty zamykano placówki, i mógł to niedawno PiS-owi wytknąć. Tak to wygląda faktycznie kaczy efekt rządów i do ludzi to właśnie coraz bardziej (im sytuacja jest gorsza na tyle, że nawet propaganda dla "ciemnego ludu, który wszystko kupi" nie jest w stanie niczego zdziałać, tym bardziej staje się to widoczne) dociera.  

    Co chwilę szukasz po mediach pierdół na temat tego, że Trzaskowskiemu rura, z której, żeby było śmieszniej, budową zresztą nie miał nic wspólnego, pękła, więc to rzekomo koronny dowód "jak to się nie nadaje", a udajesz ślepego i głuchego na 6 lat cyrków i wyjątkowo gównianych rządów, jednych z najgorszych w całej historii, których efekty dziś zbieramy choćby w totalnym braku przygotowania się na drugą falę pandemii, mimo, że od lutego było wiadomo, że ona będzie. Bo ważniejsze było przepychanie się do koryta, przekręty Szumowskiego, zapewnienie sobie bezkarności ustawą zwalniającą od odpowiedzialności urzędników, wybory i ich fałszerstwo, a poza tym, jak się ma rząd złożony z idiotów pokroju Suskiego, Sasina i tym podobnych, to nic dziwnego, że czego by się nie dotknęli, to spieprzą. Za chwilę też Unia, przez próby wprowadzania kaczego zamordyzmu, cofnie nam wszystkie dotacje w środku kryzysu (a kaczor ma to gdzieś, najważniejsze przecież jest zachowanie władzy, choćbyśmy mieli skończyć jak Wenezuela czy Zimbabwe), pusty pieniądz już drukujemy na gigant skalę, ale nie... najważniejsze, że w Warszawie jest korek (czy coś tam), bo się jakaś prywatna firma z własnej winy spóźniła z oddaniem kawałka drogi... Faktycznie... Problem na skalę światową... A że wokół, w coraz większym chaosie, wszystko się wali i "najlepsze" dopiero przed nami, to na to Anonim udaje Greka – nic się nie stało, wszystko jest super, to wina oczywiście tradycyjnie Tuska i tej "wstrętnej opozycji"... Ten... [no brak w sumie już nawet określenia na to wszystko...] kaczy rząd jest tak bezdennie żałosny, że nawet w obliczu kompletnej rozsypki systemu opieki zdrowotnej odmawia przyjęcia od miesięcy oferowanej przez sąsiedzki kraj pomocy. Darmowej. I ma głęboko w kaczej dupie, ile osób przez brak tej pomocy umrze. To jest nawet gorzej niż w Korei Północnej, bo nawet tam Kimy na głowie stawały, strasząc świat agresją, jeśli nie będzie dostaw żywności do KRL-D w ramach akcji humanitarnych. Nawet oni. Ogarniasz to wreszcie, z jakimi ludźmi, w przypadku kaczej swołoczy, u władzy mamy do czynienia i do czego mogą doprowadzić, jeśli im się pozwoli?

  • MEM

    @AnonimS "fakt że otwarcie szkół okazało się błędem . Tylko konia z rzędem temu kto przy takich danych (...) Trzymałby zamknięte szkoły"  

    Każdy, kto miał choć odrobinę oleju w głowie? O tym, że będzie kolejna fala pandemii i że połączy się z sezonem grypowym, przez co będzie dużo większa niż ta z wiosny, mówiono już w lutym. I nie potrzeba do tego geniusza, by połączyć prosty fakt, że w tak dużych skupiskach ludzkich jak szkoły ten wirus się błyskawicznie rozprzestrzeni a potem dzieci zaniosą go do domów. Ale rządzą w tym kraju skończone debile.

    "i zmuszał rodziców do siedzenia w domu z pociechami."

    Większość dzieci w wieku szkolnym może z powodzeniem sama w domu siedzieć.

  • AnonimS

    @MrHyde przesadzasz. Nie winna młodzież a ich pobyt w szkołach. Tylko konia z rzędem , temu kto by się wtedy odważył wprowadzić aż takie obostrzenia.

  • AnonimS

    @MEM mało wnikliwie jak na ciebie. W szkołach są stołówki, poza szkolne zajęcia a także jaki taki nadzór. Wiesz co może młodym będącym bez kontroli cały dzień strzelić do głowy? I kto ci zagwarantuje że nie będą się spotykać w mieszkaniach zwłaszcza ci mieszkający w wieżowcach? Poza tym wskutek zmian światopoglądowych wielu samotnych rodziców opiekuje się pociechami. Nie wszyscy szefowie firm patrzą życzliwie na opuszczanie pracy z tego powodu.  Ale ryzyko otwarcia szkół nie opłaciło się. Jeśli w ciągu paru dni krzywa zachorowań się nie zmniejszy będzie tragedia.

  • AnonimS

    @MEM jasne Duda to marionetka a Komorowski był niezależny. Każdy prezydent jest zakładnikiem układu tego, kto wystawił i kto mu organizował kampanię. Odnośnie szpitali " Jak zmieniła się liczba szpitali za rządów PiS oraz koalicji PO-PSL? [AKTUALIZACJA] 19.10.2020 godz. 17:41 WYPOWIEDŹ Donald Tusk Krzy­czą­cym, że po­wi­nie­nem był bu­do­wać szpi­ta­le, nie sta­dio­ny, pra­gnę przy­po­mnieć, że w la­tach 2005-2007, za rzą­dów Ka­czyń­skie­go, w Pol­sce licz­ba szpi­ta­li zmniej­szy­ła się o 33, gdy za na­szych rzą­dów zwięk­szy­ła się o 208. Po 2015 znowu za­czę­ła spa­dać.  To zwykła żonglerka danymi !
    Analiza uległa zmianie po weryfikacji metodologii Głównego Urzędu Statystycznego, która w sposób istotny wpłynęła na ocenę kontekstu wypowiedzi Donalda Tuska. W trakcie rządów koalicji PO-PSL liczba szpitali zwiększyła się o 208. Jednakże od roku 2012 dane GUS dotyczące liczby szpitali uwzględniają także filie, które do roku 2011 były traktowane oddzielnie. Ponadto od 2012 roku dane z zakresu szpitali ogólnych obejmują również placówki MON i MSWiA. Zmiana ta weszła w życie na mocy ustawy o działalności leczniczej uchwalonej większością głosów dwóch partii rządzących.  Jak zaznacza GUS: Z uwagi na zmiany prawne (ustawa o działalności leczniczej z 15 kwietnia 2011 r.) mające wpływ na sposób wyodrębniania i rejestracji placówek (w tym szpitali), dane dotyczące liczby szpitali są nieporównywalne z danymi przed 2012 r"  
    Ponadto jako nowootwarte za czasów  Tuska , liczono prywatne szpitale powstałe na bazie likwidowanych państwowych.
    Co do Trzaskowskiego. On nie jest winny awarii rury tylko jego poprzednicy. Natomiast nadal będę porównywał obietnice wyborcze z ich realizacją. Jeszcze jedno . Wywalenie Rabieja to dobry ruch. Jak szybko powoła kolejnego vce prezydent a i przewietrzy zarządy i rady spółek miejskich to pokaże że zaczyna rządzić a nie firmować dotychczasowy układ.

  • MEM

    @AnonimS "mało wnikliwie jak na ciebie."

    To jest jedynie garść faktów i przykładów tego, co PiS-owski rząd nawyrabiał. Czy któryś z tych podanych jest nieprawdziwy?  

    "W szkołach są stołówki, poza szkolne zajęcia a także jaki taki nadzór. Wiesz co może młodym będącym bez kontroli cały dzień strzelić do głowy? "

    Ale nie opowiadaj mi takich bajek, :) co to ja do szkoły nie chodziłam i dzieckiem nie byłam? Wiesz, ile miałam lat, jak po osiedlowym podwórku z dziećmi biegałam sama? Trzy. I nie byłam wtedy jedyna. Od pierwszej klasy podstawówki chodziło się i wracało samemu do domu. W ferie i w wakacje, jak rodzice normalnie chodzili do pracy, też nikt się nie trząsł jak nad jajem. I na palcach jednej ręki mogę policzyć jakieś faktycznie niebezpieczne incydenty, jakie znam z tamtych czasów wśród dzieciaków z mojego 20-tysięcznego wtedy osiedla, a na bzdety w rodzaju rozciętej skóry na głowie czy nodze nikt nie zwracał w ogóle uwagi, zdarzało się i tak, że i kończyny się łamało. A dzisiaj się robi z dzieciaków chodzące sieroty, które w wieku lat -nastu traktowane są tak, jakby dupska po wizycie w ubikacji nie potrafiły same podetrzeć.

    I nie opowiadaj bajek o szkolnym nadzorze. Mieszkam obok szkoły podstawowej. Przechodząc koło niej (budynek szkoły jest poniemiecki i część jest przyłączonym do głównego parterowym budynkiem), mogę zwyczajnie przez okno zajrzeć, i widzę jak na lekcjach i w świetlicy siedzą razem przy stołach, nieraz i w pięć osób obok siebie. Widzę z balkonu, jak na przerwach bawią się razem, do i ze szkoły wracają razem obok siebie bez żadnego dystansu. Dzielą się jedzeniem i piciem. Nawet na W-F na pobliski stadion chodzą razem w parach i zwartej kolumnie. Tak wygląda nadzór w szkołach (do tego dobra pogoda się skończyła i dzieciarnia, podobnie jak na początku roku, w domach siedzi, to też by wpływało na ograniczenie pandemii, ale nie wpłynie, bo codziennie muszą wyjść do szkoły). To się dziwisz, że się choroba rozprzestrzenia? I to można było bez trudu przewidzieć. A stołówka? Zrobienie sobie choćby kanapek przez dziecko w wieku szkolnym, to nie jest jakaś rzecz nie do przeskoczenia. Do obiadu wytrzyma bez trudu. W wieku szkolnym dawniej to dzieci potrafiły obiad ugotować i żadnym problemem ani tragedią to nie było. Tylko wychowanie nie polega na trzymaniu pod kloszem, kieszonkowym, i na posadzeniu przed TV czy grami komputerowymi.

    "I kto ci zagwarantuje że nie będą się spotykać w mieszkaniach zwłaszcza ci mieszkający w wieżowcach?"

    Nikt, i nie ma zresztą gwarancji na nic, ale to jest bezsensowne rozumowanie. Z prostego powodu. W przypadku tych spotkań w mieszkaniach, to jest tylko potencjalna możliwość. W przypadku pójścia do szkoły, gdzie jest skupisko od kilkuset do kilku tysięcy ludzi (plus np. przejazd komunikacją miejską), to jest 100-procentowa pewność, że się z wirusem zetkną. No więc masz do wyboru... Albo pojedyncze przypadki (przy czym i tak bardzo ograniczone, bo jednak ubiegła wiosna pokazuje, że ludzie stosowali się do restrykcji w czasie lockdownu), albo przypadki na masową skalę, przez co to się tym bardziej wymknęło spod kontroli. Wybieraj.

    I tym większym kretynizmem jest to przez to, że szkoły nie są jakimś istotnym, żywotnym, dla utrzymania się gospodarki przez czas pandemii elementem (to nie jest produkcja, handel, czy usługi, to nawet administracja nie jest), w dodatku i tak normalnie utrzymywana jest przez budżet i wydatku większego niż normalnie na to praktycznie nie ma, a zdalne nauczanie pokrywa większość strat wynikłych z braku nauczania w szkołach.

    "Poza tym wskutek zmian światopoglądowych wielu samotnych rodziców opiekuje się pociechami. Nie wszyscy szefowie firm patrzą życzliwie na opuszczanie pracy z tego powodu."

    Ale nie mówimy o dzieciach w wieku przedszkolnym czy niemowlęcym. Poza tym są jeszcze dziadkowie, nieraz inni członkowie rodziny, praca w trybie zdalnym, mimo wszystko przynajmniej w części przypadków drugi rodzic itd. Tak czy inaczej, nawet jeśli ktoś tam będzie miał jednostkowy problem, to jest to mniejsze zło, niż to co dzieje się teraz i dziać się będzie niedługo. A zwróć uwagę, że koniec końców lockdown i tak nas czeka. Otwarcie szkół tylko zwiększyło i przyspieszyło problem. I będziemy przez to przechodzić to wszystko dłużej, ciężej, i ze znacznie większymi stratami. I to było do przewidzenia już na początku roku. I nie zrobiono kompletnie niczego, by się na to przygotować, nie mówiąc już o tym, by zrobić to tak, żeby przejść to jak najmniejszym kosztem.  

    "jasne Duda to marionetka a Komorowski był niezależny."

    Oczywiście, że marionetka. Nie udawaj Greka, sam o tym dobrze wiesz. Skaczący po meblach japońskiego parlamentu i średnio rozgarnięty Komorowski to przy nim jest jednak ktoś (co pokazuje poziom kaczej pacynki). I nie wprowadzał nam też z polecenia swoich kolesi dyktatury.

  • MEM

    @AnonimS "Jak zmieniła się liczba szpitali za rządów PiS oraz koalicji PO-PSL? (...) To zwykła żonglerka danymi!"
      
    Tylko, że nawet wychodząc z założenia, że danych po 2012 roku nie da się porównać z tymi sprzed 2012 roku, nie zmienia to faktu, że:

    1. za pierwszych rządów PiS (2005-07) liczba szpitali spadła o 33

    2. nawet mimo zmiany metodologii, tylko część z tych 208 placówek powstałych za PO była wcześniej filiami czy podlegała pod MON (a do tego dodać trzeba, że gdy filia stawała się samodzielną placówką zwiększały się koszty jej utrzymania), tym samym ta pozostała część, to nowo otwarte obiekty, a więc Tusk jednak prawdę mówił, pisząc, że za jego rządów szpitali przybywało

    3. faktycznie od ponownego dojścia do władzy przez PiS, szpitali znów ubywa.  
      
    A Ty znów zacytowałeś źródło, wybierając z niego to, co Ci wygodnie, a całkowicie pomijając niewygodną resztę, którą miałeś tam bolszymi bukwami napisaną – klasyka wciskania kitu.

    "Co do Trzaskowskiego. On nie jest winny awarii rury tylko jego poprzednicy. Natomiast nadal będę porównywał obietnice wyborcze z ich realizacją."  

    No OK, tylko Twoja wiarygodność w ocenie jest w tym wypadku zerowa przez jednoczesne ślepe przytakiwanie "jedynie słusznej" partii. Przecież widzisz, co się dzieje w całym kraju i z różnych powodów, a za każdym razem przez rządzącą partię, nie? No to na co czekasz z tym rozliczaniem ich z obietnic wyborczych? Co? Równi i równiejsi, czy po prostu niewygodne do rozliczeń, więc kompletna cisza tylko powtarzanie za propagandą rzeczy typu: opozycja winna wzrostowi zachorowań, bo mogli na ulicę nie wyłazić i potulnie pozwalać na dalsze wprowadzanie zamordyzmu, dalsze niszczenie państwa oraz na prawo z piekła rodem? Naprawdę nie łapiesz? Nie chodzi o to, że komuś z Platformy patrzysz na ręce, patrz sobie do woli. Chodzi o to, że kierujesz się kompletnym fałszem i podwójnym standardem przy tym, skoro nie tylko tolerujesz to, za co od lat odpowiada Kaczyński wraz z rządem, ale jeszcze Ci w to graj.

  • MrHyde

    @AnonimS nie przesadzam, jestem bardzo ale to bardzo powściągliwy. I nie mówię tu o żadnych konkretnych obostrzeniach - z wyjątkiem oczywistych oczywistości, że jak coś musimy na jakiś czas zamknąć, to to, co nie jest priorytetowe, np. najpierw kościoły i mecze, a dopiero na szarym końcu żłobki i szkoły, i że każdą decyzję należy podejmować ostrożnie i z wyprzedzeniem... i, jeśli się jest rządem, zgodnie z prawem.

  • agnes1709

    A nie ma statystyk zawałów po tymże zaprzysiężeniu?:tadam::lol2:

  • merlin

    Ciekawa zbieżność. Widać wyraźnie przyczynę i skutek. :rotfl: