Prunella

opiumistka
Noc i wino — źli doradcy... Zwodniczy ma blask pochodnia
razem:   125 5 41 79 009
  • Lśnienie

    Spadam Modlę się i spadam. Poczuwam od odpowiedzialności Z tłumem w głowie gości. Modlę się do pana Spadam. Błagam o śmierć Wybaw mnie. Lśnij. Lśnij mała, lśnij. Śpij. Śpij mała, śpij. Nie zbudź się. Nie otwieram oczu Nie otwieraj. Zamykam życie Otwieram śmierć....

  • Chi

    Zadrżała, czując pod bosymi stopami chłodną posadzkę. Wolnym krokiem zmierzała w stronę tafli szkła, z której rozpościerał się widok na tętniące życiem miasto. Spowita dymem, zmieszanym z kadzidła i kolejnego tej nocy papierosa. Woń drażniła nozdrza, otumaniając przy tym umysł. Wśród szarej chmury dymu dostrzegła swoje odbicie w szybie. Przyćmione, rzucane przez wielkie świece światło ma...

  • Pod wodą

    Bezsens Topię się w nim Odpływam i upływa mi czas z nim Odpływa mi krew z głowy Marznąc wyciągam rękę przed siebie Jest zimno, nie odbieraj mi mowy Nie patrz, nie patrz za siebie Modlę się codziennie o śmierć i życie Nie wiem co mam wybrać Zdecydować się nie umiem Którą drogę dzisiaj obrać Ja już nic nie umiem Wciąż wegetuje z dnia na dzień Liczę oddechy tak płytkie, wiem ...

  • Wyblakłe

    mózg zgniatany hipokryzją wobec samej siebie nie umiem pisać, nie umiem mówić nie widzę nic co będzie przez pryzmat ciebie byłam, istniałam, zanikam wszystko stało się wyblakłe niczym dym z ostatniego papierosa wydmuchiwany ostatkiem świadomości mym nie widzę, nie słyszę, nie istnieje czuje ból kolców kwiatu w nadgarstkach wmawiam innym tonę w tym świecie, w poszukiwaniach n...

  • Samolot

    Do Waszej dyspozycji pozostawiam uznanie tego tekstu za drugą część opowiadania, , Pożegnanie" bądź też nie, każdemu według potrzeb. Zmęczona stałam w kolejce do odprawy, czekał mnie nocny lot na drugi koniec świata. Opierając się o walizkę leniwym wzrokiem lustrowałam ludzi wokół mnie, czyli moich współtowarzyszy podróży przez następne dziewięć godzin na wysokości jedenastu ty...

  • Q. 1

    -Co podać? Chuda rudowłosa dziewczyna uniosła wyczekująco brew, plakietka na koszulce mówiła, że na imię ma Caroline, gdyby nie wychudzona sylwetka mogłabym ją uznać za całkiem ładną. Westchnęłam i z ociąganiem zamówiłam kawę i kanapkę. Czyli to co zwykle. Powoli zaczynałam mieć dość takiej diety, uspokajający był fakt, że jeszcze tylko jeden posiłek dzieli mnie od celu do którego zmier...

  • Pożegnanie.

    Po raz piąty zerknęłam w lustro uśmiechając się smutno. Omiotłam ostatnim spojrzeniem moje mieszkanie, i zamknęłam drzwi na klucz, który jutro spocznie na dnie rzeki. Winda zawiozła mnie na podziemny parking, czekał tam czarny Bentley z kierowcą, wsiadłam i kiwnęłam tylko głową na znak. Samochód ruszył. *** Zastukałam delikatnie w drzwi, długo nie musiałam czekać, otworzył mi ukazując...

  • Współlokator

    Mieszkanie ze współlokatorem robiło za przykrywkę. Wiecie. Ułożone życie, studia medyczne, kasa od rodziców. Doskonałe pozory, ale nie o tym i nie tutaj. Nie mam co narzekać na wspólne życie. Szczególnie że nie z byle kim. Chyba wiecie jak to jest na uczelni, zawsze znajdzie się ta grupka dziwek, zawsze znajdzie się kilka gwiazd i zawsze znajdzie się ten on. Typowy podrywacz? Pewnie tak....