Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Covid po marszu kobiet

polityka : Covid po marszu kobiet

Covid po marszu kobiet

zbyszek44

zamieścił fotkę , 480x480 - 57 kB w kategorii polityka i satyra.

1 komentarz

 
  • MrHyde

    Jak by dziadziuś nie skazał wnuczki na kurewską zmianę, to by wnuczka na żadne strajki nie chodziła.

  • MEM

    @MrHyde "Jak by dziadziuś nie skazał wnuczki na kurewską zmianę, to by wnuczka na żadne strajki nie chodziła."  

    Myślisz, że zrozumie (sądząc po "tfurczości" )? :)

  • MrHyde

    @MEM wątpię, ale z mojego lewackiego punktu widzenia każdemu należy dać szansę. Nawet stfurcy. ;)

  • MrHyde

    @MEM Żart żartami, a to jest poważna sprawa - nie mniej, nie więcej - solidarności międzypokoleniowej. W ostatnich kilku wyborach starzy głosowali przeciwko młodym na totalne skurwysyństwo i totalną demolkę i bez tego słabego państwa. Czy teraz młodzi, dla których wirus nie jest przesadnie bardzo śmiertelny, mają się cackać z tymi starcami? Czy to nie są przypadkiem zbyt wygórowane wymagania trącące o szantaż moralny? Dla kolegi pytam. ;)

  • MEM

    @MrHyde "wątpię, ale z mojego lewackiego punktu widzenia każdemu należy dać szansę. Nawet stfurcy."  

    Jak na przeciwnika religii, to bardzo chrześcijańska postawa. ;) Trochę naiwna, ale ładna.

    "Czy teraz młodzi, dla których wirus nie jest przesadnie bardzo śmiertelny, mają się cackać z tymi starcami? Czy to nie są przypadkiem zbyt wygórowane wymagania trącące o szantaż moralny?"

    Wirus jest niebezpieczny dla wszystkich – wśród młodych też zwiększy się śmiertelność (dochodzą do tego też powikłania po przejściu choroby, które mogą mieć złe skutki za ileś tam lat, gdy młodzi przestaną być młodzi) na skutek gwałtownego wzrostu zachorowań. Wymknięcie się pandemii spod kontroli (przyjmijmy dla uproszczenia, że kacza władza ma jeszcze nad tym jakąkolwiek kontrolę) oznacza też dodatkowe ofiary, wynikające z załamania się systemu państwa. Do tego dochodzą jeszcze większe straty gospodarcze, które to młodzi przez nawet ileś dziesiątek lat będą odrabiać. No a poza tym pierwsze, kogo zarażą, to własne rodziny, więc o ile ktoś nie liczy na to, by się obłowić na spadkach, ;) dojdzie kwestia psychologiczna wynikająca ze straty bliskich. A poza tym, przecież nie każdy "stary" głosował na PiS (tu spiskowa teoria dla Alexa: to z tym wyrokiem kaczego TK, to chytry plan kaczora, który wiedział, że na ulicę wyjdą zwolennicy opozycji – bo babki-moherki to raczej pozamykane w domach siedzą, na ciągłym nasłuchu radiowym Torunia, nie mając powodów do strajków – pozarażają się, wymrą, i w kraju zostanie wyłącznie elektorat "lepszego sortu", który da Jarkowi władzę na wieczność ;)), to za co go karać, zwłaszcza, że jeszcze może być przydatny?  

    Ergo: młodym się to nie opłaca, nawet gdyby była w tym jakaś "sprawiedliwość" za wyniki wyborów.
    _____________
    Poza tym pomiędzy młodymi a starymi są jeszcze ludzie w średnim wieku, czyli statystycznie bardziej narażeni na konsekwencje podłapania zarazy, a przecież też niekoniecznie wielbiciele wodza na kaczych łapach. Jeśli epidemia rozkręci się na całego oberwą także.  

    I też konsekwencje za to młodzi poniosą, bo to oni zostaną z całym tym bajzlem.

  • MrHyde

    @MEM "Jak na przeciwnika religii, to bardzo chrześcijańska postawa" - proszę mnie nie obrażać insynuacjami o chrześcijaństwie. ;) To postawa ludzka, humanistyczna, humanitarna i humanitarysteczna. Z chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego. ;)

  • MrHyde

    @MEM "(przyjmijmy dla uproszczenia, że kacza władza ma jeszcze nad tym jakąkolwiek kontrolę)" To z gruntu błędne założenie. Ani kacza władza, ani - nad czym boleję - Polska nie ma już jakichkolwiek szans na kontrolę. Po prostu nie jesteśmy w stanie wykryć więcej infekcji niż obecnie (powiedzmy 40000 dziennie). A bez identyfikowania zakażeń nie mam mowy o jakimkolwiek inteligentnym podejściu do epidemii. Klamka zapadła.

  • MEM

    @MrHyde  
    "proszę mnie nie obrażać insynuacjami o chrześcijaństwie."  

    Wiedziałam. :rotfl:  

    "To postawa ludzka, humanistyczna, humanitarna i humanitarysteczna. Z chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego."

    Oczywiście, że ma. Bo kultura europejska, w której Cię, jak przypuszczam, wychowano, częściowo opiera swój humanizm i humanitaryzm na wielowiekowym chrześcijaństwie w Europie panującym.  
    Chcesz czy nie, podstawy Twojej moralności są właśnie tam. ;)  

    Ale musi boleć. ;)

  • MrHyde

    @MEM "I też konsekwencje za to młodzi poniosą, bo to oni zostaną z całym tym bajzlem." Masz rację. Przekażę koledze ;)

  • MrHyde

    @MEM Ale musi boleć. ;) - Nie boli, bo to błędne rozumowanie. To, że sekciarstwo podbiera ładne słówka ogólnie dostępne w naszym kręgu kulturowym, nie oznacza, że jest źródłem tych słówek, ani tym bardziej nie jest źródłem idei wyrażanych przez te słówka. ;)

  • MrHyde

    @MEM "na wielowiekowym chrześcijaństwie w Europie" - na priv podeślę ci aktualny komentarz pewnego filozofa (bez formalnego wykształcenia filozoficznego ani humanistycznego, rzecz jasne) na ten ten temat. Właściwie to komentarz do ostatnich zerżnięć głowy we Francji, ale też do benefitów wielowiekowego chrześcijaństwa pasuje jak ulał. Po rosyjsku zdaje się dobrze rozumiesz. ;)

  • MEM

    @MrHyde "To z gruntu błędne założenie. Ani kacza władza, ani - nad czym boleję - Polska nie ma już jakichkolwiek szans na kontrolę."

    Racja. Z tym, że gdyby nie idiotyzmy w rodzaju otwarcia szkół we wrześniu oraz ten przeklęty wymysł o ogłoszeniu "wyroku" przez kaczą kucharkę, zachorowań byłoby znacznie mniej, niż jest obecnie. Wprowadzenie w takiej sytuacji obostrzeń, mogłoby pomóc w jako takim ogarnięciu sytuacji i może nie przekroczylibyśmy limitu zarażeń, po których nastąpiłaby utrata kontroli.  

    Zaś o jakimś inteligentnym podejściu do epidemii na podstawie identyfikacji liczby zarażonych trudno jest mówić w sytuacji, gdy ma się ich kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy dziennie, nawet jeśli do limitu jeszcze by było dość daleko. Po prostu, taka liczba (a do niej trzeba dodać bezobjawowych i tych jest kilka razy tyle) chorych już nie pozwala na kompletnie żadną kontrolę, bo ci ludzie się przemieszczają nawet i cały dzień. Tysiącami. Już się nie da zrobić tak, że jak np. w danym biurze ktoś zachorował, to całe wylądowało na kwarantannie i to od biedy spowalniało epidemię. Tym bardziej, że od zarażenia do objawów mija kilka dni.

  • MrHyde

    @MEM "Z tym, że gdyby nie idiotyzmy w rodzaju otwarcia szkół we wrześniu oraz ten przeklęty wymysł o ogłoszeniu "wyroku" przez kaczą kucharkę" - Albo wczasy plus w sierpniu, albo "zachorowało tylko 30 tys., a jest nas 40 mln, więc spoko" dupka Dudy w  szczerej konwersacji z gensekiem ONZ-tu. Mniej więcej od połowy marca mam nieodparte wrażenie, że PiS-rząd to nie debile tylko najprawdziwsza grupa sabotażowa. Że nas celowo wpychają w katastrofę.

  • MEM

    @MrHyde "Mniej więcej od połowy marca mam nieodparte wrażenie, że PiS-rząd to nie debile tylko najprawdziwsza grupa sabotażowa. Że nas celowo wpychają w katastrofę."

    Mówisz, że zaczyna Ci się udzielać podejrzliwość Alexa? ;)

    O celowość to ich nie podejrzewam. O nieudacznictwo, głupotę, bufonadę, prymitywizm, kacze pożądanie władzy po nawet trupach do celu, kato-bolszewizm (choć to tylko środek do celu) itp., to tak, ale nie o celowy, zlecony, sabotaż (Na prostą logikę, kto z takiej wyjątkowo dobranej do siebie bandzie idiotów dałby jakiekolwiek zadanie do wykonania? Kazałbyś im zrobić zamach/sabotaż, to zabraliby się do tego tak, że koncertowo by to też spaprali, jeszcze zdążyliby się kilka razy wygadać na ten temat po drodze – taka ich natura). Wot, po prostu..., to jest, w skrócie rzecz ujmując, charakterystyczny dla kaczej partii "tupolewizm". Tyle, że wtedy to był tylko samolot z paroma dziesiątkami VIP-ów (z czego część nie była żadną stratą), a teraz w takim Tupolewie siedzimy my wszyscy, cały naród.

    Za to faktycznie wygląda na to, że stracili kontrolę nad kompletnie wszystkim. I miotają się w chaosie i panice. Cóż... Chyba podchodzimy do lądowania.

  • MrHyde

    @MEM "Kazałbyś im zrobić zamach/sabotaż, to zabraliby się do tego tak, że koncertowo by to też spaprali" - zgadza się. Spapraliby jak w Solisbury czy w Kijowie zamach na Babczenkę. Dlatego jeszcze nieśmiało i z nadzieją można zaśpiewać "jeszcze nie zginęła, mimo że ledwo przędzie" ;)

  • MrHyde

    @MEM tupolewizm ... W psychiatrii sądowej to się nazywa samobójstwo rozszerzone? Też o to podejrzewam Kaczego Pisiora.

  • MEM

    @MrHyde "Spapraliby jak w Solisbury czy w Kijowie zamach na Babczenkę. Dlatego jeszcze nieśmiało i z nadzieją można zaśpiewać "jeszcze nie zginęła, mimo że ledwo przędzie"  

    Jak PiS doszedł do władzy pojawiały się memy z rządem kaczych marionetek i podpisem: "Jeszcze Polska nie zginęła, ale się staramy". ;)

    BTW, skąd pewność, że trucie Skripala było spaprane? Może tak właśnie miało być, jak się stało (podobnie jak w przypadku Nawalnego).  

    "tupolewizm ... W psychiatrii sądowej to się nazywa samobójstwo rozszerzone?"

    Nie wiem, czy to by pod samobójstwo rozszerzone podpadało – bo oni naprawdę są tak nieudaczni i zaślepieni zadufaniem w sobie, że opłakane skutki ich działań nie są przez nich zamierzone. Paradoksalnie: chcą dobrze, tylko takim pokrakom po prostu nie wychodzi.

    "Też o to podejrzewam Kaczego Pisiora."

    Docelowo? Kto wie? To jest możliwa do zaistnienia opcja. Ale chyba jest jeszcze za wcześnie na to, by Kaczafi nabawił się podejścia Hitlera, który pod sam koniec uważał, że winę za klęską ponoszą Niemcy, którzy go zdradzili, więc niech ich też szlag trafi. Kaczor idzie po trupach do swoich celów od zawsze, ale ma jeszcze za dużo, i dość uzasadnionych, nadziei na wygraną, by znaleźć się na takim etapie.

  • MrHyde

    @MEM "skąd pewność, że trucie Skripala było spaprane?" Pewności nie mam, ale wcześniej (Litwinienko) działali skuteczniej. Co prawda ślad polonu okazał się mniej niewykrywalny niż by wynikało ze stanu wiedzy w latach 1950-tych, ale przynajmniej skutek trucizny był letalny.  Nie mówiąc już o Politkowskiej i Niemcowie - jak weźmiesz kaukaskich profesjonalistów, to masz wynik; weźmiesz łubiańskich, to dostaniesz Solisbury ;)  weźmiesz olgińskich troli, to ci zrobią "kastę" sędziego-ministra Piebiaka. ;)

  • MEM

    @MrHyde "- jak weźmiesz kaukaskich profesjonalistów, to masz wynik; weźmiesz łubiańskich, to dostaniesz Solisbury"

    Przy założeniu, że zamach był spartaczony. Ale jeśli nie był, to oni są lepszymi fachowcami, niż Ci się wydaje – nowiczok zabija przy mikroskopijnych dawkach, wymierzenie dawki idealnej, by cel jedynie podtruć, to już jest wyższa szkoła jazdy (A jego współtwórca twierdzi, że: "jeśli osoba otrzyma dawkę nowiczoka w wysokości poniżej 0,01 mg na kilogram wagi, to nie umrze od razu, lecz po dłuższych cierpieniach. Mniejsza dawka pozwoli przeżyć kilka lat, "jednak nieodwracalne zmiany i tak doprowadzą do śmierci", czyli w zasadzie gość i tak jest trupem, tylko pogrzeb ma z deka opóźniony. To zresztą byłby jakiś powtarzający się wzorzec zadawania śmierci przez rosyjskie służby, bo Litwinienko też od razu nie umarł. Może to po prostu taka dodatkowa tortura, bo gdyby trafili go bezpośrednio w łeb, to szast-prast i po bólu, a tak, to jak w "Akwarium" – żywcem, powoli, do pieca.).

    Nie zastanawia Cię, że oni po prostu mogli wynająć kogoś, kto by Skripala zwyczajnie zastrzelił, albo mijając na ulicy wrzasnął "Allahu akbar" i go zadźgał? Nie zrobili tego, a jednak zadali sobie tyle trudu, by ten zamach wykonać przy użyciu trucizny... I w dodatku trucizny, w przypadku której o śmierci decydują dziesiętne części miligrama – ileż to roboty dołożyć te pół grama więcej, tak dla zwykłej pewności? Moim zdaniem oni celowo zrobili to w ten sposób, to nie było partactwo. Od czasów Czeki, Rosjanie wynajdują (i szkolą się) metody uśmiercania wrogów przez służby specjalne. Mają więc naprawdę kupę lat doświadczeń w temacie. Ktoś, kto by koncertowo (i do tego tak "medialnie" ) partaczył jedną akcję po drugiej, nie miałby u nich czego szukać.

    To samo dotyczy ostatniego podtrucia Nawalnego. "Tajming" jest idealny. Masz niepokoje w Chabarowsku, bunty na Białorusi, i głównego opozycjonistę, który może wykorzystać te wydarzenia plus falę niezadowolenia z polityki Putina, powodującą już i tak duże spadki w sondażach poparcia władz, i podsunąć Rosjanom, że mogą się zbuntować jak Białorusini (a nawet i lepiej, bo do Rosji, w przypadku takiego obywatelskiego buntu, nikt nie wkroczy z "normalizacją", a Białorusinom to grozi). Co wtedy robisz? Odstrzeliwujesz faceta? No to zrobisz z niego męczennika. A tak, to gość żyje, a wiadomość poszła w świat, trafiając zwłaszcza do głównych jej odbiorców – rosyjskiej opozycji, żeby się nie wychylała. A bez koordynacji ze strony jakiejś zorganizowanej grupy opozycjonistów żaden strajk, protest, przewrót się nie uda, bo ktoś musi wyciągnąć ludzi na ulicę. Tylko, który się teraz odważy?

    Oczywiście to jest działanie na krótką metę, ale reżim jest w stanie tylko kupować sobie czas, odwlekając nieuniknione (i odwlekać nieuniknione może długo). Więc to robi wszelkimi sposobami, jakie mu do głowy przyjdą. A że władze na Kremlu mają mentalność czekisty, to przecież nie zrobią reform poprawiających sytuację gospodarczą, tylko wezmą pałkę.

    Zaś co do Skripala, to ciekawi mnie, czy to tylko zemsta po latach za zdradę, czy w jakiś sposób im aktualnie zagrażał.

    BTW: youtube. com/watch?v=dAnSYwr9tFw

    "weźmiesz olgińskich troli, to ci zrobią "kastę" sędziego-ministra Piebiaka."

    :lol2:

  • MrHyde

    @MEM może specjalnie partaczą i specjalnie się podpisują pod zamachami. Tego nie wiem. ;)

  • MEM

    @MrHyde "może specjalnie partaczą i specjalnie się podpisują pod zamachami. Tego nie wiem."

    Też nie wiem. :) To tylko domysły.