Zaiste, rzeczą bezsporną jest, iż im potężniejszy oręż los składa, tym większego kunsztu on wymaga, by nad jego nieokiełznaną naturą zapanować.
Wszak ciężar takowego młota, choć budzi trwogę i podziw swym ogromem, stać się może jedynie bezużytecznym...
To właśnie ów balans, o którym wspominasz – owa harmonijna unia między surową siłą a mistrzowską precyzją – sprawia, że każde uderzenie trafia w samą istotę celu, krusząc najtwardsze opory w sposób tyleż gwałtowny, co nieuchronny.
Czyż nie tak właśnie rodzą się legendy, o których my, badacze dziejów, zwykliśmy pisać z tak płomiennym rumieńcem?
@Fantazyjny napewno więcej przeżyłem widziałem i przeczytałem niż ty dzidzia ... Rozumiem znaczenie słów abstrakcyjne myślenie finezja i nie zaczepiam nikogo by się lepiej poczuć .
@Historyczka to tradycyjny zwyczaj przy biesiadzie szlacheckiej porównywać kutasy przy szlacheckim pasie ...ale majac tak krasna wacpannne obok może inny sposób mierzenia zastosować
@Historyczka bo nic zacniejszego do mierzenia nie niz to magiczne źródełko skrywane ... Wyjątkowo urocze u wacpanny zapewne ...skoro powoduje potrzebę kolejnych pomiarów
Ach Waćpanowie... Waćpanowie... wy byście nic, jeno mierzyli... i mierzyli... Ale, dlaczego ma strojna spódnica została przy tej okazji zbrukana...? Czy to aby na pewno przypadek...?
Ano właśnie... nim docieram do wspomnianej karczmy, ciury jakoweś ciągną mię do stajni... coś o sianku pachnącym prawią... coś zbytnio moją spódnicę a i kaftanik admirują...
Jakżebyś waszmość zgadł... Co do joty... I co tego mojego zdobnego kaftanika... i co do tej mej paradnej spódnicy... Co te ciury wobec uczciwej niewiasty zamiarują? Czy owe zamiary na pewno uczciwe się okażą?
@Historyczka a gdy się pozwoli na odrobinę kto wie w co dalej się to zmieni ciurowie moga nie poznać że więcej nie mogą a rozochoceni kto wie jak dalece się posunąć mogą ...
Ach... Co zuchwalsi mogą moje kolanko nie tylko oglądać.... nie tylko lubieżnie obserwować... Gotowi są jeszcze swawolnie komentować moje niewieście kształty... Czyż nie???
Ach, waćpanie… cóż za zuchwałość tych obozowych łapserdaków! Ledwie zdążyłam wysunąć skromną, acz kształtna stópkę spod zbrukanej spódnicy, a oni już nie tylko patrzą – oni pożerają wzrokiem każdy cal mego odsłoniętego ciała. Ich dłonie, szorstkie od lejców i mieczy, nagle stają się nad wyraz śmiałe… Najpierw tylko „sprawdzają”, powiadają… czy kolanko jest tak delikatne, jak się wydaje spod koronek i halek. Ale ich palce nie poprzestają na kolanku, oj nie… wędrują wyżej, sunąc po gładkiej skórze łydki, jakby badali, czy jedwab halki jest równie miękki jak to, co się pod nim kryje. A ja… stoję tam, oparta o belkę stajenną, z sercem bijącym jak oszalałe, czując, jak rumieniec wstydu pali mi policzki. Spódnica, niegdyś tak elegancka i zdobna, teraz powoli, lecz nieubłaganie podjeżdża coraz wyżej... „Tylko sprawdzamy, dziewczko…” – mruczą mi do ucha, a ich oddechy są gorące i ciężkie od piwa i pożądania. Lecz ja wiem, że to już nie jest zwykłe „mierzenie”. To już jest prawdziwa inspekcja… Czyżby chcieli sprawdzić, jak głęboko sięga moja niewieścia nadobność...? Czy może pragną przekonać się, czy ta zbrukana spódnica naprawdę obiecuje tyle, ile zdążyła już zdradzić?
@Historyczka oni już czują ... Że jesteś ich zdobyczą już widzą jak będą z niej korzystać ...a wcześniej pozbawia ostatniego skrawka osłony bo pończoszki to nie osłona ... By cieszyć swe oczy widokiem a twarde dłonie już zaczynają sprawdzać czyvto co widzą jest równie apetyczne w dotyku ...
Ach, waćpanie… cóż za bezwstydna, drapieżna pewność w słowach Twoich!
Już czują… już wiedzą, że ta strojna, cnotliwa niewiasta jest ich zdobyczą.
Ledwie zdążyłam wysunąć stopkę, a oni już przestali udawać. Jednym szarpnięciem zrywają resztki mej godności – najpierw halki zostają brutalnie zadarte. Stoję teraz oparta plecami o szorstką belkę stajenną, bezbronną wobec ich wygłodniałych spojrzeń.
„Patrzcie, jaka śliczna… jaka apetyczna…” – mruczą między sobą, a ich głosy są niskie i chrapliwe.
Twarde, spracowane dłonie nie proszą o pozwolenie...
Nie proszą... to określa naturę tych łapserdaków... zwykłych ciurów... Gdy mnie już zaciągneli na tę słomę w stajni, zaczynają prawić swe nieobyczajności... Co takiego szepczą mi na uszko?
- Ojej... ojej... nawet kształty już takie nie będą... nawet ciasnota nie będzie już taka ciasna... A może jeszcze i jakie inne kształty zostaną zmienione...?
@Historyczka Robi się tak: kiecka do góry i szukamy d…ry. Gdy zamiast wnętrza jest kłódeczka, niedostępna jest ci…ka.
3 tyg. temu
rotmistrz
@Historyczka rotmistrz do historyczki pani marto taki pas cnoty to dla kawalerzysty małe piwo ''wstepując do mojej chaty odpisz cnote na straty''[jan stefan sztaudynger] pozdrawiam i prosze o odpowiedż ''rotmistrz''
3 komentarze
TakiJeden
Oby to nie był okrutny pas cnoty z gilotynką.
Fantazyjny999
Wiking pokona wszelkie przeciwności ....
Historyczka
@Fantazyjny999
Zerwie zapewne łańcuch... lubo kłódkę... i to zapewne mocarnym uderzeniem potężnego miecza...
Fantazyjny999
@Historyczka a później pójdzie także równie mocarny młot ....😈😜😍
Historyczka
@Fantazyjny999
Ojej... taki młot musi być niewątpliwie mocny i twardy... I zapewne mocen zadać tęgie uderzenia...
Fantazyjny999
@Historyczka jest osadzony na długim trzonku dlatego ogromnie mocne są jego uderzenia ....
Historyczka
@Fantazyjny999

Ach... taki mlot jest iście godzien wojowniczego wikinga... Któren we wszelkich zmaganiach zostaje zwycięzcą...
Fantazyjny999
@Historyczka bo zawsze potrzebny jest odpowiedni sprzęt i technika jak go używać
Historyczka
@Fantazyjny999

Nie sposób się nie zgodzić z tezą dotyczącą zarówno sprzętu... jak i tą dotyczącą techniki używania młota...
Fantazyjny999
@Historyczka zawsze potrzebny jest balans między technika a wielkością ... Im większy sprzęt tym większa technika jest potrzebna
Historyczka
@Fantazyjny999

Zaiste, rzeczą bezsporną jest, iż im potężniejszy oręż los składa, tym większego kunsztu on wymaga, by nad jego nieokiełznaną naturą zapanować.
Wszak ciężar takowego młota, choć budzi trwogę i podziw swym ogromem, stać się może jedynie bezużytecznym...
To właśnie ów balans, o którym wspominasz – owa harmonijna unia między surową siłą a mistrzowską precyzją – sprawia, że każde uderzenie trafia w samą istotę celu, krusząc najtwardsze opory w sposób tyleż gwałtowny, co nieuchronny.
Czyż nie tak właśnie rodzą się legendy, o których my, badacze dziejów, zwykliśmy pisać z tak płomiennym rumieńcem?
Fantazyjny999
@Historyczka dokładnie to miałem na myśli tylko nie umiałem tego tak ładnie i ciekawie powiedzieć .... Ja jestem od wywijania ....młotem
Fantazyjny
@Fantazyjny999 i co czekałeś 5 dni na to? Fajnie się pisze? Hehe młot, hehe segz
Fantazyjny999
@Fantazyjny z nią zawsze się pisze fajnie bo nie chodzi o dosłowność ale przenośnie niedopowiedzenie aluzje ...warto było czekać
Fantazyjny999
@Fantazyjny i warto będzie czekać następnym razem
Fantazyjny999
@Fantazyjny ale widzę że z zapartym tchem czekałeś na nią
Fantazyjny
@Fantazyjny999 ile ty masz lat typie xd
Fantazyjny999
@Fantazyjny napewno więcej przeżyłem widziałem i przeczytałem niż ty dzidzia ... Rozumiem znaczenie słów abstrakcyjne myślenie finezja i nie zaczepiam nikogo by się lepiej poczuć .
Historyczka
@Fantazyjny999

Ależ panowie... po cóż te swary... obu wam jestem rada...
Fantazyjny999
@Historyczka mam nadzieję że rada a to nie swary tylko szlacheckie mierzenie kutasa ...przy pasie 😜😄😜😄
Historyczka
@Fantazyjny999

No iście to szlachetne... pardon... szlacheckie...
Aż ciekawam jak wygląda takie sarmackie mierzenie...
Fantazyjny999
@Historyczka to tradycyjny zwyczaj przy biesiadzie szlacheckiej porównywać kutasy przy szlacheckim pasie ...ale majac tak krasna wacpannne obok może inny sposób mierzenia zastosować
Historyczka
@Fantazyjny999
Ale wówczas jak zmienia się owo mierzenie?
Fantazyjny999
@Historyczka zmienia się z porównywania długości na zagłębianie ....
Historyczka
@Fantazyjny999

Czyli rola niewieścia wówczas może okazać się nader istotną...
Fantazyjny999
@Historyczka wręcz istotnie niezbędna ...by punkt odniesienia był jeden a że wacpanna obok ...
Historyczka
@Fantazyjny999
Ach... ale czy wówczas rywalizacja dwóch potężnych Sarmatów się nie pogłębi...? Czy nie stanę się tego przyczyną...?
Fantazyjny999
@Historyczka taka sarmacka natura rywalizacja ... Nie będziesz przyczyną bo już nią jesteś ... Zajazdy ...porwania ... Będzie ciekawie ...
Historyczka
@Fantazyjny999

A wszystko zaczyna się od skromnego... a może nieskromnego mierzenia...
Ech... te pasy słuckie, ech, te sarmackie kutasy...
Fantazyjny999
@Historyczka wprawiają w dumę sarmatów ... Ale czysz nie sugerują czegoś więcej ...
Historyczka
@Fantazyjny999
Podczas samego mierzenia wpadam w zachwyt nad imponującym szykiem sarmackich przymiotów....
Tylko dlaczego waćpanowie wciąż zamiarujecie powtarzać i powtarzać owo mierzenie...?
Fantazyjny999
@Historyczka bo widok tak zacny mając przy mierzeniu mają wrażenie że obiekty mierzone są większe i większe ...
Historyczka
@Fantazyjny999
Ale dlaczego zawsze do tego mierzenia płocha niewiasta zmuszana jest do podciągania swej eleganckiej, zdobnej w koronki i kokardki, spódnicy...?
Fantazyjny999
@Historyczka bo nic zacniejszego do mierzenia nie niz to magiczne źródełko skrywane ... Wyjątkowo urocze u wacpanny zapewne ...skoro powoduje potrzebę kolejnych pomiarów
Historyczka
@Fantazyjny999
Ach Waćpanowie... Waćpanowie... wy byście nic, jeno mierzyli... i mierzyli...
Ale, dlaczego ma strojna spódnica została przy tej okazji zbrukana...? Czy to aby na pewno przypadek...?
Fantazyjny999
@Historyczka nie przypadek to a specjalnie by więcej mieć przyjemności w mierzeniu
Historyczka
@Fantazyjny999

No i jakże ja teraz będę paradować w takiej zbrukanej spódnicy???
Co takiego rzekną mi biesiadnicy podchmieleni w tej starej karczmie...?
Fantazyjny999
@Historyczka napewno będą chcieli także wziąć udział w zawodach ... Ale czy oni godni czy to bracia sarmaci ...a może to ciury jakowes
Historyczka
@Fantazyjny999
Ano właśnie... nim docieram do wspomnianej karczmy, ciury jakoweś ciągną mię do stajni... coś o sianku pachnącym prawią... coś zbytnio moją spódnicę a i kaftanik admirują...
Fantazyjny999
@Historyczka rozpinać go zaczynają by zobaczyć co on skrywa spódnice podnoszą ...
Historyczka
@Fantazyjny999
Jakżebyś waszmość zgadł... Co do joty... I co tego mojego zdobnego kaftanika... i co do tej mej paradnej spódnicy...
Co te ciury wobec uczciwej niewiasty zamiarują? Czy owe zamiary na pewno uczciwe się okażą?
Fantazyjny999
@Historyczka uczciwe one nie są i nie będą bo zbyt wiele im zbrukana spódnica obiecuje ...
Historyczka
@Fantazyjny999
Tego najsambardziej się obawiam, że ich zamiarowania nie są absolutnie tak uczciwe jak to mi na ucho deklarują...
Kto wie, co oni na tym sianku zamiarują mi zmajstrować...???
No ale co takiego obiecuje moja strojna, acz tak istotnie dość zbrukana spódnica...
Fantazyjny999
@Historyczka ona obiecuje że nie jesteś grzeczna dziewczynka ... I nasianku pozwolisz nie jedno zmastrowac i nie na jeden sposób ...
Historyczka
@Fantazyjny999

Ach... jakże można takowe sugestyje nadobnej białogłowie suponować.... Ach!
To, że cna niewiasta ma zbrukaną spódnicę, wszak nie oznacza, że zaraz na jakimś stajennym sianie ciurom jakowymś na wszystko pozwoli...
No, może jeno na odrobinę...
Fantazyjny999
@Historyczka a gdy się pozwoli na odrobinę kto wie w co dalej się to zmieni ciurowie moga nie poznać że więcej nie mogą a rozochoceni kto wie jak dalece się posunąć mogą ...
Historyczka
@Fantazyjny999

No tak... przysłowie mówi - "daj palec"... a w tym przypadku... co im dać?
Fantazyjny999
@Historyczka na początek urocza stopkę ...oni już powedroja dalej ta droga ...
Historyczka
@Fantazyjny999

Cóż... zatem spełniam oczekiwania... podwijam spódnicę i wysuwam stópkę...
Czy to ma oznaczać, że zechcą bym jeszcze wyżej podwinęła swą spódnicę, lub także halki...?
Fantazyjny999
@Historyczka nie tylko zechcą oni w tym pomogą ... Popsowajac nieco twój strój
Historyczka
@Fantazyjny999
Ach... to nie jeno ciury obozowe jakoweś... ale istne łapserdaki...!
Jakże to tak damie podwijać spódnicę??? Cóżże oni chcą osiągnąć?
Fantazyjny999
@Historyczka zobaczyć kolanko a później...
Historyczka
@Fantazyjny999
Ach... Co zuchwalsi mogą moje kolanko nie tylko oglądać.... nie tylko lubieżnie obserwować... Gotowi są jeszcze swawolnie komentować moje niewieście kształty... Czyż nie???
Fantazyjny999
@Historyczka komentować obmacac by sprawdzić czy dobrze się domyślają co skrywają suknie
Historyczka
@Fantazyjny999
Ach, waćpanie… cóż za zuchwałość tych obozowych łapserdaków!
Ledwie zdążyłam wysunąć skromną, acz kształtna stópkę spod zbrukanej spódnicy, a oni już nie tylko patrzą – oni pożerają wzrokiem każdy cal mego odsłoniętego ciała. Ich dłonie, szorstkie od lejców i mieczy, nagle stają się nad wyraz śmiałe…
Najpierw tylko „sprawdzają”, powiadają… czy kolanko jest tak delikatne, jak się wydaje spod koronek i halek. Ale ich palce nie poprzestają na kolanku, oj nie… wędrują wyżej, sunąc po gładkiej skórze łydki, jakby badali, czy jedwab halki jest równie miękki jak to, co się pod nim kryje.
A ja… stoję tam, oparta o belkę stajenną, z sercem bijącym jak oszalałe, czując, jak rumieniec wstydu pali mi policzki. Spódnica, niegdyś tak elegancka i zdobna, teraz powoli, lecz nieubłaganie podjeżdża coraz wyżej...
„Tylko sprawdzamy, dziewczko…” – mruczą mi do ucha, a ich oddechy są gorące i ciężkie od piwa i pożądania.
Lecz ja wiem, że to już nie jest zwykłe „mierzenie”. To już jest prawdziwa inspekcja…
Czyżby chcieli sprawdzić, jak głęboko sięga moja niewieścia nadobność...?
Czy może pragną przekonać się, czy ta zbrukana spódnica naprawdę obiecuje tyle, ile zdążyła już zdradzić?
Fantazyjny999
@Historyczka oni już czują ... Że jesteś ich zdobyczą już widzą jak będą z niej korzystać ...a wcześniej pozbawia ostatniego skrawka osłony bo pończoszki to nie osłona ... By cieszyć swe oczy widokiem a twarde dłonie już zaczynają sprawdzać czyvto co widzą jest równie apetyczne w dotyku ...
Historyczka
@Fantazyjny999
Ach, waćpanie… cóż za bezwstydna, drapieżna pewność w słowach Twoich!
Już czują… już wiedzą, że ta strojna, cnotliwa niewiasta jest ich zdobyczą.
Ledwie zdążyłam wysunąć stopkę, a oni już przestali udawać. Jednym szarpnięciem zrywają resztki mej godności – najpierw halki zostają brutalnie zadarte. Stoję teraz oparta plecami o szorstką belkę stajenną, bezbronną wobec ich wygłodniałych spojrzeń.
„Patrzcie, jaka śliczna… jaka apetyczna…” – mruczą między sobą, a ich głosy są niskie i chrapliwe.
Twarde, spracowane dłonie nie proszą o pozwolenie...
Fantazyjny999
@Historyczka nie proszą biorą co chcą i jak chcą ... Nie tylko dłońmi...
Historyczka
@Fantazyjny999
No tak... nie tylko dłońmi... nie tylko...
Nie proszą... to określa naturę tych łapserdaków... zwykłych ciurów...
Gdy mnie już zaciągneli na tę słomę w stajni, zaczynają prawić swe nieobyczajności...
Co takiego szepczą mi na uszko?
Fantazyjny999
@Historyczka że chcą poznać gorąc i ciasnotę tej wilgotnej....
Historyczka
@Fantazyjny999
- Ach wy... junacy... jakżeście skorzy do poznawania... A co jeśli ciasnota jest zbyt ciasna...?
Fantazyjny999
@Historyczka sprawia że nie nic nie będzie już takie jak bylo
Historyczka
@Fantazyjny999
- Ojej... ojej... nawet kształty już takie nie będą... nawet ciasnota nie będzie już taka ciasna...
A może jeszcze i jakie inne kształty zostaną zmienione...?
Fantazyjny999
@Historyczka krowie ...dzikusy nie są rozsądni ....a zbrzuchacic tak łatwo...
RomeT
Pas cnoty sprawdza się zawsze. Ja przynajmniej zawsze sprawdzam czy dana ona ma.
Historyczka
@RomeT
Rozumiem, że zazwyczaj ma...
Ale jak odbywa się owo sprawdzanie???
RomeT
@Historyczka Robi się tak: kiecka do góry i szukamy d…ry. Gdy zamiast wnętrza jest kłódeczka, niedostępna jest ci…ka.
rotmistrz
@Historyczka rotmistrz do historyczki pani marto taki pas cnoty to dla kawalerzysty małe piwo ''wstepując do mojej chaty odpisz cnote na straty''[jan stefan sztaudynger] pozdrawiam i prosze o odpowiedż ''rotmistrz''
Historyczka
@RomeT
Ojej... cóż za brutalizm... Najpierw zadzieranie mojej eleganckiej kiecki do góry... a potem - poszukiwania...