Dowcipy tag #humor (13)

  • Kilka haseł z Nonsensopedii.

    Konflikt serologiczny – spór o to, jaki typ sera ma plasterki najlepiej dopasowane wielkością do kanapki.  

    Woźny – uosobienie czystego paradoksu: rzucił szkołę, by móc dla niej pracować.  

    Pięciolatka – osoba odpowiedzialna za tworzenie planu gospodarczego PRL.  

    Kursor – miejsce, gdzie można otrzymać pilną opiekę zdrowotną dla drobiu.  

    Transparent – (z ang.) rodzic po operacji zmiany płci.  

    Stopy metali – złożone substancje występujące najczęściej w środowisku glanów. Charakteryzują się ostrą, specyficzną wonią przywodzącą na myśl kanapki wyjęte 31 sierpnia z twojego plecaka.  

    Parking – sport polegający na spacerowaniu po parku.  

    Winniczek – podejrzanek skazany przez sędziaszka w procesiczku.  

    Wiercipięta – lekarz ortopeda specjalizujący się w operacjach stóp.  

    Antykwa – ruch przeciwników Jarosława Kaczyńskiego.  

    Alkoholik – mała porcja alkoholu.  

    Klawiatura – miejsce spotkań strażników więziennych.  

    Pantofelek – pierwotniak, który twierdzi, że każdy ma na imię Felek.
      
    Mundial – korespondencja z Księżycem.

  • Kolega żali się koledze:

    - Co mam robić, co mam robić... Moja Hela ma ciągle ochotę!
    - No widzisz? A mówiłem ci: nie żeń się z brzydką, bo nikt ci nie pomoże...

  • Jak rozpoznać wiedźmę...

    1485 rok:  nie tonie w wodzie.
    2020 rok:  nie tyje podczas kwarantanny.

  • Kuchnia polska

    * pierogi ruskie
    * barszcz po ukraińsku
    * karp po żydowsku
    * fasolka po bretońsku
    * śledź po japońsku
    * ryba po grecku
    * chłodnik litewski
    * befsztyk tatarski
    * kiszka szwedzka
    * jajka po wiedeńsku
    * ziemniaki po cabańsku
    * sos cygański...

  • Trzej ludożercy umówili się w sobotę na grilla.

    Rozpalili ogień. Pierwszy piecze smakowite kobiece udka. Drugi przyniósł duże i muskularne męskie ramię z łopatką. W końcu nadchodzi trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
    – Coś ty przyniósł? A gdzie mięsko? – pytają koledzy.
    – Jestem na diecie, więc dzisiaj tylko "gorący kubek".

  • Odchudzanie

    Dzwoni facet do firmy reklamującej odchudzanie i, po krótkiej rozmowie, zamawia pakiet o nazwie: "5 kilo w 5 dni".

    Następnego dnia pukanie do drzwi. Przed drzwiami stoi piękna blondynka, około 20 lat, która oprócz sportowego obuwia i tabliczki zawieszonej na szyi nie ma nic na sobie. Dziewczyna przedstawiła się jako pracownica wspomnianej firmy i programu "5 kilo w 5 dni". Na tabliczce napis:

    "Mam na imię Kasia. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!".

    Facet rzuca się bez namysłu w pościg za blondynką. Po paru kilometrach i pewnych początkowych trudnościach w końcu łapie swoją nagrodę. Sytuacja powtarza się przez kolejne cztery dni.

    Po tych pięciu dniach gość staje na wadze i zadowoleniem stwierdza, że rzeczywiście schudł 5 kilo! W takim razie znów dzwoni do firmy i zamawia znów program odchudzania. Tym razem jest to: "10 kilo w 5 dni".

    Następnego dnia pukanie do drzwi. W drzwiach staje zapierająca dech w piersiach kobieta, najpiękniejsza, najbardziej seksowna, jaką widział w życiu. Na sobie nie ma nic oprócz butów sportowych i tabliczki na szyi z napisem:

    "Mów mi Ewa. Jak mnie złapiesz, będę Twoja!"

    Ta kobieta ma jednak taką super kondycję, że facetowi niełatwo jest ją złapać i gonitwa trwa znacznie dłużej. W końcu jednak okazuje się, że nagroda warta jest nadludzkiego wysiłku.

    Historia powtarza się przez następne 4 dni i w końcu facet znów staje na wadze i jest całkowicie zadowolony: schudł obiecane 10 kilo.

    W takim razie postanawia pójść na całość i dzwoni do firmy trzeci raz. Zamawia pakiet "25 kilo w 7 dni". Pani przez telefon pyta:

    - Jest pan absolutnie pewien? To jest nasz najtrudniejszy program.

    Facet jest jednak głęboko przekonany, że tego właśnie chce.

    - Całe lata nie czułem się tak wspaniale!

    Następnego dnia pukanie do drzwi. Przed drzwiami stoi potężny, muskularnie zbudowany, intensywnie opalony, dwumetrowy facet. Na sobie ma tylko różowe buty sportowe i tabliczkę:

    "Jestem Franek. I jak Cię złapię, będziesz mój!".

  • Podróżuje pewien Arab po pustyni na wielbłądzie.

    Nagle na drodze spotyka drugiego Araba, który jeździ na rowerze w tę i z powrotem. Zaciekawiony zatrzymuje rowerzystę i pyta, po co on to robi. Na to rowerzysta odpowiada:

    - Widzisz, jak jeżdżę, to jest podmuch powietrza i wtedy jest mi chłodniej.

    Właściciel wielbłąda przemyślał sprawę, wsiadł na swojego wielbłąda i naśladując rowerzystę zaczął poganiać zwierzę w tę i z powrotem. Po paru godzinach takiej jazdy, wielbłąd padł z pianą na pysku. Arab zlazł z niego, obszedł go kilka razy dookoła, a potem kopnął wielbłąda zad, mówiąc:

    - Kurwa, zamarzłeś!

  • Kowboj i Indianin jadą pociągiem.

    Kowboj rozsiadł się wygodnie na siedzeniu naprzeciwko Indianina i zapalił fajkę, z której zaczął puszczać różnej wielkości obłoczki dymu. Indianin obserwował go przez chwilę uważnie, po czym w końcu nie wytrzymał i odezwał się do niego:
    – Powiedz jeszcze jedno takie słowo, a dostaniesz w pysk!

  • Plan kont.

    Cnota – kapitał.
    Pierwszy mężczyzna w życiu kobiety – bilans otwarcia.
    Pierwsza kobieta w życiu mężczyzny – miejsce powstania kosztów.
    Zaręczyny – zobowiązanie krótkoterminowe.
    Małżeństwo – zobowiązanie długoterminowe.
    Mąż – środki trwałe.
    Posag – dochody planowe.
    Noc poślubna – przelew kapitału na inwestycję.
    Dzieci – wyroby własnej produkcji.
    Kochanka – udział w innym przedsiębiorstwie.
    Kochanka w ciąży– inwestycja rozpoczęta w innym terminie.
    Dzieci pozamałżeńskie– dostawy niefakturowane.
    Alimenty –nakłady bezplanowe.
    Prezent dla kochanki – wydatki na obiekty dzierżawne.
    Utrzymanie kochanki – czynsz dzierżawny.
    Kochanek żony–świadczenia dobrowolne.
    Żona na wczasach– materiał w przerobie.
    Rozwód – czysty zysk.

  • Do czego jest podobny facet?

    Do papieru toaletowego – przykleja się do każdej dupy.

  • Z programu otwarcia pewnej wystawy rolniczej:

    Godzina 11:00. Przyjazd nierogacizny i bydła rogatego.
    Godzina 12:00. Przybycie zaproszonych gości.
    Godzina 13:00. Wspólny obiad.