Moje

Babski wieczór cz. 4

Marek z satysfakcją przyglądał się jak rozochocony młodzieniec powraca do swojego pierwotnego zamiaru. Nim jednak rozsiadł się wygodnie w fotelu uznał, że ta chwila wymaga uczczenia zimnym piwkiem. Niemal przebiegł do lodówki w kuchni i z powrotem, po drodze gubiąc bokserki, które stanowiły jedyną część jego nocnej garderoby. Kiedy opadał na fotel próbował spotkać się wzrokiem ze swoją ż...

Mieszkanko Pani Izy cz. 3

Tym razem to ja nie odpisałam od razu. Z kilku powodów. Po pierwsze: nie za bardzo wiedziałam co odpisać. Że mi przykro? No nie. Brzmiałoby głupio i prawdę powiedziawszy byłoby kłamstwem. Że w takim razie dobrze robi? Też nie. Po drugie: prawdę powiedziawszy nie za bardzo mu wierzyłam. Miałam wrażenie, że byłaby to już absolutna kulminacja absurdów jakie zastałam w tym mieszkaniu. Po trz...