Allie i Chris cz.3

Po tym jakże błyskotliwym odkryciu Allie i Chris postanowili przeprowadzić coś w stylu śledztwa i dojść do tego co naprawdę wydarzyło się na wczorajszej imprezie.Być może Chris przespał się z Ginger ale przynajmniej liczyli na to, że to ona go uwiodła i Chris nie był wcale takim dupkiem by po pijaku pierwszy raz uprawiać sex i to z najbardziej strzeżoną dziewczyną w szkole.Najbardziej zaprzątało im głowę dlaczego Ginger to zrobiła...Przecież ledwo znała Chrisa do tego (bez urazy) nie był on w jej typie.Nie piła alkoholu więc wiedziała co robi.Czemu świadomie zdradziła swojego chłopaka?W celu ratowania resztek honoru Chrisa udali się na "miejsce zbrodni" by dyskretnie wypytać Deryla o wczorajsze zdarzenia.
-Dobra, pamiętasz co powiedzieć?-spytała Allie trzymając palec na dzwonku Deryla.
-Że zgubiłem klucze.-Odpowiedział Chris z rękoma w kieszeniach.
-Iii?
-I, że urwał mi się film...
-Brawo.
-Swoją drogą, robisz ze mnie melanżowicza bez umiaru.
-Cel uświęca środki, Chris.-Powiedziała naciskając dzwonek do drzwi.
-Idę!-rozległ się głos Deryla za drzwi, który po chwili stanął w progu.-Ooo, nasz mistrz podrywu!-powiedział patrząc z uśmieszkiem na Chrisa.
-Co masz na myśli?-spytał Chris mając nadzieje, że czegoś się dowie o sobie i Ginger.
-No nie bądź taki skromny!Pierwszy raz widziałem, żeby Ginger Jefferson tak się do kogoś kleiła.Serio gościu.Musisz mi zdradzić receptę.
-Aaa no tak!Wiesz bez uroku osobistego nic nie zdziałasz ale mam kilka rad by i bez tego sobie poradzić...-Chrisowi schlebiał podziw Deryla.
-WŁAŚCIWIE, to przyszliśmy w zupełnie innej sprawie.Prawda Chris?-Allie postanowiła przerwać przechwałki przyjaciela.
-A tak.Słuchaj, zgubiłem wczoraj klucze i pomyślałem, że może tutaj je znajdę.Gdybyś był tak miły i pozwolił mi ich poszukać...
-Jasne.Wchodźcie.
Mieszkanie Deryla wyglądało jak pole po bitwie.Najwyraźniej doskonale odzwierciedlało wczorajszą imprezę.Kartony po pizzy walające się po podłodze, resztki jedzenia na kanapie i puszki po piwie w kuwecie kota to tylko namiastka tego obrazu...
-Sorry, nie zdążyłem jeszcze posprzątać.-powiedział Deryl, ziewając.
-Nie przejmuj się.-Chris machnął ręką.
-No to jak wyglądały te klucze?
-Eee no, takie zwykłe, srebrne.Nic wyjątkowego w nich nie było.-powiedział Chris udając razem z Allie, że szuka owych kluczy.
-Właściwie to Chrisowi urwał się film i nie wie gdzie mógł zostawić te klucze.-powiedziała Allie by przyśpieszyć "przesłuchanie".
Deryl zaśmiał się głośno.
-Serio?!To ty musisz mieć naprawdę słabą głowę.-powiedział dalej się śmiejąc.
-Niby czemu?-Chris poczuł się urażony.
-Bo wypiłeś tylko dwa piwa.
-Ja?Ale jak to tylko dwa?
-Normalnie.Przyszedłeś w feralnym momencie, gdy alko się kończyło.Zdążyłeś wypić tylko dwa, wiem bo akurat w tym momencie gdy już niczego nie było, rozmawiałem z tobą.Eric pojechał do marketu po dostawę ale niestety wrócił dopiero po dwóch godzinach a ty wtedy się już zrywałeś.Wpadłeś wtedy na mnie, nie pamiętasz?
-To akurat pamiętam.-Chris był zamyślony.Przecież to niemożliwe, żeby po dwóch piwach wstawić się do takiego stanu by nic nie pamiętać.
-A Ginger?-dochodziła Allie.
-No nie.Nie mów, że nie pamiętasz co robiłeś z Ginger.
-Eee..-mimo wszystko Chris bardzo chciał pamiętać.
-O stary...Współczuje.
-No więc co z nią robiłem?
-Bardziej to ona z tobą robiła.Na parkiecie to omal cię nie zgwałciła no a potem poszliście na górę i wiadomo...Ginger tylko powiedziała, że rezerwuje sypialnie starych na godzinę i żeby nikogo nie wpuszczać.Ale co było dziwne to powiedziała, że gdyby Olivier się zjawił (a miał się zjawić) to żeby mu powiedzieć gdzie ją może znaleźć.No ale Olivier się nie zjawił bo starzy dowiedzieli się, że będzie melanż.
-Ale jak się dowiedzieli?
-Normalnie.Przeczytali sms-a ode mnie.-Deryl wzruszył ramionami.
-Nie do wiary....yyy dobra Deryl, dzięki za pomoc ale tutaj chyba nie ma tych kluczy.Sprawdzę jeszcze raz w domu.Narazie!-Chris i Allie dowiedzieli się więcej niż chcieli.Pospiesznie pożegnali się z Derylem i w ciężkim szoku wyszli na ulice.



Szczerze, nie wiem jak to się stało ale napisałam to w zaledwie dziesięć minut i już jestem w trakcie pisania kolejnej części.Strasznie lekko mi się to piszę.Uśmiecham się gdy piszę te sarkastyczne teksty głownych bohaterów.Uwielbam ich <3  

Niedługo kolejna część mam nadzieję, że czekacie na nią tak samo jak ja :*
~Rosee

423 czyt.
100%33
rosee00

opublikowała opowiadanie w kategorii przygodowe i szkolne, użyła 828 słów i 4638 znaków, zaktualizowała 27 sie o 18:04 ·

Komentarze (3)

 
  • Minka227

    Minka227 13 września

    No, no...zapowiada się ciekawie...

  • Jerzy

    Jerzy 27 sierpnia

    Pisz dłuższe teksty. Fabuła przyspiesza ale nadal za wolno.....

  • Somebody

    Somebody 27 sierpnia

    Dostałaś weny jak widzę Super, tobie się lekko pisze, mi się lekko czyta. Brawo i duża łapa