"Groźny" merlina - część druga

mem : "Groźny" merlina - część druga

Z dedykacją dla merlina :D

Virginia

zamieściła fotkę , 500x375 - 42 kB w kategorii memy i dzieciaki.

1 komentarz

 
  • merlin

    Tak to prawda. Iwan IV był okropnie groźny. Nawet Chuck Norris przy nim wymięka.  :lol2:

  • Virginia

    @merlin Na koniec się okazuje, że Ivan to Bruce Lee :lol2:

  • merlin

    @Virginia Chyba masz rację. Jeden i drugi mieli ciężkie dzieciństwo.  ;)

  • MEM

    @merlin "Tak to prawda. Iwan IV był okropnie groźny."  

    Oj tak... A szczególnie groźny był dla tych, dla których był groźny. Niektórzy nawet twierdzą, że był tak groźny, że bał się sam siebie. Ale to oczywiście złośliwe plotki, rozgłaszane przez mniej groźnych władców ogarniętych grozą na punkcie jego groźności. ;)

  • merlin

    @MEM Taki wczesny Stalin a może Dzierżyński brał z niego przykład. ;)

  • merlin

    @MEM PS. My Polacy mamy jednak wiele do zaoferowania światu, nieprawdaż Marto? :rotfl:

  • MEM

    @merlin "Taki wczesny Stalin"

    Taaa... ;)  

    "PS. My Polacy mamy jednak wiele do zaoferowania światu, nieprawdaż Marto? "

    Tak. :lol2: Weźmy takiego towarzysza Dzierżyńskiego... Można go, na przykład, cenić za jedno – żaden Polak nie posłał do piachu tylu Ruskich, co on. ;)

  • merlin

    @MEM Więcej ich było, taki Karol Radek. Wprawdzie miał korzenie " syjonistyczne" jak by to określił Alex ale za to działał na szerokim froncie, wszędzie starał się krzewić poglądy " równości i sprawiedliwości społecznej" Niestety wódz go nie docenił. ;)

  • MEM

    @merlin "Więcej ich było, taki Karol Radek. Wprawdzie miał korzenie " syjonistyczne" jak by to określił Alex ale za to działał na szerokim froncie, wszędzie starał się krzewić poglądy " równości i sprawiedliwości społecznej" Niestety wódz go nie docenił."  

    Właściwie to ten drugi wódz – Stalin – go docenił w pewnym sensie jako rozrywkę. A ten pierwszy z kolei, czyli Lenin, mógł go cenić ze jego powiązania z niemieckim wywiadem, dzięki któremu Lenin mógł odbyć sławetną podróż pociągiem do Rosji (przy czym Radek, przynajmniej formalnie, musiał zostać w Sztokholmie, bo jako obywatel Austro-Węgier, będących w stanie wojny z Rosją, nie zostałby przepuszczony przez granicę; ale za krzywdę tego nie uznawał, bo nie był komunistą z przekonań, był po prostu taką małą gnidą, która chciała się dobrze ustawić dzięki działaniu w polityce – zanim trafił do partii Lenina, wywalono go z dwóch innych, w których próbował się zaczepić, za afery finansowe, a pogłoski krążą, że część niemieckiej kasy przeznaczonej na rewolucję w Rosji, zostawił na swym koncie właśnie w Szwecji, nie licząc tego, że miał dzięki niej i pobytowi tam, to co najbardziej chciał: wygodne, luksusowe, życie). Gdy się związał z "trockistami" i wylano go z partii, po prostu napisał list do Stalina w aż takiej lizusowskiej formie, że podobno myśl o tym, żeby mieć go przez chwilę na swym "dworze" rozbawiła Stalina na tyle, że mu "darował winy". No i najwyraźniej bawiło go to aż do momentu, w którym nie wysłał Radka do łagru. Wot, łaska pańska na pstrym koniu jeździ.

    Ale faktem jest, że kto wie, czy bez pośrednictwa Radka pomiędzy Niemcami a Leninem, coś by z tej rewolucji bolszewickiej wyszło. No i faktem jest też, że ponoć był bardzo dobrym propagandzistą. Pewnie nie wierzył w komunizm i te wszystkie socjalistyczne ideały, ale był jednak zawodowcem w swoim fachu. I to wodzowie doceniali, tylko od czasu do czasu musieli zrobić małe odświeżenie kadr (nic osobistego, tylko interesy ;)). Czy to z powodu paranoi czy z realnego zagrożenia, że się poprzednia kadra zmówi i odbierze im władzę i życie. No taki po prostu aparatczycy mieli "cykl życiowy" w tamtym ustroju.

  • merlin

    @MEM Zaczynam rozumieć powiedzenie, że Polska jest narodem wybranym. Taki Izrael. Gdyby nie Polacy o korzeniach żydowskich to podejrzewam , że Izrael by nie przetrwał I wojny z arabami. Przecież armia Izraela w początkach swojego istnienia opierała się na kadrach wyszkolonych w siłach zbrojnych polskich.  
    Irgun tworzyła palestyńska klasa średnia, w większości polskiego pochodzenia. Proces ten zaczął się jeszcze przed wybuchem II WŚ.
    „Dowództwo Irgunu stanowili młodzi polscy intelektualiści wychowani w rycerskiej tradycji romantycznych zrywów niepodległościowych i rewolucyjnych”.  

    Źródła historyczne wspominają, że w czasie pobytu Armii Andersa w Iranie skala dezercji żołnierzy o korzeniach żydowskich była ogromna. Podobno odbywało to się za cichym przyzwoleniem dowództwa.
    Podobnie ma się sprawa z Rosją. Gdyby nie Dzierżyński i jego osławiona Czeka to komuniści również by nie przetrwali. Takich przykładów można by mnożyć. ;)

  • MEM

    @merlin "Zaczynam rozumieć powiedzenie, że Polska jest narodem wybranym."

    I pewnie znaleźliby się zwolennicy jakieś spiskowej teorii dziejów, którzy wychodzą z założenia, że Bóg wybrał Polaków do tego, by zrobić dobrze swojemu "narodowi wybranemu" ich kosztem. :lol2:

    A tak poważnie. Sprawa jest znacznie prostsza. Przez stulecia Żydzi prześladowani byli w Zachodniej Europie, więc migrowali do Polski, potem byliśmy największym państwem Europy, a jeszcze później z powodów historycznych rozniosło naród po świecie, i przez to mieliśmy jakiś tam wpływ na świat. Może mielibyśmy jeszcze większy, gdyby nie zabory (przecież jeszcze "moment" wcześniej była szansa stworzenia imperium od Warszawy po Władywostok). Więc nie pstryknięcie palcem jakiegoś wszechmogącego, a zwyczajna przyczyna i skutek – efekt motyla.

    Zaś w przypadku Izraela, największą chyba ironią losu jest to, że Holokaust i niemiecki (z czasów nazizmu, więc Wunderwaffe częściowo zadziałała przeciwko "ostatecznemu rozwiązaniu kwestii żydowskiej" ;)) silnik odrzutowy BMW003 przyczyniły się do powstania tego państwa oraz utrzymania jego niepodległości.  

    "Gdyby nie Dzierżyński i jego osławiona Czeka to komuniści również by nie przetrwali."

    No niekoniecznie. :) Owszem, Dzierżyński okazał się wyjątkowo uzdolniony na tym polu, ale prawdopodobnie z podobnymi skutkami można by go było kimś zastąpić, bo masowe rozstrzeliwania raczej nie są jakąś wielką filozofią. W końcu Dzierżyńskiemu nie udało się wyeliminować Stalina, bo ten okazał się lepszy w te klocki i się Feluś przedwcześnie zwinął z tego świata na chwilę przed ogłoszeniem swoich rewelacji, a sowiecki terror trwał w najlepsze.  

    "Takich przykładów można by mnożyć."

    Taaa... W końcu podobno przed Kolumbem w Ameryce był niejaki Jan z Kolna. ;)
    Ale są i takie "poważniejsze" przykłady. Choćby złamanie Enigmy, bitwa pod Wiedniem czy "cud nad Wisłą", pierwszy zakład przemysłowy w dzisiejszym USA, działalność Ignacego Domeyki w Ameryce Południowej. Tyle że to się w sumie nie różni od wpływu, jaki mają inne nacje na świat (no choćby przecież taka mała i na uboczu Gruzja – a przecież ojczyzna Stalina, który miał olbrzymi wpływa na świat). Trudno w tym się dopatrywać mesjanizmu. ;)

  • merlin

    @MEM Ale pomarzyć można, szczególnie teraz. "Od razu świat jakoś tak jaśnieje, robi się lepszy" że nie wspomnę o ego. ;)

  • MEM

    @merlin "Ale pomarzyć można, szczególnie teraz. "Od razu świat jakoś tak jaśnieje, robi się lepszy" że nie wspomnę o ego."

    ;)