Biomed Lublin jako pierwszy na świecie stworzył i wyprodukował skuteczny lek na COVID-19!

Biomed Lublin jako pierwszy na świecie stworzył i wyprodukował skuteczny lek na COVID-19!"Biomed Lublin zakończył produkcję pierwszej serii leku na COVID-19. Wstępne badania laboratoryjne potwierdzają jego skuteczność, ale potrzebne do rejestracji badanie kliniczne z udziałem pacjentów ma rozpocząć się w IV kwartale - poinformował w środę zarząd spółki. Rejestracja i komercjalizacja leku mogą zająć od kilku do kilkunastu miesięcy.

Biomed Lublin zakończył w środę produkcję pierwszej serii leku na COVID-19 przeznaczonego do niekomercyjnych badań klinicznych. Lek został wytworzony w wyniku procesu frakcjonowania osocza osób zdrowych – ozdrowieńców lub tych, którzy przeszli COVID-19 bezobjawowo.

Zarząd BIOMED – LUBLIN Wytwórnia Surowic i Szczepionek S.A. („Spółka”, „Emitent”), w nawiązaniu do rb 66/2020 dotyczącego rozpoczęcia procesu wytwarzania preparatu Immunoglobulina anty SARS-CoV-2 informuje, że w dniu dzisiejszym zakończył się proces wytwarzania substancji czynnej Immunoglobulina anty SARS-CoV-2 z osocza ozdrowieńców, tj. osób po przebytej infekcji wirusowej SARS-CoV-2, zaś na 23 września 2020 r. zaplanowano proces aseptycznego rozlewu preparatu do ampułek.

Następnie, Immunoglobulina anty SARS-CoV-2 poddana będzie badaniom jakościowym, w tym badaniom stabilności produktu i zostanie przekazana do badań klinicznych w czterech ośrodkach: w Lublinie, Bytomiu, Białymstoku i Warszawie, według zatwierdzonego protokołu badań. Zwolnienie leku, którego Spółka jest dostawcą do niekomercyjnych badań klinicznych planowane jest w IV kwartale 2020 r."

źródło: bankier.pl

MEM

znalazła niusa na bankier.pl. Tagi: #COVID-19 #Biomed #lek #koronawirus

2 komentarze

 
  • MrHyde

    Po 4 miesiącach nius czyta się jeszcze bardziej śmiechowo. Tylko jeleniom, którzy za akcje wyceniane dziś na 10 zł zapłacili 20 zł, nie do śmiechu. "Pierwszy na świecie", "skuteczny", hihi ;)

  • MEM

    @MrHyde "Po 4 miesiącach nius czyta się jeszcze bardziej śmiechowo."  

    "2020-12-02  

    Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych wydał zgodę na niekomercyjne badanie kliniczne immunoglobuliny anty SARS-CoV-2 w leczeniu COVID-19 - poinformował Biomed Lublin w komunikacie.
    Biomed zakończył we wrześniu produkcję pierwszej serii leku na COVID-19 przeznaczonego do badań klinicznych. Lek został wytworzony w wyniku procesu frakcjonowania osocza osób zdrowych – ozdrowieńców lub tych, którzy przeszli COVID-19 bezobjawowo.
    Jak wcześniej podawano, badanie kliniczne z udziałem pacjentów powinno rozpocząć się w czwartym kwartale. Po potwierdzeniu skuteczności terapii i określeniu dawki terapeutycznej, lek będzie mógł wejść w fazę rejestracji, która jest niezbędna do komercjalizacji leku. Spółka informowała, że etapy te mogą zająć od kilku do kilkunastu miesięcy.
    Badanie kliniczne będzie prowadzone przez Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie. (PAP Biznes)"


    (bankier. pl/wiadomosc/Urzad-wydal-zgode-na-badanie-kliniczne-immunoglobuliny-anty-SARS-CoV-2-Biomedu-Lublin-8013246. html)

    :p

    "Tylko jeleniom, którzy za akcje wyceniane dziś na 10 zł zapłacili 20 zł, nie do śmiechu."

    To akurat nie jest ani niczym dziwnym. "Covidówki" długo były pompowane dużo powyżej zdrowego rozsądku, to balony muszą w końcu popękać. Norma. Nihil novi.  

    Wyceny giełdowe często odbiegają od realiów działania spółek, których dotyczą (i fakt, głównie dzięki "jeleniom"; no ale jak się kupuje papier bezmyślnie tylko na podstawie: "bo rośnie", lub sprzedaje równie bezmyślnie: "bo spada", to potem jest płacz ubranych na górce..., BML jest nadal przewartościowany, i to mocno, realna wartość zgodnie z fundamentami to około 60 groszy za akcję, co oczywiście wcale nie oznacza, że kurs do tego poziomu koniecznie zleci, w końcu realna wartość CD Projektu to ok. 10 zł a Allegro 7 zł za akcję, a jaką masz wycenę? :)). Jedno z drugim jest powiązane, ale tylko do pewnego stopnia. I co ważniejsze, fluktuacje kursu nie muszą uderzać w samą działalność spółki.

  • MrHyde

    @MEM już we wrześniu było jasne, że przeciwciała z frakcjonowanego osocza to kosztowna lipa. Nie żeby ten lek (nie byle jaki,bo naturalny, co możnaby też spożytkować  marketingowo) był nieskuteczny, tylko wchodziły na rynek już wtedy przeciwciała monoklonalne (Trump podobno dostawał jeden z tych preparatów), syntetyczne, do wytworzenia których nie potrzeba materiału ludzkiego, więc z definicji tańsze. No i te preparaty są w praktyce mało przydatne. Działają raczej osłonowo w początkowej fazie choroby. Wtedy, kiedy rzeczywiście potrzeba leczenia, jak chory wymaga hospitalizacji, są bezradne, więc w wypadku covidu to raczej ślepa uliczka. Ale bankier. pl wie lepiej ;)

  • MEM

    @MrHyde "już we wrześniu było jasne, że przeciwciała z frakcjonowanego osocza to kosztowna lipa. Nie żeby ten lek (nie byle jaki,bo naturalny, co możnaby też spożytkować marketingowo) był nieskuteczny, tylko wchodziły na rynek już wtedy przeciwciała monoklonalne "

    Nie było jasne. Do tej pory na Zachodzie prowadzi się badania na tym, na ile skuteczne są takie preparaty.  

    Oczywiście zawsze może się znaleźć coś lepszego, to jest normalne (ba, nawet ślepe zaułki są normalne – Australijczycy wydali kupę kasy na badania nad szczepionką i musieli z niej zrezygnować). Ale to nie zmienia dwóch faktów: 1. w Biomedzie faktycznie byli z tym lekiem pierwsi (bo tu Twoje podejście jest w stylu, jakbyś odmawiał braciom Wright dokonania pierwszego lotu samolotem, dlatego że ktoś potem zbudował odrzutowiec), 2. prace nad tym trwają nie tylko u nas; a ponieważ robią to firmy prywatne, które wykładają na stół swoją kasę, to musi być ku temu powód, bo przecież oni wiedzą o tym, że przeciwciała monoklonalne też się stosuje (i zresztą mają one swoje ograniczenia, a ponadto, jak podaje Deutsche Welle, "wykazano, iż przeciwciała nie są w stanie naprawdę pomóc w zaawansowanej chorobie Covid-19"  i nadal nie stosuje się tego rodzaju terapii powszechnie nawet w kraju pochodzenia, czyli w USA; Deutsche Welle powołuje się również na wirusologa, który twierdzi, że "terapia taka będzie stosowana ewentualnie w sposób bardzo kontrolowany, na przykład u pacjentów bardzo wysokiego ryzyka, ale z pewnością nie będzie stosowana powszechnie", a więc trzeba szukać czegoś innego, co mogłoby być szeroko stosowane).  

    "No i te preparaty są w praktyce mało przydatne. Działają raczej osłonowo w początkowej fazie choroby."

    Tak, chodzą takie słuchy, ale nadal jest to do sprawdzenia. Natomiast trzeba brać pod uwagę, że lekarstw bezpośrednio stworzonych przeciwko COVID nie ma, a tym bardziej ich nie było, gdy zaczynano pracę nad tym Biomedu. Stosowano wtedy – i także nie tylko u nas – terapie wykorzystujące osocze ozdrowieńców i miało to wpływ na przebieg leczenia. A nawet gdyby tylko łagodziło to przejście choroby, to na bezrybiu i rak ryba. Załóżmy, że dzięki temu spadnie śmiertelność o te 2,2% w przypadkach najcięższych, o jakich mówią dotychczasowe zachodnie wyniki badań. To jest coś przy tylu milionach chorych. Dodatkowo, jeśli preparaty z wykorzystaniem osocza powodują spadek liczby zgonów oraz przyspieszają kurację, to logicznym jest założenie, że dzięki temu chorzy po wyjściu z choroby mają też mniej spustoszenia w organizmach, i to też jest korzyść, tym bardziej, że nie jest dokładnie poznane, jakie są powikłania po COVID, choć już wiadomo, że bywają poważne, z uszkodzeniami mózgu włącznie.

    "Ale bankier. pl wie lepiej"

    Bankier "nie wie lepiej", tylko dostarcza informacji na konkretny temat, bez jej oceny.  Don't kill the messenger, tylko dlatego, że Ci akurat pod tezę nie pasuje.

  • MrHyde

    @MEM bankier, money itp. - tam jest więcej nieoznakowanej reklamy niż informowania. Pytanie tylko, czy to gratis, czy ze wsparciem bitcoinowym.

  • MEM

    @MrHyde "bankier, money itp. - tam jest więcej nieoznakowanej reklamy niż informowania."

    Och, źródło śmie się nie zgadzać z Twoimi tezami, to tym gorzej dla źródła...
    A może w ogóle im napisz, że są – aż po Reuters – "wolskie", jak TVP. :rotfl:

    A jak już się złapiesz za to pisanie, to napisz też do tej wirusolog, co udzielała informacji dla DW. Sandra Ciesek się nazywa. Jest dyrektorem Instytutu Medycznej Wirusologii w klinice Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie nad Menem i profesorem na tej uczelni. Z przynajmniej paroma nagrodami na koncie. No dalej... napisz jej że się nie zna, bo "już we wrześniu było jasne, że..." i czyta się ją "śmiechowo" jak kaczą propagandę itd. :p

  • MrHyde

    @MEM A to prof. Ciesek pisze tytuły wpisów dla bankiera? No, to troszke zmienia postać rzeczy ;)

  • MEM

    @MrHyde "A to prof. Ciesek pisze tytuły wpisów dla bankiera?"

    Nie, to akurat była ta wspomniana wypowiedź dla Deutsche Welle. Ale w sumie wpisuje się w to, co na Bankierze podano (a podano za PAP, a PAP z kolei powtarza za Reutersem) – całość razem do kupy uzasadnia, dlaczego badania prowadzone m. in. przez Biomed mają jakiś sens.

    "No, to troszke zmienia postać rzeczy"

    A już myślałam, że do niej napiszesz i jej nawymyślasz, że jej opinia jest śmiechu warta... :)

  • MrHyde

    @MEM No to konkrecik. Porównajmy 2 teksty:  
    1. z września: "Biomed Lublin jako pierwszy na świecie stworzył i wyprodukował skuteczny lek na COVID-19!" "badanie kliniczne z udziałem pacjentów ma rozpocząć się w IV kwartale".
    2. z kwietnia  (New Microbe and New Infect 2020; 35: 100682): After getting approval from the ethical committee, Shenzhen, Third People’s Hospital, they administrated convalescent plasma containing neutralizing antibodies to 5 critically ill patients with SARS-CoV-2.

    Wniosek: czego się *** nie dotknie (tym razem ręką senatora Czeleja) to... respirator. ;)

  • MrHyde

    @MEM "Regeneron and Eli Lilly in Indianapolis, Indiana, now lead the race in developing antibody treatments against COVID-19. Each is testing its own proprietary antibodies and has applied for an Emergency Use Authorization from the FDA on the back of promising early studies". Nature 23.10.2020 No, ale to już po 23.09., więc się nie czepiam, że nikt (już) nie wspomina o BL jako o firmie z czołówki peletonu. ;)

  • MEM

    @MrHyde "No to konkrecik. Porównajmy 2 teksty:"  

    Z tego porównania wynikają tylko braki w czytaniu ze zrozumieniem.

    Chińczycy eksperymentalnie zastosowali transfuzję osocza ozdrowieńców. Biomed pracuje nad lekiem z takiego osocza. Jak nie rozróżniasz transfuzji celem w zasadzie eksperymentu od leku dopuszczonego do obrotu, to jest to Twój problem, ale po co się tym chwalić?

    Poza tym to jest nieco poboczny temat niż ten, od którego wczoraj zacząłeś. A zacząłeś od tego, jak to jest "śmiechowe", i mądrzenia się na temat tego, jak to "już od września było wiadomo...", oraz że należy zastosować przeciwciała monoklonalne. A jak się okazało, że tak nie jest, to Ci z kolei źródła przeszkadzały, dopóki mina nie zrzedła, że czołówka niemieckiej wirusologii (no bo gdzieżby krytykować niemiecką naukę, nie? :p) twierdzi coś dokładnie przeciwnego niż Ty (przynajmniej w kwestii szerokiego zastosowania przeciwciał monoklonalnych).

    I co ma do tego PiS poza tym, że, jak to powszechne w polityce, każdy polityk/partia zawsze szuka możliwości podczepienia się pod dowolny sukces, dla korzyści dla siebie płynących z PR-u? Biomed jest firmą prywatną, nawet jeśli korzysta w swych badaniach z przydzielonych grantów (co także jest powszechne na całym świecie).

    "Regeneron and Eli Lilly in Indianapolis, Indiana, now lead the race in developing antibody treatments against COVID-19. Each is testing its own proprietary antibodies and has applied for an Emergency Use Authorization from the FDA on the back of promising early studies".  

    Tak. Tylko, że problem w tym, że stosowanie tych leków jest obarczone pewnymi ich ograniczeniami a dodatkowo jest bardzo drogie. Dlatego do dziś uzyskały one tylko  "Emergency Use Authorization" a nie zgodę na normalne dopuszczenie do obrotu.  

    Ponadto FDA twierdzi, że te leki mogą zmniejszyć prawdopodobieństwo ciężkiego przebiegu choroby, czyli to w tej konkretnej kwestii (zmniejszenia prawdopodobieństwa) de facto to samo, co w przypadku leczenia preparatami z osoczem. Bo obu tych leków nie można stosować do leczenia pacjentów w stanie, w którym kwalifikują się do leczenia w szpitalu i podawania tlenu.  

    Zaś to, że Biomed, mający WK na poziomie około 35 mln zł, może zostać przegoniony przez duże firmy czy potentatów w branży raczej nie jest zaskoczeniem.

  • MrHyde

    @MEM Może masz rację. Ale z tego, czego nie rozumiem, wynika, że biomed spreparował frakcję osocza do testów medycznych, ale chwali się skutecznym lekiem; do testów, jakie prowadzono (i publikowano wyniki) w innych ośrodkach nieco wcześniej, ale "lek" to pierwszy na świecie. No, jak w twoim czytaniu ze zrozumieniem to nie pachnie ściemą, to może i ściemą nie jest.  Nie wiem.

  • MEM

    @MrHyde "Ale z tego, czego nie rozumiem, wynika, że biomed spreparował frakcję osocza do testów medycznych,"  

    Jeśli dobrze rozumiem, to w Chinach po prostu podano pacjentom osocze, normalnie jak leciało. Biomed produkuje preparat w oparciu o pobrane z takiego osocza przeciwciała. Czyli nie jest to już samo osocze jako takie, a po prostu pakowany w ampułki preparat z przeciwciałami.

    Wiesz, szczepionka to "spreparowany" wirus (lub jego część), ale nikt nie mówi, że np. koncerny, które stworzyły szczepionkę przeciwko koronawirusowi, nie były pierwszymi, które taką szczepionkę stworzyły. Zasada więc chyba powinna być ta sama i w przypadku Biomedu czy innych firm tego rodzaju.

    "ale chwali się skutecznym lekiem; do testów, jakie prowadzono (i publikowano wyniki) w innych ośrodkach nieco wcześniej,"

    To masz pretensje w stylu: "skoro jaskiniowiec wynalazł koło, to wynalazca taczki niczego nie wynalazł". ;) Przecież dobrze wiesz, że nauka opiera się na tym, co już poznano – to zawsze jest punkt wyjścia.  

    "ale "lek" to pierwszy na świecie"

    No bo pierwszy. Nikt wcześniej tego nie zrobił w takiej formie. Przetaczano osocze (a i to eksperymentalnie).

  • MrHyde

    @MEM "Nikt wcześniej tego nie zrobił w takiej formie". To zastanawiające, nieprawdaż? Tym bardziej, że leki - sprawdzone i zarejestrowane - oparte na przeciwciałach już są. No, ale może się mylę, może to wcale nie są śmiechowe kłamstwa i żaden *** tu nie macza paznokci. Pożyjemy, zobaczymy. ;)

  • MEM

    @MrHyde "To zastanawiające, nieprawdaż?"

    To może inaczej, bo się chyba nie zrozumieliśmy. Badania nad osoczem ozdrowieńców są prowadzone za granicą (w USA, Kanadzie, Australii, Indiach, Arabii Saudyjskiej, Pakistanie, UK, Nowej Zelandii, Niemczech, Francji i kilku innych krajach UE) w ramach tzw. REMAP-CAP, ale w tych badaniach podawano osocze bezpośrednio, podobnie jak Chińczycy to robili. Nie jest więc tak, że nikt inny badań nad tym osoczem nie prowadzi. A skoro prowadzi, no to przecież nie jest to sztuka dla sztuki. Natomiast Biomed jest pierwszą firmą, która w oparciu o te przeciwciała stworzyła odrębny preparat/lek.

    Oczywiście może być tak, że to się okaże albo ślepą uliczką, albo nie będzie miało tak wysokiej skuteczności, jaka by się przydała w leczeniu COVID, ale jak na razie nie ma – nie licząc tych amerykańskich, o których wspominałeś – innych leków stworzonych docelowo przeciwko COVID, i w sumie nie wiadomo, czy takie w ogóle będą.

    Czy zagraniczne firmy doszły do wniosku, że wolą, przynajmniej na tę chwilę, dalej badać efekty podawania osocza, zamiast babrać się z tworzeniem czegoś na jego podstawie, czy akurat tak się złożyło, że Biomed faktycznie je wyprzedził, tego nie wiem. Tak czy inaczej, był pierwszym, który miał gotowy tego rodzaju produkt. Natomiast czy z tego coś wyjdzie "w komercji" i lek (choćby po prostu z braku alternatywy) będzie szeroko stosowany, czy może zakończy się to niepowodzeniem, to dopiero się okaże z upływem czasu. I jest właściwie już odrębną kwestią od tej dotyczącej "palmy pierwszeństwa".

  • MrHyde

    @MEM "który miał gotowy tego rodzaju produkt" - produkt? Chyba sięnie rozumiemy. Nie piję do tego, że się coś bada. Piję do manipulacji słownych. Do tego "zamachu" zamiast "wypadku", "morderstwa" zamiast "aborcji" i "leku" zamiast "kondensatu osocza o zmianowanej aktywności przeciwciał sars".  
    Przy okazji wszedłem dziś na stronę Biomedu. W jednym z komunikatów firma apeluje, żeby się nie czepiać słówek, bo "lek" potocznie znaczy coś tam itd itd. Podkreślam: potocznie. A od tego, czy to lek, czy nie lek, zależy wprost wycena rynkowa spółki, zdolność kredytowa, sława polityków zamieszanych w narodowy lek na covid itd. ;)

  • MEM

    @MrHyde "Nie piję do tego, że się coś bada. Piję do manipulacji słownych."  

    Ale to nie jest manipulacja. Jak podaje choćby encyklopedia PWN: lek = lekarstwo – "substancja stosowana do leczenia chorób". Ciocia Wikipedia zaś rozbudowuje tę definicję w następujący sposób: "każda substancja, niezależnie od pochodzenia (naturalnego lub syntetycznego), nadająca się do bezpośredniego wprowadzania do organizmu w odpowiedniej postaci farmaceutycznej w celu osiągnięcia pożądanego efektu terapeutycznego, lub w celu zapobiegania chorobie, często podawana w ściśle określonej dawce.".  

    I dokładnie tym taki preparat jest (BTW, osocze ozdrowieńców zresztą też). Więc twierdzenie Biomedu jest w tym wypadku słusznie . Zresztą, przecież to nie jest słowo używane jedynie potocznie.

    Nie mówisz przecież, że np. szczepionka to jakiś "kondensat", tylko że szczepionka. :)

    Ergo: albo to paranoja, że masz od razu takie skojarzenia jak to z wypadkiem (a raczej katastrofą), o którym mówią, że zamach, ;) albo na siłę sobie próbujesz dorobić jakąś ideologię na własny użytek.

    PS. Zaś co do aborcji, to nie da się ukryć, że to jest zabijanie. Nawet jeśli byłoby w jakiejś części przypadków usprawiedliwione. I jak ktoś sobie wykorzystuje termin "aborcja" do jakiegoś samooszukiwania się, że to nie jest zabijanie, to robi z tego terminu tylko eufemizm.

    Edycja: Czy aspiryna jest lekiem czy "acetylową pochodną kwasu salicylowego"? :)

  • MrHyde

    @MEM "Czy aspiryna jest lekiem czy "acetylową pochodną kwasu salicylowego"? " i tym, i tym. Jest lekiem, bo została dopuszczona do obrotu jako lek, bo spełnia kryteria pozwalające handlować nią jako lekiem, np. znane jest, tzn. sprawdzone, spektrum oddziaływań na organizm człowieka. Substancja dopiero oczekująca na badania kliniczne lekiem nie jest. Punkt.

  • merlin

    @MEM "PS. Zaś co do aborcji, to nie da się ukryć, że to jest zabijanie. Nawet jeśli byłoby w jakiejś części przypadków usprawiedliwione. I jak ktoś sobie wykorzystuje termin "aborcja" do jakiegoś samooszukiwania się, że to nie jest zabijanie, to robi z tego terminu tylko eufemizm."
    Rozczarowujesz mnie Marto. :cray: Czyżbyś uważała, że tzw. trybunał konstytucyjny miał rację, albo ja coś źle zrozumiałem.
    :mad:

  • MrHyde

    @MEM Patrz, jaki ten Hyde nieoryginalny:  
    oko. press/polski-lek-na-covid-19-sprawdzamy/  
    Ale oko, nos i ucho to środowisko GW, nieobiektywne i ślepe, nieczułe i głuche na sukcesy narodowe, więc lek jest, skuteczny i pierwszy  :rotfl:

  • MrHyde

    @merlin mordowanie nienarodzonych. A prezerwatywa to mordowanie niezapłodnionych. Trybunał zawsze ma rację, nawet jak się myli.

    @MEM  
    Edit: czy mord i zabójstwo to to samo? ;)

  • MEM

    @MrHyde "i tym, i tym."

    No popatrz, jak to nagle się Ci definicja zmieniła... Jedno jest lekiem, zamiast tą "pochodną kwasu", drugie, spełniające dokładnie te same kryteria, lekiem już nie jest. Różnią się, nie licząc przeznaczenia, tylko producentem.
    Podwójny standard?  

    "Jest lekiem, bo została dopuszczona do obrotu jako lek, bo spełnia kryteria pozwalające handlować nią jako lekiem"

    Dopuszczenie do obrotu (zresztą, preparat Biomedu pewnie dopuszczony zostanie, jest więc to kwestią jedynie czasu) nie warunkuje tego, co jest lekiem. Lekiem może być nawet pierwsze z brzegu zielsko wyrwane z trawnika w konkretnych celach i dawkach stosowane, a przecież także niedopuszczone do obrotu.  

    Co zaś do artykułu z oko press

    "preparat unieszkodliwia wirusa. Ale w laboratorium."  

    Bazując na tym, że już sama transfuzja osocza przynosiła rezultaty, to raczej głupotą jest zakładać, że "ekstrakt" przeciwciał z tego osocza wyodrębnionych będzie miał przeciwny efekt. No ale można sobie zaklinać rzeczywistość...

    "Biomed nie jest pierwszą firmą, która wytworzyła lek z immunoglobuliną anty-SARS-CoV-2. Badania kliniczne II fazy prowadzi już np. izraelska spółka biofarmaceutyczna Kamada."

    Informacje ze strony Kamady mówiące o wyprodukowaniu pierwszej partii ich leku (BTW, artykuł wyraźnie mówi o leku? Izraelczycy zresztą też tak to nazywają. Nie przeszkadza Ci to? No bo przecież uważasz, że to lekiem nie jest...) pochodzą z 17 czerwca 2020 roku, więc wynikałoby z tego, że byliby pierwsi.

    BTW, Kamada także zastrzega sobie, że: “To the best of our knowledge, Kamada is the first company globally to complete manufacturing of a plasma-derived IgG product for the treatment of COVID-19.". I to jest bardzo dobre założenie, bo zawsze może się zdarzyć tak, że po prostu dana firma nie wie o wszystkim, co się gdzieś na świecie akurat stworzyło. Ten news tutaj przeze mnie podany, był podany zgodnie z aktualnym dostępnym wtedy stanem wiedzy, ja nie jestem komputerem i wszystkiego, co się dzieje na świecie w każdej sekundzie, nie ogarnę.  

    "Ale oko, nos i ucho to środowisko GW, nieobiektywne i ślepe, nieczułe i głuche na sukcesy narodowe, więc lek jest, skuteczny i pierwszy"

    To dla mnie znaczenia nie ma. Gdyby tego rodzaju news był z Mongolii, czy innej Górnej Wolty, też bym go wtedy napisała po zweryfikowaniu na ile to możliwe jego wiarygodności. Nie każdy ma ten sam problem, co Ty, że nakłada sobie jakiś urojony "narodowy" filtr na wszystko jak leci, zamiast po prostu skupić się na faktach, oszczędzając sobie potem np. takich podwójnych standardów jak w przypadku uznawania, co jest lekiem (bo Aspiryna jest, lek Kamady też jest, a ten z Biomedu nie jest, pomimo spełniania tych samych kryteriów, tak to leciało?), byleby było zgodne ze z góry założonymi poglądami. ;)

    "Edit: czy mord i zabójstwo to to samo?"

    Nie.

  • MEM

    @merlin "Czyżbyś uważała, że tzw. trybunał konstytucyjny miał rację, albo ja coś źle zrozumiałem."

    Nie. Kaczy TK racji nie ma, bo: 1. narzuca siłą prawo wynikające z poronionych poglądów, 2. narzuca siłą prawo, któremu zdecydowana większość jest przeciwna, 3. w określonych przypadkach aborcja jest słusznym krokiem.

    Natomiast, jakby by nie patrzeć, jakie by nie był powody do podjęcia decyzji o przeprowadzeniu aborcji, to jest to zabijanie jako takie. Ono może mieć uzasadniony cel, zabijaniem jest jednak nadal (i to na każdym etapie ciąży – w końcu nawet uznaje się nie od dziś, że istnieje coś takiego jak śmierć, dowolnej, komórki). I zaprzeczanie temu byłoby tak samo głupie, jak zaprzeczanie np. temu, że zabijamy zwierzęta dlatego, że musimy jeść (też uzasadniona, jakoś tam, konieczność, ale nadal zadawanie śmierci).

  • MrHyde

    @MEM Ale się zakręcasz. ;)
    "Lekiem może być nawet pierwsze z brzegu zielsko wyrwane z trawnika w konkretnych celach i dawkach stosowane, a przecież także niedopuszczone do obrotu".  Jak niedopuszczone do stosowania medycznego, a stosowane, to stosowane nielegalnie i przestępczo.  

    "Bazując na tym, że już sama transfuzja osocza przynosiła rezultaty, to raczej głupotą jest zakładać, że "ekstrakt" przeciwciał z tego osocza wyodrębnionych będzie miał przeciwny efekt. No ale można sobie zaklinać rzeczywistość... " Są przypuszczenia i są fakty. Wnioskowanie o skuteczności klinicznej kandydata na lek na podstawie cudzych badań i własnych badań przedklinicznych należy do kategorii przypuszczeń, a o tym, czy preparat otrzyma status leku decydują fakty - wyniki badań klinicznych. Może to głupie, może w ogóle można pomijać badania i kierować się uzasadnionymi domysłami, ale nie takie są uniwersalne (a nie podwójne) standardy w nauce/medycynie.

  • MEM

    @MrHyde "Jak niedopuszczone do stosowania medycznego, a stosowane, to stosowane nielegalnie i przestępczo."

    Nawet jeśli przestępstwo, to nadal jest to lek. Bo żadna definicja nie warunkuje, że musi być koniecznie zalegalizowany. Np. wyleczyłam, wieki temu, kurzajki jaskółczym zielem, nie wróciły do dziś. Kilka innych środków na rożne rzeczy też stosowałam i stosuję w razie potrzeby. Nielegalnie. :p Niektóre narkotyki są nielegalne a mają właściwości lecznicze.

    BTW, przypomniało mi się, jak Cejrowski (cokolwiek by nie sądzić złego o jego większości poglądów) kiedyś mówił, że jak się jest w dżungli, to się po leczenie idzie do miejscowego szamana, a nie zażywa jakiegoś badziewia z apteki. I miał rację (przynajmniej do pewnego stopnia, no każda medycyna ma swoje ograniczenia), ludzie leczyli się często skutecznie różnymi rzeczami od tysiącleci, bez potrzeby świstka od władz. I co? To wtedy nie były lekarstwa?

    Poza tym się miotasz w tej swojej krucjacie. :) Najpierw siadłeś na to, że nikt poza Biomedem tego nie robi, co jest podejrzaną sytuacją. Gdy się okazało, że jednak tak nie jest, to się przyczepiłeś do tego, że produkt Biomedu to nie lek, bo jeszcze nie jest dopuszczony do obrotu. Potem, gdy się wreszcie dokopałeś do tego, że najprawdopodobniej Biomed nie był pierwszy, to już Ci nie przeszkadza, twierdzenie, że Kamada pierwsza stworzyła lek (bo powołujesz się na oko press – zresztą, izraelska firma również określa to lekiem, podobnie jak reszta świata – i ich informację, że ktoś wyprzedził Biomed w produkcji leku), a przecież powinieneś wrzeszczeć tak samo, że "niedopuszczone, nieprzetestowane" itd., więc nie lek (No tylko jak to pogodzić z tym, że w takim razie leku jeszcze nikt nie ma, czyli, że Biomed ma przynajmniej szansę być od Kamady szybszy, co? :p Chciałoby się powiedzieć, że lek stworzył ktoś przed Biomedem, ale jak to powiedzieć, skoro twierdziło się, że to nie lek... :rotfl:).

    "Są przypuszczenia i są fakty."

    No więc fakty są takie, że osocze z przeciwciałami pomaga w leczeniu COVID i że immunoglobuliny od dawna są stosowane w medycynie. Dlaczego niby ta konkretna ma nie działać podobnie? Bo niewygodne do przełknięcia, bo się ze z góry założonymi tezami nie zgadza? Testy przeprowadzone być muszą, z różnych powodów (od formalnych po po prostu badania wszystkich możliwych skutków terapii), ale to nie znaczy, że założenie jest takie, że to nie działa. Przeciwnie – założenie jest takie, że działa, inaczej nikt by w to nie topił dużej kasy i czasu.

    "Wnioskowanie o skuteczności klinicznej kandydata na lek na podstawie cudzych badań i własnych badań przedklinicznych należy do kategorii przypuszczeń,"

    Tylko, że są one oparte na mocnej przesłance. Gdybyś, na podstawie dotychczasowych danych i wiedzy, miał obstawiać prawdopodobieństwo tego, czy ten lek (obojętnie już przez kogo stworzony) zadziała zgodnie z założeniami, czy nie, to co byś obstawił?

    "a o tym, czy preparat otrzyma status leku decydują fakty - wyniki badań klinicznych."

    Więc na jakiej podstawie uważasz, że Biomed nie był pierwszy, skoro nikt jeszcze nigdzie nie dopuścił leku opartego na osoczu ozdrowieńców? Kamada ma, z tej perspektywy patrząc, ten sam poziom zaawansowania prac co Biomed – też nie ma zgody na obrót, tylko robi badania kliniczne. A do tego, patrząc po tym, jak z uwagi na okoliczności szybko dopuszczono do obroty szczepionki przeciwko COVID, tym bardziej nie jest powiedziane, kto ten wyścig wygra. Ale urr durr, radość wielka, Biomed nie okazał się pierwszy, bo – jako podana przez Ciebie argumentacja – ktoś inny miał taki lek plus minus dwa miesiące wcześniej... I nagle Ci wszystkie przeszkody, które wcześniej pod adresem Biomedu zarzucałeś, na siłę próbując znaleźć coś, co by udowadniało, że ta firma tego leku nie ma, nie przeszkadzają, bo najważniejsze, że się z założoną z góry tezą zgadza. Wot, obiektywizm... :rotfl:

  • MrHyde

    @MEM Przekonałaś mnie: Biomed Lublin zaprawdę jako pierwszy na świecie stworzył i wyprodukował skuteczny lek na COVID-19, i to nie jest śmieszne. ;)

  • MEM

    @MrHyde "Przekonałaś mnie: Biomed Lublin zaprawdę jako pierwszy na świecie stworzył i wyprodukował skuteczny lek na COVID-19, i to nie jest śmieszne."

    Najwyraźniej nie pierwszy, skoro okazuje się, że Kamada informację podała parę miesięcy wcześniej.

    A poza tym odnoszę wrażenie, że próbujesz kpinami wykręcić się od odpowiedzi na poprzedni komentarz. :)

  • MrHyde

    @MEM Przyzna człowiek rację, to go o kpinę podejrzewają. Co za świat!

  • MEM

    @MrHyde "Przyzna człowiek rację, to go o kpinę podejrzewają. Co za świat!"

    Nikt nie doceni, nikt nie pogłaska... :lol2:

  • MrHyde

    @MEM  :lol2:

  • MrHyde

    "Biomed Lublin jako pierwszy na świecie stworzył i wyprodukował skuteczny lek na COVID-19!" (z wykrzyknikiem!) Tytuł śmiechowy, ale fajnie, że się coś dzieje także w Lublinie. ;) JS016??

  • MEM

    @MrHyde "Tytuł śmiechowy, ale fajnie, że się coś dzieje także w Lublinie. JS016??"  

    Tytuł nie jest śmiechowy. Jest powtórzeniem dokładnie tego, o czym mówiły wczoraj w zasadzie wszystkie duże serwisy u nas i przynajmniej parę zagranicznych. Nie wiń posłańca. :p

    Poza tym w przypadku JS016 jest tak, że jego testy zaczęły się w czerwcu, Biomed swoje zaczął na przełomie czerwca i lipca, czyli w sumie w zbliżonym czasie, a kwestia tego, kto będzie pierwszy, praktycznie zamknie się w momencie rejestracji leku, i na to, że faktycznie Biomedowi uda się to załatwić jako pierwszemu, szanse są przynajmniej duże. A zasadzie z tego, co jest podawane publicznie, wynika, że lek jest skuteczny (o ile rozumiem, założenie to, nie licząc testów wykonanych do tej pory, opiera się na tym, że zastosowana w leku substancja czynna, jest znana od dawna i dopuszczona do stosowania w leczeniu), czyli reszta to w sumie formalność, bo oni ten lek w zasadzie już przetestowali. Teraz będą miały miejsce badania kliniczne w niezależnych ośrodkach. Jeśli lek jest rzeczywiście skuteczny (a firma działająca w branży od końcówki II wojny światowej chyba nie chce sobie podkopać reputacji wyssanymi z palca rewelacjami)  – wykażą to samo. Ergo: wychodzi na to, że faktycznie są pierwsi, bo nie słychać nic o tym, by JS016, czy inny lek, uznano za gotowy czy, tym bardziej, oficjalnie dopuszczono do obrotu.

    "(z wykrzyknikiem!)"

    No wiesz, skuteczny lek na pandemię, na punkcie której od niemal roku pierdzielca ma cały świat, a "optymiści" głoszą, że potrwa to jeszcze ze dwa lata, jest chyba na tyle istotnym tematem, by ten wykrzyknik można było tam umieścić. Ale jak chcesz, mogę Ci znaleźć i wrzucić na Lol-a jakiegoś newsa z "Pudelka" o tym, że jedna pusta lala poprztykała się z drugą pustą lalą na Instagramie czy Fejsie i okrasić to nawet kilkoma wykrzyknikami. ;)

  • MrHyde

    @MEM "Jest powtórzeniem dokładnie tego, o czym mówiły wczoraj w zasadzie wszystkie duże serwisy" - duże serwisy też mogą mieć poczucie humoru, czyż nie?

  • MEM

    @MrHyde  "duże serwisy też mogą mieć poczucie humoru, czyż nie?"

    Teoretycznie tak. Ale na ogół ujawniają je (świadomie, bo do nieświadomych incydentów raczej nie chcą się przyznawać) jedynie 1 kwietnia. ;)

  • MrHyde

    @MEM JS016 wyświetlił mi się jako pierwszy z serii "przeciwciała z osocza na covid". Lepsze niusy z gatunku "nasi pierwsi na świecie - covid kaputt" są w Rosji. Nawet lale z pudelka się do nich nie umywają.

  • MEM

    @MrHyde "Lepsze niusy z gatunku "nasi pierwsi na świecie - covid kaputt" są w Rosji."

    Masz na myśli ichnią szczepionkę? Wbrew pozorom, oni ją mogą mieć – trzeba wziąć pod uwagę, że po prostu mogli pójść na skróty (w końcu nie od dziś wiadomo, jakie mają tam podejście do własnych zasobów ludzkich) i w ten sposób sporo zaoszczędzić na czasie badań. To wcale nie musi oznaczać, że ona jest zła (o ile istnieje a nie jest to tylko propagandą).

  • MrHyde

    @MEM mam na myśli leki na covid w aptekach
    «Коронавир» «Авифавир» «Арепливир»

  • MEM

    @MrHyde "mam na myśli leki na covid w aptekach «Коронавир» «Авифавир» «Арепливир»"

    A tego to nie wiedziałam. Cóż, nie pierwsze to i nie ostatnie oszustwo wykorzystujące desperację ludzi.