Ależ jazda PKA-em zawsze dla mnie była kluczowa... No i cóż... muszę to wyznać, ale pod warunkiem, że... nikomu nie powiecie... Otóż... uwielbiałam dyskretnie poprawiać pończochę... Ci, którzy twierdzą, że mało-dyskretnie... - najbezczelniej kłamią...
1 komentarz
Historyczka
Ależ jazda PKA-em zawsze dla mnie była kluczowa... No i cóż... muszę to wyznać, ale pod warunkiem, że... nikomu nie powiecie...
Otóż... uwielbiałam dyskretnie poprawiać pończochę... Ci, którzy twierdzą, że mało-dyskretnie... - najbezczelniej kłamią...