Korelacje, konotacje, ko...

polityka : Korelacje, konotacje, ko...
MrHyde

zamieścił fotkę , 1303x540 - 108 kB w kategorii polityka i ciekawostki.

1 komentarz

 
  • MEM

    Wniosek raczej błędny. Wiele osób z "bastionów PiS-u" jeździ do pracy za granicę i tam też się szczepi.

    wiadomosci. onet. pl/krakow/lipnica-wielka-dlaczego-gorale-wola-szczepic-sie-w-austrii-a-nie-w-polsce/fwfhlec

    Tak więc... pudło, Hyde. ;)

  • MrHyde

    @MEM który wniosek?

  • MEM

    @MrHyde "który wniosek?"  

    No jak to, który? Nie udawaj. :) A po co zestawione są statystyka szczepień i poparcia dla konkretnej partii, pokazująca, że tam gdzie się najmniej szczepią, najbardziej tę partię popierają?

  • MrHyde

    @MEM Jak to po co? Żeby oglądacz doszedł do wniosku.

  • MrHyde

    @MEM ... do a wniosku. a = rodzajnik nieokreślony ;)

  • MEM

    @MrHyde "Żeby oglądacz doszedł do wniosku.  
    ... do a wniosku. a = rodzajnik nieokreślony"  

    No więc doszłam do wniosku (i nie sądzę, że był on w założeniu wrzucającego fotkę nieokreślony) i mówię Ci, że tym razem spudłowałeś. ;)

  • MrHyde

    @MEM dopóki wniosku nie nazwiesz, nie będę mógł ani potwierdzić, ani zaprzeczyć. ;)

  • MEM

    @MrHyde "dopóki wniosku nie nazwiesz, nie będę mógł ani potwierdzić, ani zaprzeczyć."

    Ale się droczysz... ;)

    No ale niech tam będzie moja strata... Wniosek z tego zestawienia nasuwa się taki, że tam gdzie ludzie w większości głosują na PiS, tam się w większości nie szczepią (a w dalszym domyśle, że to ciemnota).

  • MrHyde

    @MEM Do nawiasu wszystko się zgadza. W nawiasie też, przyjmując wszakże założenie, że jedno z równań jest prawdą: nieszczepienie się = ciemnota lub (lub/i) PiS = ciemnota.  
    Ale gdzie to pudło? ;)

  • MEM

    @MrHyde "Do nawiasu wszystko się zgadza. (...)
    Ale gdzie to pudło?"  

    W tym, że ta statystyka szczepień daje fałszywy obraz, a zatem w tym wypadku nie jest spełnione to Twoje równanie "nieszczepienie = ciemnota", bo oni nie odstają od reszty pod względem zgłaszania się do szczepienia, tylko szczepią się za granicą. :tadam:

  • MrHyde

    @MEM Przeczytałem tekst z Onetu o gminie 6000-osobowej. Naprawdę chcesz, żebym na podstawie tego krótkiego reportażu opartego na paru rozmowach z anonimowymi osobami wyciągał ogólne wnioski? Oczywiście mogę, jak chcesz, ale nie muszę.
    Zauważ, że za tzw. granicą pracują/mieszkają/żyją nie tylko ludzie z gór bardzo wysokich, ale też z innych bastionów i niebastionów PiSu i niePiSu. I szczepią się tam, gdzie im wygodnie, w Polsce albo w Austrii/Niemczech/UK itd. Albo się nie szczepią i siedzą na pupie lub się testują co 48 godzin. Różnie z tym bywa.

  • MEM

    @MrHyde "Przeczytałem tekst z Onetu o gminie 6000-osobowej. Naprawdę chcesz, żebym na podstawie tego krótkiego reportażu opartego na paru rozmowach z anonimowymi osobami wyciągał ogólne wnioski?"

    Cóż... Popatrz na to z tej strony. Nawet jeśli założyć, że ta 6-tysięczna gmina jest wyjątkiem (Co zresztą jest bardzo wątpliwe. Ot, choćby z tego powodu, że do tej pory przynajmniej jedną dawką zaszczepiło się blisko 34 miliony osób z 38-milionowego społeczeństwa, z którego należy odliczyć małe dzieci, ludzi, którzy emigrowali na stałe na Zachód, oraz właśnie tych, którzy okresowo wyjeżdżają do pracy do krajów Unii. To tak biorąc tylko pod uwagę największe grupy społeczeństwa nie wliczone do tych zaszczepionych 34 milionów. Więc pytanie za 100 punktów: gdzie się podziało plus minus 8-11 milionów "PiS-owców" – bazując na wynikach wyborów parlamentarnych i prezydenckich – skoro, jak twierdzisz, się nie szczepią?), to ten wyjątek udowadnia nieprawdziwość przytoczonego wniosku opartego na ewidentnie błędnej statystyce. To jest jak z teorią, której nie można udowodnić, ale którą można obalić – tu argumentem obalającym jest właśnie przykład tej gminy, który w zupełności wystarczy do po prostu stwierdzenia faktu, że teoria jest nieprawdziwa.

    Poza tym jest jeszcze jedna kwestia.  

    Po pierwsze, nie masz przedstawionych w artykule jedynie anonimowych osób. Poza podpisanym z imienia i nazwiska autorze artykułu (a co za tym idzie, jego redakcyjnymi przełożonymi, którzy musieli zatwierdzić artykuł przed jego publikacją), masz tam np. wypowiedź wójta gminy (również wymienionego z imienia i nazwiska) oraz wspomniane o tym, że lokalne samorządy (też przecież bez trudu znaleźć możesz nazwiska samorządowców) debatują na temat wystąpienia do ministerstwa zdrowia w tej właśnie sprawie. Ci ludzie mogą więc być Ci nieznani i obcy, ale nie są anonimowi.

    Po drugie, w ten sposób można by podważać każdy jeden artykuł prasowy, internetowy, czy program informacyjny w TV. Łącznie z przytoczonymi przez Ciebie statystykami (Bo przecież ich nie sporządzałeś, nie? Posługując się Twoją retoryką, to wręcz sporządzili je ludzie anonimowi, na bazie informacji uzyskanych od innych "anonimów" ). No niby można i tak, ale mimo wszystko, dla własnego zdrowia psychicznego, paranoję powinno się jednak trzymać w pewnych ryzach. ;)

    Podsumowawszy: pudło, Hyde. :)

    "Zauważ, że za tzw. granicą pracują/mieszkają/żyją nie tylko ludzie z gór bardzo wysokich, ale też z innych bastionów i niebastionów PiSu i niePiSu. I szczepią się tam, gdzie im wygodnie, w Polsce albo w Austrii/Niemczech/UK itd. Albo się nie szczepią i siedzą na pupie lub się testują co 48 godzin. Różnie z tym bywa."

    Tak. Ale wiesz co? :) To już kompletnie podważa całość tej statystyki, a nie tylko ten jej wycinek dotyczący gminy-przykładu na jej błędność (już choćby różnice w zarobkach pomiędzy zachodnimi a wschodnimi województwami mogą istotnie rzutować na emigrację z poszczególnych terenów kraju). Tym bardziej więc wyciąganie z niej takich wniosków, jak ten o powiązaniu sympatii politycznych ze szczepieniem się lub nieszczepieniem się, jest karkołomne.

  • MrHyde

    @MEM "Więc pytanie za 100 punktów: gdzie się podziało plus minus 8-11 milionów "PiS-owców" – bazując na wynikach wyborów parlamentarnych i prezydenckich – skoro, jak twierdzisz, się nie szczepią?)" Nie zdobędę tych 100 pkt., bo nie wiem, gdzie są te miliony - może w kościele? - i nawet nie twierdzę, tego co piszesz, że twierdzę. To tylko twój - prawdopodobnie zasadny - wniosek.  
    Z tymi szczepieniami bywa różnie. Austria, zdaje się, dość wcześnie zniosła priorytety i nie ma tam wynalazku o nazwie pesel, więc można się tam było zaszczepić dość wcześnie i bez zbędnych barier biurokratycznych. W sąsiednich Niemczech natomiast powszechne szczepienia ruszyły dopiero na przełomie czerwca i lipca (w większości landów/powiatów, bo były wyjątki), więc kto chciał i mógł, bo ma pesel, szczepił się w Polsce. O tym Onet nie wspomina?

  • MrHyde

    @MEM "Tym bardziej więc wyciąganie z niej takich wniosków, jak ten o powiązaniu sympatii politycznych ze szczepieniem się lub nieszczepieniem się, jest karkołomne". A zrozumiałaś tytuł?  :tadam:

  • MrHyde

    @MEM "gdzie się podziało plus minus 8-11 milionów "PiS-owców" - już wiem: zawinęli się w folię aluminiową i udają, że nie przyciągają metalowych bram i łyżek. ;)

  • MEM

    @MrHyde "Z tymi szczepieniami bywa różnie. (...) O tym Onet nie wspomina?"  

    A ma to w tym wypadku znaczenie? Tym bardziej, że akurat mieszkańcom południowo-wschodniej Polski z powodów geograficznych i "tradycyjnych" bliżej jest właśnie do pracy w Austrii niż w Niemczech (poza tym Niemcy ostatnio mają problem z np. dostępnością pracowników sezonowych z Polski, bo po prostu, zwłaszcza w zachodniej części Polski, czyli terytorialnie RFN najbliższej i mającej z Niemcami najwięcej powiązań, coraz mniej się to ludziom kalkuluje i część z nich rezygnuje z pracy za granicą, co też wpływa na taką statystykę, jak powyższa). Szczepienia w Austrii rozpoczęły się w początkach 2021 roku. Do początków marca mieli zaszczepione ponad pół miliona pierwszą dawką. Brak wspomnianych barier biurokratycznych komplikuje więc sprawę rejestracji przez polski system tego, że zostało się zaszczepionym i koło się zamyka. Poza tym w Austrii obowiązują pewne restrykcje wobec niezaszczepionych – trzeba okazywać dowód szczepienia w miejscach użyteczności publicznej i trzeba okazywać przy wjeździe do kraju albo negatywny test, albo zaświadczenie o szczepieniu, albo zaświadczenie o przejściu choroby. Czyli osoby jeżdżące tam do pracy mają problem, jeśli się nie zaszczepiły. A skoro jednak jeżdżą tam nadal, i jeździły przez poprzednie miesiące, w których sytuacja była jeszcze gorsza niż obecnie, to wniosek jest taki, że faktycznie kto z nich mógł, to się tam zaszczepił, jeśli nie szczepił się w Polsce.

    "A zrozumiałaś tytuł?"

    Tak średnio na jeża. :) Nie wiem, co miałeś na myśli, pisząc w nim: "ko...".  

    A poza tym, tytuł tytułem, ale w komentarzach sam napisałeś o tym, że "Do nawiasu wszystko się zgadza. W nawiasie też, przyjmując wszakże założenie, że jedno z równań jest prawdą: nieszczepienie się = ciemnota lub (lub/i) PiS = ciemnota.", czym niejako potwierdziłeś, że mój domysł, że zestawienie preferencji politycznych i szczepienia się było z Twojej strony celowe, żeby wykazać, że zwolennicy PiS-u się nie szczepią. I to, czy powiedziałeś to wprost, czy kazałeś się odbiorcom tego domyślać/wyciągnąć "własne" wnioski, traci tu na znaczeniu.  

    No ale statystyka wpuściła Cię w maliny i nic z tego nie wyszło. :)

    "już wiem: zawinęli się w folię aluminiową i udają, że nie przyciągają metalowych bram i łyżek."

    Taaak, a na noc nakrywają wannami, tak? ;)
    youtube. com/watch?v=xtBQs2OCYig

  • MrHyde

    @MEM "Nie wiem, co miałeś na myśli, pisząc w nim: "ko..."." tylko tyle, że mi trzecie słowo na "ko" nie wpadło do głowy, a 3 słowa wyglądają ładniej niż 2.

  • MrHyde

    @MEM "czym niejako potwierdziłeś, że mój domysł, że zestawienie preferencji politycznych i szczepienia się było z Twojej strony celowe, żeby wykazać, że zwolennicy PiS-u się nie szczepią". Czy się szczepią, czy nie, nie wiem i korelacja jak na powyższym rysunku tego też nie przesądza. Ale są inne przesłanki, by tak sądzić o PiSowcach (że statystycznie mniej chętnie się szczepią niż niePiSowcy). To takie drobne fakciki, jak to, że PiS wspiera(ł) materialnie radykałów antyszczepionkowych (np. panią Godek), że od początku pandemii konsekwentnie lekceważy "koronę" (np. słynna rozmowa Dudy z Guteressem), no i ta korelacyjka na mapie, też coś tam pokazuje (co konkretnie, to już jest pytanie do dyskusji).

  • MEM

    @MrHyde "tylko tyle, że mi trzecie słowo na "ko" nie wpadło do głowy, a 3 słowa wyglądają ładniej niż 2."  

    Gdyby było napisane wielkimi literami, mogłoby robić za "Koalicja Obywatelska". ;)

    "Czy się szczepią, czy nie, nie wiem i korelacja jak na powyższym rysunku tego też nie przesądza. Ale są inne przesłanki, by tak sądzić o PiSowcach (że statystycznie mniej chętnie się szczepią niż niePiSowcy)."

    Czy chętniej czy mniej chętnie to nie wiem (to akurat może być prawdą, choć przede wszystkim z powszechnej niechęci do szczepień wynikających ze zwykłego strachu, a ten, jak zwykle, wynika z niewiedzy, nie zaś z poglądów politycznych – elektorat PiS, mimo wszystko, nie jest monolityczny, więc nie każdy z nich to taki betonowy wyborca co jedynie Jędraszewskiego ślepo słucha; tym bardziej, że nawet kościół, jako instytucja a nie pojedynczy oszołom na jakimś lepszym kościelnym stanowisku, przynajmniej oficjalnie nawołuje do szczepień), ale faktem jest, że się jednak szczepią. Czyli pomimo tej niechęci zwycięża jakiś tam rozsądek i w efekcie wygląda na to, że wyborcy PiS nie odstają od wyborców opozycji pod względem "faktu dokonanego", jakim jest szczepienie. Inaczej nie byłoby tych 34 milionów zaszczepionych (choć nie wiadomo jak będzie w przypadku drugiej dawki – tu może wyjść różnica wynikająca ze światopoglądu; ale, na dzień dzisiejszy, "może", a nie: "musi" ).

    A Godek to najbliżej ma do Konfederacji (Nie można wrzucać wszystkich jak leci do jednego worka. PiS z wyrachowania musiał pójść ręka w rękę z tym babsztylem, bo akurat złożyło się tak, że elektorat PiS-u ma ten sam pogląd na aborcję co ona i akurat kaczor w danym momencie wylądował pod ścianą. To jednak nie oznacza, że elektorat PiS i ona mają zgodne ze sobą wszystkie poglądy.), oni są znacznie bardziej radykalni niż PiS w kwestii pandemii i szczepień. Jeśli założyć, że ich wyborcy podzielają ich poglądy w tej sprawie, to należałoby ich (a przynajmniej większości z nich) szukać w grupie dotychczas w ogóle niezaszczepionej. A co za tym idzie, ponownie elektorat PiS wpisuje się tu w tę liczbę 34 milionów zaszczepionych obywateli. I przy okazji, Konfederacja, podobnie jak PiS, ma spore poparcie we wschodniej części kraju (i ono będzie niestety rosnąć w całej Polsce, zapełniając lukę po upadku PiS). To również wpływa na statystykę szczepień, a więc tym bardziej nie da się zwalić niskiego poziomu zaszczepienia na wschodzie na elektorat PiS.

    Zaś długopis to długopis... – intelektu się po nim nie można spodziewać nawet w przebłyskach. Natomiast PiS nie lekceważy "korony", tylko po prostu stara się propagandą ukryć swoje nieudacznictwo. Bo przecież nie wyjdą przed ludzi i nie zrobią tego, do czego nawoływało jedno z innych niż oficjalne rozwinięć skrótu tej partii – "Przeproście i Spierdalajcie". A przecież coś muszą powiedzieć i coś też muszą pokazać, że robią, nie?

  • MrHyde

    @MEM PiS tak wierzy w "koronę" jak w zamach na tupolewa.;)

  • MEM

    @MrHyde "PiS tak wierzy w "koronę" jak w zamach na tupolewa."  

    E tam, wierzyć w istnienie COVID to oni – w przeciwieństwie do "zamachu smoleńskiego" – wierzą. :lol2: W końcu stoją przed faktami dokonanymi, które nawet do takich orłów jak Suski docierają ("Chyba zaszczepię się przeciwko Covid-19, chociaż pewne obawy jednak mam." ). Są nieudacznikami, ale na tyle instynktu samozachowawczego mają, żeby nie zaprzeczać temu, że pandemia jest. O własne zdrowie też się boją.

    Może gdyby dzierżyli władzę jak Łukaszenka, albo Kim nr 3, to z powodów politycznych też twierdziliby, że pandemii nie ma. Ale wtedy to także wynikałoby z wyrachowania.