Scaredboy

razem:   4 663
  • Wczorajszy sen...

    Wychodzę na ulicę, dookoła widzę ponure miasto. Po ciemnych, oświetlonych na pomarańczowo ulicach snują się postacie. - Ludzie? - zastanawiam się - bardziej duchy. Jedna postać jest znajoma, to on, mój przyjaciel. Podchodzę do niego chcąc spytać co się dzieje, ale wchodzę jakby w mydlaną bańkę. On mówi do mnie jakbyśmy rozmawiali już od dłuższego czasu... Co to takiego? Wspomnienie? Nie...