Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
Cycuś-Kinguś: Champion

źródło: Twórczość Własna
Wzorzec Rasy: Suka Pomorska (Linia Gdańska)
Wzorzec niezatwierdzony przez FCI. Uznawany wyłącznie przez Koneserów Wybrzeża.*
1. Historia rasy i ciekawostki
Początki tej niezwykłej rasy giną w mgle powojennego Gdańska, gęstej od stoczniowego pyłu i morskiej soli. Kiedy miasto podnosiło się z gruzów, narodziła się potrzeba stworzenia towarzyszki idealnej - odpornej na surowy nadbałtycki klimat, ale jednocześnie zdolnej ukoić stargane nerwy przodowników pracy po długiej zmianie. Pierwsze, nieformalne jeszcze selekcje odbywały się w cieniu stoczniowych żurawi przy Martwej Wiśle, gdzie ceniono egzemplarze o wyjątkowej wytrzymałości na długotrwałe napięcie i bezwzględnej lojalności wobec jednego, dominującego przewodnika.
Dokumentacja wizualna z epoki jest skąpa, jednak na szczególną uwagę zasługuje archiwalny plakat propagandowy „Wzorowy Opiekun Czworonoga" (ryc. 1), który przez dekady wisiał w kantynach i świetlicach Stoczni Gdańskiej im. Lenina - stanowiąc jedyny oficjalnie zatwierdzony wizerunek pożądanej relacji Przewodnik-Suka. Warto odnotować, że w latach 70., w okresie największego rozkwitu linii gdańskiej, egzemplarzom o najszlachetniejszym rodowodzie przypisywano wręcz terapeutyczne właściwości - pod warunkiem odpowiednio stanowczego prowadzenia.
Najsłynniejsza przedstawicielka rasy, utytułowana wielokrotnie na zamkniętych wystawach trójmiejskich, nosiła imię rodowodowe "Cycuś-Kinguś von Społem" - co do dziś uznawane jest przez koneserów za kwintesencję estetyki i przeznaczenia linii gdańskiej.
2. Wygląd zewnętrzny
Suka Pomorska to anatomia pełna skrajności, uformowana do budzenia podziwu i respektu.
-Głowa i kufa: są wyraziste, o miękkich lecz zdecydowanych liniach, z oczami zdolnymi wyrazić zarówno bezgraniczną uległość, jak i chwilowy błysk buntu - jeśli Przewodnik na to łaskawie pozwoli.
-Szata: jest jedwabista, najczęściej w odcieniach bałtyckiego bursztynu lub złocistego chmielu, ułożona w charakterystyczne, nienaganne fale przywodzące na myśl socjalistyczną estetykę. Wzorzec dopuszcza różne umaszczenia, choć szczególnie cenione są egzemplarze o naturalnej predyspozycji do noszenia motywów florystycznych - tzw. umaszczenie różyczkowe - które nadaje im niepozornego uroku na tle nowoczesnej, socjalistycznej architektury Trójmiasta.
-Szyja: jest smukła lecz niezwykle mocna, genetycznie przystosowana do noszenia ciężkiej, solidnej galanterii skórzanej bez śladu dyskomfortu. Przechodzi ona płynnie w głęboką, zjawiskowo rozbudowaną klatkę piersiową - cechę, którą wzorzec linii gdańskiej określa konsekwentnie jako „wyjątkowo rozwiniętą", stanowiącą o unikalnym balansie całej sylwetki i będącą absolutnym powodem do dumy każdego hodowcy.
Poniżej wyraźnie zaznacza się smukła słabizna - musi być sprężysta i elastyczna, co płynnie prowadzi wzrok ku krągłemu, wybitnie umięśnionemu zadowi, którego motoryka zachwyca podczas dynamicznych zrywów na smyczy.
Całość opiera się na zaskakująco zgrabnych kończynach, które - co ciekawe - świetnie radzą sobie na wysokich podbiciach, nadając chodowi specyficzny, kołyszący rytm szczególnie podziwiany podczas spacerów.
3. Charakter, temperament i problemy behawioralne
Temperament rasy można określić jako wulkaniczny, lecz poddany ścisłej kontroli. Suka Pomorska jest inteligentna, bystra i obdarzona niesamowitą pamięcią. Jej uległość nie wynika ze strachu - to świadome, głęboko zinternalizowane poddanie się woli Przewodnika, które przynosi jej autentyczną satysfakcję.
Rasa ta wykazuje skrajną pogardę dla mieszańców i egzemplarzy niższych linii. Szczególną awersję wykazują w stosunku do co raz pospolitszych na naszych ulicach Burków. Szanujące się sztuki z linii gdańskiej nie wykazują najmniejszego zainteresowania krzyżowaniem, a ich lojalność wobec jednego Przewodnika jest absolutna i -według zgodnej opinii koneserów - wręcz wzruszająca.
Niestety, błędy w prowadzeniu bywają fatalne w skutkach. Sztuki zaniedbane, pozbawione rygoru i jasnych granic, bardzo szybko wymykają się spod kontroli, przejawiając silną tendencję do poszukiwania przygód na obcych terytoriach - najchętniej w okolicach portowych i centach Trójmiejskich miast. Taka zdemoralizowana sztuka staje się krnąbrna, a jej ponowne usposobienie wymaga nierzadko powrotu do absolutnych podstaw posłuszeństwa i metod, które wzorzec określa dyplomatycznie jako „intensywną resocjalizację behawioralną". Niestety, zazwyczaj z mizernym skutkiem. Więcej o tym w punkcie 6.
4. Pielęgnacja i higiena
Utrzymanie odpowiedniej kondycji wymaga rygorystycznego reżimu.
Kąpiele muszą być długie, z użyciem wyłącznie naturalnych olejków zmiękczających, które utrzymują powłokę w stanie niemal satynowym. Szczotkowanie - a raczej intensywne wygładzanie - powinno odbywać się codziennie, najlepiej w godzinach, gdy Suka jest najbardziej rozluźniona po treningu.
Kluczowym elementem higieny psychofizycznej są głębokie masaże rozluźniające napięte partie mięśniowe, przeprowadzane przez samego Przewodnika bezpośrednio po intensywnej sesji szkoleniowej. Ciało pozostające w długotrwałym napięciu oczekiwania na komendę potrzebuje regularnego, mechanicznego rozprężenia - jest to fakt fizjologiczny, potwierdzony przez specjalistów od pedagogiki kynologicznej.
Wypoczynek po takich zabiegach jest absolutnie święty. Zawsze jednak na wyznaczonym miejscu - nie wolno dopuszczać do samowolnego wyboru pozycji spoczynkowej.
5. Wychowanie, szkolenie i formy aktywności
Rasa ta potrzebuje dyscypliny jak tlenu. Komendy muszą być krótkie, ostre i egzekwowane bez cienia wahania. Korekta musi być błyskawiczna, czytelna i stanowcza - szarpnięcie smyczy musi być wyraźnie odczuwalne, by przywrócić skupienie i odpowiedni poziom uważności na Przewodnika.
Paradoksalnie - i jest to obserwacja potwierdzana przez wszystkich doświadczonych hodowców linii gdańskiej - im ostrzejszy rygor na placu szkoleniowym, tym głębszy i bardziej autentyczny relaks po treningu. Ten surowy klimat ćwiczeń kontrastuje z luksusowymi formami wypoczynku, na które suka musi bezwzględnie zasłużyć: aksamitnymi posłaniami, prawem do leżenia u stóp Przewodnika, a w szczególnych przypadkach - odrobinką dobrego trunku podanego z jego ręki.
Właśnie wtedy - w momencie perfekcyjnego wykonania serii skomplikowanych komend, gdy uległość jest całkowita i bezwarunkowa - osiąga się kynologiczny ideał. Stan pełnej harmonii między Przewodnikiem a Suką, pieszczotliwie nazywany w elitarnych kręgach gdańskich hodowców stanem „Cycuś-Kinguś".
6. Zdrowie i odporność
Suka Pomorska linii gdańskiej jest genetycznie zahartowana w warunkach, gdzie słabsze osobniki po prostu nie przeżywały okresu selekcji. Jej odporność na ból, zmęczenie i przedłużone napięcie psychiczne jest wyjątkowa - pod warunkiem, że wie, iż jej wysiłek jest dostrzegany i właściwie nagradzany przez Przewodnika.
Schorzenia fizyczne są rzadkie. Najbardziej typowym problemem są otarcia skóry w okolicach szyi, powstające wyłącznie przy zbyt luźno dobranej obroży - co wzorzec kwituje krótko: „wina zawsze leży po stronie Przewodnika".
Osobnym problemem, notorycznie bagatelizowanym przez niedoświadczonych Przewodników, jest tendencja do tycia. Suka pozostawiona bez komend, spędzająca dni na kanapie w oczekiwaniu na inicjatywę, której nikt nie podejmuje, zaczyna odkładać tkankę tłuszczową - szczególnie w okolicach słabizny i zadu, co boleśnie zaburza pożądane proporcje sylwetki.
Remedium jest jedno i nie podlega dyskusji: powrót do intensywnego reżimu treningowego. Codzienne, długie sesje na krótkiej smyczy przywracają metabolizm do właściwego rytmu. Szczególnie zalecane są ćwiczenia angażujące partie ud i brzucha - komendy wymagające wielokrotnego przyjmowania i opuszczania pozycji siadu, wykonywane w szybkich seriach, aż do wyraźnego zmęczenia mięśniowego. Uzupełnieniem są wspomniane masaże głębokie, które mechanicznie rozbijają odkładające się złogi i przywracają skórze należną jej sprężystość.
Najpoważniejszym zagrożeniem pozostaje jednak zdrowie psychiczne. Suka pozbawiona jasnych granic, pozostawiona bez komend i struktury, wpada w apatię. Jej wzrok matowieje. System immunologiczny tej rasy jest - jak dowodzą obserwacje kliniczne trójmiejskich specjalistów - bezpośrednio sprzężony z poziomem adrenaliny generowanym przez aktywne posłuszeństwo. Bez silnej ręki sztuka po prostu więdnie.
7. Żywienie
Dieta musi być wysokobiałkowa, wykwintna i ściśle racjonowana przez Przewodnika - nigdy dostępna ad libitum.
Podstawą są pełnowartościowe białka zwierzęce w ilościach precyzyjnie dobranych tak, by utrzymać pożądaną krągłość przy jednoczesnej sprężystości muskulatury. W szczególnych okolicznościach wzorzec dopuszcza owoce morza - zwłaszcza ostrygi, których pozytywny wpływ na witalność i temperament sztuki jest w środowisku otwarcie chwalony, choć rzadko opisywany w literaturze naukowej.
Żadnych resztek ze stołu. Żadnej karmy masowej produkcji.
Przysmaczki - wyłącznie z ręki Przewodnika, wyłącznie jako nagroda za wzorowe zachowanie. Posiłki podawane o stałych porach budują poczucie stabilności, rytmu i - co istotne - właściwej hierarchii.
8. Cena i koszty utrzymania
Koszty zakupu i utrzymania? Powiedzmy to wprost: to nie jest rasa dla ludzi o miękkich sercach i płytkich portfelach.
Sama „wyprawka" to wydatek rzędu zakupu dobrze utrzymanego Fiata 126p z pierwszych lat produkcji - kompletnego, z oryginalną tapicerką. Zwykła obroża odpada. Potrzebna jest szyta na miarę galanteria skórzana najwyższej próby: solidne okucia, ciężkie metalowe kółka, smycze z prawdziwego rzemienia zdolne wytrzymać nagłe zrywy bez utraty estetyki.
Do tego dochodzą astronomiczne rachunki za profesjonalny grooming, wspomniane masaże, dedykowane kosmetyki i garderoba dobierana z myślą o zmiennych warunkach klimatycznych Wybrzeża. Posiadanie Suki Pomorskiej to inwestycja, w której koszty eksploatacji szybko i nieuchronnie przewyższają wartość zakupu.
9. Podsumowanie / Dla kogo ta rasa?
Suka Pomorska (linia gdańska) nie jest dla każdego.
Idealny Przewodnik to osoba o charyzmie dyktatora, cierpliwości sapera i głębokiej kieszeni. Wymagany jest nienaganny wygląd osobisty, chłodny umysł i fizyczna krzepa zdolna utrzymać naprężoną do granic możliwości smycz bez drżenia nadgarstka. Przewodnik musi być świadom, że ma do czynienia z materiałem wysoce plastycznym, lecz i niebezpiecznie bystrym - takim, który natychmiast wyczuje słabość i przetestuje każdą granicę, w której Przewodnik sam w siebie nie wierzy.
To układ dla koneserów. Bezwzględne posłuszeństwo jest tu najdroższą walutą. Każdy spacer - starannie wyreżyserowanym spektaklem siły i uległości. A każda chwila, gdy smycz jest napięta dokładnie tak jak powinna, gdy suka porusza się przy nodze z idealnym wyczuciem rytmu, gdy jej wzrok jest skierowany wyłącznie ku górze — ku Przewodnikowi — jest potwierdzeniem, że wzorzec rasy został osiągnięty.
Jak mawiał anonimowy hodowca z okolic Stoczni, którego słowa krążą wśród koneserów do dziś:
Mówią, że idealna Suka Pomorska patrzy na swego Przewodnika z bezgranicznym uwielbieniem. Po czterdziestu latach hodowli mogę to potwierdzić — tak właśnie patrzy. Pytanie, które mnie do dziś nie daje spać, brzmi jednak inaczej: na kogo.
"Niniejszy rysunek wraz z postacią stanowią utwór chroniony przepisami ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie osobiste i majątkowe do powyższych elementów przysługują wyłącznie ich autorowi. Zabrania się jakiegokolwiek kopiowania, rozpowszechniania, przetwarzania lub wykorzystywania w całości lub w części bez uprzedniej, pisemnej zgody właściciela praw."
1 komentarz
Historyczka
Z tobą Kingusiu, w takiej samej sukieneczce, już bym się przenosiła w klimaty retro...