Komentarz homilii wielkanocnej

Komentarz homilii wielkanocnejKapłan Jędraszewski miał dziś meltdown. Narzekał, że chrześcijanie są prześladowani przez lewaków. Hm. Zobaczmy.

Najpierw chciał się Jędraszewski wprowadzić w nowe czasy i zaczął opowiadać starą historię na nowo. Mówił, że zanim Chrystus został skazany na śmierć, arcykapłani (tu wg najnowszych zaleceń IPN warto wstawić: „(Żydzi)” uruchomili wobec Jezusa przemysł nienawiści.

Mówił tak Jędraszewski:,„Mówiąc dzisiejszym językiem, w pełni świadomie tworzyli wokół niego czarny pijar. Chodziło o psychologiczne przygotowanie terenu, (…) by w chwili aresztowania nikt z ludzi, nawet najbardziej mu bliskich, (...) nie stanął w jego obronie”.

Hm. Ci arcykapłani to mają standardy, nie to co kościół, który z ambony miłuje nieprzyjacioły swoje: od dzieci z probówek i z rozwodów po ateistów i zwolenników koncepcji federalistycznej w ramach UE. Idźmy więc dalej.

„Arcykapłanów i faryzeuszy niepokoiły cuda dokonywane przez Jezusa, a szczególnie wskrzeszenie Łazarza”.

Ach, dlatego go hejtowali bo ich cuda niepokoiły. No tak, wiadomix, wprowadźmy cuda do debaty publicznej, jak to mówi kapłan Jędraszewski, „mówiąc współczesnym językiem”. Ostatnim, który w naszej polityce mówił o cudach był Tusk. Wyśmiała go właśnie bogobojna prawica:) Dlaczego właściwie? Czemu arcykapłani (Żydzi, przepraszam) mieliby uwierzyć akurat Jezusowi, a arcykapłani współcześni (Polacy!), w tym arcybiskupi nie mogą Tuskowi?

Ach. Zapewne dlatego, że Jezus naprawdę czynił cuda, a Tusk nie. Nie bardzo mamy dowody na te cuda, dziś wiemy natomiast, że się takowe generalnie nie zdarzają, więc jeśli upieramy się, by „mówić współczesnym językiem”, to w zasadzie, gdyby nie specjalny starus kulturowy jaki ma kosciol w Polsce i którego to statusu sobie wesolutko, jak widzimy, nadużywa, możnaby powiedzieć, że kapłan Jędraszewski wciska ludziom kit, a w najlepszym wypadku bredzi.

Ale tenże brnie w ten „współczesny język” twierdząc, że „niepokój arcykapłanów miał wymiar czysto polityczny”.

Oho.

Cuda sprawiane przez Jezusa rodziły bowiem poczucie zagrożenia i lęku, że „synowie Izraela uwierzą w niego i - w konsekwencji - Rzymianie zniszczą świątynię jerozolimską i naród”.

No, szczerze mówiąc, to mówiąc „współczesnym językiem”, jakby jakiś kolo zaczął się kręcić po stolicy, opowiadał, że czyni cuda i stwarzałby „polityczne zagrożenie dla władzy”, to by go jojowcy-kulsony skręcili w pięć minut, zawieźli na Wilczą, a księża by pochwalili z ambony, że wariata niebezpiecznego chwycili i mitomana.

„Arcykapłani na sądzie oskarżyli Jezusa także o bluźnierstwo, gdy powiedział, że jest Synem Bożym” - obraża się arcybiskup, a już widzę jakby sam takiego type co mówi, że jest synem bożym nie oskarżył o bluźnierstwo.

„Zażądali dla niego kary śmierci. Wyrok zatwierdził rzymski prokurator Poncjusz Piłat” - tu akurat nie ma co się abp J. ciepać na lewaków, bo ci są przeciwko karze śmierci. To raczej mokry sen bogobojnej prawicy.

„Abp Marek Jędraszewski podkreślił, że trwające 2 tys. lat dzieje Kościoła są pełne podobnych procesów politycznych”...
No, niewątpliwie.
„...jakie kolejni władcy świata wytaczają chrześcijanom”.

Aha. No, też. Jak chrześcijanin prześladuje to ok, ale jak chrześcijanina to nie ok. Trzeba tę moralność jako typ idealny propagowany przez katolickich arcykapłanów koniecznie wpisać do nowelizacji kodeksu karnego.

„Schemat stosowanego przez nich szantażu pozostaje w swej istocie niezmienny i brzmi zawsze tak samo: jeśli jesteś wyznawcą Chrystusa i jego Ewangelii, to znaczy, że jesteś wrogiem: cesarza, króla, jakiegoś innego władcy czy też jakiegoś wysokiego urzędnika państwowego” - mówił arcybiskup i tutaj akurat wszystko mu się podupcyło, bo prawie 2000 lat kościół rządził u boku królów, a gdy postęp nauki i edukacji sprawił, że ludzie trochę się zaczęli jorgać, że coś nie tak chyba z tymi cudami, to nagle biedny ten kościół, bosy i prześladowany. W państwie PiS najbardziej.

Abp Jędraszewski biadolił, że że w XX w. szantażowano wyznawców Chrystusa, iż są wrogami bolszewickiego I sekretarza partii lub niemieckiego Fuehrera.

Ano, było tak, choć z tym Führerem to cwanie wyskoczył, że wspomniał o Niemcach, a nie nazistach, faszystach, ustaszach, strzałokrzyżowcavh, żelazogeardzisrach, oenerowcach i całej reszcie tego wesołego towarzystwa, które, jak wiemy, nie miało ze sobą nic wspólnego, bo trochę inaczej by to wyglądało. Od Hiszpanii po Chorwację i Rumunię. W Jasenovcu księża mordowali więźniów obozu koncebtracyjnego, ale ta prawda jakoś nas nie wyzwala a kościół nie widzi powodu by wpisywać ją w jakikolwiek schemat.

„W XXI w. szantaż ten brzmi następująco: jeśli przyznajesz się publicznie do Chrystusa i chcesz wprowadzać do swego życia jego nauczanie na temat powołanego do szczęśliwości wiecznej człowieka, to znaczy, że należysz do Ciemnogrodu, że jesteś wrogiem poprawności politycznej, że nie uznajesz zasady tolerancji, że nie znasz smaku prawdziwej wolności, jesteś fanatykiem, faszystą, przeciwnikiem Światowej Organizacji Zdrowia, zalecającej deprawację dzieci i pozbawianie ich niewinności już w wieku przedszkolnym, jesteś homofobem walczącym z Kartą LGTB, że walczysz z postępem ludzkości” - pojechał metropolita. I użył tutaj zabawnego chwytu retorycznego: bo oto sprzedawca ciemnogrodu, propagator fanatyzmu z organizacji często usprawiedliwiającej faszyzm itd itp placze, ze ktoś, „mówiąc współczesnym językiem”, w końcu się wkurwił i nie chce, by Jędraszewski i jemu podobni robili dłużej z ludzi idiotów.

Abp Jędraszewski podkreślił też, iż potwierdzeniem jego diagnozy jest "olbrzymia fala lewackiego hejtu i ogromny potok wprost niegodnych i pełnych pogardy słów".
Jest takie piękne polskie słowo „lewica”, nie kojarzy się z „robactwem” jak „lewactwo”. Tak a propos hejtu. A od „hejtu” w KryPie do Radia Maryja droga daleka jak z Lichenia do CERNU.

Jak mówił Jędraszewski: „pozostaje jedno wielkie przeświadczenie: tylko prawda może nas wyzwolić". No tak. Tylko że „mówiąc dzisiejszym językiem” od prawdy kosciol jest tak daleko jak PiS od skutecznosci.

Ziemowit Szczerek na Facebook'u.
19.04.2019

źródło: Facebook

956 czyt.
100%53
MrHyde

znalazł niusa na Facebook.

3 komentarze

 
  • franco

    franco · 23 kwietnia · 194008894

    Prawdziwym nieszczęściem krakowskiego kościoła jest to, że trafił mu się metropolita takiej miary. A chichotem losu jest to, że odbyło się to wszystko w pogoni za kapeluszem kardynalskim. Po takich prawdziwych książętach kościoła jakimi byli kardynałowie Sapiecha, Wojtyła, Macharski musiał trafić się ktoś taki, jak obecny arcybiskup Jędraszewski. Marną ale jakąś pociechą może być tylko to, że i Gdańsk po arcybiskupie Gocłowskim może 'cieszyć' metropolitą abp Głodziem. Podobno każdy biskup, a tym bardziej metropolita powinien łagodzić nastroje i łączyć katolików o różnych poglądach, a ci dwaj więcej judzą i jątrzą niż łączą. Nadzieja tylko w tym, że papież Franciszek nie popełni drugiego błędu, ale i tak szkoda krakowskiego kościoła. A zamiana abp Rysia, który objął metropolię Łódzką w zamian za abp Jędraszewskiego,  wyszedł na dobre tylko dla Łodzi. A Kraków na pewno poczeka na kapelusz kardynalski do następnego, oby bardziej trafnego wyboru. Pozdrawiam komentujących

  • AlexAthame

    AlexAthame · 21 kwietnia

    Z punktu widzenia KK pan Jedraszewski miał rację. KK ze swojego punktu widzenia jest nieomylny.Z punktu widzenia Pisma Świętego pan Jedraszewski jest w jawnym odstępstwa. Co mu radze.Ochrzcic się w Imieniu Jezusa Chrystusa.Wyznac grzechy a jak to zrobi otrzyma dar Ducha Świętego. Wówczas dowie się ze Jezus jest Droga, Zmartwychwstaniem i Życiem. I ta prawda go wyzwoli. Za znalezienie newsa,. thank you. Lepiej byc niewierzącym niż faryzeuszem.To nie moje zdanie.To powiedział Jezus Pilatowi.Wieksza winę mają ci, którzy tobie mnie wydali.Czyli moim zdaniem Pan Hyde jest mniej winny niż pan Jedraszewski. Ojciec nie napisze.Dlatego pisze pan.Wyglada na to ze pan Hyde jest niewierzący a pan Anonim jest gnostykiem, bo z tego co pamiętam,  poszukuje.Pozdrawiam

  • AnonimS

    AnonimS · 20 kwietnia

    Mam wrazenie ze z calym szacunkiem dla ciebie jaki zywię prywatnie, jesteś wojującym ateistą. A czemu wojujacym? Bo z kościoła i jego przedstawicieli uczyniłeś sobie przeciwnika i wynajdujesz wszelakie newsy które go dyskredytują. Daję zestaw na tak mimo ze sie nie zgadzam.z większością uwag w tym zawartych , poniewaz uwazam że nie nalezy cenzorowac pogladów.