Maseczki na twarz z nadrukiem

Dowcipy tag #humor (26)

  • Facet siedzi w pokoju przy komputerze

    i wpisuje w wyszukiwarkę: "Jak rozpoznać, czy moja żona to wiedźma?".  
    Ledwie skończył, a słyszy z kuchni głos żony:
    – A zapytać wprost to nie łaska?

  • Rozmowa o pracę.

    – Ile czasu pracował pan w poprzednim miejscu?
    – Dwanaście lat.
    – Godne pochwały... A dlaczego pan stamtąd odszedł?
    – Wyrok się skończył.

  • Głos z radia:

    – Czas na poranną gimnastykę. Jesteście gotowi? No, to zaczynamy! Góra–dół, góra–dół... A teraz druga powieka!!!

  • Kelner pyta nowo przybyłego do knajpy klienta:

    – Co pan pije?
    – Codziennie rano szklankę soku owocowego, miksturkę na łupanie w krzyżu, a w sobotę kufel piwa w gronie przyjaciół.
    – Chyba nie zrozumieliśmy się do końca – mówi uprzejmie kelner. – Pytałem, co by pan chciał?
    – Mój Boże... Chciałbym być bogaty, mieć domek nad morzem, podróżować po świecie...
    – Może jeszcze raz zadam pytanie: Czy chce się pan napić?
    – Czemu nie... a co pan ma?
    – Ja? Niewiele. Kłopoty. Drużyna, której kibicuję przegrała, kiepsko mi tu płacą, doskwiera mi samotność...

  • W czasach wypożyczalni filmów na video

    blondynka nabrała ochoty na obejrzenie filmu pornograficznego. Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł, który podobał się jej najbardziej. Wraca do domu, włącza wideo, wygodnie rozsiada się na kanapie i... nic. Zdenerwowana, dzwoni do wypożyczalni.  
    – Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta.  
    – Proszę mi opisać, co się dzieje.  
    – Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy.  
    – Proszę podać tytuł filmu.  
    – "Czyszczenie głowic".

  • Rozmowa dwóch kolegów.

    – Twoja żona bardzo młodo wygląda!
    – Wiem, wampiry się nie starzeją...

  • Potajemnie, instalując kamerę w mieszkaniu,

    żona otrzymała odpowiedź na zadane mężowi pytanie: "Co ty byś zrobił beze mnie?"

  • Żona do męża:

    – Idź do sklepu i kup jajka.
    Mąż leni się, nie chce mu się wstać od telewizora, zaczyna się więc przekomarzać:
    – Ja mam dwa jajka... Wystarczy?
    – A co, można je zjeść?
    – Zjeść nie wolno. Ale polizać można!
    – No i elegancko! To jutro poliżesz sobie na śniadanie.

  • Dzwonek do drzwi.

    Sara otwiera, a tam jej mąż, Mosze, z wielkim bukietem kwiatów.
    – Aj, waj! – krzyknęła Sara. – Taka wielka radość. Po raz pierwszy od 20 lat... Co się stało?
    – Sara. Dzisiaj się ty nimi nacieszysz, a jutro pójdziemy z tym bukietem na wesele Abrama i Goldy...

  • Zenek był bardzo dumny

    Gdy po igraszkach z żoną zauważył na komórce godzinę 3:01 a przypomniał sobie, że zaczęli o 1:59. Duma prysła, gdy rano w pracy kolega zapytał:
    – Jak ci się spało godzinę krócej po zmianie czasu na letni?

  • Mąż wrócił wcześniej z delegacji.

    Wchodzi do sypialni i zastaje w niej nagą żonę przykutą do łóżka kajdankami, z klamerkami do bielizny na sutkach, z kulą w ustach, z czerwonymi śladami na ciele po klapsach. Obok stoi nagi facet w skórzanej masce z zamkami błyskawicznymi na całej głowie, z łapkami na myszy na genitaliach, ze śladami po pejczu i obcasach na ciele. Na podłodze leżą pejcze i baty.
    Mąż skonsternowany opuścił ręce i mówi :
    – No... widzę, że wpierdol nic tu nie da...

  • Dwóch chłopców ukradło sąsiadowi torbę pomarańczy.

    Stwierdzili, że muszą pójść w jakieś ustronne miejsce i tam podzielić się łupem. Poszli więc na pobliski cmentarz.  

    Kiedy przechodzili przez bramę cmentarza, z torby wypadły dwie pomarańcze, ale chłopcy stwierdzili, że wciąż mają ich dość dużo.  

    Kilka minut później pijany mężczyzna, przechodząc obok cmentarza, usłyszał:
    – Jeden dla mnie, jeden dla ciebie. Jeden dla mnie, dla ciebie...

    Od razu wytrzeźwiał i, ile miał sił w nogach, pobiegł do kościoła.
    – Proszę księdza, szybko proszę iść ze mną. Będziemy świadkami tego, jak Bóg i szatan dzielą ciała i dusze na cmentarzu!

    Pobiegli obaj do bramy cmentarza i pod nią zaczęli nasłuchiwać:
    – Jeden dla mnie, jeden dla ciebie..., jeden dla mnie i jeden dla ciebie.
    Nagle głos przestał liczyć i odezwał się drugi:
    – A co z tymi przy bramie?