Prokuratura ściga za figurki

Prokuratura ściga za figurkiWarszawska prokuratora postawiła zarzuty artystce, która stworzyła ceramiczne zawieszki z postacią przypominającą kształtem Maryję lub żeńskie genitalia. Grozi jej do dwóch lat więzienia za obrazę uczuć religinych.

Sprawę Dominiki K. prowadzi prokuratura w Warszawie. 28 stycznia prokurator złożył w sądzie akt oskarżenia. - Zarzuty dotyczą obrazy uczuć religijnych poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej, tj. przestępstwa określonego w art. 196 kk. Oskarżona nie przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśniania - podaje rzecznik Prokuratury Okręgowej Łukasz Łapczyński. Artystce grozi do dwóch lat więzienia.

O postawieniu jej zarzutów Dominika K. dowiedziała się z mediów. - Dopiero około godz. 14 mojemu obrońcy doręczono postanowienie o oddaleniu wszystkich moich wniosków dowodowych i zawiadomienie o przesłaniu aktu oskarżenia do sądu - przekazała "Wyborczej" artystka.

"Cipkomaryjki", jak nazywa swoje prace Dominika K., to niewielkie ceramiczne zawieszki. W ich centrum znajduje się kształt przypominający znane z chrześcijańskiej ikonografii przedstawienie Maryi lub kobiece narządy płciowe. Obiekty mają nawiązywać do kapliczek wieszanych na drzewach, które tradycyjnie miały je chronić przed ścięciem.

"Ideą projektu samej kapliczki było to, aby w tak nienachalny i delikatny sposób wykonać kształt postaci maryjnej, aby mogła (ale nie musiała) przywodzić na myśl skojarzenie z kształtem waginy. Proste - kto chce, widzi tam 'maryjkę', a kto chce, widzi tam cipkę" - tłumaczy sama artystka.

31-letnia artystka pierwszą partię "cipkomaryjek" stworzyła w 2017 r. w ramach projektu "Goddess save the trees" ("Bogini, uchroń drzewa"). Dochód z warsztatów zdobienia zawieszek przeznaczyła wówczas na wsparcie aktywistów z Obozu dla Puszczy.

W lipcu 2019 r. Dominika K. zamieściła wówczas w mediach społecznościowych film, w którym namawia do zakupu pomalowanych na tęczowo "cipkomaryjek". Zebrane w ten sposób pieniądze obiecuje przekazać Kampanii przeciw Homofobii.

- "Cipkomaryjka", która miała bronić drzewa przed wycinką, teraz ma inna funkcję. Jest tęczowa i wspiera osoby, które identyfikują się z kolorami tęczy - mówi artystka na nagraniu. - Myślę, że jako społeczeństwo potrzebujemy teraz edukacji, a by to się udało, potrzebne są pieniądze.

To ten film ściągnął na nią uwagę prawicy. Choć Dominika K. po jakimś czasie usunęła nagranie, to na swoich profilach zamieścili je m.in. były poseł Konfederacji Marek Jakubiak i prezes Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski. "To oczywiste naruszenie ładu społecznego, drwina z uczuć religijnych współobywateli, brak szacunku dla innych - konieczna jest reakcja" - napisał Kwaśniewski i zapowiedział, że zawiadomi prokuraturę o możliwości złamania artykułu 196 kk mówiącego o obrazie uczuć religijnych. Zawiadomienie zapowiedziała również Młodzież Wszechpolska.

W oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej artystka przekonuje, że nie miała zamiaru nikogo urazić, a jej akcja była skierowana "do kręgów znajomych".

"Dla mnie symbol Maryjny jest także ważnym symbolem, ponieważ jestem Polką i zdaję sobie sprawę z tego, jak duży bagaż emocjonalny on ze sobą niesie. Moi dziadkowie także przeżyli wojnę, walczyli z komuną i ten symbol był obecny i ważny w ich życiu. Połączenie go z kształtem waginy jest dla mnie bardziej jego gloryfikacją niż obrazoburstwem. “Cipka” jest słowem, którym określamy tą część naszego ciała, którą kochamy i szanujemy. Ona sama jest symbolem płodności, kobiecości i nowego życia. To z niej przychodzą na świat nasze dzieci, a Maryja także była matką" - czytamy.

Artystka dodaje, że łącząc symbole, chciała stworzyć "uniwersalną boginię dla wszystkich niezależnie od poglądów". "Pozwólmy ludziom wierzyć i kochać tak, jak potrzebują" - apeluje.

źródło: wyborcza.pl/7,75410,25664967,prokuratura-sciga-artystke-za-cipkomaryjki-zawiadomienie.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy:undefined

100%4
MrHyde

znalazł niusa na wyborcza.pl. Tagi: #Polska #prokuratura #figurki

Dodaj komentarz