Dowcipy tag #Rosjanie (9)

  • Oficer Armii Czerwonej

    leży w szpitalu, podłączony do respiratora. Jego adiutant chodzi po sali. W pewnym momencie oficer zaczął machać rękami. Potem wziął kartkę i napisał kilka słów. Adiutant, Wołodia, człowiek niepiśmienny, schował kartkę z szacunkiem. Chwilę potem oficer zmarł. Na stypie poświęconej śmierci bohatera, Wołodia wyjął kartkę, aby odczytać ostatnią wolę zmarłego. Ktoś z otoczenia czyta: „Wołodia, ty debilu..., zejdź z tego przewodu!”

  • Archeologia...

    W czasie prowadzenia wykopalisk na głębokości 20m, Niemcy znaleźli kawałki miedzianego drutu. Na tej podstawie Doszli do wniosku, że ludy germańskie już w XV wieku używali telefonii na drucie.

    Anglicy nie mogli być gorsi i zaczęli kopać u siebie. 20m – nic... 30m – nic... 40m... Sukces! Znaleźli kawałki szkła i ogłosili, że w XV wieku,  na terenach Anglii posiadano telefonię opartą na światłowodach.

    Zaczęli więc Rosjanie... 20 m – nic... 40m – nic... 60m – nic... 100m – nic... Ogłosili więc, że w XV wieku na terenie Rosji istniała bardzo dobrze rozbudowana sieć telefonii komórkowej...

  • Podczas manifestacji pierwszomajowej

    kolumna starców niesie transparent z napisem: "Dziękujemy towarzyszowi Stalinowi za nasze szczęśliwe dzieciństwo!". Podchodzą do nich funkcjonariusze NKWD.
    - Co to ma znaczyć? Gdy byliście dziećmi, towarzysza Stalina jeszcze nie było na świecie!  
    - I za to właśnie mu dziękujemy...

  • Radziecka wolność słowa.

    - Co to jest radziecka wolność słowa?  
    - Uświadomiona potrzeba milczenia!

  • Ujemne strony zwycięstwa.

    - Czy są ujemne strony zwycięstwa nad Niemcami?
    - Są. Dwie. Po pierwsze: Armia Czerwona zobaczyła Europę. Po drugie: Europa zobaczyła Armię Czerwoną...

  • Radziecki burdel.

    Komitet partyjny powołał Salomona Rabinowicza na dyrektora burdelu. Ale Rabinowicz odmówił. Na pytanie sekretarza:
    - Dlaczego?
    Odparł:
    - Wiem, jak to będzie. Przydzielicie mi 10 panienek. Dwie zostaną odkomenderowane do pracy partyjnej, dwie do Konsomołu, dwie do związków zawodowych, dwie do pomocy przy żniwach i dwie na kursy szkoleniowe. Zostanę sam i wtedy mi powiecie: "Rabinowicz, kładź się i wykonuj plan".  

  • Pochody pierwszomajowe

    Za panowania Stalina na pochodzie pierwszomajowym na Placu Czerwonym na samym końcu idą anarchiści i niosą transparent: "Za Cara jedliśmy kawior i piliśmy szampana".

    Następny władca, Władimir Putin. Znów pochód pierwszomajowy na Placu Czerwonym. Tym razem anarchiści niosą transparent: "Dotychczas jedliśmy mięso!".

    Kolejna scena. Plac Czerwony. 1 maja. Na trybunie nowy władca - Kim Jun Nu. Anarchiści niosą transparent: "Za Putina jedliśmy!"

    I znów mija trochę czasu. Znów Plac Czerwony i pochód pierwszomajowy. Na trybunie Lukombo Muzung Adeline. Tym razem anarchiści niosą transparent z napisem: "Chińczycy nas nie jedli!!!"

  • Dlaczego Gierek miał zawał

    - Dlaczego Gierek miał zawał?
    - Bo dowiedział się, ile musi zapłacić Ruskim za lot Hermaszewskiego
    - A dlaczego potem miał drugi?
    - Bo uświadomiono mu, że to dopiero pierwsza rata.

  • Porwanie samolotu w Moskwie

    Poniedziałek
    Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
    Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

    Wtorek.
    Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie
    wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z
    pasażerami.

    Środa
    Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem,
    pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę
    pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam...

    Czwartek
    Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą
    połowę pasażerów i pilotów.

    Piątek
    Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę
    znajomych. Impreza do rana.

    Sobota
    Do samolotu wpadł SPECNAZ. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

    Poniedziałek
    Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są
    desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

    Wtorek
    Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. SPECNAZ się nie
    zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

    Środa
    Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy
    wódkę.....